Polacy po 40-stce nie znają angielskiego

03.06.11, 13:52
Bardzo łatwo " dzisiaj " dziwić się że po czterdziestce polak nie potrafi porozumiewać się w języku angielskim, trzeba spojrzeć na " wczoraj " kiedy były takie realia. A ile dzisiejszych przed czterdziestką zna rosyjski bo tych po czterdziestce jest takich sporo. Ale nawiązując do tematu funduszy unijnych to niestety powiem szczerze że moim zdaniem to pewnego rodzaju fikcja. Może jest sporo takich funduszy tylko kto z nich korzysta ? - firmy które je realizują !!! Jestem mężczyzną ( dyskryminacja unijna ) 46 letnim. Zdecydowałem sie na takie szkolenie, nie jest to łatwe bo należy pogodzić pracę, rodzinę i kurs. I co się okazało, mam małe szanse do nie jestem kobietą, gdyz to one są preferowane. Drugi kurs grafika komputerowa - to samo, dla kobiet 70 % miejsc.
Ale wszyscy mówią że 45 + nie chcą się szkolić - chcą tylko im sie to utrudnia.
Pozdrawiam 45 + ( rosyjski bd + ).
    • cheyenne20 Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 03.06.11, 13:58
      No to problem bezrobocia wśród pokolenia +40 zdiagnozowany.
      A co z pokoleniami +20, +30 ?
      • posel_pieta Każdy zna fucka.W Polacy to poligloci. 12.06.11, 12:26
      • jmb2 Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 23.06.11, 20:04
        Tylko teoretyczna nauka języków obcych nie wystarczy. Trzeba dodatkowo mieć też miejsce, warunki lub olbrzymią włąsną motywację języki obce stosować w praktyce lub inaczej mówiąc praktycznie trenować. Brak możliwości częstego używania, szlifowania języka obcego spowoduje, że szybko go zapomnimy.

        Kilka lat temu na terenie Wielkiej Brytanii poznałem 20 letną Panią ze Słowacji, która doskonale porozumiewa się z innymi osobami w kilku językach: słowackim, polskim, węgierskim, angielskim, rosyjskim i trochę ukraińskim ... od dzieciństwie ta Pani miała przyjemność bawić się i rozmawiać ze swoimi rówieśnikami w międzynarodowej piaskownicy i tak jej zostało.

        I takie międzynarodowe piaskownice trzeba zaczać organizować także w Polsce.

    • wujek_dobra_rada6 Unfortunately, glomb bedzie zawsze glombem... 03.06.11, 14:05
      ...i wiek nie ma tu nic do tego.
      • babaqba Re: Unfortunately, glomb bedzie zawsze glombem... 03.06.11, 14:14
        wujek_dobra_rada6 napisał:

        Unfortunately, glomb bedzie zawsze glombem...> ...i wiek nie ma tu nic do tego.

        No dobrze wujku, ale po co taka samokrytyka i co ma wspólnego z wątkiem? Pożądasz współczucia? Masz je.
    • petiit Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 03.06.11, 14:13
      A kto w dzisiejszych czasach zna <b>francuski</b>?
      100 lat temu to był uniwersalny język.

      Jeśli chciałbyś go poznać, gorąco polecam:

      javamonde.cba.pl/kor.htm
      • pieniacz Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 03.06.11, 14:38
        no gosciu jak ty z takim francuskim korkow udzielasz to wspolczuc twoim uczniom...
      • aaannemarie Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 09.07.11, 21:07
        Bonjour Petit, proszę najpierw poprawić horrendalne błędy na stronie, i nauczyć się porządnie zanim zaczniesz kogokolwiek uczyć francuskiego w tej Częstochowie.
        W dzisiejszych czasach francuski w Europie jest razem z angielskim językiem unijnym (dokumenty redagowane w 2 językach) i masa ludzi go zna. Nie jest fair nabijać klientów w butelkę.
        • malauchatka Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 10.07.11, 12:42
          Masz 100% racji ale, kto? i na czyj użytek? - wymyślił franglez.
          Mam jeszcze kilka doświadczeń, szczególnie z Europy i Południówki. Spróbuj poza środowiskiem, które musi znać angielski porozumieć się w tym języku we Francji, Hiszpanii, Włoszech i Grecji. Grecy uważają, że są kolebką hellenizmu i to wszyscy inni powinni mówić po grecku. Włosi na swoje nieuctwo, przywołują tradycje Rzymu i Cesarstwa Rzymskiego, Francuzi i Hiszpanie uważają siebie za coś lepszego od "zjadaczy owsianki"(chociaż nigdzie w UK nikt nie próbował nawet częstować mnie owsianką) zawsze było przyzwoite śniadanie i inne posiłki. Wreszcie w Hamburgu miałem dwie przygody: 1) Potrzebując coś kupić a nie mogąc znaleźć poprosiłem, osobę wyglądającą w miarę "nobliwie" po angielsku o wskazanie mi odpowiedniej półki, zostałem doprowadzony do miejsca, pokazano mi towar i... ani słowa. Przypuszczam, że gdyby mój akcent był lepszy zostałbym zignorowany. 2)Wracając ze spaceru usłyszałem za plecami kłócących się po polsku nastolatków z użyciem "łaciny" itp. Przepuściłem ich i zdziwiłem się mocno, towarzystwo było wielorasowe, kilku murzynków, kilku białych, jeden na oko Filipińczyk. Moja refleksja - oto nowa Europa a my już jesteśmy archeologią i to bardzo głęboką. POZDRAWIAM
    • nutka7.17 Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 03.06.11, 14:18
      Coraz więcej Polaków posługuje się poprawnie j. angielskim, dużo gorzej jest z poprawnym wysławianiem się w języku ojczystym ! Niedługo polski bełkot środowiskowy (w tym uliczny) całkowicie zastąpi "piękną mowę polską" i językowi inwalidzi, będą uzupełniali niedostatki wstawkami z j. angielskiego, niemieckiego lub mimicznego.
      • redudek Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 03.06.11, 14:22
        Angielskiego uczyli się niektórzy na prywatnych lekcjach,pamiętajmy że w szkole był wówczas obowiązkowy tylko język rosyjski.
        • yamato.1 Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 03.06.11, 14:52
          Nie masz racji. Mam swoje lata, więc liceum ogólnokształcące zacząłem w 1965 i przez cztery lata miałem i rosyjski i angielski. Dwa języki były OBOWIĄZKOWE (zamiast angielskiego można było wybrać niemiecki). Liceum w Szczecinie.
          • pia.ed Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 12.06.11, 00:33
            Mam jeszcze wiecej lat, skonczylam Liceum Ogolnoksztalcace, i mialam do wyboru
            lacine albo niemiecki ... W liceach warszawskich byl nawet francuski ...
            ale angielskiego nie uswiadczyles ...
            • malauchatka Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 08.07.11, 14:03
              Nie bardzo wiem do którego, że miałaś tylko łacinę i niemiecki. Ja chodziłem do dwóch liceów
              TPD X i TPD XVII (takim byłem "dobrym" uczniem) ale w obydwu był angielski i francuski, podręczniki były jak na dzisiejsze czasy takie bardziej "śmieszne" Johny lub Jean chodzili na zakupy do "Grand Magasin d'Etat" - po polsku CDT ale nauczyć się było można. Wykładowczynią w jednym przypadku była rodowita Francuska i po roku już sobie nieźle radziliśmy - oczywiście kto chciał. Prócz tego były kursy u Metodystów na Placu Zbawiciela. Magnetofonów i innych bajerów coprawda jeszcze nie było - ale kto chciał... Obecnie jest dużo łatwiej ale też dla... chcących.
        • yem angielski dlą chcących bez problemu 13.07.11, 10:26
          Ja mam 49 lat , angielskiego uczyłem się w szkole i poza szkołą , jeszcze za komuny , i nie mam problemu z angielskim .Jak ktoś chciał to się nauczył , dziś już mamy 20 lat od zmiany ustroju , szkół językowych wszędzie w bród , trzeba tylko chęci , jak komuś zależy żeby mieć kwalifikacje to się uczy ,Niekoniecznie czeka na dotacje , nawet za swoją kasę , nauka to inwestycja , która się zwraca . W Warszawie mogę polecić świetnego native speakera ( udziela lekcji ) www.languageleader.pl .
    • keysyr Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 03.06.11, 14:19
      No cóż, ja już jestem 50+ i na żadnym poziomie edukacji szkolnej nie miałem angielskiego. W latach 80 z ciekawości kupiłem słownik i jakąś książkę i co jakiś czas tam zaglądałem. Na początku 90 angielski stał mi się potrzebny, gdy coraz intensywniej korzystałem z komputerów. W połowie 90 zacząłem czytać fachowe artykuły i książki. Obecnie, po angielsku dużo czytam, rozmawiam i piszę artykuły. Co jakiś czas powtarzam słownictwo i gramatykę. Tylko częściowo mogę usprawiedliwić moich rówieśników, gdyż najlepiej zgonić na system, a ja wiem, że dla chcącego nic trudnego.
      • malauchatka Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 28.06.11, 21:54
        I masz 100% racji ja mam 70+ i znajomość niezbędnych dla mnie języków, wyuczonych w miarę potrzeb. Narzekanie to gadka szmatka do wuja Tadka.
    • apas13 Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 03.06.11, 14:21
      A to ciekawe bardzo jest. Najpierw czytam w Wyborczej tekst, że biegła znajomość nawet kilku języków nic nie znaczy i nie daje młodym bezrobotnym jakiejkolwiek przewagi na rynku pracy, co oczywiście potwierdzają eksperci i wyniki analiz.
      A potem czytam na Gazeta Praca, że barierą awansu dla czterdziestolatków jest brak znajomości angielskiego. Co oczywiście potwierdzają eksperci i analizy.
      Czy fakt, że w tym drugim przypadku eksperci są powiazani ze szkołą językową, która dostała grant z UE na szkolenie i teraz potrzebuje klientów, ma jakiekolwiek znaczenie?
      • rock73 Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 08.06.11, 14:14
        Znajomość angielskiego jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym. Tak samo jak umiejętność czytania i pisania. To, że umiesz czytać i pisać (po polsku!) to jeszcze nie znaczy, że dostaniesz za to pracę. Ale nieumiejętność czytania i pisania jest barierą awansu.
      • swiekra Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 04.07.11, 17:56
        Nie wystarczy mieć 40 lat i znać angielski. Trzeba również posiadać doświadczenie w poszukiwanej specjalności. Politologia i inne "logie" to zbyt malo.
        • pamparampa Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 07.07.11, 23:35
          Najpierw, panie mądralo, to trzeba gdzieś doświadczenie zdobyć. A jakie je zdobyć, jeśli już na wstępie oczekuje się od kandydata młodej metryki, ukończonych studiów i kilkuletniego doświadczenia w branży?! Nie mówię o znajomości języków, które najlepiej byłoby znać biegle, czyli w stopniu jakim posługuje się nim rodowity Anglik (w przypadku angielskiego). A na angielskim oczywiście się nie kończy, ponieważ byłaby mile widziana znajomość rosyjskiego, niemieckiego, francuskiego, ale wszystkie one powinny być opanowane na rodowitego Rosjanina, Niemca lub Francuza.
          Tak jak młodym, tak i starszym nie jest łatwo na rynku pracy.
          Jedynym sposobem są znajomości lub twarda dupa i odporność na porażki (bo może za setnym razem już ktoś nas do pracy przyjmie).
          • pamparampa Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 07.07.11, 23:37
            Errata dla złośliwych przedstawicieli "polactwa".

            Miałem oczywiście na myśli znajomość rosyjskiego, niemieckiego lub francuskiego na poziomie jaki reprezentuje osoba posługująca się nim od urodzenia.
            • malauchatka Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 08.07.11, 14:19
              Znowu coś nie tak, znam kilka osób dwójęzycznych, gorzej z trzyjęzycznymi a powyżej niestety nie znam i raczej nie spodziewam się poznać. Osoby wielojęzyczne do których nieskromnie zaliczam i siebie, znają języki na poziomie niezbędnym do wykonywania zawodu, gdybym był językoznawcą musiałbym znać lepiej a ponieważ nim nie jestem to do znajomości języka wystarczy mi możliwość: porozumienia się z osobą mówiącą w danym języku, odczytanie pisma urzędowego, odczytanie dokumentacji technicznej, odpisanie na pismo bez pomocy osób trzecich, odczytanie odmowy, przeczytanie gazety i wysłuchanie audycji radiowej.
              Twoje uwagi o tzw "polactwie" są nie na miejscu i nawet nie są złośliwe a raczej to co pozostaje po odsączeniu mądrości.
              • pamparampa Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 08.07.11, 18:27
                Warto przeczytać moje obie poprzednie wypowiedzi, bo były one podsumowaniem wyolbrzymionych oczekiwań pracodawców kierowanych w stronę potencjalnych pracowników. Natomiast uwaga o "polactwie" odnosiła się do osób, które z pewnością wytknęłyby popełniony przeze mnie błąd językowy w pierwszej wypowiedzi. I tylko tyle, więc polecam czytać ze zrozumieniem. Natomiast "polactwo" to taka nasza narodowa przywara, czyli radość z czyjegoś błędu, porażki, co podyktowane jest dumą płynącą z możliwości krytyki.

                Natomiast możemy poważnie rozmawiać o tym, czy rzeczywiście pracodawcy mają aż takie wymagania, aczkolwiek wielokrotnie spotkałem się z zawyżonymi oczekiwaniami, które pojawiły się jedynie po to, aby zatrudnić określoną osobę. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku ustawionych przetargów.
                • malauchatka Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 08.07.11, 19:02
                  Masz rację, ja jestem człowiekiem "wczorajszym" i o pewnych rzeczach nie mam pojęcia, prócz tego w moim zawodzie było "od zawsze" odpowiadam kryteriom dobrze, nie odpowiadam kryteriom - trudno idę szukać dalej, przez ponad dwadzieścia lat zmieniałem pracę co kilka miesięcy i pewne doświadczenie mam. Pracowałem w zespołach różnych co do składu narodowego, byłem jedynym Polakiem i pracowałem w zespole gdzie byli sami Polacy. Najlepiej pracowało mi się w zespołach gdzie był kompletny "mixt". Twoje tłumaczenie "polactwa" rozumiem i przyjmuję, mało - chociaż wszystko się we mnie buntuje Twój argument muszę uznać za prawdziwy - ciekawa rzecz - nawet bracia słowianie nie są tak kłótliwi i nieżyczliwi jak my. POZDRAWIAM.
    • m.gawka Nic w tym dziwnego 03.06.11, 14:21
      W rzeczywistości PRL'u wyjazdy za granicę były reglamentowane przez SB. Angielskiego rzeczywiście uczyli się nieliczni "bez perspektyw", wybierający karierę naukową, specyficznych zawodów, w teorii "politycy PRL'u" i szpiedzy. Bierna znajomość angielskiego "w piśmie" była wystarczająca dla większości ludzi z jako-takim wykształceniem wyższym.
      Dzisiaj już wiemy, że języków trzeba uczyć się już w wieku przedszkolnym i pielęgnować naukę, lub praktykę, przez cały dalszy okres życia.
    • sears31 Dlaczego w Rosji za komunistow uczono rosjan angie 03.06.11, 14:39
      angielskiego a polakow nie ...bylismy niewolnikami i teraz ta niewola sie odbija w wielu dziedzinach...nawet studia w polsce byli na niskim poziomie ale wbijano nam do glowy ze jestesmy w czolowce swiatowej...haha...debilom polakom wmowic ze sa najlepsi i po klopocie...
      • ethebor Re: Dlaczego w Rosji za komunistow uczono rosjan 10.06.11, 22:11
        ZSRR owszem UCZONO, ale nie spotkałem żadnego którego NAUCZONO. A miałem do czynienia z całkiem sporą ilością utytułowanych ludzi wykształconych (medycyna i nauki techniczne) w ZSRR do profesorów włącznie. Nie spotkałem NIKOGO kto byłby w stanie mówić po angielsku. A wiele razy robiłem za tłumacza między rosyjskim a angielskim :)

        W Rosji już jest lepiej.
      • malauchatka Re: Dlaczego w Rosji za komunistow uczono rosjan 30.06.11, 12:04
        Też nie wszystkich, ci co musieli znać angielski i inne języki z racji wykonywanego zawodu byli kształceni dobrze w zakresie posługiwania się językiem, pozostali jak u nas - podstawowe wiadomości gramatyczne, trochę słownictwa i poprawnej dykcji i ... basta. Komu to nie wystarczyło, musiał uczyć się sam, jeśli dał radę.
    • popijajac_piwo Tym lepiej dla mnie 03.06.11, 15:01
      Mniejsza konkurencja. Mam 40 na karku i zamierzam się razem z moimi dziećmi uczyć NASTĘPNEGO (po angielskim) języka.
    • bokbok Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 05.06.11, 13:58
      no i co tu się dziwic? to ma być odkrywcze czy jakie, jakie były czasy takie języki ludzie znają. A z reszta nawet jakby znali to w PL ludzie po 40- 50- są przez pracodawców uważani za bezużytecznych i jedynym kryterium jest wiek bo wszędzie oferują pracę w "młodym dynamicznym zespole" co oznacza, że "stary piernik" jest na wstepie przegrany a dla mnie jako młodej osoby oznacza tylko tyle, że prawdopodobnie w pracy tej nie ma osób z dużym doświadczeniem od których mógłbym się uczyć.
    • quiconque Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 07.06.11, 12:35
      a ja mam 55 lat i znam biegle francuski oraz angielski Kiedyś jeszcze po rusku dobrze mi szło ale wywietrzało. W liceum uczono mnie łaciny. A moja Mama potrafi jeszcze zaśpiewać marsyliankę i pomodlić się po francusku A ma 80 latek. Bzdury piszecie kolesie, utrwalacie jakieś stereotypy że niby dawniej to nikt się niczego nie uczył. Nieprawda, kto chciał to si ę uczył! A edukacja była na wyższym poziomie niż dzisiaj.
      Voila.
      • malauchatka Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 29.06.11, 13:24
        Zgadzam się z Tobą całkowicie i powtarzam pewną tezę z Twojego i poprzedniego mojego wpisu - kto chciał się nauczył.
        Inna sprawa znajomość rosyjskiego, żeby się nauczyć przyzwoicie, musiałem przysiąść dość mocno. W tym czasie wiele osób mówiło - eee rosyjski! , angielskiego to bym się uczył i cymbał nie zna żadnego. Prócz tego lansuję niezbyt popularną tezę - znajomość języka jest takim samym narzędziem jak młotek, łom czy obcęgi i warto się uczyć na poziomie niezbędnym do wykonania pracy. Prócz rosyjskiego i angielskiego znam jeszcze kilka języków do których się nie przyznaję, gdyż poziom znajomości sprowadza się do minimalnego porozumienia i przeczytania pisemka służbowego i odpowiedzi na takowe. Ta znajomość jest bardzo zmienna, np aby rozmawiać po francusku muszę dwa do trzech dni się oswajać, po prostu dlatego aby nie mówić - ja być czysta polaka itp. POZDRAWIAM
    • gniewkosynrybaka co to za idioootyczny sondaz? 07.06.11, 18:11
      czy wg ciebie ktos sie moze nauczyc czegos nowego po 45 latach? nie, lepiej po 45tve to do piachu i lezec. co za polglowek wypiisuje te brednie.
      • malauchatka Re: co to za idioootyczny sondaz? 29.06.11, 13:28
        Oj Gniewko, Gniewko niby syn rybaka a piszesz jak drwal z głębokiej puszczy co świata nie widział. Twój poprzednik znał polski, niemiecki i pruski.
    • angrusz1 A ilu 07.06.11, 21:55
      tych czterdziestolatków, którzy deklarują, że mówią biegle po angielsku , ma zdany egzamin np Toefl na co najmniej 550 pkt - to tylko zaawansowana znajomość .
      Bo bez takiego egzaminu trudno wierzyć w tę biegłość
      • ethebor Re: A ilu 10.06.11, 22:00
        Pewnie się czepiam, ale Toefl testuje znajomość American English. 40 latków polskich szkołach uczono angielskiego bez przymiotnika :) Więc może raczej CEP.
        • titta Re: A ilu 15.06.11, 14:30
          Tez sie przyczepie: 40 latkow w polskich szkolach uczono rosyjskiego, a nie angielskiego.

          Po drugie nie moge pojac certyfikatomani. Ile osob z certyfikatem potrafi tak naprawde funkcjonowac w danym jezyku? Do tego czy dana osoba zna jezyk wystrczy czesto rozmowa kwalifikacyjna przeprowadzona w danym jezyku (przez osobe, ktora sama go zna, rzecz jasna).
        • belle.du.jour Re: A ilu 20.06.11, 18:01
          ta.. American English to wszak zupełnie inny język niż English, no nie? Jak uczysz się English to w życiu nie porozumiesz się w USA ani nie przeczytasz książki amerykańskiego autora. Ludzie, którzy powtarzają takie pierdoły najwyraźniej znają angielski na poziomie "pants" vs. "trousers".. i tym się podniecają. Nie mówię tu o dialektach lokalnych ani akcentach tylko o języku literackim. Z b. drobnymi wyjątkami (Colour vs. color, chips vs. fries etc etc) to przecież ten sam język. No ale już kiedyś słyszałam od znawcy, ze American English to przecież "slang", nie prawdziwy angielski .
          jeśli chodzi o tę manię certyfikatów językowych w Polsce to niewiele one znaczą..przepytuję ludzi często ze znajomości języka i ci z certyfikatami wcale nie wypadają lepiej od tych bez certyfikatów. A czasem wręcz odwrotnie.
    • madera123 Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 08.06.11, 09:43
      Jak mają znać, jak ten język był reglamentowany w PRL-u.Tylko wydzielone licea miały angielski,pozostałe - j. francuski,a technika - niemiecki ,czasami tylko angielski. W mojej pracy też były podziały, kierownicy i dyrekcja dostawali dopłaty do j.angielskiego , reszta -tylko do niemieckiego.Co z tego ,że znam dwa języki,biegle w mowie i piśmie-niemiecki i francuski-,jak wszędzie pytają o angielski ,nawet jak nie jest do niczego potrzebny ,bo praca np.w hali montażowej u Simensa,ale wcale nie niemiecki im potrzebny tylko angielski ! Po co?Do lutowania i skręcania elementów ?A schematy po niemiecku ! Syn sąsiadki, informatyk, też się nie załapał do ciekawej pracy,bo z kolei zna angielski ,a Fujitsu szukało 50 informatyków, ale z biegłą znajomością ....niemieckiego.I w Łodzi nie znalazło , ściągnęli Niemców !
      • mariusz3000 Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 08.06.11, 17:23
        No tak, jak nie uczono to nie znają. Jest jednak wiele szkół językowych, może warto spróbować?
        Nie tylko te bardzo znane i duże. Ja znalazłem propozycję tutaj www.ofertypromocje.pl/okazje_bezplatnie-kursy-jezykowe-w-internecie_11413.php
    • bamber0 A ilu Anglików zna polski, hę? 08.06.11, 21:07
      No dobra, niektórym ludziom angielski jest potrzebny, ale nie popadajmy w przesadę! Za 50 lat potrzebny będzie chiński...
      • angrusz1 Re: A ilu Anglików zna polski, hę? 10.06.11, 08:35
        Może za 50 lat językiem ogólnoświatowego porozumiewania się będzie chiński .
        Może . Ale to może za 50 lat . Ja w połowie tego okresu już nie będę kojarzył nawet po polsku .
        Ale masz rację , trzeba zawczasu nabywać kwalifikacji .
        Taak, mnie szczęśliwie rodzice posłali na prywatną naukę angielskiego już w dzieciństwie , w połowie lat 60-tych .
        Teraz to mi się opłaca .
        Ale i wymagało to sporo wysiłku z mojej strony .
      • ethebor Błąd. Ilu zna biegle jakikowiek obcy język? 10.06.11, 22:03
        Często nawet nie mówią po angielsku tylko jakim lokalnym dialektem.
      • kamyk_wj A ilu Anglików ma problem 29.06.11, 23:22
        aby dogadać się z kimkolwiek za granicą?
        • malauchatka Re: A ilu Anglików ma problem 30.06.11, 11:58
          Prawie wszyscy, z wyjątkiem osób naprawdę poprawnie i dobrze wykształconych oraz tych o muszą znać języki.
      • szeregowy_agent Re: A ilu Anglików zna polski, hę? 11.07.11, 06:16
        Za 50 lat? Szwedzi już teraz wprowadzają naukę chińskiego w szkołach podstawowych i gimnazjach
    • wybitniemadry do nauki jezyka potrzebne sa checi nie kursy 08.06.11, 22:42
      macie jakies dotacje na handel checiami?
    • tw.zenek Ale pierdoły, aż boli i sponosrem śmierdzi. 10.06.11, 14:08
      Co z tego, że 45letnia szwaczka nauczy się angielskiego - miejsc w szwalniach przybędzie?
      Poza tym - jak ma się nauczyć skoro na głowie ma czwórkę dzieci i żeby jej jakoś utrzymać dorabia sprzątaniem? Kiedy ma na kursy latać?

      Dajcie ludziom godziwą płacę za uczciwą robotę. Pracy "po polsku" znajdzie się dość.
      Angolskiego niech się uczą sejlsmenedżerzy i kopyrajterzy. Szewc angielskiego nie potrzebuje!
      Nie każdy ma ochotę być szczurkiem w korporacji.
    • likierski Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 11.06.11, 04:19
      Jak czytam ten artykul to widac kompleks polski.Nie wszyscy w Niemczech mowia po angielsku i jakos pracuja.A jesli chodzi o kraje mowiace po hiszpansku to bardzo malo ludzi mowi belkotem angielskim.Ci Polacy po 45-ce maja doswiadczenie i pewnie czesc by prowadzila dzialalnosc gospodarcza.Tylko jest maly problem.Rzady przez ostatnie 20 lat nic nie zrobily zeby ograniczyc dzialalnosc NIK PIH SanEpid i inne podobne narosla biurokracji.Rzady raczej szukaja pieniedzy w mandatach i podwyzkach Vat.I myslicie ze jak beda wszyscy mowili po angielsku to bedzie wiecej pracy.ILUZJA!
    • piggy1 Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 11.06.11, 16:20
      Ale osobom znającym angielski i/lub niemiecki, w wieku 50 plus, pechowo jednak z wykształceniem humanistycznym a nie technicznym lub medycznym - możliwośc pracy zarówno w Polsce jak i za granicą zamyka niestety wiek. I w Anglii i w Niemczech, mimo że w obu tych krajach bardzo potrzebują osób do opieki nad starszymi ludźmi - rozmowy po angielsku lub po niemiecku w agencjach rekrutujących kończą sie, kiedy kobieta w wieku 57 lat (ma jeszcze trzy lata do zgłoszenia sie po ustawową emeryturę) podaje swój rok urodzenia.
      • cheffin Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 12.06.11, 23:58
        KOmpletna bzdura, w Niemczech mozna pracowac legalnie i latwiej dostac prace opiekunki osobie po 50-tce niz mlodej , w ogloszeniach bardzo czesto jest to zaznaczone.
    • der-chef Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 12.06.11, 12:49
      Brytyjczycy ani po ani przed 40-tką nie znają polskiego. I co z tego wynika? NIC!
    • cheffin Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 12.06.11, 23:45
      Znam 4 jezyki , niestety do angielskiego nie mam sentymentu i wcale nie mam zamiaru sie go uczyc , mam 58 lat i do tej pory udalo mi sie bez znajomosci angielskiego poznac kilkanascie krajow Swiata. - Polacy po 40-tce nie znaja ............... a musza, to jest na tej samej zasadzie ze trzeba skonczyc studia , czy koniecznie , a kto bedzie naprawial, samochody, jezdzil kombajnem abysmy mieli chlebek, kto bedzie rzeznikiem .......................przyjmjac do pracy pania od sprzatania kadrowcy pytaja jakie zna jezyki, czy po to by wiedziec jak nazywa sie mop w 5-ciu jezykach ewentualnie sciera do podlogi.Wlosi i Francuzi nie znaja angielskiego tylko polacy musza wychodzic przed szereg.
    • cheffin Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 12.06.11, 23:48
      To nie Unia to interpretacja naszych urzednikow i niestety jeszcze nasza nieznajomosc przepisow , ktore dopiero teraz od kilku lat mozemy znalezc w internecie.
    • malauchatka Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 13.06.11, 07:23
      Kilka uwag:
      1. Deklarowana znajomość języka rosyjskiego i angielskiego zresztą też a także każdego innego nie oznacza znajomości rzeczywistej - celowo nie stopniuję gdyż, stopniowanie w tym wypadku jest głupotą.
      2. Znajomość języka obcego jest narzędziem takim samym jak młotek, obcęgi czy przecinak a zatem trzeba chcieć tym narzędziem się posługiwać, co do umiejętności to po poznaniu podstawowych reguł dalszych umiejętności nabywa się w miarę PRACY.
      3. Możliwości nauki języków, szczególnie tych najbardziej popularnych są i można się ich nauczyć wystarczy chcieć.
      4. Jeżeli osoba 40+ mówi, że jest za stara do nauki języków, to trudno jej wolna wola.
      5. Jeżdżąc od czasu do czasu po świecie, zauważyłem, że osoby które powinny znać z różnych przyczyn dowolny język na ogół go znają lub intensywnie starają się przyswoić.
      uchatka
      • cheffin Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 13.06.11, 10:02
        Jedni sie go ucza inni przyswajaja, zaleznie od potrzeb, Pani gotujaca w kuchni niemieckiej i Pan pracujacy na budowie maja inne priorytety niz wykladowca = lektor wykladowca jezyka polskiego uczacy Niemcow czy Szwajcarow .
        • hildegarde87 Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 13.06.11, 13:03
          " Jeżeli osoba 40+ mówi, że jest za stara do nauki języków, to trudno jej wolna wola"
          No, to chyba kwestia odpowiedniej motywacji - moja mama chociaż kończy w tym roku 60 lat zaczyna uczyć się angielskiego, na razie na własną ręką z pomocą słownika, ale liczą się chęci, prawda? A osoby nieco młodsze, właśnie w tym newralgicznym wieku ok. 40 zmuszone okolicznościami na pewno zaczną uczyć się języków obcych. Zawsze można pomyśleć też o szkole językowej, wychodzi znacznie taniej niż indywidualne korepetycje. W Axonie grupy są dostosowane wiekowo i poziomowo, więc akurat tam nie ma problemu "niedopasowania".
          • cheffin Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 13.06.11, 17:23
            Brawo dla panskiej Mamy, gratulacje, niemiecki doszlifowalam w wieku 47 lat, inne poznalam wczesnie z racji zawodu, jak ktos chce to mozna gory przenosic tylko trzeba chciec.
          • kokosz11.1 Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 15.06.11, 17:26
            Hildegarde87 - ja jestem starsza od twojej mamy. W liceum mialam rosyjski i francuski.
            Angielskiego nie uczylam sie nigdy, nie myslalam, ze bedzie mi kiedykolwiek potrzebny.
            Nagle znalazlam sie w USA i co - dupa blada. Bez jezyka to tylko sprzatac.
            Wiec poszlam do szkoly na nauke jezyka, jest to tutaj bezplatne. Nauczylam sie porozumiewac
            w podstawowym zakresie. Mam dobra prace jako osoba do towarzystwa 90-letniej pani,
            ktora mnie poprawia jak cos zle powiem. Na nauke dla chcacego nigdy nie jest za pozno.
            Pozdrawiam wszystkich "wapniakow" uczacych sie jezykow obcych.
      • szerszen0 Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 02.07.11, 13:48
        jestem w wieku 40+, w szkole miałam rosyjski (i niemiecki w liceum), na kurs angielskiego rodzice mnie zapisali i kazali chodzić - to była tragedia - nic z tych kursów nie wyniosłam i szczerze angielski znienawidziłam.
        Zaczęłam pracować w angielskojęzycznej firmie, szefowa rodowita angielka (cudowny człowiek) chciała sobie czasem pogadać i wybrała mnie do pogawędek (monologów) + intnsywny kurs angielskiego = znajomość, coraz lepsza, języka.
        Tak pokochałam angielski, że staram się oglądać filmy angielskie w oryginale, czytać po angielsku itp
      • kamilabarska Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 05.03.12, 19:06
        W sumie mozna tak naprawde to zmienić. Niektórym się wydaje ze jest za pozno, ale ja musze przyznać ze wszelkie kursy jak chociazby Speak'up sa tutaj nieocenione przynajmniej dla takiej grupy ludzi.
        • robsonos Re: Polacy po 40-stce nie znają angielskiego 07.03.12, 09:22
          kamilabarska napisała:

          > W sumie mozna tak naprawde to zmienić. Niektórym się wydaje ze jest za pozno, a
          > le ja musze przyznać ze wszelkie kursy jak chociazby Speak'up sa tutaj nieoceni
          > one przynajmniej dla takiej grupy ludzi.

          Przecież nie tylko młodzi się uczą języków, bo tego oni mają angielski w szkole. A starsi, to albo muszą, albo faktycznie chcą poszerzyć własne horyzonty. Przecież tacy ludzie w znacznej częsci posługują sie komputerem, a internet nie kończy się na języku polskim.
    • princealbert 90 proc. mowi po rosyjsku? haha 13.06.11, 13:46
      juz ja to widze. Dwoch zdan by nie wydukali. Znam ludzi, ktorzy uczyli sie rosyjskiego przez 10 lat i nic nie potrafia. zenada.
      • cheffin Re: 90 proc. mowi po rosyjsku? haha 13.06.11, 17:28
        To nie zenada, z obcym jezykiem jest jak z plywaniem , trzeba popracowac nad soba i przypomniec sobie ..............uczylismy sie kiedys rosyjskiego wszyscy bo tak musialo byc, ale slowniki i ksiazki byly do kupienia w ksiegarniach i jak ktos chcial to sie uczyl.
        • frozentime Ja się uczyłem, zawsze miałem 5, nawet całkiem 01.07.11, 13:29
          sprawnie mówiłem, ale po 23 latach nieużywania języka prawie zupełnie go zapomniałem. Czytanie stron internetowych po rosyjsku przychodzi ma z ogromnym trudem.
          • malauchatka Re: Ja się uczyłem, zawsze miałem 5, nawet całkie 01.07.11, 14:07
            Widzisz... ja jestem twoją przeciwnością, uczyłem się źle, moment w którym zacząłem zdawać egzamin z życia stał się przełomowym. W formie anegdoty Ci napiszę: jedyną piątkę w czasach szkolnych dostałem z języka polskiego, za w pełni samodzielną pracę i tę ocenę wspominam zawsze z dumą
      • frozentime Ja jestem takim człowiekiem. Nauka rosyjskiego 01.07.11, 13:28
        w podstawówce, zawodówce i technikum (dziennym). Ale od ukończenia technikum nie zamieniłem z nikim słowa po rosyjsku. Nie jestem powiedzieć niczego poza "mjenia zawut ...". Znam za to angielski (poziom C1, nauczony głównie samodzielnie, w krajach anglosaskich spędziłem wszystkiego 3 tygodnie) oraz niemiecki (poziom B2).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja