test gimnazjalny-wszyscy prawie tak samo punktów

IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.04, 13:19
Potwierdza się niestety fakt, że ten test nic nie sprawdził.Syn wrócił
dzisiaj ze szkoły załamany. wszyscy mają prawie jednakową ilośc puntów. Nawet
uczniowie bardzo słabi mają po 40 -45 punktów.Różnice są minimalne. Cieszą
się,że im się udało.Co kuratorium chciało osiągnąć dając taki test na
poziomie szkoły podstawowej.
    • Gość: ja Re: test gimnazjalny-wszyscy prawie tak samo punk IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 07.05.04, 14:54
      pewnie pani by wolała,żeby test był o wiele trudniejszy,bo wtedy pani synek
      górowałby nad tymi słabszymi..dziwi mnie takie myślenie.poza tym może niektorzy
      slabi uczniowie wcale nie sa tacy głupi jak sie to wszystkim wydaje.może są
      tylko leniwi..
      • Gość: nauczyciel Re: test gimnazjalny-wszyscy prawie tak samo punk IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.05.04, 20:25
        A skąd wszyscy wiedza ile maja punktów. Może niech poczekają na oficjalne
        wyniki.
        • Gość: matka Re: test gimnazjalny-wszyscy prawie tak samo punk IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.05.04, 21:10
          Był niestety trudny tylko dla debili, a wyniki wzięłam /oczywiście tylko wyniki
          zadań, nie wdaję się o szczegółowe obliczenia i sposoby rozwiązań/z lekcji
          szkole gdzie uczniowie żartowali sobie z nauczycielką z jego poziomu.Była to
          opinia całej klasy.
          • Gość: ja Re: test gimnazjalny-wszyscy prawie tak samo punk IP: *.wroclaw.mm.pl 09.05.04, 13:30
            Współczuję niezmiernie pani synowi. Mieć matkę, która inne dzieci,może mniej
            zdolne, nazywa debilami to dopiero porażka! Oto, czego uczą nas dorośli,
            zapewne wykształceni ludzie. Ja wstydziłabym się tego okropnie. Ale, pani
            pewnie jest z tego dumna. Pogratulować taktu i mądrego synka.
            • Gość: matka Re: test gimnazjalny-wszyscy prawie tak samo punk IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.05.04, 19:10
              Rzeczywiście przyznaję że powinnam przeprosić. Nigdy nie używam takich słów i
              nie różnicuję ludzi w ten sposób. Co może uczynić jedna wypowiedź o synalku.
              Wkurzyłam się maksymalnie. Napisałam pod wpływem emocji i jak już poszło
              zreflektowałam się co zrobiłam. Przepraszam. Bo wiem jaki jest mój syn, fakt że
              jest zdolny ale nie kujon /laureat olimpiady matematycznej/.Ale jest
              koleżeński,lubiany przez kolegów i nigdy ich nie różnicuje wg.kryteriów
              zdolności czy kasy.
              • Gość: Patyczak Re: test gimnazjalny-wszyscy prawie tak samo punk IP: *.udn.pl 09.05.04, 19:50
                Gość portalu: matka napisał(a):
                >Bo wiem jaki jest mój syn, fakt że
                > jest zdolny ale nie kujon /laureat olimpiady matematycznej/.

                Zaraz... czy jako laureat olimpiady matematycznej nie był zwolniony z cześci
                matematyczno - przyrodniczej? Od razu mając 50 pkt z tej części examu? :|
              • Gość: ja Re: test gimnazjalny-wszyscy prawie tak samo punk IP: *.wroclaw.mm.pl 09.05.04, 21:21
                Miło słyszeć takie słowa, wszak przyznanie się do błędu wymaga dużej odwagi. W
                takim razie, ja przepraszam za uszczypliwy ton. W mojej klasie chłopak jest
                laureatem olimpiady i z części matematyczno-przyrodniczej egzaminu był
                zwolniony. Czyżby nie było to praktykowane w całej Polsce?
                • Gość: matka Re: test gimnazjalny-wszyscy prawie tak samo punk IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.05.04, 08:49
                  Przyznaję że syn nie pisał testu , robił go w domu ,chciał spróbować i
                  jeszcze jedno jest w klasie w której średnia wynosi ok. 4,8 / matematyczno-
                  fizyczna/.Mimo ze to zwykła państwowa szkoła, naprawdę wysoki poziom i świetni
                  nauczyciele. Sporo w tej klasie finalistów i laureatów konkursów przedmiotowych
                  i innych oraz świetna atmosfera.
    • Gość: Inna matka Re: test gimnazjalny-wszyscy prawie tak samo punk IP: *.chello.pl 07.05.04, 21:25
      Test był bardzo łatwy. Dla zabawy dałam go do rozwiązania mojemu synowi,
      który .......1 kwietnia tego roku pisał zgoła inny test. Syn rzecz jasna nie
      napisała rozprawki, nie rozwiązał niektórych zadań i problemów, z którymi nie
      miał do czynienia z powodów oczywistych, ale na większość pytań odpowiedział
      dobrze. Mam na myśli pytania zamknięte i te, które były do sprawdzenia.
      Uważam, że test powinien być trudniejszy.
    • no-suprises Prawie tak samo punktów? 09.05.04, 19:37
      Egzamin będzie sprawdzany dopiero w następny weekend. Zadania otwarte to wszak
      30 punktów w każdym arkuszu i nie wierzę,że wszyscy pamiętają, co dokładnie
      napisali. Chodzi mi przede wszystkim o rozprawkę (16 p.)i inne wyżej punktowane
      zadania. Proszę dokładnie zapoznać się z kryteriami oceniania.
      Poza tym, kto przyzna się, że zawalił?
      Prosze spokojnie czekać na wyniki,ja nie wierzę w jednakową ilość punktów, no
      chyba,że syn ma wyjątkowych nauczycieli, którzy zdołali nauczyć wszystkich
      (czego życzę z całego serca, zdając sobie sprawę, że to niemożliwe).
      • Gość: matka Re: Prawie tak samo punktów? IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.05.04, 09:01
        Ja cały czaa mam na myśli test matematyczno- przyrodniczy. Jeśli chodzi o
        humanistyczny, który syn pisał, to uważam //ze był w miarę i rzeczywiście
        wszystko zależy od pytań otwartych a szczególnie rozprawki.
      • Gość: julka Re: Prawie tak samo punktów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.04, 09:17
        > Prosze spokojnie czekać na wyniki,ja nie wierzę w jednakową ilość punktów, no
        > chyba,że syn ma wyjątkowych nauczycieli, którzy zdołali nauczyć wszystkich
        > (czego życzę z całego serca, zdając sobie sprawę, że to niemożliwe).

        wyjątkowych nauczycieli?!!??
        zdawalam pare dni temu ten test i doskonale wiem, ze nauczyciele nie maja zadnej
        zaslugi. moga jedynie zniechecic. wiekszosci zalezy tylko na pozorach, puszcza
        czasem jakis film, dla 9-letnich dzieci i sa zadowoleni ze zazpelnili czas.
        kiedy przychodza testy, tydzien "powtarzaja material" i dra sie ze nie
        pracowalismy, a my po prostu tego nie przerabialismy.
        a na testach ci bardziej inteligentni cos wykombinuja, bo cos kiedys slyszeli i
        zapamietali, a ci mniej zainteresowani-no coz.
        jesli klasa, o ktorej mowa ma tyle punktow to znaczy jedynie ze nie byla to
        klasa z uczniami z rejonu, ale z wybranymi.
Pełna wersja