Gość: witold
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
01.03.04, 10:02
Podobno po reformie klasy miały liczyć do 25-26 uczniów maksimum, mój syn
chodzi w podstawówce na Śląsku do 31 osobowej klasy, jak za cesareza Wilusia.
Dodam że taka edukacja gwarantuje analfabetyzm .Nauczycielka wie mniej więcej
co umieją najlepsi i czego (niczego)nie umieją najgorsi Cały środek jest
nieodgadniony . Nie wie nawet czy Jaś nie umie bo się nie uczy ćzy nie umie
bo nie jest w stanie się nauczyć. Reforma promuje dziadowska edukację dla
ogółu bo "elita" posyła dzieci do prywatnych szkół 12 - 14 osób w klasie.