Studia.

04.10.11, 22:55
Witam, mam problem może błahy, jednak mnie strasznie męczy.

Otóż jestem studentem I roku AiR, maturę napisałem całkiem dobrze. Kierunek dla wielu wymarzony, jednak mnie po kilku wykładach trochę rozczarował. Nie wiem, może muszę się wdrążyć w odpowiedni rytm pracy po tylu miesiącach wakacji? Kto to wie...

Mój problem polega na braku zdecydowania... rok temu pomyślałem o zdawaniu biologii oraz chemii na maturze i pójściu na studia lekarskie/stomatologiczne. Nie chodzi mi o kasę, mam bardzo altruistyczny charakter, myślę, że byłbym dobrym lekarzem. Jednak wtedy nie zaryzykowałem i nie podjąłem nauki biologii oraz chemii i zdawałem rozszerzoną matematykę i fizykę.

Niestety teraz wątpliwości wróciły... może jednak warto? Kocham matematykę i fizykę, jednak, gdy jestem w takim stanie nie mogę myśleć, dodatkowo mieszkam teraz dosyć daleko od domu, sam (znajomy zrezygnował z mieszkania - zrobił mnie w ch***), co może potęgować mój brak zdecydowania.

Wiem, że w takich sytuacjach ciężko cokolwiek doradzać, bo chodzi o czyjąś przyszłość, ale bardzo was proszę, podpowiedzcie mi co powinienem zrobić, to przygnębienie mnie dobija...
    • amancjuszka Re: Studia. 07.10.11, 18:41
      Nikt za Ciebie nie zdecyduje, jednak z tego co piszesz to nie tyle masz watpliwosci na temat studiow co tego ze mieszkasz sam daleko od domu. Na tym polega wejscie w doroslosc na podejmowaniu samodzielnych decyzji ale i ich realizowanie. Sam piszesz ze kochasz fizyke i matematyke, a ze jestes daleko od domu to co ! Sprobuj polubic te miasto, znajdz moze jakies ciekawe ksiegarnie-kawiarnie, idz na pokaz planetarium moze gdzies pojedz na pokaz 3d, zbliz sie do facetow na studiach, jakies wpolne zainteresowania, hobby, zeby znalezc kolegow. Ja studiowalam ok 350 km od domu tez daleko i tez na poczatku sie czulam samotnie i zle, ale po latach widze ze to byl dobry wybor, bo b lubie to co robie. A z czasem i tam poznalam znajomych, polubilam miasto, pozdr
    • juvenalos Re: Studia. 09.10.11, 22:31
      Jeśli myślisz o rezygnacji z aktualnego kierunku studiów, to lepiej po pierwszym roku, niż brnąć w to dalej i się obudzić po kilku latach, że robisz coś, w czym się nie czujesz dobrze. Z drugiej strony rok akademicki dopiero się zaczął - trudno oceniać studia na podstawie "kilku wykładów" - zawsze trafią się przedmioty bardzo ciekawe, ale też np. bardzo nudne. Również miałem dylemat przy wyborze studiów - wybrałem Kraków (w rezultacie też studiuję dość daleko od miejscowości, z której pochodzę) i bezpieczeństwo wewnętrzne na Apeironie. To kierunek stosunkowo nowy, niewiele o nim wiedziałem, ale zaryzykowałem i się opłaciło. W tym momencie mogę powiedzieć, że zdecydowanie jestem na właściwym miejscu. Takiej pewności też Ci życzę!
      • co_poczac Re: Studia. 31.10.11, 00:02
        Racja, po kilku wykładach nie można stwierdzić czy kierunek jest fajny czy też nie. Jednak pomimo moich zainteresowań nie chcę być takim 'no-lifem' - całe życie przed monitorem komputera, a to po AiRze mógłbym robić... dobrze, że ocknąłem się w miarę szybko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja