Bohaterowie do (nie)naśladowania

05.11.09, 10:51
dodajcie całą plejadę bohaterów biblijnych, mitologicznych, świętych i
męczenników.
niezłe stadko zboczeńców, morderców, psychopatów, dewiantów i masochistów...
proponuję zacząć od "stwórcy"
    • titta Re: Bohaterowie do (nie)naśladowania 05.11.09, 12:21
      Wypadalo by sie najpierw zapoznac, z czyms, o czym sie wypowiada.
      Zaloze sie, ze Bibli nie przecztales.
      • pfg Re: Bohaterowie do (nie)naśladowania 05.11.09, 13:22
        titta napisała:

        > Wypadalo by sie najpierw zapoznac, z czyms, o czym sie wypowiada.
        > Zaloze sie, ze Bibli nie przecztales.

        Hm, Biblia. Weźmy jakiś prosty przykład. Dawid, pomazaniec Boży, król Izraela,
        prorok, jedna z najważniejszych postaci Starego Testamentu. Uwiódł żonę swojego
        wiernego żołnierza, Uriasza, więc żeby się go pozbyć, wysłał go na pewną śmierć.
        Zaś gdy najstarszy syn Dawida, Amnon, zgwałcił swoją przyrodnią siostrę Tamarę,
        Dawid go nie ukarał. Gdy Amnona w akcie zemsty zabił jej rodzony brat, Absalom,
        Dawid skazał go na wygnanie. Dawid miał kilka żon i jeszcze więcej nałożnic.
        Słowem, erotoman, stawiający siebie i swoją rodzinę ponad prawem.

        O różnych pomniejszych królach Izraela i ich wyczynach nawet nie warto wspominać.
      • fackir przegrałaś (eś) 06.11.09, 18:11
        zacznij od początku - poronione stworzenie nieudanego świata to jeszcze nie
        przestępstwo, ale wygnanie z raju wg. dzisiejszych standardów jak najbardziej -
        znęcanie się nad słabymi i umysłowo niedorozwiniętymi, nieświadomymi tego co
        robią istotami. kara zupełnie niewspółmierna do winy. dalej potop, sodoma i
        gomora, wieża babel ...
        a może Mojżesz? - wielokrotny morderca.
    • mario-radyja Niezle, niezle. 05.11.09, 13:22
      A to wszystko moje ulubione powieści. I nigdy nie wybaczę, że Nobla
      dostał ten nudziarz Reymont, a nie Żeromski. Wendetta forever!
      • roman512 Re: Niezle, niezle. 05.11.09, 16:47
        No prosze! A myslalem ze jestem odosobniony w moich pogladach :)
        Ja również od lat szkolnych przeżywam czemu to Żerosmki nie dostał Nobla.

        Żeromski był troszeczke zbyt wrogo nastawiony do Niemców i Żydów w swych powieściach, i dlatego Reymont wygrał.
        • abs_ik Re: Niezle, niezle. 05.11.09, 18:05
          Heh, ja też uważam, że Żeromskiemu się Nobel należał. Za to pierwszorzędnemu
          pisarzowi drugorzędnemu Sienkiewiczowi nie bardzo :)
        • ewa9717 Re: Niezle, niezle. 05.11.09, 19:14
          E tam, Żeromski to grafoman ;)
        • angazetka Re: Niezle, niezle. 08.11.09, 10:48
          Żeromski to grafoman erotoman, a nie pisarz godny Nobla.
    • rock73 Bohaterowie do (nie)naśladowania 05.11.09, 13:29
      Konrad Wallenrod (...) przebiera się w krzyżacki komtur

      Ja rozumiem, że Autor w swojej postawie patriotycznej jest aż tak
      antyniemiecki i antykrzyżacki, że rzeczownik "komtur" odmienia jako
      nieżywotny, pozbawiając w ten sposób jego desygnat wszelkich cech ludzkich.
      Ale jak miałoby wyglądać "przebieranie się w krzyżacki komtur"? Konrad
      Wallenrod zabił komtura, zdarł z niego skórę i zrobił sobie z niej ubranie?
      Jak Hannibal Lecter? Humor zeszytów szkolnych, tym razem w wykonaniu
      dziennikarza GW!
      • rock73 Re: Bohaterowie do (nie)naśladowania 05.11.09, 13:55
        Heh, poprawili. :)
      • morekac Re: Bohaterowie do (nie)naśladowania 05.11.09, 17:38
        Może ten "krzyżacki komtur" był użyty jako "płaszcz krzyżacki" - dosyć
        nowatorskie znaczenie :-)
        Ktoś pamięta Zenona Ziembiewicza z 'Granicy' Nałkowskiej?
        • abs_ik Re: Bohaterowie do (nie)naśladowania 05.11.09, 18:03
          Ad. komtur - też mi wyszło, że stąd się wzięła pomyłka.

          Ad. Ziembiewicz - jego przynajmniej nie przedstawiali nam jako bohatera
          pozytywnego. Ale już taki Kmicic na przykład...
          • morekac Re: Bohaterowie do (nie)naśladowania 08.11.09, 21:06
            Z Z.Ziembiewiczem masz rację - ale dla mnie ta lektura to była trauma...
            Kmicic...Warchoł i sadysta wedle dzisiejszych standardów: nawet po swojej
            duchowej przemianie Kuklinowskiego przypiekał... Za swoje czyny dzisiaj dostałby
            dożywocie (w kronikach policyjnych występowałby jako Andrzej K. pseudonim
            Babinicz, herszt bandy terroryzującej Żmudź) i status agenta w IPN-ie ;-).
            • jakw Re: Bohaterowie do (nie)naśladowania 10.11.09, 10:17
              No i jeszcze stanąłby pewnie przed Trybunałem Haskim w sprawie
              zbrodni wojennych dowodzonych przezeń Tatarów popełnionych na
              ludności Prus Książęcych...
    • drakaina Bohaterowie do (nie)naśladowania 05.11.09, 14:09
      Pomysł fajny, tekst niedobry.
    • matt7893 Polskie utwory zle interpretowane w szkolach 05.11.09, 15:48
      Polskie szkoly zle interpretuja Polskie utwory.
      Np. Lalka to nawieksza kiedykolwiek gloryfikacja kapitalizmu
      i nic wiecej. Najwieksza reklama kofortortowego zycia
      i wydawania pieniedzy w gotowce przy kazdej okazji.
      Watek osobisty jest to molo znaczacy dodatek.
      Jest on wszedzie:

      "— Wybornie. I w sklepie jest nieźle, trochę zwiększyły się nam obroty. W
      styczniu i lutym mieliśmy targu za dwadzieścia pięć tysięcy rubli… Staś
      kochany!… Osiem miesięcy nie było go w domu… Bagatela… Może siądziesz?"

      " Pamiętasz — rzekł — ile wziąłem pieniędzy, gdym stąd wyjeżdżał?

      323— Trzydzieści tysięcy rubli, całą gotówkę.

      — A jak ci się zdaje: ile przywiozłem?

      325— Pięćdzie… ze czterdzieści tysięcy… Zgadłem?… — pytał Rzecki, niepewnie
      patrząc na niego.

      326Wokulski nalał szklankę wina i wypił ją powoli.

      327— Dwieście pięćdziesiąt tysięcy rubli, z tego dużą część w złocie — rzekł
      dobitnie. — A ponieważ kazałem zakupić banknoty, które po zawarciu pokoju
      sprzedam, więc będę miał przeszło trzysta tysięcy rubli…"

      "Trzydzieści tysięcy rubli znaczą tyle, co sześćdziesiąt drobnych warsztatów
      albo sklepików, z których żyją całe rodziny. I to ja mam byt ich zniszczyć,
      wyssać z nich ludzkie dusze i wypędzić na ten śmietnik?…"

      "Z Moskwy obstalunki za dziesięć tysięcy rubli, na początek maja."

      "Albo weźmy takie głupstwo jak powóz?… Gdybym miał powóz, mógłbym ją teraz
      odesłać do domu z ciotką, i znowu zawiązałby się między nami jeden węzeł… Tak,
      powóz przyda mi się w każdym razie. Przysporzy z tysiąc rubli wydatków na rok,
      ale cóż zrobię? Muszę być gotowym na wszystkich punktach."

      "To na nic. Byłam przecie w szwalni. Ale z ośmiu rubli na miesiąc nikt nie
      wyżyje. Wreszcie — jestem tyle jeszcze warta, że mogę nikogo nie obszywać."

      "Mam wprawdzie — odparł Wokulski — u moskiewskich fabrykantów kredyt do
      wysokości trzech, nawet czterech milionów rubli, ale jeszcze nie wiem, czy
      pójdą ich wyroby."

      "Mam wprawdzie — odparł Wokulski — u moskiewskich fabrykantów kredyt do
      wysokości trzech, nawet czterech milionów rubli, ale jeszcze nie wiem, czy
      pójdą ich wyroby."

      "W dusznym i ciemnym jak wędlarnia[327] pokoju, gdzie mi flaki podano,
      siedziało ze sześciu jegomościów przy jednym stole. Byli to ludzie spasieni i
      dobrze odziani; zapewne kupcy, obywatele miejscy, a może i fabrykanci. Każdy
      wyglądał tak na trzy do pięciu tysięcy rubli rocznego dochodu."

      "Proszę panów — mówił Wokulski — gdyby łokieć mego perkalu kosztował tylko o
      dwa grosze taniej niż dziś, wówczas na każdym milionie kupionych tu łokci ogół
      oszczędziłby dziesięć tysięcy rubli…"

      "„Panie! Ważna wiadomość: za kilka dni Łęckim sprzedają kamienicę, a jedynym
      kupcem będzie baronowa Krzeszowska, ich kuzynka i nieprzyjaciółka. Wiem z
      pewnością, że zapłaci za dom tylko sześćdziesiąt tysięcy rubli"

      "A co powiedzą moi wspólnicy?… Ach, dużo mnie to obchodzi!… Mam 45 000 rubli
      rocznie"

      "Ubrawszy się Wokulski usiadł do rachunków pijąc przy tym czystą herbatę. Po
      ukończeniu ich napisał depeszę do Moskwy o asygnację[384] na sto tysięcy rubli
      i drugą do ajenta w Wiedniu, ażeby wstrzymał pewne obstalunki."

      "Pan Łęcki robi się szary na twarzy.

      — Dziewięćdziesiąt tysięcy rubli po raz… trzeci!… — powtarza komornik i uderza
      małym młotkiem o zielone sukno.

      — Szlangbaum kupił!… — odzywa się jakiś głos na sali."

      1 rubel Rosyjski w przeliczeniu kruszcowym (nie numizmatycznym duzo
      wiekszym)
      to 10 dzisiejszych dolarow.
    • laeta Czy bohater musi być "do naśladowania"?? 06.11.09, 09:20
      Przecież na przykładzie różnych postaci można pokazać wiele postaw, niekoniecznie pozytywnych, ale obecnych w życiu społecznym i w sytuacjach osobistych. Licealista musi też uczyć się oceniać, mieć własne zdanie i wyrażać je, nie tylko "naśladować" wzory i ideały.
      • fackir Fakt - niestety wymaga się "właściwej" interpretac 07.11.09, 09:09
        nie dowolnej, za dowolność jest pała.
        jest też pełno tematów wypracowań w stylu - twój ulubiony bohater, wzór do
        naśladowania itp...
        inna sprawa, że książki te w większości nie były pisane dla dzieci a tym
        bardziej nie na lektury szkolne.
        • jakw Re: Fakt - niestety wymaga się "właściwej" interp 10.11.09, 10:14
          fackir napisał:


          > inna sprawa, że książki te w większości nie były pisane dla dzieci
          > a tym bardziej nie na lektury szkolne.
          Dokładnie tak, ja np. "Ludzi bezdomnych" czy "Lalkę" doceniłam parę
          ładnych lat po maturze, mając już pewien zasób doświadczeń
          życiowych. Dla mnie w wieku 17-18 lat były to książki słabo
          przyswajalne.
    • jakw Re: Bohaterowie do (nie)naśladowania 06.11.09, 19:07
      Bohaterowie w lekturach nie są po to, żeby ich naśladować ale po to,
      żeby pisać o nich wypracowania. Więc może lepiej, że nie są wszyscy
      idealni, bo uczniowie zasnęliby, pisząć kolejną charakterystykę
      bohatera-ideału...
      • morekac Re: Bohaterowie do (nie)naśladowania 08.11.09, 21:33
        Nie są idealni, bo nieszczęśni pisarze nie wiedzieli, że piszą właśnie przyszłe
        lektury szkolne. Gdyby wiedzieli, ich bohaterowie byliby bez skazy i nudni jak
        Skrzetuski Jan.
    • fun88 Re: Bohaterowie do (nie)naśladowania 08.11.09, 21:47
      fackir napisał:

      > dodajcie całą plejadę bohaterów biblijnych, mitologicznych, świętych i
      > męczenników.
      > niezłe stadko zboczeńców, morderców, psychopatów, dewiantów i masochistów...
      > proponuję zacząć od "stwórcy"
      A któż to wszystko pisał. Ludzie z mózgami zżartymi przez wódę, prochy albo
      syfilis.
Pełna wersja