forpoczty
29.05.11, 12:49
Jestem po maturach, czas ucieka, a ja wciąż nie mogę podjąć decyzji co dalej. Jestem w o tyle komfortowej sytuacji, że zdawałem dość wiele przedmiotów (matematyka, historia, polski, angielski - wszystko na poziomie rozszerzonym) i mam jeszcze kilka możliwych dróg wyboru. Nie ukrywam, że interesują mnie studia, które gwarantują pracę i jakąś konkretną drogę rozwoju. Sam lubie pisać, czytać i pomyślałem, że zgodnie z zainteresowaniami, trzeba byłoby zaatakować coś 'humanistycznego'. I tu wpadłem na pierwszy pomysł - prawo. Mam jednak wątpliwości czy to są studia dla mnie. Tu pytanie dla osób, które studiowały prawo: czy faktycznie jest tak, że prawo=samo wkuwanie i ogólnie można powiedzieć, że ma się ładnych parę lat z życia wyjęte? Czy może to tylko mity i opinie ludzi, którzy po prostu sobie z tym wszystkim nie poradzili?
Sam jestem z rodziny technicznej i naturalnym wyborem byłaby politechnika. Myślałem o matematyce, po której miałbym wykształcenie inżynierskie. Słyszałem, że po tych studiach jest dużo pracy, choć sam prawdę mówiąc nie za bardzo mam wyobrażenie co robi się po takich studiach. Zupełnie inaczej niż prawo, studia na politechnice mają opinie łatwych i przyjemnych (oczywiście dla tych bystrzaków). Czy faktycznie tak jest? Czy to kolejny mit?
Zdaje sobie sprawę, że moje pytania są trochę naiwne i uproszczone, ale prawdą jest, że chyba większość ludzi w moim wieku, nie za bardzo wie, czego się spodziewać po studiach, które wybiera i tak naprawdę nasze decyzje to wybór na oślep.
Za wszelkie rady, odpowiedzi na pytania zawarte w tym poście - dzięki wielkie!