Dodaj do ulubionych

Prawdziwa historia świętego Mikołaja

05.12.10, 10:04
Stare katolickie legendy, w dodatku podawane jako prawdy historyczne nie mają szans wobec nowych McDonaldowo- Cocacolowych, o których przynajmniej wiadomo, że nimi są, a już biskup którego próbuje się powiązać z dobroczynnością to bijący w oczy absurd, w przeciwieństwie do kolesia z Rowaniemi, o którym wiadomo, że jest z krainy PR, promocji i reklamy.
Harun ar Raszid w przebraniu mógł uprawiać dobre uczynki, ale Sarkozy w przebraniu wędrujący między ludem prostym już nie - taka różnica, panowie sukienkowi. Przegapiliście parę wieków, nie do odrobienia dla PR-u.
Obserwuj wątek
    • alexa65 Prawdziwa historia świętego Mikołaja 05.12.10, 16:21
      Z historii wynika jasno: biskup Miry znzny jako Mikolaj byl w kosciele ortodoksyjnym podleglym KOnstatynopolowi.
      opowiesci o nim to legenda, ale trudno pogodzic jego wizerunek ( jako biskupa katolickiego z ogolnie znznym wizerunkiem biskupow obecnych)
      czerwony stroj , biala broda oraz sanie i snieg....wierzenia skandynawskie Odyn, Wodyn etc....
      Generalnie katolicyzm nie mial sily przebicia wobec poganskich wierzen , wiec ,,adoptowal'' wszystkie swieta poganskie , aby miec ,,frekwencje''.Juz dzis nikogo nie dziwi co jakis czas oglaszane z ambon,,Jezus nie urodzil sie zima! 24/25 grudnia obchopdzono rzymskie saturnalia, swieto slonca, nie ma i nie mialo to nic wspolnego z Synem Bozym'',
      Trudno tez oczekiwac wiary w Mikolaja, gdy dzieci maja wszechstronny kontakt z wiedza w internecie, a wystarczy sprawdzic zime w Izraelu czy w Palestynie...w czasach Jezusa zimy byly srogie- jaki pasterz bylby tak glupi , ze trzymalby owce na halach w kilkunastopniowym mrozie? a przeciez pasterze wlasnie z hal przybyli do Betlejem...fakty historyczne przecza wmawianym od wiekow przez KK klamstwom. To samo tyczy sie tzw gwiazdy betlejemskiej...
      o ile jej istnienie nie poddawane jest w watpliwosci to napewno watpliwym jest przybycie trzech krolow z dalekiego wschodu na narodziny Jezusa, o tym tez swiadcza podania Biblijne- Herod dopiero od magow( krolow) dowiedzial sie o narodzinach Jezusa...dlatego kazal wymordowac wszystkie zydowskie dzieci od 0 do 2 lat....co za tym idzie? jak magowie obliczyli ,,gwiazde'' wyruszyli w droge...nie przelecieli pol swiata AirFrance ani easyJetem...szli pieszo, zajelo im to rok? moze poltora...Jezus mial wiec wiecej niz rok jak przybyli sie mu poklonic..ale dla KK wsio ryba-byle klaka byla i kasa na tacy.
      Prawdziwa historia Mikolaja ni ja sie ma do KK , sw Franciszek nie chcial sie bogacic( choc tez pochodzil z bogatej rodziny) uwazal , ze KK powinien niesc posluge ludziom a nie ich kosztem zdobywac bogactwa...i co? zostal objety exkomunika....
      pomieszanie z poplataniem , ale dzis Kk wola - wyzbadzcie sie komecjonalizmu...nie placcie baalowi( placcie nam), najpierw sam(KK) wyznaje poganskie swieta a potem ma pretensje do parafian , ze robia to samo( enc.parafianin- czlowiek , niewyksztalcony, nieobyty, glab i cham)

      pozdrawiam wszystkich parafian
      ( urodzona 6 grudnia)
    • sakoveba Mojemu dziecku prezentów nie przynosi biskup. 05.12.10, 19:59

      "Święty Mikołaj" (znany również jako Santa Claus czy Pere Noel - to ta sama postać) jest postacią fantastyczną z tradycyjnej europejskiej wyobraźni świątecznej, a nie z historii kościoła katolickiego.

      To prawda, że w Polsce nosi on imię identyfikujące go z pewnym biskupem bizantyjskim. Ale po pierwsze, w wielu krajach nie nosi takiego imienia. A po drugie, nawet w Polsce ta fantastyczna postać ma (tradycyjnie!) więcej cech wspólnych z mitologią skandynawską niż z historią kościoła.

      Kościół niestety musi to przeboleć. Szkoda, że Wyborcza włącza się w jego akcję indoktrynacyjną mającą na celu zmienienie sympatycznego przybysza na saniach z dalekiej śnieżnej północy w bizantyjskiego biskupa.
    • sakoveba Mojemu dziecku prezentów nie przynosi biskup. 05.12.10, 20:00
      "Święty Mikołaj" (znany również jako Santa Claus czy Pere Noel - to ta sama postać) jest postacią fantastyczną z tradycyjnej europejskiej wyobraźni świątecznej, a nie z historii kościoła katolickiego.

      To prawda, że w Polsce nosi on imię identyfikujące go z pewnym biskupem bizantyjskim. Ale po pierwsze, w wielu krajach nie nosi takiego imienia. A po drugie, nawet w Polsce ta fantastyczna postać ma (tradycyjnie!) więcej cech wspólnych z mitologią skandynawską niż z historią kościoła.

      Kościół niestety musi to przeboleć. Szkoda, że Wyborcza włącza się w jego akcję indoktrynacyjną mającą na celu zmienienie sympatycznego przybysza na saniach z dalekiej śnieżnej północy w bizantyjskiego biskupa.
      • pamejudd Re: Mojemu dziecku prezentów nie przynosi biskup. 05.12.10, 21:32
        Och, naprawde?

        I nie przyszlo ci do tej biednej glowenki, ze moze obecny wizerunek Sw. Mikolaja to efekt uderzenia amerykanskiej popkultury, natomiast wczesniej wygladal inaczej?

        Smutne, ze na wychowanie dziecka nie wydaje sie uprawnien podobnych do prawa jazdy. Przyrost naturalny moze by i zmalal, ale za to jakos genotypu poszybowalaby w gore wykladniczo.
        • sakoveba Re: Mojemu dziecku prezentów nie przynosi biskup. 05.12.10, 22:03

          > moze obecny wizerunek Sw. Mikolaja to efekt uderzenia amerykanskiej popkultury, natomiast > wczesniej wygladal inaczej?


          "Może" to jest szerokie i głębokie. Mikołaj ani w tradycji Polski, ani większości innych krajów europejskich, nie jest biskupem. Jest sympatycznym dziadkiem z brodą jadącym na saniach. Kojarzy się z zimą a nie z Bizancjum.

          To że można z tego zrobić debilną komercję, nie znaczy, że zawsze było to debilną komercją.


          PS. W kraju rządzonym przez katolików odbierałoby się dzieci rodzicom, którzy nie chcieliby na Gwiazdkę ubrać Mikołaja w biskupi kostium? Tak pytam z ciekawości.
          • remik.bz Ja pamietam Św Mikołaja jako biskupa 05.12.10, 22:29
            sakoveba napisał:

            >
            >
            >
            > "Może" to jest szerokie i głębokie. Mikołaj ani w tradycji Polski, ani większoś
            > ci innych krajów europejskich, nie jest biskupem.

            Sorry Winnetou, ale w polskiej tradycji jest biskupem.
            Doskonale pamietam go z czasów dzieciństwa jako biskupa.
            I to biskup przynosił mi prezenty a nie jskis podkasany krasnal.
            Ten krasnal to był "dziadek mróz"- taka rosyjsko-komunistyczna wersja Mikołaja.

            Jest sympatycznym dziadkiem z
            > brodą jadącym na saniach. Kojarzy się z zimą a nie z Bizancjum.

            Jesli Tobie kojarzy się z dziadkiem na saniach, to po prostu oznacza (sorry), ze masz pewne braki, nazwijmy to delikatnie, w wykształceniu ogólnym.
            >
            >
            >
            > PS. W kraju rządzonym przez katolików odbierałoby się dzieci rodzicom, którzy n
            > ie chcieliby na Gwiazdkę ubrać Mikołaja w biskupi kostium? Tak pytam z ciekawoś
            > ci.

            Jesli juz, to postulowałbym , aby bez względu na formę rządów odbierac dzieci rodzicom niepotrafiącym mysleć.
            • sakoveba A ja - nie!:-) 05.12.10, 22:44

              Nigdy (przed zapoczątkowaną niedawno kościelną ofensywą wizerunkową) nie widziałem Mikołaja biskupa. Co nie znaczy, żeby jakieś biskupie detale nigdy mu się nie zdarzały (np. laska - może przypomina trochę pastorał).

              Sam byłem (kilkanaście lat temu) Mikołajem dla dzieci upośledzonych w ośrodku prowadzonym przez siostry zakonne. I z pewnością to, w co byłem przebrany nie było strojem biskupa:-) A gdyby w Polsce była taka tradycja, to chyba zakonnice nie zdecydowałyby się na odstępstwo od niej.

              Oczywiście, tradycyjny Mikołaj (przynajmniej w Polsce) nie jest krasnalem, jakiego znamy z reklam.

              Ale nie jest też biskupem.

              Nie mów mi, że polski Mikołaj chodzi w mitrze biskupiej i z jakimikolwiek innymi oznakami bycia duchownym! (lub że za duchownego uchodzi w oczach obdarowywanych dzieci)

              • remik.bz Pamietasz pierniki- Mikołaje ? 05.12.10, 23:10
                A pamietasz moze takie pierniki lukrowane - Mikolaje ? Takie odpustowe?
                Pamietasz szaty biskupie takie z kolorowego lukru i "czapę biskupią" z papieru przyklejane do tej piernikowej figurki?
                Pamiętasz pastorał z jakiegos plastiku w ręku takiego Mikołaja ?
                Pamietasz tradycyjne pytanie Mikolaja (kuzyna przebranego za biskupa nie krasnala) "czy byłes grzeczny" ?
                Gdy chodziłem na religie (do koscioła, w szkole nie bylo religii) zawsze mielismy Mikolaja- biskupa.
                Pózniej urządzając ze ze znajomymi prywatnego Mikołaja dla naszych dzieci - zawsze był to biskup.Tak jak i moi rodzice robili to dla mnie , tak ja robilem dla swoich dzieci. One wiedza ,ze Mikołaj to św. Mikolaj - postac historyczna a nie dziadek na saniach.
                I wiedza dlaczego "swięty".
                • sakoveba A właśnie że na saniach;-) 05.12.10, 23:27

                  A pamiętasz, że Święty Mikołaj przybywa, kiedy na niebie zaświeci pierwsza gwiazdka?:-)
                  Że dzieci wypatrują go wtedy przez okno?
                  Że Mikołaj porusza się na swoich latających saniach tak prędko, że nim się dzieci obejrzą prezenty już są pod choinką?

                  Postać fantastyczna, nie historyczna.

                  Znana w wielu krajach Europy, a tylko w Polsce (i może gdzieś jeszcze) nazwana imieniem starochrześcijańskiego świętego i niewiele mająca wspólnego ze swoim historycznym pierwowzorem (oprócz motywu potajemnego obdarowywania).

                  "Pytanie czy byłeś grzeczny?" (skądinąd obrzydliwie wiktoriańskie;-) nie jest chyba szczególną domeną biskupią? Amerykański Santa pyta tak samo.

                  Rozstrzygnięciem naszego sporu mogą być tylko zdjęcia z jakiejś dawnej Gwiazdki.
                  • lia.13 Re: A właśnie że na saniach;-) 06.12.10, 04:09
                    a przeczytałeś w ogóle artykuł? Jest w nim napisane, że opisana przez Ciebie wizja Mikołaja została wymyślona i spopularyzowana przez Amerykanów w latach 30-tych XX wieku. Ponieważ za czasów PRL kultura amerykańska była u nas niewłaściwa ideologicznie, ja z lat dziecinnych pamiętam Św. Mikołaja - biskupa (nie mylić z Gwiazdorem - wyprodukowanym na wzór Dziadka Mroza). Podobnie do czasów historycznych, Święty (!) Mikołaj przynosił 6 grudnia słodycze i drobne prezenty, natomiast Gwiazdor już większe, zabawki i takie tam.
                    Podejrzewam, że jesteś młodszy ode mnie, i stąd takie u Ciebie wyobrażenie Mikołaja.
                  • fibius Re: A właśnie że na saniach;-) 06.12.10, 06:42
                    Człowieku, myśl! Ty ciągle opisujesz Mikusia stworzone przez Amerykanów 80lat temu! Nie potrafisz czytać? I to nie Gazeta wyborcza propaguje tylko ja o tym wiem od dawien dawna z wielu źródeł. Poczytaj sobie a nie pleć bzdur.
                  • remik.bz Mylisz Gwiazdkę z 06 XII 06.12.10, 08:56
                    sakoveba napisał:

                    Rozstrzygnięciem naszego sporu mogą być tylko zdjęcia z jakiejś dawnej Gwiazdki

                    Może gdzies znajdę takie zdjęcia .
                    Ale to nie będa zdjęcia z "Gwiazdki" tylko z "Mikołaja".
                    Mikolaj przynosił i przynosi prezenty 06 XII. Gwiazdka jest w wieczór wigilijny. Prezenty pod choinke przynosił "Gwiazdor" albo (np w Krakowie, gdzie mieszkam) "Aniołek". Czasami niejako powtórnie Mikołaj -biskup.
                    Teraz do wielu domów zagląda ten "krasnal" amerykański , produkt typowo komercyjny, mylnie zwany Mikolajem.
                    Takie czasy. Ludzie wierzą w to co widzą w TV a nie fatygują się , aby taką "wiedzę" zweryfikować (dotyczy to niestety nie tylko Mikołaja).
                    A odnośnie tego, kto był pierwszy biskup czy krasnal, to już moi przedmówcy (Lia, Fibius) wypowiedzieli sie.
                    • pamejudd Skutki zalewu miksem jogurtowym... 06.12.10, 22:43
                      ...czyli informacyjną papką produkowaną przez "wyksztalciuchow".

                      Myli im sie pozniej Sw. Mikolaja z Bozym Narodzeniem, plota trzy po trzy o "okupacji watykanskiej" a protest grupki wariatow na Krakowskim, od razu nazywaja "katolicka dominacja".
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka