glomar
05.04.04, 15:20
Nie chce mi się wierzyć, że nie rozpętała się tu dyskusja a właściwie nagonka
rozsierdzonych rodziców na poziom dobranocek w telewizjach zwłaszcza
prywatnych oraz na to co jest pokazywane tuż przed dobranocką w telewizji
publicznej. Póki co panujemy z żoną nad tym co ogląda nasza 3,5 letnia córka
ale in dziecko jest starsze kontrola maleje. Wilk zjadł Babcię bo był głodny
a dlaczego Bałwan z tym drugim ciągle próbują zrobić krzywdę Tabaludze ? Nie
jestem też dziecku w stanie wytłumaczyć że roboty to są pożyteczne maszyny i
nie służą do walki i zabijania (znajomi praktycznie nie wyłączają telewizora
i niestety nie zdążyliśmi z interwencją). Część tej wiedzy na temat walki,
zabijania, strzelania moja córka wyniosła z przedszkola bo niestety inne
dzieci oglądają te przewspaniałe "bajki". Filmy, w których ktoś kogoś zabija
oznaczone są czerwomym znaczkiem a dlaczego nie ma takiego obowiązku w
stosunku do bajek czy dlatego że są animowane ? Czy w zwiazku z tym animowane
sceny erotyczne też można pokazywać bez ograniczeń ?