wracam do tematu nauczycieli

09.01.10, 22:09
PRECZ Z KARTĄ NAUCZYCIELA.
Niech w szkołach pozostaną najlepsi nauczyciele z dobrymi pensjami, a nieudacznicy, nawet ci podparci jakimiś tytułami (mianowany, dyplomowany) niech idą SPRZĄTAĆ ULICE.
DOŚĆ OCHRONY DLA NIEUDACZNIKÓW.
DOŚĆ OCHRONY DLA LENIWYCH TĘPAKÓW, zwanych czasami nauczycielami.

Poziom wielu szkół sięgnął DNA.

I niech nikogo nie pocieszają wyniki przyjęć na studia.
Wiem, to po swoich dzieciach.
STUDIA, TO NIE WYNIK NAUKI W LO, ALE KOREPETYCJI.
Niestety.

A DOBRYM NAUCZYCIELOM, SUPER DOBRE WYNAGRODZENIE.
Niech zostaną najlepsi, niech przyjmą młodych zdolnych, niech szkoła nie będzie przechowalnią dla .....................(sorry, niecenzuralne)


ps
Przed chwilą znów się "wkułem".
Mój synuś w liceum, po pół godzinnej nauce z ojcem (tuż po Sylwestrze) dostał piątkę ze sprawdzianu, choć przedtem nic z tematu nie kumał.
i powtórzę
PRECZ Z NIEUDACZNYMI NAUCZYCIELAMI.
Wpuścić do szkół młodych, choćby niemianowanych, niedyplomowanych, ale MĄDRYCH
    • witoldzbazin Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 22:12
      Każdy zawód POwinien mieć taka kartę przywilejów hehehehe
    • wariant_b Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 22:23
      A masz pomysł kim zastąpić niedobrych nauczycieli i z czego
      płacić dobrym, oraz po czym poznać, że nauczyciel jest dobry?
      I czym wytłumaczysz oczywiste marnotrawstwo, by dobry i dobrze
      opłacany nauczyciel uczył głupie dzieci, którym się nie chce uczyć?
      Albo bystre dzieci biednych rodziców, którym się nie chce płacić.
      • jackowrzesnianin Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 22:36
        przepraszam PŁACIĆ za co??
        Płacę podatki.

        a jak poznać dobrych nauczycieli??
        Bardzo łatwo.
        Wystarczy spytać byłych uczniów.
        Na jakie studia dostali się bez "korków" i dzięki jakim nauczycielom (ja swoich potrafię wymienić)
        a skąd ich wziąć??
        To jasne z "młodych zdolnych" i tylko jeden problem:
        JAK ZWOLNIĆ STARYCH LENIWYCH, ALE Z DYPLOMAMI.
        I UWAGA
        nie neguję wszystkich starszych nauczycieli. Ci dobrzy niech uczą póki zdrowia starczy nawet odbierając należną im emeryturę.
        Neguję tępaków niezależnie od wieku


        Kocham cię życie!
        • wariant_b Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 23:06
          jackowrzesnianin napisał:
          > przepraszam PŁACIĆ za co??
          > Płacę podatki.

          Za podatki masz takich nauczycieli, jakich masz.
          Na lepszych nie wystarczy.

          > Wystarczy spytać byłych uczniów.
          Chciałeś młodych, czy dorabiających emerytów?

          > (ja swoich potrafię wymienić)
          Domyślam się, że nauki pobierałeś jeszcze za PRL-u, kiedy nikt
          nie liczył się z kosztami i łamano godność ludzką bezprawnie
          zwalniając niepokornych nauczycieli z pracy, aby nie mieli
          złego wpływu na młodzież. Ale teraz mamy demokrację i nauczyciele
          mogą sami sobie wybrać najgorszego młota na dyrektora.
          • jackowrzesnianin Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 23:15
            Płacę podatki, a nauczycieli mam takich, jak dyrektorzy szkół i karta nauczyciela przyzwala. Za te same pieniądze mogę mieć dobrych nauczycieli (gdyby nie karta nauczyciela i tępi dyrektorzy szkół)

            Czy młodych czy emerytów??
            A jaka różnica??
            Byle umieli nauczyć.
            Czy kiedy będzie zagrożone twoje życie spytasz lekarza ile ma lat?????

            Tak nauki pobierałem w PRL, a jako "ścisłowiec" wspominam nauczycieli matematyki, fizyki kompletnie nieuwikłanych w politykę.
            I nie zastawiaj się komuną, o której nie masz pojęcia.
            • barnacle.bill.the.sailor Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 23:51
              Zgodzisz się na podwyższenie podatków jako jedynego sposobu na zapewnienie
              wynagrodzeń, które przyciągnęlyby do zawodu nauczycielskiego tych najlepszych ?...
              • jackowrzesnianin Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 23:54
                bzdura.
                Te same pieniądze starczą dla dobrych.
                Problemem jest karta nauczyciela i NIEUSUWALNOŚĆ TĘPAKÓW
                • barnacle.bill.the.sailor Re: wracam do tematu nauczycieli 10.01.10, 00:13
                  jackowrzesnianin napisał:

                  > bzdura.
                  > Te same pieniądze starczą dla dobrych.

                  Podobno jesteś ściślakiem, więc nie powinno ci sprawić żadnego problemu proste
                  zadanie z matematyki:

                  Wójt gminy na płace dla nauczycieli ma w budżecie X złotych miesięcznie. W
                  gminie jest 100 nauczycieli, z czego 80 marnych. Pensja nauczyciela wynosi zatem
                  X/100. Każdy nauczyciel uczy 30 dzieci. Wójt postanawia pozbyć się miernych i na
                  ich miejsce przyjąć najlepszych, jednak aby ich przyciągnąc musi zaoferować im
                  pensję trzykrotnie wyższą, tj. 3X/100. Pytanie: jak mając do dyspozycji nadal te
                  same X złotych podnieść 100 nauczycielom trzykrotnie pensje ?


                  > Problemem jest karta nauczyciela i NIEUSUWALNOŚĆ TĘPAKÓW

                  Znasz kartę nauczyciela ?...
                  • jackowrzesnianin Re: wracam do tematu nauczycieli 10.01.10, 00:20
                    z matematyki może ok, ale z życia????
                    Tępy nauczyciel dyplomowany zarabia tyle, że dobry młody bardzo chętnie przyjmie jego pensję.
                    Widzę, że nie znasz podstaw, albo "udajesz głupa"
                    • barnacle.bill.the.sailor Re: wracam do tematu nauczycieli 10.01.10, 00:30
                      jackowrzesnianin napisał:

                      > z matematyki może ok, ale z życia????

                      A co, w życiu można z X zrobić 3X ?... ;))) O ile mi wiadomo, to tylko
                      niejakiemu Jezusowi udało się nakarmić 5 tys. ludzi 5 bochenkami chleba i paroma
                      rybkami... ;)))

                      > Tępy nauczyciel dyplomowany zarabia tyle, że dobry młody bardzo chętnie
                      przyjmie jego pensję.
                      > Widzę, że nie znasz podstaw, albo "udajesz głupa"

                      Gdybyś ty znał podstawy, nie płótłbyś takich bzdur... ;))) Ile wynosi
                      wynagrodzenie dyplomowanego ?
                      • jackowrzesnianin Re: wracam do tematu nauczycieli 10.01.10, 00:37
                        wiem, ale nie powiem.
                        Czekam na Ciebie
                        • barnacle.bill.the.sailor Przecież to żadna tajemnica... ;))) 10.01.10, 20:55
                          wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego od stycznia 2009 r. wynosi 2.485 zł
                          (wzrost o 105 zł) natomiast od września wzrośnie o 125 zł i wyniesie 2.610 zł.


                          Oczywiście jest to wynagrodzenie brutto. Podtrzymujesz swoje twierdzenie, że
                          takie pieniądze skuszą np. najlepszych absolwentów filologii angielskiej do
                          pracy w szkole ?... ;)))
                          • angrusz1 Re: Przecież to żadna tajemnica !!! 11.01.10, 09:28
                            że w szkole jest masę patologii .
                            Jedna to zatrudnianie nauczycieli .

                            W i w okolicach Częstochowy jest mnóstwo nauczycieli języka
                            angielskiego .
                            Przecież można wybierać , przebierać i zatrudniać najlepszych ; a po
                            czym to poznać , że kandydat jest najlepszy ?
                            To jest naiwność piszącego . Wynik na dyplomie , ba stopnie w
                            indeksie, jeszcze nie świadcza o tym, że kandydat do pracy będzie
                            solidnie pracował . Może z chwila przyjęcia , " zachorować " bo ...
                            bo ma pilne tłumaczenie związane z wyjazdem zagranicznym na targi (
                            świetny w tym jest ) .

                            A czy dyrektorzy chcą dobrych nauczycieli ?
                            Oni chca takich , którzy nie będą sprawiać trudności dyrektorowi,
                            rodzicom ( przyszłym wyborcom dyrektora ) , i uczniom - czyli
                            takiego , który stawia wysokie stopnie za nic i żadnych jedynek (
                            wszyscy zadowoleni ) .

                            Wszka dobry nauczyciel to taki , który rzetelnie ocenia . No i wtedy
                            pojawiają się jedynki na koniec roku a potem i na egzaminie
                            poprawkowym no i w konsekwencji brak promocji - ale tu problem , bo
                            klasa liczy juz tylko 25 osób i kolejny ubytek spowoduje brak
                            podziału na grpy - organ założycielski nie chce dopłacać , brak
                            pracy dla tegoż nauczyciela i innych nauczycieli .

                            Bernacle pisze :

                            " pieniądze skuszą np. najlepszych absolwentów filologii angielskiej
                            do
                            pracy w szkole ?... ;))) "

                            A czy muszą być najlepsi ?

                            Wszka do pewnych klas nie potrzeba aż takich fachowców ale całkiem
                            zykłych , byle uczciwych , nie łapówkowiczów ale ...

                            Ale nauczyciel musi mieć warunki do nauczania ; czyli nie może
                            ciągle na lekcji walczyć z koszem na glowie .

                            A w niektórych szkołach to jest norma : technika ( prawie
                            wszystkie ) , zawodówki, kiepskie licea no i gimnazja .
                            W takich szkołach zawsze w klasie znajdzie się 2-2 stadionowych
                            chuliganów , którzy świadomie sanbotuja lekcję i zakłócają jej
                            przebieg .
                            Trudno wtedy uczyć - buczenie, stadionowe spiewy itd .
                            A dyrekcja chowa głowę w piasek . zatrudniła " świetnego "
                            anglistę , to niech sobie radzi .


                            A on z chamstwem sobie nie radzi, bo on świetnie zna i potrafi uczyć
                            angielskiego ale tych , którzy tego chcą .


                            Teraz kolejny postulat : wynagradzanie najlepszych .

                            I tu pytanie : a który jest najlepszy ?
                            Bo najczęściej nim si ę okazuje ten , który ma względy dyrektora np
                            ten od związków zawodowych ,który za ę będzie zasiadal w komisji
                            wybierajacej dyrektora ( może tego samego na kolejną kadencje ) .
                            Ot i na prostym przykładzie dowidodłem, ze taki słuszny , słuszny na
                            papierze postulat w praktyce jest karykaturalnie wykonywany .

                            Powtórzę , jest bardzo dużo patologii w oświacie .
                            A kierownictwo MEN , kuratoriów nie mają ochoty z nimi walczyć, bo
                            tkwią w nich po uszy .
                            • angrusz1 Re: Przecież to żadna tajemnica !!! 11.01.10, 09:38


                              że w szkole jest masę patologii .
                              Jedna to zatrudnianie nauczycieli .

                              W i w okolicach Częstochowy jest mnóstwo nauczycieli języka
                              angielskiego .
                              Przecież można wybierać , przebierać i zatrudniać najlepszych ; a po
                              czym to poznać , że kandydat jest najlepszy ?

                              To jest naiwność piszącego .

                              Wynik na dyplomie , ba stopnie w
                              indeksie, jeszcze nie świadczą o tym, że kandydat do pracy będzie
                              solidnie pracował . Może z chwilą przyjęcia , " zachorować " bo ...
                              bo ma pilne tłumaczenie związane z wyjazdem zagranicznym na targi (
                              świetny w tym jest ) .

                              A czy dyrektorzy chcą dobrych nauczycieli ?
                              Oni chcą takich nauczycieli , którzy nie będą sprawiać trudności
                              dyrektorowi,
                              rodzicom ( przyszłym wyborcom dyrektora ) , i uczniom - czyli
                              takiego , który stawia wysokie stopnie za nic i żadnych jedynek (
                              wszyscy zadowoleni ) .

                              Wszak dobry nauczyciel to taki , który rzetelnie ocenia . No i wtedy
                              pojawiają się jedynki na koniec roku a potem i na egzaminie
                              poprawkowym no i w konsekwencji brak promocji - ale tu problem , bo
                              klasa liczy już tylko 25 osób i kolejny ubytek spowoduje brak
                              podziału na grupy - organ założycielski nie chce dopłacać , co
                              skutkuje brakiem
                              pracy dla tegoż nauczyciela i innych nauczycieli .

                              Bernacle pisze :

                              " pieniądze skuszą np. najlepszych absolwentów filologii angielskiej
                              do
                              pracy w szkole ?... ;))) "

                              A czy muszą być najlepsi ?

                              Wszak do pewnych klas nie potrzeba aż takich fachowców , ale całkiem
                              zwykłych , byle uczciwych , nie łapówkowiczów ale ...

                              Ale nauczyciel musi mieć warunki do nauczania ; czyli nie może
                              ciągle na lekcji walczyć z koszem na głowie .

                              A w niektórych szkołach to jest norma : technika ( prawie
                              wszystkie ) , zawodówki, kiepskie licea no i gimnazja .
                              W takich szkołach zawsze w klasie znajdzie się 2-3 stadionowych
                              chuliganów , którzy świadomie sabotują lekcję i zakłócają jej
                              przebieg .
                              Trudno wtedy uczyć - buczenie, stadionowe śpiewy itd .
                              A dyrekcja chowa głowę w piasek . Zatrudniła " świetnego "
                              anglistę , to niech sobie radzi .


                              A on z chamstwem sobie nie radzi, bo on świetnie zna i potrafi uczyć
                              angielskiego, ale tych , którzy tego chcą .


                              Teraz kolejny postulat : wynagradzanie najlepszych .

                              I tu pytanie : a który jest najlepszy ?
                              Bo najczęściej nim się okazuje ten , który ma względy u dyrektora np
                              ten od związków zawodowych ,który za chwilę będzie zasiadał w
                              komisji
                              wybierającej dyrektora , może tego samego na kolejną kadencje .
                              Ot i na prostym przykładzie dowiodłem, że taki słuszny , słuszny na
                              papierze postulat, w praktyce jest karykaturalnie wykonywany .

                              Powtórzę , jest bardzo dużo patologii w oświacie .
                              A kierownictwo MEN , kuratoriów nie mają ochoty z nimi walczyć, bo
                              tkwią w nich po uszy .
                              • angrusz1 Może upowszechnić ten sposób 03.02.10, 10:02
                                dyscyplinowania chuliganów :

                                wiadomosci.onet.pl/2699,2122341,katowice_koniec_samowolki_gimnazjalistow,wydarzenie_lokalne.html
    • etta2 Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 22:24
      To nie problem nauczycieli, a twojego potomka. Szkoda, że nie jestes
      tego świadom.
      • jackowrzesnianin Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 22:29
        tzw BZDURA DO KWADRATU.
        bo jeżeli potomek po pół godzinie z ojcem, kuma więcej niż po 30 godzinach lekcyjnych to jednak problem nauczyciela
        Bo jeżeli w klasie potomka nie kuma nikt, jeżeli nie chodzi na korki??
        To są fakty.

        i powtórzę
        doceniam pracę nauczycieli, uważam, że powinni być wysoko wynagradzani.

        ALE NAUCZYCIELE, A NIE NIEUDACZNICY, którzy mianują się nauczycielami (przez zasiedzenie)
        • wariant_b Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 22:36
          To per morda poświęciłeś swojemu potomkowi mniej więcej tyle samo
          czasu, co nauczyciel, który ma takich trzydziestkę.
          Chyba, że marnował czas i zajmował się wszystkimi na raz,
          bo wtedy to nikt go nie słuchał.
          • jackowrzesnianin Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 22:44
            i ciekawe, że nas było w klasie więcej niż 30 i jakoś się dało.
            I ciekawe, że dziś są nauczyciele, którym "się udaje".

            trzeba tylko UMIEĆ I CHCIEĆ, a nie barć "pensję" i mieć wszystko w....., albo też siedzieć w zawodzie, nie mając do tego żadnych predyspozycji.
            \NP nie wystarczy umieć matematykę (to łatwe), trzeba umieć tą wiedzę przekazać (TO JUŻ SZTUKA)
            Kocham cię życie!
        • tujacek Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 22:40
          1) Nauczyciela są jak ludzie we wszystkich innych zawodach. Jedni
          lepsi, drudzy gorsi. I tak będzie zawsze.
          2) To ty nie kumasz, że twoja pociecha ma jakiś problem z tym i
          morze innymi nauczycielami. A ciebie może po prostu się boi ;)
          Pomijam tu fakt ewidentny, że opieka nad dzieckiem (pomoc, praca z
          nim, udzielanie mu pomocy, wsparcia, miłości) to twoje elementarne
          obowiązki. Jak tego nie rozumiesz, to zamiast dziecka trzeba było
          sobie sprawić lepszy model samochodu. Przynajmniej w instrukcji
          miałbyś napisane, jakie ma osiągi, nawet jakby nie spełniały twoich
          oczekiwać. W końcu nie każdego stać na topowy model :>>>>
          • remez2 Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 22:42
            :-)))
          • jackowrzesnianin Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 22:52
            Jakoś tak jest, że moje dziecko się mnie nie boi, w dodatku jest ambitne.
            Napisałeś o moich elementarnych obowiązkach.
            A JAKIE SĄ ELEMENTARNE OBOWIĄZKI NAUCZYCIELA???
            Mój starszy syn studiuje na UAM (studia dzienne), dzieci moich braci studiują na medycynie, albo prawie. (za pierwszy podejściem)
            To są naprawdę mądre dzieciaki.
            I tylko jeden problem.
            WSZYSCY KORZYSTALI Z "KORKÓW".

            aha i nie pitol mi o samochodzie, bo twoja wypowiedź na kilometr śmierdzi NIEUDACZNYM NAUCZYCIELEM.

            POWTÓRZĘ

            Niech nauczyciele dobrze zarabiają, ale JAK SĄ DOBRZY W SWOIM FACHU, a nieudaczników "na ulicę"
            A mnie staremu wystarczyli dobrzy nauczyciele w szkole i też studiowałem, tam gdzie chciałem
            • tujacek Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 23:03
              Jesteś bezczelny i arogancki. Jak ci się moja wypowiedź nie podoba
              to twój problem. Może nie rozumiesz, że w życiu napotyka się różne
              przeszkody. Ale na pewno jesteś chamem, który każdego człowieka,
              który z jakichś powodów ci się nie podoba, wdeptałbyś w ziemię.
              Jedno, czego się nauczyłem w życiu, to tego, że takich chłystków jak
              ty należy tępić przy pierwszym podejściu, bo przy następnym trzeba
              się bardziej ubabrać!

              A już nie do ciebie, tylko do innych "normalnych", którzy niestety
              rzadko zabierają głos publicznie i są wypierani z dyskusji przez
              takie wypierdki jak ty.
              Moje dzieci studiują na topowych kierunkach na topowych uczelniach w
              Polsce. I nigdy nie brały korepetycji, choć wielokrotnie narzekały
              na swoich nauczycieli. Bardzo rzadko zajmowałem się ich sprawami
              szkolnymi, ale nigdy nie wydziwiałem, kiedy mnie o pomoc poprosili,
              tylko starałem się im pomóc jak tylko mogłem.
              • jackowrzesnianin Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 23:18
                bardzo mi się podoba, tym bardziej, że "MORZE JEST SZEROKIE I GŁĘBOKIE", a "może" to całkiem co innego.:):):)
                • tujacek czujesz się lapszy? n/t 09.01.10, 23:23
                  • jackowrzesnianin Re: czujesz się lapszy? n/t 09.01.10, 23:28
                    zatkało filozofa????
                    bywa:):)
                    • tujacek Re: czujesz się lapszy? n/t 09.01.10, 23:47
                      Popełniłem co najmniej jeszcze jeden błąd w tamtym poście.
                      Napisałem "oczekiwać" zamiast "oczekiwań".
                      Błędy ortograficzne, gramatyczne, logiczne i merytoryczne w swoich
                      postach znajdź sam.
                      • jackowrzesnianin Re: czujesz się lapszy? n/t 09.01.10, 23:50
                        ortograficzne pewnie znajdę, merytorycznych NIE
    • woda_woda Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 09.01.10, 23:11
      Miewam kontakty z nauczycielami i w większości wypadków jest to
      dramat.
      • remez2 Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 09.01.10, 23:15
        Gdyby nawet tak było, to forma wypowiedzi jest poniżej krytyki.
        • jackowrzesnianin Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 09.01.10, 23:21
          masz rację. Powinienem pogłaskać i mówić "przez ogródek"

          Tylko po co????
          • remez2 Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 09.01.10, 23:42
            Jakiś "mysiaty" wyciął moją odpowiedź więc powtórzę.
            Nie. Pisz tak jakbyś chciał aby pisały Twoje dzieci.
            > Tylko po co????
            Look up.
      • tujacek Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 09.01.10, 23:15
        Ja czytam artykuły w gazetach. W większości wypadków jest to dramat
        i koszmar.
        • woda_woda Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 09.01.10, 23:18
          tujacek napisał:

          > Ja czytam artykuły w gazetach. W większości wypadków jest to
          dramat
          > i koszmar.

          Nie czytaj.
          • tujacek Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 09.01.10, 23:21
            Ucz dzieci sama.
        • jackowrzesnianin Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 09.01.10, 23:52
          ???????????????

          chciałbym, aby moje dzieci pisały logicznie i zgodnie z prawdą, nawet jeżeli jest przykra,( np dla części nauczycieli)
      • volupte Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 10.01.10, 00:22
        18 godzin pracy dydaktycznej tygodniowo .Duzo to czy
        mało?biznes.interia.pl/praca/wynagrodzenia/news/wynagrodzenia-w-nauce-i-szkolnictwie-w-2008-roku,1296949,5163?gclid=CKns7YW5mJ8CFUqF3godzzSqGQ
        • jackowrzesnianin Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 10.01.10, 00:29
          przepraszam, nie mówię o godzinach pracy, ale o kwalifikacjach merytorycznych
          Temat "pensum" jest zupełnie odrębny.
          • volupte Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 10.01.10, 00:57
            No nie tak bardzo w myśl zasady, jaka płaca taka praca.
            • jackowrzesnianin Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 10.01.10, 01:06
              Znam inną zasadę.
              Jaka praca, taka płaca.
              NIESTETY, NIE DOTYCZY TO NAUCZYCIELI
              Bo tam "CZY SIĘ STOI CZY SIĘ LEŻY "x" TYSIĘCY SIĘ NALEŻY"
              • volupte Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 10.01.10, 01:16
                Ta zasada na która sie powołujesz, obowiazuje tam gdzie płaca nie jest z góry
                ustalona.Uważam jednak, że nauczyciele za swoje 18 godz pracy tygodniowo nie
                mają tak źle. A trzeba dodac wile dni wolnego ,wakacje ,ferie itd. też przeciez
                platne.
                • jackowrzesnianin Re: Zgadzam się z jackowrzesnianinem. 10.01.10, 01:22

                  to mnie nie rusza.
                  Niech zarabiają.
                  byle byli dobrzy w tym co robią.
                  powtórzę:
                  dobrzy niech zarabiają dobrze, a źli"ulice zamiatać"
    • volupte Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 23:53
      co jet z tym wątkiem ? Pojawia sie i znika i znika.....:-)
      • remez2 Re: wracam do tematu nauczycieli 09.01.10, 23:57
        volupte napisał:

        > co jet z tym wątkiem ? Pojawia sie i znika i znika.....:-)
        To taka sztuczka 'mysiatych".
        • volupte Re: wracam do tematu nauczycieli 10.01.10, 00:01
          Ty tez kosz dawałeś ale nie zdazyłem przeczytac bo znikło:-)
          • remez2 Re: wracam do tematu nauczycieli 10.01.10, 00:12
            Ty tez kosz dawałeś ale nie zdazyłem przeczytac bo znikło:-)
            Tak. Za formę, nie za meritum. :-)
            • jackowrzesnianin Re: wracam do tematu nauczycieli 10.01.10, 03:29
              a co Ci nie pasuje w formie?????
              Niepolityczna inżynierska bezpośredniość???????

    • tytanya Re: wracam do tematu nauczycieli 10.01.10, 06:12
      Idź do nauczyciela/cielki tego przedmiotu i po prostu zwróć jej
      uwagę, ze syna nie nauczył/a.


      jackowrzesnianin napisał:

      ps
      > Przed chwilą znów się "wkułem".
      > Mój synuś w liceum, po pół godzinnej nauce z ojcem (tuż po
      Sylwestrze) dostał p
      > iątkę ze sprawdzianu, choć przedtem nic z tematu nie kumał.
      > i powtórzę
    • mirage72 Re: wracam do tematu nauczycieli 10.01.10, 08:50
      Zgadzam sie, ze dosc tepakow, ale poszerzmy temat. Dosc
      nieudacznikow lekarzy,policjantow,urzednikow,dyrektorow,
      ministrow,itd etc, a na koncu dosc tepakow rodzicow.Wywalic ich
      wszystkich, a rodzicow pozmieniac.Ciekawe co odpowiedzialby jackowi
      hudraulik, gdyby ten zostal nazwany tepakiem. Ano w tym kraju jest
      tak, ze kazdy na wszystkim sie zna, a im glupszy, tym lepiej sie zna
      na wszystkim. To troche tak jak z alkoholikiem jest, jak takiemu sie
      powie,ze ma problem to powie,ze to nieprawda.Natomiast prawda jest,
      ze system chroni zlych nauczycieli (tak jak chroni nieudacznikow w
      innych zawodach, niestety).Sa zli i dobrzy nauczyciele,a wszyscy
      zarabiaja tak samo. Sa nauczyciele, ktorzy przygotowuja do np
      matury, i sa tacy, ktorzy praktycznie nie maja zadnej
      odpowiedzialnosci i dodatkowych obowiazkow. Biorac pod uwage
      niektore bezszensowne zarzadzenia wydawane przez MEN, a jest tego
      zoraz wiecej, no to nie ma sie czemu dziwic. Jakie MEN, taka bedzie
      szkola , i tam prosze kierowac swoje zazalenia, i tam prosze wyslac
      list z zazaleniem. Rezultat bedzie taki,ze do danej szkoly przyjdzie
      tzw wizytacja i stwierdza, ze wszystko jest ok, bo wizytatorami sa
      czesto kiepscy nauczyciele, ale majacy znajomosci w kuratorium. Jak
      z tego widac bez rewolucji, nie bedzie zadnej poprawy, a rewolucja
      jest niemozliwa. Zbyt duzo ludzi niekompetentnych pelni powazne
      stanowiska, czyli paragraf 22. No, to milego dnia.
    • randybvain Mamy najlepszych nauczycieli! 10.01.10, 16:11
      Dlaczego twierdzisz, że najlepszy=skuteczny? Najlepszy nauczyciel, to taki,
      który znakomicie współpracuje z dyrekcją. To dyrekcja mu płaci i go zatrudnia i
      z dyrekcją musi się liczyć. Uczniowie są przedmiotem w polskiej szkole, kŧóry ma
      wykonywac polecenia nauczyciela w sposób, w jaki nauczyciel sobie wymyśli.

      P.S. Wątpię, by ktoś odnalazł ten wątek, chyba że moderator się zlituje i
      powiadomi autora o tym:(
      • jackowrzesnianin Re: Mamy najlepszych nauczycieli! 10.01.10, 18:44
        znalazłem, ale ciągle nie rozumiem, dlazceto temat bardzo polityczny i ważny ląduje, a top na ośle, a to na niszowym forum.
        widać "taka polityka Michnika", albo jego ludzi
        • randybvain Re: Mamy najlepszych nauczycieli! 11.01.10, 19:34
          To nie jest polityka Michnika, ale prywatny kaprys moderatora.
    • kopernik_byla_kobieta Jesteś młodym n-lem bez etatu lub miłośnikiem 11.01.10, 00:48
      prostych [czyli głupich;-)]rozwiązań;-)
      Podstawową przyczyną obecnego stanu naszej oświaty jest to,że ją
      wykorzystano 10-20 lat temu do pozbycia się z rynku pracy masy
      młodzieży w celu pozornego!" zmniejszenia"bezrobocia.
      W efekcie mamy,przy bardzo niskich nakładach na rok kształcenia
      ucznia czy studenta(a to generuje poziom i jakość przeciętną
      nauczycieli!) wskaźniki scholaryzacji w szkołach maturalnych na
      poziomie ponad 90% rocznika i na "studiach" - ponad 50%.Są to
      wskaniki powyżej docelwych(!!!) w bogatej UE...
      I żadne próby gotowania "zupy z gwoździa,jakie proponujesz, nic nie
      pomogą
      • truten.zenobi Re: Jesteś młodym n-lem bez etatu lub miłośnikiem 11.01.10, 13:58
        ja mysle że Ty też mocno upraszczasz..

        co by nie mówić to zaniżenie poziomu nauczania na uczelniach to tylko
        jakby jedna z przyczyn... zresztą pewnie to co Ty przedstawiłeś trąci
        STD - bardziej bym się skłaniał ku temu że jest to rodzaj sprzężenia
        zwrotnego..

        faktem natomiast jest że jeśli chce się zatrudniać fachowców to
        trzeba odpowiednio płacić..

        czyli pewnie obaj macie rację i nie ma co sobie skakać do gardeł...
      • 2jomi2 Re: Jesteś młodym n-lem bez etatu lub miłośnikiem 11.01.10, 17:57
        Czytam bez zdziwienia, bo wokół tylko narzekania na nauczycieli. Moi uczniowie
        też mają niskie wyniki, rodzice twierdzili, że nie rozumieją. Wprowadziłem więc
        wejściówki (na matematyce)
        I co??
        Z wejściówek 4 i 5 czyli temat zrozumieli i pamiętają z ostatniej lekcji nawet
        nie robiąc pracy domowej (to inny problem).
        A na pracach klasowych dostają 1 i 2 - bo nie utrwalają materiału w domu.
        A jak z matką rozmawiam i proszę, by przypilnować zadań domowych (to jest SP) to
        co słyszę??
        Ja jej nie zmuszam do nauki, bo ona się do mnie zniechęci.
        Oczywiście ci sami rodzice za chwilę (za 2-3 lata) będą płacić za korepetycje i
        jęczeć, że nauczyciele to nieroby i niczego nie nauczyli. A dzieciak ma
        zaległości z SP.
        Niech więc każdy patrzy na swoje podwórko i najpierw sam uderzy się w piersi.
        A tych, którzy uważają, że byliby lepsi zapraszam do pracy w szkole po 19 godzin
        tygodniowo (od tego roku jest dodatkowa godzina czego państwo jako troskliwi
        rodzice nie wiecie)!!!
        • truten.zenobi Re: Jesteś młodym n-lem bez etatu lub miłośnikiem 11.01.10, 20:16
          z mojej strony wygląda to inaczej.
          wszystko co dzieci potrafią nauczyły się w domu..
          i nawet nie mam pretensji do nauczycieli.. robią co mogą ale zbyt
          liczne klasy , nauka na zmiany, durne programy
          • mist3 Re: Jesteś młodym n-lem bez etatu lub miłośnikiem 14.01.10, 21:19
            Autorze wątku - twoje dziecko ma szczęście bo chce się nauczyć i ma
            rodzica, który chce by umiało.
            A co powiesz o tych dzieciach (i ich rodzicach) które wcale nie mają
            ochoty się uczyć, a do szkoły chodzą w celach towarzyskich, bo mama
            straci zasiłek rodzinny itp. powodów albo żeby zdenerwować
            nauczyciela, pohandlować różnym towarem itd.
            Prawa ucznia stały się już karykaturą i teraz prawa mają tylko
            uczniowie sprawiający kłopoty, a nie ci, którzy chcą się czegoś
            nauczyć - i tak nie można takiego ucznia wyrzucić za drzwi z klasy
            (bo nie daj Boże coś mu się stanie), nie można go wyrzucić ze szkoły
            (w szkole średniej jeszcze się to udaje - karne przeniesienie do
            innej szkoły z wieloma korowodami, ale w gimnazjum to niemożliwe),
            nie można mu nakazać prac społecznych na rzecz szkoły, publicznego
            przeproszenia np. poniżanego kolegi itd.
            Klasy są przepełnione, pod koniec roku brakuje pieniędzy na kredę
            czy papier do ksero.
            W związku z tym nauczyciele radzą sobie jak mogą - i tak jak w
            innych grupach zawodowych, jedni radzą sobie lepiej, inni gorzej...
            Z tym że w szkole na pewno lepiej to widać niż w szpitalu czy
            urzędzie.
            Co do KN - narosły mity, że nie można nauczyciela usunąć itp.
            bzdury, warto zapoznać się z UOSO lub KN zanim zacznie się pisać
            pewne rzeczy. Jest to utrudnione, ale nie niemożliwe.
            I obzwiam się, że znając szkołę z tej drugiej strony mam słuszność
            twierdzić, że zniesienie KN sprawi że w szkołach zaroi się od
            superpedagogów. Po pierwsze - kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Po
            drugie - krewni i znajomi królika. Już teraz rotacja wśród stażystów
            w wielu szkołach jest spora (bo stażyści mają umowę na jeden rok) -
            nie dlatego że są tacy beznadziejni, ale dlatego że siostra,
            kuzynka, córka wójta, burmistrza czy starosty właśnie skończyła
            studia i zamarzyła sobie pracę w szkole. Również n-lom mianowanym
            czy dyplomowanym proponuje się łączenie etatów w kilku szkołach,
            wcale nie dlatego że w jednej szkole nie ma godzin, ale dlatego że
            córka prezydenta miasta mieszka właśnie blisko tej szkoły i tu chce
            uczyć, itp., itd. Super że w szkole twojego dziecka są uczniowie
            którzy chcą się uczyć - należy porozmawiać z nauczycielem,
            wychowawcą albo dyrektorem całą grupą rodziców co zrobić by dzieci
            nauczyły się w szkole a nie musiały płacić za lekcje. Ale np. w
            mojej szkole 'dobry' nauczyciel to taki, który nie wymaga, choćby
            potem z jego przedmiotu większość nie zdawała matury. Niektórzy
            uczniowie i rodzice mają po prostu inne priorytety niż TY.
            • angrusz1 Re: Jesteś młodym n-lem bez etatu lub miłośnikiem 15.01.10, 12:55
              Do mist 3 :

              Masz rację .
              Ja o tym piszę od dawna .
              No cóż to ja mam kłopot z pracą .

              Bo te wszystkie patologie na to się składają .

              No ale MEN , minister HAL za sukces sobie poczytuje opracowanie
              nowych podstaw programowych, czyli takiego biurokratycznego
              opracowanie, które niewiele przekłada się na codzienne nauczanie w
              konkretnej klasie .

              Czy to są ślepi ludzi czy głupi czy cyniczni ( bo widzą ale nic nie
              robią ) , że nie widzą tego ,co jest istotnym problemem w oświacie ?
        • edyta540 Re: Jesteś młodym n-lem bez etatu lub miłośnikiem 16.02.10, 20:56
          CAŁKOWICIE SIĘ ZGADZAM!!!
          w MOJEJ PODSTAWÓWCE JEST TO SAMO - MUSZE PROSIĆ RODZICÓW, BY NIE
          DRABIALI PRAC DOMOWYCH ZA DZIECI - potem są problemy bo na
          sprawdzianie nie ma mamy lub taty.

          Po drugie, czegomozna nauczyc w klasie 34-osobowej, gdy (nawet!!)
          większość chce się uczyć i słuchać ale 1-2 osoby rozwalają cała
          atmosferę w klasie a nie można go wyrzucić......
          Tutaj potrzebne są głebokie refoormy prawne - nie wiem, może
          specjalne szkoły dla "nieprzystosowanych edukacyjnie" - inaczej to
          chore co w szkołach się dzieje
Pełna wersja