Szkoły wiejskie: łączyć, dowozić i rzucić Kartę

IP: *.ols.vectranet.pl 23.03.04, 22:28
To chyba jakiś koszmar.Propozycja łączonych klas cofa idee edukacji!Czym
sobie "zasłużyły" dzieci mieszkające na wsi, aby mocą ustaw stawarzać im
gorsze warunki nauki.Wiejskie szkoły to nie tylko ośrodki wiejskiej
kultury.To także odskocznia dla młodych.Możliwość małych szkół tworzenia
edukacji na wysokim poziomie,wyposażenia klas w specjalistyczny sprzęt typu
telewizory,odtwarzacze VHS czy DVD,komputery czy czasem nowe ławki to senne
marzenie pracujących tam nauczycieli.Moim zdaniem tworzenie sprawnego
transportu dla dzieci i dowożenie ich do większych ośrodków pozwoli na
zmiejszenie różnic w wykształceniu.Sama dowoziłam swoje dziecko 10 km do
szkoły w mieście...
    • Gość: gazeta oszukuje gazeta oszukuje w konkursach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.04, 23:30
      GAZETA OSZUKUJE W KONKURSACH! Dzisiaj nie dało się logować do konkursu (w którym
      trzeba odpowiadać kilka dni z rzędu). Gazeta.pl to złodzieje!!!
    • Gość: ministerLybacka Gdyby wojtowie, ministrowie, burmistrzy chodzili IP: *.math.unm.edu 23.03.04, 23:46
      dluzej do szkoly nie byloby takich problemow. Ludziom na wsi zawsze jest pod
      gorke-najlepiej wszystko zamknac bo sie nie oplaca
    • Gość: Majka XXI wiek ?!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 23:56
      (...)Rozwijać dowożenie uczniów do szkół, wprowadzić instytucję wędrownego
      nauczyciela, który uczyłby w kilku miejscowościach, i tworzyć klasy łączone,
      gdzie uczyłyby się dzieci w różnym wieku - radził prof. Rafał Piwowarski z
      Instytutu Badań Edukacyjnych.(...)

      Klasy łączone i wędrowny nauczyciel....
      Byle było tanio :(((

    • Gość: przewidujący Re: Szkoły wiejskie: łączyć, dowozić i rzucić Kar IP: *.swidnica.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 00:35
      Najlepszym wyjściem z tej sytacji (pieniędzy brak na szkolnictwo, ale nie dla
      aferzystów)jest oddać szkolnictwo w ręce "ukochanego, moralnego przywódcy
      narodu polskiego" - kleru. Już oni by znaleźli źródło finansowania.
    • wikiwu Re: Szkoły wiejskie: łączyć, dowozić i rzucić Kar 24.03.04, 08:29
      Najlepiej to zlikwodować nauczanie powyżej trzeciej klasy podstawówki na wsiach
      i w miasteczkach do 10.000. - wystarczy jak bedą umieli się podpisać i policzyć
      do stu. Pieniądze na edukacje należy wydać w Warszawie, Krakowie itp - w końcu
      co z tego że ktoś ze wsi czy małego miasteczka skończy podstawówkę, gimnazjum
      czy nawet liceum - jak będzie chciał żyć w normalnym kraju to i tak musi
      wyemigrować, a w Polsce politykom łatwiej bedzie wciskać ciemnotę
      niewykształconej, ciemnej masie bez studiów, dostępu do internetu, kultury itp,
      itd. A przecież właśnie politycy mają pełne gęby frazesów o wyrównywaniu szans,
      przecież właśnie szkoła z klasami 10-15 osobowymi nawet jeśli nauczyciel nie
      będzie z najwyższej półki mogłaby dużo dobrego zdziałać - w końcu na wsi też
      przydaliby się wykształceni ludzie, choćby po to aby taki np Lepper nie mógł im
      wciskać kitu - niestety gdy mają zamknąć szkołę to nie robią tego w mieście
      tylko na wsi. Ciekawie tylko czy taki np ekspert od edukacji czy rzecznik
      zgodziłby się aby jego dziecko uczyło się w klasie z dziećmi o rok młodszymi??
      • Gość: Alka a może wędrownych posłów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 08:44
        "Fakt": 65 tys. zł rocznie na paliwo, 47 tys. za telefon - nikt tak daleko nie
        jeździ i równie długo nie rozmawia, co nasi posłowie. Rzecz jasna na koszt
        podatnika. W ubiegłym roku wydali 17 mln zł.

        I wywalczyli podwyżkę: od stycznia zamiast 9800 zł maja na swe biura 10 tys.
        zł miesięcznie. Sprawdziliśmy, jak w ubiegłym roku wydawali pieniądze z
        podatków - pisze dziennik.
      • Gość: MP Re: Szkoły wiejskie: łączyć, dowozić i rzucić Kar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 10:16
        Nie zapominajmy jednak, że w większości przypadków nędza gmin i gminnych szkół
        wynika z nędznych efektów pracy okolicznych mieszkańców. Cokolwiek złego by nie
        powiedzieć (i słusznie!) o "ekspertach" i "rzecznikach" z Warszawy czy Krakowa,
        to w ogromnej większości przypadków za podatki przez nich płacone (i przez
        innych mieszkańców bogatszych regionów) opłacani są wiejscy nauczyciele, a nie
        z podatków płaconych przez rodziców wiejskich dzieci. I to jest także problem.
        Myślę, że nawet w ramach hucznych haseł o sprawiedliwości społecznej nie tak
        łatwo wytłumaczyć miejskiemu rzemieślnikowi czy wyrobnikowi supermarketu, że z
        jego podatków nie tylko trzeba opłacić nauczyciela do trzydziestopięcioosobowej
        klasy jego dziecka, ale również nauczyciela do siedmioosobowej klasy gdzieś na
        wsi, bo rodzice tamtejszych dzieci podatków nie płacą.
        A jeśli straszymy się (słusznie) Lepperem, to nie zapominajmy, że ci absolwenci
        trzydziestopięcioosobowych miejskich wylęgarni wszelkich patologii, to także
        klientela specjalistów od gruszek na wierzbie. Wszak ostatnie dwie wspaniałe
        ekipy wcale nie zostały wybrane głosami oddanymi na wsi.
        • Gość: UFO Gdzie giną pieniadze podatników? IP: 213.241.34.* 30.03.04, 15:49
          Od 1990 roku liczba urzędnikow w Polsce wzrosła ponad(!) trzy razy.I to oni
          przejadaja pieniadze(również częśc subwencji oswiatowej(sporą!), których nie ma
          dla wiejskich(i miejskich!) szkół.Na dodatek skutecznie blokuja gospodarkę i
          przedsiębiorczość!Bez eliminacji tego raka żadna poprawa nie jest mozliwa!
    • Gość: EsES Re: Szkoły wiejskie: łączyć, dowozić i rzucić Kar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 09:09
      Nędza szkół wynika z nędzy gmin. Absurdalne rozdrobnienie administracji
      samorządowej powoduje, że ogromne środki są marnotrawione na etaty urzędników w
      gminach. Gminy gdzie wydatki na oświatę dominują w budżetach należy natychmiast
      połaczyć w większe organizmy.
    • Gość: lola Re: Raport NIKu o finansowaniu oświaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 16:21
      Z ustaleń w MENiS i w Ministerstwie Finansów wynika, że w 2002 r. co trzecia
      spośród ogółem 2 878 j.s.t. wydała na zadania oświatowe mniej, niż dostała w
      subwencji oświatowej i dotacjach z budżetu państwa na bieżące zadania oświatowe
      (w 2001 r. sytuacja taka wystąpiła w prawie 19 proc. j.t.s.). Jednocześnie w
      453 j.s.t. (ok. 16 proc.) wydatki na zadania oświatowe o ponad 20 proc.
      przekroczyły wysokość otrzymanej subwencji oświatowej i dotacji budżetowych.

      W przypadku 56 proc. skontrolowanych jednostek, zrealizowane przez nie wydatki
      bieżące na zadania oświatowe były niższe od przekazanych tym jednostkom kwot
      subwencji oświatowej i dotacji z budżetu państwa na te zadania (przy
      jednoczesnym stwierdzeniu pełnej ich realizacji). Jednocześnie prawie 42 proc.
      jednostek na realizację wydatków bieżących wydatkowało więcej niż wynosiła
      subwencja oświatowa i dotacje ogółem na te wydatki.

      www.vulcan.edu.pl/przegladoswiatowy/archiwum/2004/02/nik.html
    • Gość: dyr wiejskiej szko Re: Szkoły wiejskie: łączyć, dowozić IP: *.icpnet.pl 24.03.04, 16:55
      Właśnie ZLIKWIDOWANO małą wiejską szkołę z sąsiedztwa, bo miała klasy łączone!
      To był argument za zamknięciem!
      A ja z kolei pracuję w małej wiejskiej szkole, w której są wędrujęcy
      nauczyciele. Na 14 zatrudnionych n-li pełne etaty ma 5 osób. Reszta to:
      j. angielski - 9/18
      historyk - 5/18
      w-f - 10/18
      przyroda - 9/18
      matematyka 12/18
      a muzyk, a plastyk, a technik z kwalifikacjami? Kto będzie dojeżdżał na 2
      godziny w tygodniu?
      I teraz wyobraźcie sobie plan lekcji: historyk może uczyć w czwartek od 11,00 a
      przyrodnik tylko w środę i sobotę. anglista musi konczyć codziennie o 10,40 -
      bo każdy z nich pracuje w kilku szkołach. TO JEST CHORE.
      • Gość: Echo Re: Szkoły wiejskie: łączyć, dowozić IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 30.03.04, 00:52
        a propos planu lekcji: moja córa chodzi do miejskiej dużej szkoły, 5 klasa. do
        każdego przedmiotu co najmniej 2 nauczycieli na pełnym etacie, a plan wygląda
        jakby go kretyn układał:
        1 basen
        2 muzyka
        3 matematyka
        4 przyroda
        5 polski
        6 historia
        7 religia
        zgadnijcie ile tego dnia waży tornister !!!
Pełna wersja