Gość: ilquad
IP: *.limes.com.pl
29.04.04, 02:56
Jak czytam o wybrykach różnorakich uczniaków, to mi ręce opadają. Może jedyną
kara dla takich półgłówków byłoby unieważnienie edukacji i przypisana łatka
analfabety do końca życia? Potrzeba radykalnych śropdków, a nie wyciszania
spraw, chowania głowy w piasek ani z drugiej strony kar cielesnych dla
matołów i chuliganów. Dlaczego u nas się uczeń cieszy, że nie musi iść do
szkoły, a w innych krajach zawieszenie jest problemem? Może rzeczywiście
zerwać z tradycją konstytucyjną i uczyć tylko tych, co chcą się uczyć, a całą
resztę zwyczajnie olać. Na siłę przepychanie z klasy do klasy nie zrobi z
nieuka i łobuza prymusa. I tak mało wie, więc po cóż utrzymywac fikcję?