Zachowanie księży na lekcjach religii

22.09.10, 11:29
www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100922/INNEMIAS TA04/603738000

Po przeczytaniu tego artykułu zastanawiam się nad słusznością prowadzenia lekcji religii przez
księży. Coraz częściej słyszy się o taki przypadkach. Młodzież niechętnie uczestniczy w tych zajęciach, ponieważ księża nie są odpowiednio przygotowani do pracy
w szkole. Nie potrafią zainteresować i znaleźć wspólnego języka z młodymi ludźmi. Alternatywą jest wysłanie dziecka na etykę, która może okazać się o wiele bardziej wartościowa dla
młodego człowieka. Moja córka uczęszcza właśnie na takie zajęcia i jest z nich bardzo zadowolona. Jakie są Wasze opinie na temat prowadzenia lekcji religii przez księży?
    • truten.zenobi Re: Zachowanie księży na lekcjach religii 23.09.10, 11:46
      jestem antyklerykałem ale posyłam swoje dzieci na religię... wychodzę z założenia że nikt tak ich nie zniechęci do KK, religii itp jak właśnie księża i katecheci...

      co prawda w "naszej" szkole są akurat w miarę normalni ale nawet ich nauki sprawiły ze dziecko nie chce chodzić na żadne msze czy inne czary mary a i od lekcji religii migają się jak tylko mogą... pewnie w gimnazjum już nie będą na nią chodzić...
    • mono23 Re: Zachowanie księży na lekcjach religii 26.09.10, 22:17
      Należy zrobić wszystko, żeby jak najprędzej wyprowadzić naukę religii ze szkół. Nauczanie religii jest zbrodnią na chłonnych umysłach dzieci. Należy we wszystkich szkołach wprowadzić obowiązkowe lekcje etyki.
      • prenatka Re: Zachowanie księży na lekcjach religii 26.09.10, 22:22
        Chyba przesada ze zbrodnią na umyśle.
        • mono23 Re: Zachowanie księży na lekcjach religii 26.09.10, 22:36
          Nie przesadzam. Nauka religii oparta jest na dogmatach i wierze, a wiara jest wrogiem nauki i wszelkiego postępu.
          • gamaja Re: Zachowanie księży na lekcjach religii 29.09.10, 16:36
            Mocne!
    • nikitka123 Re: Zachowanie księży na lekcjach religii 30.09.10, 00:41
      Jak patrzę na to jak wygląda w Polsce nauczanie o religii- czyli defacto nauczanie o wyłącznie naszej religii, a nie religioznawstwo, tak jak być powinno- to wolałabym iść na dzień dobry na studia- np. na administrację: www.wszib.poznan.pl/6-administracja.html .
      I tak naprawdę, to my możemy sobie z tego żartować ale nasze dzieci w tej farsie czynnie uczestniczą.
      • chinwag Re: Zachowanie księży na lekcjach religii 30.09.10, 18:07
        Polemizowałbym z Trutniem, że to TYLKO zły nauczyciel religii jest powodem niechęci do chodzenia do kościoła.
        Przede wszystkim to są rodzice.

        Po drugie można czerpać garściami z wiary, a do kościoła nie chodzić.
        Ten antyklerykalizm wygląda jak nienawiść do murzynów z powodu alergii na czekoladę.

        Nie zgadzam się też z mono23, bo nauka religii (zakładam, że chodzi o złe jej wykonanie) jest taką samą zbrodnią jak kiepskie lekcje fizyki, czy sadystyczny wredny polonista.
        A co jeśli trafi się etyk-idiota?
        Natomiast stwierdzenie, że wiara jest wrogiem nauki i wszelkiego postępu, to już czysty idiotyzm.
        Czyżby każdy naukowiec był ateistą?
        Nawet wynalazca koła wierzył w jakiegoś Boga/Siłę Najwyższą, czy co tam jeszcze.

        Lekcje religii nie wszędzie są farsą i jak pisałem farsa bywają inne, a jednak nikt o wyprowadzeniu ich ze szkół nie mówi.


        Problem religii w szkołach jest moim zdaniem dwojakiego rodzaju:
        a) czy w ogóle powinna być na terenie szkoły nauczana, a jeśli tak, to czy uczeń powinien byc oceniany, a jeśli tak, to w jaki sposób i na ile ważną ta ocena jest (średnia)
        b) jeśli te religie w szkołach pozostawić, to bez względnie MEN powinien mieć wpływ na program nauczania oraz uznanie kwalifikacji i umiejętności nauczycieli, zamiast autorytatywnego decydowania właściwego biskupa, tym bardziej, że nauczyciele ci sa opłacani ze środków skarbu państwa.

        No ale cóż...kilka kolejnych rządów dało kilka prezentów kościołowi, z których teraz ciężko jest się wycofać.


        By było to jasne, nie jestem zwolennikiem nauczania religii w szkołach, do kościoła mam pod górkę...ale uważam, że przekonanie kogokolwiek takimi kiepskimi argumentami więcej złego niż pożytku przyniesie.

        Po pierwsze zacząłbym od wbicia sobie do głowy, że wiara nie jest synonimem chodzenia do kościoła, a bycie dobrym człowiekiem przestrzegającym Dekalogu nie jest jednoznaczne z karnym posłuszeństwem wobec proboszcza.

        • mono23 Re: Zachowanie księży na lekcjach religii 30.09.10, 19:39
          "Po pierwsze zacząłbym od wbicia sobie do głowy, że wiara nie jest synonimem cho
          > dzenia do kościoła, a bycie dobrym człowiekiem przestrzegającym Dekalogu nie je
          > st jednoznaczne z karnym posłuszeństwem wobec proboszcza." Panie Chinwag, proszę to wbić do głowy kapłanom. Na lekcjach religii uczą, że Bóg stworzył nasz świat w czasie 6 dni. Świat według kapłanów został stworzony 6 tys. lat temu. Uczą o Adamie i Ewie, o Maryi dziewicy itp. prawdach. Ja nie chciałabym, aby mojemu dziecku wbijano do głowy takie niedorzeczności. Nauczanie religii w szkołach powoduje podziały, na te lepsze, które w to wierzą, i gorsze, bo niewierzące (bądź będące innego wyznania). Takie działania prowadzą do fanatyzmu religijnego. Ja byłam dzieckiem, które starało się logicznie rozumować. Na szczęście lekcje religii nie odbywały się wówczas w szkołach, ale i tak moi koledzy przynieśli z tych lekcji takie rewelacje, jak te, że mam diabła pod skórą, i że nie należy ze mną rozmawiać. Naturalnie nikt nie wziął tego poważnie. A gdyby!
Pełna wersja