Ferie zimowe i ...

17.02.11, 13:22
Witam ; )
Chciałabym przedstawić Wam pewną sprawe . To nie dzieje się w mojej szkole , ale zwracam sie w imieniu młodszego kolegi .

Wiadomo są ferie , czyli dzień ustawowo wolny . Każde dziecko w kraju w jakimś czasie je miało i nie musiało chodzić do szkoły .. A tu co? Jedna z placówek podstawowych w województwie zachodniopomorskim każe dzieciom przymusowo chodzić do szkoły . Chodzi tu konkretnie o jednego z nauczycieli . Polonista każde jedynie klasą VI chodzić na lekcje języka polskiego . Nie dość , że w szkole od nich wymagają to nie dają im czasu wolnego . W ferie chodzić do szkoły? No to jest chyba już trochę niesprawiedliwe . W szkole w tym czasie kiedy oni się mają uczyć jest tzw. "Zimowa Feriada" . Czy nauczyciel ma takie prawo , aby kazać uczniom w czas wolny zimowy chodzić do szkoły? No chyba jednak musi być coś takiego jak odpoczynek . Jeżeli to jest z czymś niezgodne , to bardzo prosze o podanie coś w stylu argumentów , które można przedstawić nauczycielowi , że tak nie może , nie ma takiego prawa czy coś takiego .



Z góry bardzo dziękuje .
Pozdrawiam MyDream96
    • amancjuszka Re: Ferie zimowe i ... 20.02.11, 16:13
      Nie moze, poszukaj rozp MEN o dniach wolnych, i tam jest napisane ze w tym czasie nie obowiazuje obowiazek szkolny
      • e-emma-e Re: Ferie zimowe i ... 21.02.11, 17:51
        amancjuszka napisała:

        > Nie moze, poszukaj rozp MEN o dniach wolnych, i tam jest napisane ze w tym czas
        > ie nie obowiazuje obowiazek szkolny

        Nie w rozporządzeniu o dniach wolnych, lecz w ustawie o dniach wolnych od pracy i nie w ustawie o dniach wolnych od pracy, lecz w ustawie o systemie oświaty ;) i nie w czasie ferii zimowych nie ma obowiązku szkolnego, lecz po ukończeniu gimnazjum. :)

        Normalnie jak w Radio Erewań.
    • truten.zenobi Re: Ferie zimowe i ... 20.02.11, 22:08
      > Polonista każde jedynie klasą VI chodzić
      1. myślę że nie zaszkodzi Ci trochę dodatkowych lekcji JP.
      2. może warto docenić to że nauczycielowi się chce... (chociaż czasami faktycznie "nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu" - mnie tam by się nie chciało poświęcać swojego czasu dla ludzi którzy nie tylko że tego nie docenią, ale jeszcze zamiast cokolwiek się pouczyć cała swoją energię będą poświęcać temu by walczyć o to żeby się nie nauczyć).
      3. masz rodziców i myślę że to jest najlepsza "instancja" odwoławcza. może wato pogadać najpierw z nimi...
Pełna wersja