mmazurus
04.05.04, 20:36
Szanowni Panstwo,
Chcialbym zwrocic uwage na patologiczne zjawiska zwiazane z zaswiadczeniami o
dysleksji uprawniajacymi do pewnych ulatwien podczas egzaminow gimnazjalnych.
Niestety w naszej polskiej rzeczywistosci norma jest omijanie prawa,
oszukiwanie, itp. Taka sytuacja ma miejsce rowniez w tym przypadku.
Uczniowie maja zalatwiane nieprawdziwe zaswiadczenie o tym ze sa
dyslektykami, a potem na egzaminie maja dodatkowa godzine na rozwiazanie
testu.
Podam przyklad konkretnej szkoly, w ktorej ma miejsce taka sytuacja (nie
wierze by byl to przypadek odosobniony). Chodzi o Gimnazjum nr 10 w Lublinie.
Prawie jedna trzecia uczniow tej szkoly posiada zaswiadczenie o tym, ze sa
dyslektykami, i wobec tego beda pisac test na korzystniejszych warunkach.
Oczywiscie uczciwi, ktorzy nie "zalatwili" sobie zaswiadczenie sa juz na
starcie w gorszej sytuacji.
Bardzo prosze o dyskusje, czy zauwazyli Panstwo podobne zjawiska w innych
szkolach. Uwazam, ze nalezy przeprowadzic powazna dyskusje na ten temat. Mam
nadzieje, ze rowniez Gazeta Wyborcza podejmnie ten temat na swych lamach.
Maciej Mazur