Sześciolatek w I klasie to nic strasznego?

09.08.10, 09:53
Z tego wynika, że około 90% dzieci pójdzie do szkoły w wieku 7 lat i
w 2012 roku, kiedy to 6-latki juz muszą iść do szkół - szkoły pękną.
    • bettty21 Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 12.08.10, 19:19
      Propaganda sukcesu!!!!!!
      Najfajniej ma sześciolatek w klasie, gdzie większość to
      siedmiolatki. Między niektórymi dziećmi, tak kalendarzowo może być
      różnicy około dwóch lat, nikt mi nie powie, że przecietny
      sześciolatek w takiej sytuacji ma równy start. Klasa samych
      sześciolatków - ok, ale klasy łączone 6- cio i 7 -mio latków to duże
      nieporozumienie, chociażby ze względu na dojrzałość społeczną, nie
      mówiąc juz o gotowości do nauki czytania, pisania i liczenia. Nie
      każdy sześciolatek jest gotowy, a tak prawdę mówiąc nie bardzo
      wierzę w rzetelność badań w przedszkolach, po prostu one nie są do
      tego przygotowane!! Dla dnie sposób wprowadzenia 6 - cio latków do
      szkół jest żałosny. Problem oczywiście nie spadnie na tych na górze,
      którzy te bzdury ustalają, za niepowodzenia znowu zostaną obwinieni
      nauczyciele, którzy byli przeciwni takim rozwiązaniom.
      • cedrowylas Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 15.08.10, 16:29
        ZGADZAM SIE! nie ma to jak "dobra" propaganda, ktora nie ma nic
        wspolnego z rzeczywistoscia.
        Nikt nie slucha nauczycieli, rodzicow,nauczycieli w przedszkolach i
        nie bierze pod uwage skutkow za lat pare.
        Jesli szkolny budynek jest juz za maly aby dac dzieciom godziwe
        warunki do nauki to jak to pogodzic z nastepna grupa? Dzieci JUZ
        czesto ucza sie na korytarzach, w bibliotecee, na swietlicy, slowem
        gdzie sie da!!!!PIENIADZE!!!
        PRZELADOWANE GRUPY I ...jeden nauczyciel od wszystkiego ( wlasnie
        pojawil sie pomysl, zeby zwalniac tych "nierobow" i "uelastyczniac"
        tych co SIE UCHOWAJA do bolu)PIENIADZE!!!
        Pedagog, pielegniarka w malych szkolach wiejskich to.....bardzo
        rzadki gosc!!!!!!PIENIADZE!!!
        Maluchy potrzebuja sczegolnych warunkow LOKALOWYCH I sanitarnych
        bo...sa male i nieprzygotowane na "starcie" z duzo starszymi
        kolegami ! SKAD PIENIADZE na te udogodnienia???
        Dopiero co mielismy GIMNAZJALNE SZALENSTWO I....juz wiadomo
        powszechnie, ze to byla pomylka za ktora powedrowaly ogromne
        finanse. Lista jest dluuuuuuuuga
        Trzeba doganiac Europe to dosc oczywiste ale to kosztuje, czysta
        ekonomia, a ta jest bezlitosna.
        Moze doskonalmy to co juz mamy bo nasze dzieci, mlodzi ludzie
        naprawde dobrze sobie radza w swiecie poza krajem( trzeba tylko
        absolutnie zwiekszyc ilosc gogdzin na nauke jezykow obcych!!!).
        Kazda zmiana to wielki eksperyment, ktory potrzebuje dobrego
        przygotowania, mnostwa czasu, odpowiedzialnego przeorganizownia
        i...PIENIEDZY, A Z TM JEST ZLE!!!
        Ambitna pani minister chyba sie zagalopowala. Pojecia nie ma o
        warunkach w jakich funkcjonuje wiekszosc szkol w Polsce.
        Mam nadzieje, ze w przyszlych wyborach bedziemy miel wiecej
        szczescia co do ministra edukacji.
        Pozdrawiam
      • aeromonas Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 20.08.10, 18:12
        Bzdura. Sześciolatki były w szkołach zawsze. Sama poszłam do szkoły
        jako sześciolatka i radziłam sobie lepiej niż większość
        siedmiolatków. Do nauki czytania, pisania i liczenia gotowe są już
        czterolatki, dziecko ma chłonny umysł i nie ma powodu, żeby hamować
        jego rozwój. Ja samodzielnie nauczyłam się czytać w wieku 5 lat.
        Problemy z czytaniem u dzieci wynikają z tego, że w domu nie ma
        książek i nikt niczego nie czyta. Jeśli czyta się dziecku od małego,
        to ono szybko samo przyswaja sobie tę umiejętność.
        • caitala Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 20.08.10, 19:03
          Super, pewnie byłaś jedna na całą klasę, a ja mam synka z grudnia 2006
          i zaczynam się bać.
          Jego siostra - ze stycznia 2003 - poszła do I klasy w zeszłym roku, ale
          w naszej szkole nie ma zerówek. Nie myśl więc, że jestem panikarą, ale
          beznadziejna organizacja procesu przenoszenia 6-latków do szkół
          zaowocuje poważnym kryzysem w szkolnictwie. Niestety jestem tego pewna.
          • bmc3i Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 01:15
            caitala napisała:

            > Super, pewnie byłaś jedna na całą klasę, a ja mam synka z grudnia 2006
            > i zaczynam się bać.
            > Jego siostra - ze stycznia 2003 - poszła do I klasy w zeszłym roku, ale
            > w naszej szkole nie ma zerówek. Nie myśl więc, że jestem panikarą, ale
            > beznadziejna organizacja procesu przenoszenia 6-latków do szkół
            > zaowocuje poważnym kryzysem w szkolnictwie. Niestety jestem tego pewna.


            NapraWDE nie masz czego sie bac. Ja mam syna z listopada 2006, chodzi do szkoly
            we Francji w ktorej obowiazek szkolny obowiazuje juz od 3 roku zycia, ma
            normalne zajecia szkolne na odpowiednim dla trzylatkow poziomie, bardzo lubi
            chodzic do szkoly i juz nie moze sie doczekac konca wakacji.
          • ritsuko Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 07:40
            Ja też byłam taką sześciolatką, moja mama była, w liceum miałam już kilka takich
            osób. Żyliśmy, radziliśmy sobie. Gdyby nie było tej wielkiej paniki ze strony
            rodziców wszystko przeszłoby bezproblemowo :)
        • lilithh Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 20.08.10, 19:48
          aeromonas napisała:

          > Bzdura. Sześciolatki były w szkołach zawsze. Sama poszłam do szkoły
          > jako sześciolatka i radziłam sobie lepiej niż większość
          > siedmiolatków. Do nauki czytania, pisania i liczenia gotowe są już
          > czterolatki, dziecko ma chłonny umysł i nie ma powodu, żeby hamować
          > jego rozwój. Ja samodzielnie nauczyłam się czytać w wieku 5 lat.
          > Problemy z czytaniem u dzieci wynikają z tego, że w domu nie ma
          > książek i nikt niczego nie czyta. Jeśli czyta się dziecku od małego,
          > to ono szybko samo przyswaja sobie tę umiejętność.

          A ja tam swojego grudniowego pięcio-i-pół-latka ani myślę wysyłać do szkoły w tym roku. I nie ma to nic wspólnego z jego gotowością do nauki czytania i liczenia (nota bene: zna wszystkie litery, potrafi przeczytać proste słowa i swobodnie dodaje odejmuje i mnoży w zakresie do 20. Ale za to nie jest zbyt dobry w rysowaniu, śpiewie i wszelkich grach ruchowych...). Od gotowości intelektualnej znaczne ważniejsza jest gotowość emocjonalna - a moje (nad)wrażliwe i szybko zniechęcające się dziecko musiałoby konkurować w jednej klasie z dziećmi starszymi od niego nawet o 23 miesiące!

          Jeszcze nie oszalałam aby z powodu kaprysu jakiejś pani minister fundować własnemu dziecku nerwicę szkolna w pierwszej klasie podstawówki!
          • aeromonas Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 20.08.10, 19:54
            Możesz się nie doczekać, aż twój dzieciak będzie dobry w śpiewie,
            rysowaniu i grach ruchowych. Może po prostu nie ma słuchu, zdolności
            plastycznych i jest łamagą? Czy to znaczy, że w ogóle nie poślesz go
            do szkoły? Na litość, nie możesz oczekiwać od dziecka, że będzie we
            wszystkim najlepsze!
            • lilithh Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 20.08.10, 20:07
              aeromonas droga, ależ ja nie oczekuję że moje dziecko będzie genialne i najlepsze we wszystkim!

              Chce mu po prostu dać czas na lepsze "okrzepnięcie emocjonalne" - bo znam moje dziecko i widzę jak reaguje jeśli mu coś nie wychodzi. A przyznasz, że porównywanie się z kolegą o niemal dwa lata starszym siedzącym w tej samej ławce raczej mu tego nie ułatwi?

              Nie twierdzę że każdy sześciolatek będzie w takiej konfiguracji pokrzywdzony i słabszy - znam przebojowe i pewne siebie dzieci, ale moje takie nie jest. W związku z powyższym - możesz mnie nazwać wredna egoistką - wolę aby moje dziecko było tym starszym kolegą w ławce. I dlatego pójdzie do szkoły w przyszłym roku.
              • bmc3i Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 01:19
                lilithh napisała:

                > aeromonas droga, ależ ja nie oczekuję że moje dziecko będzie genialne i najleps
                > ze we wszystkim!
                >
                > Chce mu po prostu dać czas na lepsze "okrzepnięcie emocjonalne" - bo znam moje
                > dziecko i widzę jak reaguje jeśli mu coś nie wychodzi. A przyznasz, że porównyw
                > anie się z kolegą o niemal dwa lata starszym siedzącym w tej samej ławce raczej
                > mu tego nie ułatwi?
                >
                > Nie twierdzę że każdy sześciolatek będzie w takiej konfiguracji pokrzywdzony i
                > słabszy - znam przebojowe i pewne siebie dzieci, ale moje takie nie jest. W zwi
                > ązku z powyższym - możesz mnie nazwać wredna egoistką - wolę aby moje dziecko b
                > yło tym starszym kolegą w ławce. I dlatego pójdzie do szkoły w przyszłym roku.

                To musiz naciskac na ministra oswiaty, aby zrobil obowiazek szkolny dla
                wszystkich, tak aby twoje dziecko bylo w jednej klasie z rowiesnikami, jak to
                jest w USA czy Franjcji, od 3 roku zycia.
          • bmc3i Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 01:17
            lilithh napisała:

            > aeromonas napisała:
            >
            > > Bzdura. Sześciolatki były w szkołach zawsze. Sama poszłam do szkoły
            > > jako sześciolatka i radziłam sobie lepiej niż większość
            > > siedmiolatków. Do nauki czytania, pisania i liczenia gotowe są już
            > > czterolatki, dziecko ma chłonny umysł i nie ma powodu, żeby hamować
            > > jego rozwój. Ja samodzielnie nauczyłam się czytać w wieku 5 lat.
            > > Problemy z czytaniem u dzieci wynikają z tego, że w domu nie ma
            > > książek i nikt niczego nie czyta. Jeśli czyta się dziecku od małego,
            > > to ono szybko samo przyswaja sobie tę umiejętność.
            >
            > A ja tam swojego grudniowego pięcio-i-pół-latka ani myślę wysyłać do szkoły w t
            > ym roku. I nie ma to nic wspólnego z jego gotowością do nauki czytania i liczen
            > ia (nota bene: zna wszystkie litery, potrafi przeczytać proste słowa i swobodni
            > e dodaje odejmuje i mnoży w zakresie do 20. Ale za to nie jest zbyt dobry w rys
            > owaniu, śpiewie i wszelkich grach ruchowych...). Od gotowości intelektualnej zn
            > aczne ważniejsza jest gotowość emocjonalna - a moje (nad)wrażliwe i szybko znie
            > chęcające się dziecko musiałoby konkurować w jednej klasie z dziećmi starszymi
            > od niego nawet o 23 miesiące!
            >
            > Jeszcze nie oszalałam aby z powodu kaprysu jakiejś pani minister fundować własn
            > emu dziecku nerwicę szkolna w pierwszej klasie podstawówki!



            Te,mu kaprysowi pani minister daleko do rozwiazan z innych krajow, jak USA, czy
            Francja, gdzie obowiazek szkolny wraz z normalnymi zajeciami szkolnymi na
            poziomie wlasciwym dla tej grupy wiekowej i ocenami na koniec roku, obowiaqzuje
            juz od 3 roku zycia.
          • anoli.3 Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 29.01.11, 13:14
            no wlasnie, tez uwazam, ze gotowosc emocjonalna jest najwazniejsza. 6-latek to jeszcze dziecko, niekoniecznie zdolne pojac co to obowiazek itd
        • domcia-p Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 03:27
          Zgadzam sie z toba masz absolutna racje aeromonas :)
        • komariako Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 11:04
          Owszem były, ale z wyboru a nie z przymusu. Czy w twojej klasie było wiele
          szesciolatków tak predysponowanych do wcześniejszej nauki jak ty? Myslę, że nie.
          Dla mnie miejsce przedszkolaków jest w przedszkolu, któremu chyba nie zarzucisz
          hamowania rozwoju.
          Byloby cudownie, gdyby Twoja teoria na temat czytania miała takie proste
          przełożenie: im wiecej słuchasz, tym szybciej nabywasz umiejętności czytania i
          to ze zrozumieniem. Na to potrzeba jeszcze paru innych czynników...
      • domcia-p Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 03:23
        A ja nie wiem czemu tak sie zloscicie prawie wszyscy w irlandii obowiazek poslania dziecka do szkoly jest juz od 4 roku zycia! I nie widze w tym nic strasznego ze w Pl 6 latki ida do szk a dzieci przeciez nie sa glupie szybko sie ucza wiec uwazam ze napewno nie zaszkodzi jesli 6latek pojdzie do szk czy tez bedzie w mieszanej kalsie 6-7 lat. Rok to tez nie jest jakas wielka roznica wieku:) Takze nie robmy z dzieci jakis ulomow co sobie nie poradza z pisaniem czy cztaniem przeciez 1sza klasa pdostawowki to nie jest ciezki poziom :-/ a im szybciej dziecko sie nauczy tym lepiej bo dzieci szybko łapia oco biega i wogole, a takie gadanie ze dzieci nie sa przygotowane by zaczac nauke w wieku 6 lat to to jest jedna wielka bzdura i takie pier.dolenie kotka za pomoca mlotka :) Pozdrawiam ^_^
    • jszelag Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 20.08.10, 18:08
      To nie rodzice się przekonali, tylko zlikwidowano odgornie większość
      zerówek w przedszkolach. Na szczęście moje dziecko idzie do zerówki
      w szkole do tego super przygotowanej i na dodatek z wiekszością
      dzieci z grupy przedszkolnej. Do pierwszej klasy pójdzie jak skończy
      7 lat.
      A urzędnicy niech głupot nie piszą, a dziennikarze za nimi.
    • cloclo80 Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 20.08.10, 19:15
      Jeśli to jest pomysł na wcześniejsze zakończenie edukacji to jest to durny
      pomysł. Zamiast skrócić pedałówę i studia przegania się niemowlaki do szkół.
      Gwoopota
      • beatrix13 6-latek w I kl to nic strasznego, zagranicą norma 20.08.10, 20:19
        cloclo80 napisał:

        > Jeśli to jest pomysł na wcześniejsze zakończenie edukacji to jest
        to durnyomysł. Zamiast skrócić pedałówę i studia przegania się
        niemowlaki do szkół. Gwoopota

        ............................................
        dla ciebie 6-latek to niemowlak?
        tyłek mu podcierasz i pampersy zapewne zakładasz
        wychowałaś kalekę społeczną
    • kitka80 Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 20.08.10, 20:15
      Dla rocznika 2004 i 2005 to bedzie masakra... Dwa razy tyle
      dzieciakow - skad wezma sale i nauczycieli???

      A wszystko po to, zeby nasze dzieci zaczely wczesniej placic ZUS...
      To jest Polska właśnie...
      • beatrix13 Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 20.08.10, 20:23
        kitka80 napisała:

        > Dla rocznika 2004 i 2005 to bedzie masakra... Dwa razy tyle
        > dzieciakow - skad wezma sale i nauczycieli???
        > .....................
        bo powinni zarządzić obligatoryjne posłanie 6-latków z 1 semetru w
        ub.r, w tym z 1 i 2 semestru,a w przyszłym z całego rocznika

        > A wszystko po to, zeby nasze dzieci zaczely wczesniej placic
        ZUS... To jest Polska właśnie...

        .................
        to jedź zagranicę np. do Belgii lub Luksemburga, tam do szkoły idą 4
        i 5-latki,a w całej Europie tylko polskie dzieci są zapóźnione
        edukacyjnie o rok
        • lilithh Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 20.08.10, 20:37
          beatrix13 napisała:

          > to jedź zagranicę np. do Belgii lub Luksemburga, tam do szkoły idą 4
          > i 5-latki,a w całej Europie tylko polskie dzieci są zapóźnione
          > edukacyjnie o rok

          Mam wrażenie że niektórzy w ogóle nie rozumieją problemu.

          No to jako matka grudniowego sześciolatka spróbuję wyjaśnić:

          Problemem NIE JEST fakt pójścia sześcio-, pięcio- czy nawet dwulatków do szkoły. Na edukację nigdy nie jest za wcześnie.

          Problemem JEST
          a/ nieprzystosowanie lokalowe i organizacyjne 99,9% procenta polskich szkół dla tak małych dzieci
          b/ debilne i nieodpowiedzialne wymieszanie w jednej klasie dzieci z dwóch roczników, gdzie rozpiętość wiekowa między najmłodszym a najstarszym dzieckiem wyniesie dokładnie 2 lata. W tym wieku to jest przepaść!!!
          • kitka80 Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 14:56
            Dokładnie. Ja nie jestem wsciekla, ze moje dziecko rozpocznie
            edukacje jako 6 latek, tylko jestem wsciekla, bo bedzie pierwszym
            rocznikiem objetym tym obowiazkiem co oznacza 2 razy tyle dzieci w I
            klasach, bo starszy rocznik, ktory ma wybor w 95% pojdzie do szkoly
            jako 7 latki... Moje dziecko jest z listopada 2006, a w klasie moze
            miec dzieci ze stycznia 2005 !!! To prawie 2 lata roznicy.
    • moonna reforma ........... 20.08.10, 20:25
      Jestem nauczycielem w dużym mieście , szkoły nie są przygotowane do
      przyjęcia maluchów : czyli uczniów ,którzy powinni dzielić czas na
      pracę i zabawę w większości!!Brak placów zabaw, świetlicy ku temu
      dostosowanej,o toaletach czy stołówce itp. nie wspominając.Jedynie
      te nowoczesne mają sale lekcyjne na tyle duże ,że jest miejsce na
      stoły do nauki i przestrzeń do zabawy.Większość sal jest za mała aby
      zrobić taki podział.NIestety:) Ale to może z czasem się zmieni - mam
      taką nadzieję , bo to kwestia pieniędzy .
      Ale istotną sprawą , o której niewielu rodziców wie to fakt , iż
      równocześnie z reformą obniżającą wiek pirwszoklasisty weszła 'nowa
      podstawa programowa' , krótko mówiąc - dzieci będą uczyły się o
      wiele mniej.A pozwolę sobie przypomnieć hasło tej reformy , które
      podnosiło iż dzieci teraz szybciej się rozwijają, więcej wiedzą i
      szybciej osiągają gotowość do nauki.
      Mój synek będzie musiał iść szybciej do szkoły niestety :( i kilka
      lat będzie się męczył głównie siedząc w ławce ( zanim szkoły
      dostosują warunki ) podczas gdy powinien poprzez ruch i zabawę
      poznawać świat!
      • dorota621 Re: reforma ........... 21.08.10, 07:58
        Ja też jestem nauczycielem w dużym mieście. U nas szkoły są raczej
        przygotowane na przyjęcie młodszych dzieci. W mojej nie wszystkie
        klasy są obszerne, ale mamy plac zabaw, nowe boiska i sporą salę do
        zabaw (ruchowych i innych)przeznaczoną wyłącznie dla klas 0-III.
        Może nie jest to standard zachodnioeuropejski, ale da się ciekawie
        zorganizować aktywność dzieci. Pieniądze są oczywiście bardzo ważne,
        ale więcej zależy od zaangażowania oraz form i metod pracy
        stosowanych przez nauczycieli. Podstawa programowa dość szczegółowo
        określa czas przeznaczony na na różne aktywności. Między innymi
        wskazuje, że w I klasie tylko 1/3 zajęć matematycznych ma polegać na
        rozwiązywaniu zadań w zeszytach ćwiczeń. Rozumiem to jako utrwalenie
        umiejętności i wiadomości zdobytych w sposób aktywny podczs
        organizowanych przez nuczciela zajęć takich jak gry i zabawy
        dydaktyczne, sytuacje zadaniowe i inne. Chodzi właśnie o to, by
        dzieci nie męczyły się spędzjąc głównie czas w ławkach. Taka praca
        wymaga od nauczyciela więcej pomysłowości i wysiłku. Nie wszyscy są
        na to gotowi. To, że dziecko w klasie I nie poznaje np.mnożenia jest
        plusem. Gdy dobrze opanuje dodawanie i odejmowanie łatwiej zrozumie
        pozostałe działania. Postawa określa również jaki czas powinien być
        przeznaczony na zabawy ruchowe na dworze oraz zbieranie doświadczen
        z zakresu poznawania przyrody. Jeśli zastosujemy się do tych
        wskazówek wskazówek, o przesiadywaniu godzinami w ławkach nie będzie
        mowy.
      • bilskabeata Re: reforma ........... 21.08.10, 10:53
        dziekuje za informacje od strony nauczycieli w tym temacie, kazdy rodzic wiadomo
        bedzie mial swoje za i przeciw posylaniu dziecka do szkoly. Natomiast
        nauczyciele ktorzy juz ucza dzieci 6 i 7-letnie moga obiektywnie wyrazic swoja
        opinie i podzielic sie spostrzezeniami na temat nowej reformy,czy faktycznie
        sieje spustoszenie czy tez sa jakies dobre strony tego rzadowego pomyslu.
        Aha jeszcze jedna mala uwaga do rodzicow ktorzy posylaja dzieci do szkol we
        Francji, Anglii itp. nie porownujcie tych szkol do naszych, bo chyba juz sami
        zapomnieliscie jak wygladaja polskie podstawowki( stare budynki, zapuszczone
        boiska, brak placow zabaw),
        to my jako rodzice i nasze dzieci mieszkajace w Polsce bedziemy musieli zmierzyc
        sie z tym problemem
        pozdrawiam
        • beatrix13 Re: reforma ........... 22.08.10, 16:25
          bilskabeata napisała:

          > Aha jeszcze jedna mala uwaga do rodzicow ktorzy posylaja dzieci do
          szkol we Francji, Anglii itp. nie porownujcie tych szkol do naszych,
          bo chyba juz sami zapomnieliscie jak wygladaja polskie podstawowki(
          stare budynki, zapuszczone boiska, brak placow zabaw), to my jako
          rodzice i nasze dzieci mieszkajace w Polsce bedziemy musieli zmierzy
          c sie z tym problemem

          .........................
          to mity, bo i u nas i zagranicą są i zadbane i zapuszczone szkoły,
          wszysto zależy od gospodarza

          np. tu
          sp61szczecin.edupage.org/text4/?
          • jakw Re: reforma ........... 29.01.11, 16:58
            beatrix13 napisała:
            > to mity, bo i u nas i zagranicą są i zadbane i zapuszczone szkoły,
            > wszysto zależy od gospodarza
            Ale średni i minimalny standard szkoły w Anglii czy Niemczech jest jednak prawdopodobnie wyższy niż w Polsce. Więc taka zapuszczona , wg angielskich standartów, angielska szkoła i tak może być w wyższym standarcie niż średnia szkoła w Polsce.
      • truten.zenobi Re: reforma ........... 07.09.10, 09:43
        Ale to może z czasem się zmieni - mam
        > taką nadzieję , bo to kwestia pieniędzy .
        1. jeśli to kwestia pieniędzy to się nie zmieni bo przecież cała ta zadyma wynika z głupich oszczędności w przeszłości i tego ze rząd nie ma miliardów by te błędy naprawiać.
        2. rząd nie ma magicznej różdżki tak więc nie ma co liczyć że budynki, boiska, place się powiększą, czy rozsuną domy/bloki/sklepy itp. by zrobić miejsce na nowe szkoły.
        3. nie ma woli politycznej i oczekiwań wyborców by inwestować w edukację

        tak więc Twoje słowa trącą wielką naiwnością...
    • beata.laska niektórzy zostali zmuszeni 20.08.10, 20:26
      Ja zostałam zmuszona, aby posłać swoje 6 letnie dziecko do I klasy. W moim mieście, w przedszkolach od wrzesnia nie będzie grup całodziennych dla 6-latków. Tłumaczą się, że muszą mieć miejsca dla 5-latków. Prawda jest taka, że za uczniem idą pieniadze, a za przedszkolakiem nie, więc to jest po prostu czysty biznes. Na ten świetny pomysł wpadli nasi radni...
      A gdybym miała wybór to nie dałabym dziecka do szkoły, bo uważam, że nie jest jeszcze gotowe.
      • beatrix13 Re: niektórzy zostali zmuszeni 22.08.10, 16:07
        jakbyś nie została zmuszona, to do 18 r ż. trzymałabyś dzieciaka w
        domu pod kloszem?
        • truten.zenobi Re: niektórzy zostali zmuszeni 07.09.10, 12:13
          a możesz przestać bredzić?
    • sayuri70 Rodzice bądźcie rozważni !!! 20.08.10, 21:00
      Oczywiście, że ta notka to propaganda sukcesu i zimna statystyka,
      praktyka dopiero pokaże jakim ciężkim nieporozumieniem jest wspólna
      edukacja 6 i 7 latków, wiem, że do pierwszej klasy trafią dzieci,
      które nie osiągnęły dojrzałości emocjonalnej, których uspołecznienie
      jest jeszcze małe, te dzieci będą się męczyły, niestety wielu
      rodzicom brak rozeznania, trzeba pamiętać, że bywają dzieci
      sześcioletnie, które mają dojrzałość siedmiolatka i siedmiolatki,
      które mają dojrzałość sześciolatka, to jest dziecko i potrzebna jest
      indywidualizacja.
      Dlaczego redaktorzy GW nie odwiedzą szkół, rzekomo dzieci mają mieć w
      klasie więcej miejsca na zabawę, ale jakoś nikt nie rozbudowywał
      szkół, a dzieci jest więcej, kolejna bzdura, cała reforma jest
      bzdurą, dziecko zaczyna szybciej naukę, w klasie czwartej, mimo iż
      bedzie młodsze od obecnych czwartoklasistów, będzie miało np. jedną
      godzinę języka polskiego mniej niż obecnie, a do realizacji niemal
      ten sam materiał, skoro teraz dzieciom jest trudno, to ta reforma
      uczyni cud, o czym doniesie wam już niedługo GW, rodzice nie
      ulegajcie presji i propagandzie, dajcie dzieciom dorosnąć .
    • mefisto02 Rząd PO w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 08:24
      Czy te rzadzące pawiany mają pojęcie co spowodowali swoim durnym
      pomysłem wsadzenia 6-cio latków z 7-mio latkami zaniżenie poziomu
      nauczania dzieci w 1 klasie musiały powtarzać całą zerówke i znosić
      fochy dzieciaków z przedszkola. Cały poziom nauczania od ubiegłego
      roku jest obniżony o klasę niżej,czy to znaczy że teraz wszystkie
      szkoły ( GIMNAZJA,LICEA I STUDIA )tak będą miały bo jeśli tak to
      zóbmy podstawówki 7-io letnie i pozamykajmy przedszkola bo moze
      warto już ze złobka słać do szkoły. Oj ciemnoto rządząca
      • beatrix13 Re: Rząd PO w I klasie to nic strasznego? 22.08.10, 16:21
        a co ci PISówo przeszadza? Jeżeli obniżono wymagania programowe
        tzn.,ze dostosowano do obniżonego wieku
        • jakw Re: Rząd PO w I klasie to nic strasznego? 29.01.11, 16:21
          beatrix13 napisała:

          > a co ci PISówo przeszadza? Jeżeli obniżono wymagania programowe
          > tzn.,ze dostosowano do obniżonego wieku
          A może ona SLDówa, albo należy do tych 40% regularnie niechodzących na wybory?
      • jakw Re: Rząd PO w I klasie to nic strasznego? 29.01.11, 16:25
        mefisto02 napisał:

        > ,czy to znaczy że teraz wszystkie
        > szkoły ( GIMNAZJA,LICEA I STUDIA )tak będą miały
        A owszem, nowa podstawa programowa jest już w I-II klasie gimnazjum , za 1,5 roku trafi do liceum.
    • wj_2000 Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 10:08
      Reformę zrobiono idiotycznie pozwalając na wybór rodzicom. Spotęguje to
      wszystkie złe skutki.
      A można było tak prosto!
      W roku 2009 należało obowiązkiem szkolnym objąć dzieci urodzone w roku 2002
      (klasyczne "siedmiolatki") oraz wszystkie dzieci urodzone w pierwszych 4
      miesiącach roku 2003.

      Rozpiętość wieku 12 miesięcy która była jest i będzie nie do uniknięcia w
      jednej klasie (chyba, żeby rozpoczynać cykle nauki parę razy w roku, czego się
      nie praktykuje nigdzie na świecie) powiększyła by się do 16 miesięcy.
      W roku 2010 (teraz) powinny pójść do szkoły wszystkie dzieci urodzone w roku
      2003 (ale dopiero po 1 maja - te starsze już przecież poszły rok wcześniej)
      oraz te z roku 2004 urodzone między 1 stycznia a 31 sierpnia.
      Znów rozpiętość ograniczona do 16 miesięcy.
      No i w roku 2011 dzieci urodzone w roku 2004 w czterech ostatnich miesiącach
      roku i - po raz pierwszy - wszystkie "sześciolatki", czyli dzieci z roku 2005.
      Żaden rocznik nie byłby liczniejszy niż 133% normalnego.
      A tak, teraz idzie 10%, razem 110%, a za rok będzie 190%. I przez wszystkie 3
      lata dzieci w jednej klasie mają 24 miesiące rozpiętości.

      I taki był pierwotny projekt, ale histeria rodziców spowodowała panikarskie
      rozwiązanie ze strony władzy. A niech to wszystko diabli!
      • gdabski Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 21.08.10, 10:57
        > I taki był pierwotny projekt, ale histeria rodziców spowodowała panikarskie
        > rozwiązanie ze strony władzy. A niech to wszystko diabli!

        Toż właśnie miałem napisać.

        /Gdabski
        • beatrix13 Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 22.08.10, 16:27
          gdabski napisał:

          > > I taki był pierwotny projekt, ale histeria rodziców spowodowała
          panikarskie rozwiązanie ze strony władzy. A niech to wszystko diabli!
          > Toż właśnie miałem napisać.
          >/Gdabski

          ........................
          najwięcej histerii i spustoszenia narobili ci Elbanowscy z PIS
      • jakw Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 29.01.11, 16:30
        wj_2000 napisał:

        > I taki był pierwotny projekt, ale histeria rodziców spowodowała panikarskie
        > rozwiązanie ze strony władzy. A niech to wszystko diabli!
        Nie tyle histeria rodziców ile nieudolność MEN.
        Bo reformę ogłoszono w listopadzie (przebąkując o niej od kwietnia - akurat już po zapisach do przedszkoli czy szkół, zresztą i tak mogli 5-latka nie przyjąć z powodu braku odpowiedniej ustawy). I tak w ramach wyrównywania szans zaproponowano taką samą edukację 6-latkom bez zerówki jak i 7-latkom po starej zerówce.
    • marek.lipski Bravo.Prosze o angielski od 1 klasy.Reforma 21.08.10, 10:14
      pomimo trudnosci finansowych,daje szanse dzieciom i rodzicom.Nawet
      wiecej.W latach 2009-2012 w Polsce będzie zdecydowanie najmniej
      pięcio-sześcio- i siedmiolatków niż w ostatnich kilkunastu latach a
      co oznacza ze ta reforma byla i jest potrzebna.Większość krajów
      Europy posyła do szkoły 6-latki (także nasi sąsiedzi: Niemcy i
      Czesi). Wielka Brytania już 5-latki.
      Moim skromnym zyczeniem jest jezyk angielski w Polsce od 1 klasy aby
      dzieci mialy podobne szanse jak przykladowo dzieci w Wielkiej
      Brytanii.Dodam ze na poziomie szkoly podstawowej polskie dzieci w
      Polsce sa w czolowce w Europie.Zawdzieczaja to nauczycielom i
      programom nauczania.Pomimo skandalicznych dochodow w oswiacie.

      Obniżenie wieku szkolnego może sprzyjać rozwojowi gospodarczemu: na
      rynek pracy trafią o rok młodsi absolwenci, będą pracować dłużej.
      Nasze społeczeństwo się starzeje i w niedalekiej przyszłości na rynku
      pracy będziemy potrzebowali więcej młodych osób.
      Gospodarka a nie polityka sie liczy.

      Szkolny start w wieku 7 lat utrzymuje Dania, Szwecja, Litwa, Estonia,
      ale też najlepsza pod względem edukacyjnych osiągnięć Finlandia. Nie
      ma pewności, czy to dzięki systemowi oświaty, czy długiej tradycji
      nauczania dzieci w domach.

      dyrektorszkoly.wordpress.com/tag/6-latki-w-szkole
      www.pressmedia.com.pl/sn/index.php?option=com_content&task=view&id=8042&Itemid=60
      forum.gazeta.pl/forum/w,575,83204708,0,6_latki_do_szkoly_glos_naukowcow.html
      • sayuri70 Re: Bravo.Prosze o angielski od 1 klasy.Reforma 21.08.10, 12:02
        Ale angielski jest już bez proszenia, mało tego, w wielu szkołach od
        klasy czwartej wprowadza się drugi język obcy obowiązkowo, co moim
        skromnym zdaniem,jest przesadą, drugi język obcy powinien być dla
        chętnych i mających możliwości,jeżeli chodzi o edukację w innych
        krajach, zgoda, tylko, że w Anglii klasą sześciolatków opiekują się
        zwykle 2 panie, jest też psycholog, a u nas...chyba nie muszę pisać,
        w trudnych sytuacjach pani wspomagająca zajmuje się dzieckiem z
        prpblemm, pani właściwa prowadzi zajęcia z klasą, a im młodsze dzieci
        tym tych problemów wymagających utulenia, rozmowy więcej.
        • kocurzyca99 Re: Bravo.Prosze o angielski od 1 klasy.Reforma 21.08.10, 19:45
          Czy te posty piszą RODZICE? Czy może domorośli fachowcy od edukacji? Czy Drogi
          Rodzicu, Twoje dziecko zaczęło chodzić po ukończeniu 12 m - cy? Czy mówiło
          zrozumiale mając 2 lata? Nie? Oj... Więc automatycznie może pójść do szkoły
          mając 7 lat? Przypuszczam, że tyle samo 7 - latków nie dojrzało do szkoły, ile 6
          - latków dojrzało. Ale nikt z was jakoś tego nie zauważa. 7 lat i bzyk...
          Ale ja się pewnie nie znam na dzieciach tak malutkich, sama mam już stare.
      • jakw Re: Bravo.Prosze o angielski od 1 klasy.Reforma 29.01.11, 16:55
        marek.lipski napisał:

        > pomimo trudnosci finansowych,daje szanse dzieciom i rodzicom.
        Na co?
        >W latach 2009-2012 w Polsce będzie zdecydowanie najmniej
        > pięcio-sześcio- i siedmiolatków niż w ostatnich kilkunastu latach a
        > co oznacza ze ta reforma byla i jest potrzebna.
        To oznacza, że co najwyżej jest to właściwy moment na wprowadzenie takiej reformy. Chyba że chodzi ci o wspomożenie grupy zawodowej zagrożonej bezrobociem. Bo z faktu, że jest mniej dzieci w roczniku, nie wynika wcale potrzeba wprowadzenia reform.

        Większość krajów
        > Europy posyła do szkoły 6-latki (także nasi sąsiedzi: Niemcy i
        > Czesi). Wielka Brytania już 5-latki.
        A tacy Finowie posyłają 7-latki. I jakoś 15-letni Finowie wypadają w testach PISA niż Niemcy, Czesi i Brytyjczycy. Bo to nie jest kwestia wieku rozpoczynania edukacji...

        > Moim skromnym zyczeniem jest jezyk angielski w Polsce od 1 klasy aby
        > dzieci mialy podobne szanse jak przykladowo dzieci w Wielkiej
        > Brytanii.
        I tak nie będą miały takich szans jak dzieci w Wielkiej Brytanii. Bo najpierw będą uczyły się pisania po angielsku nie umiejąc pisać po polsku, potem w klasie IV znowu zaczną przerabiać angielski od podstaw, a potem to samo zaczną w gimnazjum - cały czas bez podziału na mniejsze grupy (przykład z naszej rejonowej podstawówki oraz gimnazjum rejonowego w wielkim mieście, 6 klas w roczniku, po 30 osób w klasie). O poziomie nauczycieli nie wspominając. Owszem, jak zainwestujesz swoje pieniądze oraz czas dziecka (swój także, zwłaszcza we wcześniejszych klasach podstawówki) to może jakieś efekty nauki angielskiego będą - ale nie będzie miało to związku z jakąkolwiek reformą edukacji.

        Dodam ze na poziomie szkoly podstawowej polskie dzieci w
        > Polsce sa w czolowce w Europie.Zawdzieczaja to nauczycielom i
        > programom nauczania.
        Akurat program nauczania się zmienia i wg nowego programu dzieci chyba nie będą bardziej wyedukowane niż Brytyjczycy czy Niemcy.


        > Obniżenie wieku szkolnego może sprzyjać rozwojowi gospodarczemu: na
        > rynek pracy trafią o rok młodsi absolwenci, będą pracować dłużej.
        A jak na rynek pracy trafią skumulowane roczniki to będzie większe bezrobocie (albo emigracja). Sprawa skumulowania się roczników przy wchodzeniu na rynek pracy dotyczy nie tylko roczników 2005 i 2006, ale prawdopodobnie jeszcze kilku następnych, być może też rocznika 2004.

        > Nasze społeczeństwo się starzeje i w niedalekiej przyszłości na rynku
        > pracy będziemy potrzebowali więcej młodych osób.
        Skoro tak potrzebne są młode osoby to ciekawe dlaczego państwo od wielu lat wręcz zniechęca do posiadania dzieci? Brak żłobków, przedszkoli i kosmiczne ceny ubrań czy butów dla dzieci to są rzeczywiste "zachęty" państwa.



        > Szkolny start w wieku 7 lat utrzymuje Dania, Szwecja, Litwa, Estonia,
        > ale też najlepsza pod względem edukacyjnych osiągnięć Finlandia. Nie
        > ma pewności, czy to dzięki systemowi oświaty, czy długiej tradycji
        > nauczania dzieci w domach.
        Tak samo jak nie ma pewności, że obniżenie wieku szkolnego wpływa dodatnio na wysoki poziom edukacji...
    • formelka1 Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 07.09.10, 08:57
      Nie podoba mi się propaganda i straszenie przeciwników.Polecam iść z dzieckiem do szkoły i zobaczyć.Moje dziecko poszło do zerówki kiedy miało 4 lata (pięć kończy w końcu roku), teraz jest w szkole, ma również starsze rodzeństwo w tej samej klasie...gotowość emocjonalna młodszego jest bez porównania lepsza niż starszego.Już w przedszkolu młodszy wpychał się do starszej grupy swojego brata.Jest w klasie z siedmiolatkami,żyje i nie zauważa różnicy.Więcej wiary w dzieci!!
      pzdr,
      fj
    • truten.zenobi całe zamieszanie wynika z likwidacji przedszkoli.. 07.09.10, 09:53
      polikwidowano przedszkola a teraz gdy nadszedł niewielki wyż demograficzny powstał poważny problem.

      oczywiście trudno nagle odtworzyć bazę materialna więc sprytna minister wymyśliła sposób jak tanim kosztem się wykpić od poważnych reform i inwestycji w oświatę oraz problem wcisnąć swoim następcom.

      teraz się zwolni około 1/3 miejsc w przedszkolach a za to w szkołach zwiększy się przepełnienie. ale przecież w szkole może być 30 i więcej osób w klasie, klasy nie muszą spełniać takich wymagań jak sale przedszkolne, można utworzyć 2, 3 a może nawet 4 zmiany..

      wszystko to w trosce o rozwój młodego pokolenia...

      "takie będą rzeczypospolite jakie młodzieży chowanie"
      więc nie dziwmy się że wiek emerytalny będzie podniesiony do 75 a może nawet i lepiej bo przecież chowamy sobie armię zawodowych bezrobotnych ... a ktoś przecież będzie musiał na nich pracować...
      • jakw Re: całe zamieszanie wynika z likwidacji przedszk 29.01.11, 17:00
        truten.zenobi napisał:
        > teraz się zwolni około 1/3 miejsc w przedszkolach a za to w szkołach zwiększy s
        > ię przepełnienie. ale przecież w szkole może być 30 i więcej osób w klasie, kla
        > sy nie muszą spełniać takich wymagań jak sale przedszkolne, można utworzyć 2, 3
        > a może nawet 4 zmiany..
        W sumie co za problem? W dzienniku szkolnym jest 40 rubryczek...
    • xeo2000 Re: Sześciolatek w I klasie to nic strasznego? 02.02.11, 12:46
      Pękną, nie pękną, dopóki nie zrobią reform metod nauczania i materiałów, to nic nie pomoże. Mogą iść równie dobrze w wieku 2 lat, i tak samo bezwartościową papkę dostaną
Pełna wersja