Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does...

10.01.12, 22:51
Ale się usmiałam!!!!Tej Pani Laury nie znam ale Andy to mój dawny lektor angielskiego i zapewniam Was, że mówi lepiej po polsku niż niejeden Polak;)))))))))))))))
    • ioann Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 10.01.12, 22:51
      No, ale bez jaj panowie - przecież jadąc do Niemiec też na dworcu raczej się po polsku nie dogadamy więc dlaczego nagle w Polsce turyści mieliby się dogadywać po niemiecku?
      Poza tym pytanie ochroniarza, który kroci nie zarabia jest ewidentnie zrobione by pokazać obsługę dworca w złym świetle. Nie jestem fanem PKP, ale materiał jest w wielu punktach bardzo stronniczy.
      Jak dla mnie - dwie/trzy kasy, w których będzie można dogadać się po angielsku i napisy informacyjne w kilku językach powinny wystarczyć. W końcu to Polska.
      • jakubowska100 ZASADA jest prosta 12.01.12, 00:21
        podchodzić do ludzi dobrze ubranych - w lepsze droższe ciuchy - wtedy wiadomo, że jest największa możliwość trafienia kogoś kto po prostu mówi po angielsku. w tym video sprawdziło się to w stu procentach. Gdybym chciała żeby nabić temu video na dziesięciu napotkanych - dziesięciu nie znających angielskiego - podchodziłabym do LUDZI STARSZYCH (sorry dla starszych - po 50-tce) , lub do ludzi z ogolonymi włosami po dresiarsku (chyba że pracowali w uk) czyli takich mniej więcej jak pierwsi napotkani przez tego koleżkę. Po prostu trzeba niestety powiedzieć niepopularną chyba prawdę, że ludzie po których wrażeniowo - gołym okiem - widać 'lepszość' w wyglądzie (niech się inni zajmują zracjonalizowaniem tego wrażenia - mi się nie chce bo jest po północy i padam z nóg) to ludzie najprawdopodobniej, którzy mieli do czynienia z anielskim i to co najmniej na podstawowym poziomie. Oczywiście nie każdy. Ale wyjątek potwierdza regułę. Jak jestem w Niemczech to też nie podchodzę do Arabów czy emigrantów (nie jest to rasizm tylko oni po prostu z doświadczenia wiem że znają co najwyżej niemiecki - to jest dla nich język lepszego świata i im wystarczy) tylko zagaduję po angielsku do przeważnie białych ludzi ubranych nieco lepiej od przeciętnego typka. Nie bądźmy naiwni więc.
        • old-amsterdam Re: ZASADA jest prosta 12.01.12, 13:18
          Ciekawi mnie, skąd się bierze to poczucie wyższości durnych małolatów w stosunku do ludzi w okolicach pięcdziesiątki. W tamtych czasach w szkołach uczono i wymagano, a byle kretyn nie miał prawa dostać się do liceum, tak ja kto bywa teraz. Dzisiejsza młodzież wcale nie mówi w obcych językach lepiej niż pięcdziesięciolatki, którzy poza angielskim, niemieckim czy francuski, znają również rosyjski. Ci,którzy kończyli przedwojenne szkoły,sa pod tym względem jeszcze lepsi. Niestety, prawda jest taka, że każde kolejne pokolenie jest głupsze i gorzej wychowane niż poprzednie.
          • turysta_amator Re: ZASADA jest prosta 12.01.12, 15:38
            Chodziło chyba o to że angielski jest bardziej popularny wśród młodzieży - teraz tego uczą w każdej szkole tak jak kiedyś rosyjskiego. Gdybym szukał kogoś mówiącego po rosyjsku do głowy by mi nie wpadło żeby pytać młodzież.
    • masher Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 10.01.12, 22:52
      nie widze problemu. do kasy przychodza kupic bilet a nie kilogram gwozdzi i dwie marchewki wiec wystarczy powiedziec gdzie, na palcach pokazac ile osob i zaplacic chocby karta. a informacja? wizualne tablice nawet gluchoniememu wystarcza wiec zadnej bariery jezykowej nawet w pcimiu nie ma. wystarczy chciec sie porozumiec i kazdy trafi gdzie ma trafic. ludzie maja tendencje do szukania problemow tam gdzie ich nie ma. jak nie ma to i tak sobie znajda. pomijam juz to ze wyjezdzajac do jakiegos kraju warto sie nauczyc kilku pomocnych zwrotow. wiec to nie wina tubylca ze czegos nie mozna a przyjezdnego...
      • snurfik Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 07:14
        Taaak, a wszystko to zajmie 2 minutki, I na pewno zawsze cierpliwi w kolejce polacy beda z usmiechem czekac az obcokrajowiec uzyska to co chce...

        Nie rozsmieszaj mnie z rana.
        • alicja.30.tysiecy Długopis + Notes = Sukces 11.01.12, 11:23
          Wystarczy wziąć długopis i napisać na kartce, gdzie się chce jechac i ile biletów. Damy w okienku i bilet będzie raz dwa, bez silenia się na angielski czy niemiecki kasjerki czy na polski klienta.
          Np.
          Warszawa Centralna -> Wrocław Główny, 3x

          Byłem we Francji i facet w sklepie lotniskowym nie umiał mi powiedzieć po angielsku ile mam zapłacić tylko mi napisał właśnie "4,50 euro" na kartce papieru. A w pewnej restauracji kelner też nie umiał słowa po angielsku i musiałem zamówić w ciemno. A przecież tam obcokrajowców jest cała masa. Myślicie, że ktoś u nich robi z tego aferę?
          • nieludz24 Re: Długopis + Notes = Sukces 11.01.12, 12:54
            Może na zachodzie tak, u nas nie. Aktualnie po torach jeździ 9 spółek, 5 z nich nie mają zintegrowanej taryfy biletowej. Plus różne kategorie pociągów. Burdel na kółkach. Na relację Katowice - Wrocław można kupić bilet EIC, TLK, R, IR, IR+R i pewnie parę innych. Polacy się w tym ledwie łapią, a co dopiero przyzwyczajeni do porządku Niemcy czy Anglicy. Poza tym ktoś może chcieć zapytać o zniżkę, o pierwszą klasę, o miejsce przy oknie i o sto innych rzeczy.
      • z2006 Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 12.01.12, 16:00
        Kiedy ja w czasie pobytów we Francji i w Portugalii chciałem kupić bilet kolejowy (a w każdym z miejscowych języków znałem tylko kilka słów), to po prostu znajdowałem dane połączenie kolejowe na stronie internetowej kolei francuskich lub portugalskich i drukowałem potrzebne danie. Bilety w kasie otrzymywałem bez żadnych komplikacji i to nawet szybciej, niż miejscowi, którzy musieli dopiero mówić, jakiego biletu potrzebują.
    • sselrats O bariere jezykowa niech sie martwia przyjezdni 10.01.12, 22:52
      kazdy moze sprawdzic w Wikipedii, ze w Polsce mowi sie po polsku.
      • nieludz24 Re: O bariere jezykowa niech sie martwia przyjezd 11.01.12, 00:03
        Typowa polska arogancja. Zgadzam się, że bezpośrednie wyskakiwanie do kogoś na ulicy po niemiecku/francusku/norwesku itp. jest nie w porządku. Ale już nieznajomość angielskiego na głównym dworcu w stolicy jest powodem do wstydu.
        Ostatnio byłem w Budapeszcie i na własnej skórze się przekonałem, jakim koszmarem jest niemożność porozumienia się nigdzie i z nikim. Oczywiście, udało mi się kupić bilet, ale o zniżki, skomunikowanie, o drogę albo najbliższy sklep już zapytać się nie da. No ale przecież mogłem sobie wejść na wikipedię i sprawdzić, że na Węgrzech mówi się po węgiersku...
        • sselrats A nie pomyslales, zeby pouczyc sie wegierskiego 11.01.12, 04:55
          ?
          • czlowiek.epoki Re: A nie pomyslales, zeby pouczyc sie wegierskie 11.01.12, 11:42
            a probowales kiedys pouczyc sie wegierskiego? no i przeciez mowimy tu o Warszawie a.k.a. Radomiu Europy, gdzie wszyscy mlodzi zdolni i po szkole speak English and have excellent interpersonal skills, don't they?
          • mrarm Re: A nie pomyslales, zeby pouczyc sie wegierskie 11.01.12, 12:56
            Pamiętaj, żebyś lecąc np. do Chin i mając międzylądowanie w Indiach, koniecznie nauczył się hinduskiego! Tylko całego, bez oszustw!
            • frozentime Nie ma języka hinduskiego! 12.01.12, 10:59
              W Indiach językami urzędowymi są hindi i angielski (na terenie całych Indii) oraz "dodatkowo 25 języków uznanych za oficjalne w poszczególnych stanach" (z Wikipedii).
          • frozentime Nie będziesz uczyc się przez kilka lat języka 12.01.12, 11:01
            po to, żeby w ciągu 2-tygodnoowych wakacji móc się tam porozumieć. Po to są języki, uznawane za międzynarodowe (np.angielski), żeby porozumiewać się nimi z obcokrajowacami, przyjeżdżającymi do danego kraju.
            • sselrats Angielski nie jest jezykiem miedzynarodowym 12.01.12, 16:50
              Jedynym jezykiem miedzynarodowym jest esperanto.
          • kosmiczny_swir I co? Bedziesz sie uczyl kazdego jezyka? 12.01.12, 13:53
            I co? Bedziesz sie uczyl kazdego jezyka? Nawet jak jedziesz gdzies na kilka dni? I moze tylko jeden raz w zyciu?
    • keicamad Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 10.01.12, 22:57
      Ja chyba czegoś tutaj nie rozumiem. Ktoś w tym reportażu z góry założył,że niemiecki też jest językiem międzynarodowym. Czy polski w takim razie jest powszechnie znany w Berlinie? I żaden przyjeżdżający z Polski turysta nie ma problemów z porozumieniem się w swoim języku ojczystym w Niemczech? Poza tym, skoro ktoś przyjeżdża do Polski, kilku zwrotów w języku kraju do ktorego przyjeżdża mógłby się nauczyć. Czy to może za dużo dla obcokrajowców?
      • benek_z_watykanu Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 10.01.12, 23:28
        Miedzynarodowym moze - jeszcze - nie jest ale posluguje sie nim ponad 80 mln ludzi w EU....To wystarczy zeby ci ktorzy maja do czynienia z pasazerami i innymi w zyciu codziennym musieli sie nim posluzyc. W Danii np policja musi sie wyslowic po angielsku i po niemiecku - OBOWIAZKOWO!!!
        • ax222 Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 06:22
          Porównaj zarobki w obu państwach i potem pomyśl, w którym z nich istnieje negatywna selekcja płacowa, a w którym pozytywna - i jak to wpływa na kompetencje personelu.
          • frozentime Co mają do tego zarobki? 12.01.12, 11:20
            We Francji też dobrze zarabiają, a spróbuj dogadać po angielsku lub niemiecku - jesteś bez szans.
            • z2006 Re: Co mają do tego zarobki? 12.01.12, 16:12
              Ja do prowincjonalnego miasta we Francji (nie znałem francuskiego, tylko angielski) jechałem autokarem pewnego międzynarodowego przewoźnika (z 3 przesiadkami zresztą). Kiedy dojechalem do celu, okazało się, że autokar (w którym nie było już nikogo mówiącego po polsku) stanął nie na jednym z głónych placów (kal by wynikało z rozkładu jazdy), ale na nieużywanym przystanku dla autobusów miejskich na dalekich peryferiach. Autokar pojechał zaraz dalej w kierunku Hiszpani...

              Ze mna wysiadła tylko starsza Słowaczka, która rozumiała tylko swój ojczysty język i rosyjski. Ona też była zaskoczona, że wysadzono ja w innej częsci miasta, niż się spodziewała. Postanowiła, że poczeka, aż znajdzie ją jej syn mieszkający od dłuższego czasu w tym mieście, a ja postanowiłem sam popytać przechodniów o drogę. Dopiero czwarty zapytany trochę mówił po angielsku i on zaprowadził mnie na komisariat policji położony niedaleko. Pracujący tam policjani z angielskim radzili sobie bardzo dobrze i od razu zadzwonili do pracownika miejscowego uniwersytetu, który odwiózł mnie na spotkanie z profesorem do laboratorium...
    • nick_jagger Jest nieźle 10.01.12, 23:03
      i nie ma co się pienić, że na mitycznym zachodzie jest o niebo lepiej..
      Z polskiego malkontenctwa (mam nadzieję) wyniknie dużo dobrego, samokrytyka powinna przerodzić się w wolę uzupełnienia swoich braków, w tym wypadku znajomości języków.
      3mam kciuki! :)
      • zawra Re: Jest nieźle 10.01.12, 23:14
        nick_jagger napisał:

        > i nie ma co się pienić, że na mitycznym zachodzie jest o niebo lepiej..
        > Z polskiego malkontenctwa (mam nadzieję) wyniknie dużo dobrego, samokrytyka pow
        > inna przerodzić się w wolę uzupełnienia swoich braków, w tym wypadku znajomości
        > języków.
        > 3mam kciuki! :)

        pokaż mi Niemca, Francuza itp znającego polski i wtedy mów o uzupełnianiu braków, jeśli chodzi o niemców to po angielsku się udaje dogadać, ale jak chciała zwrócić suszarkę we francuskim hipermarkecie to na moje pytanie: Do you speak english? usłyszałam: I dont noł:-) a panna nie miała więcej niż 25lat, więc zastanów się po co sr.sz we własne gniazdo krytykując Polaków za nieznajomość języków
        • benek_z_watykanu Bo Francja to jest elegancja 11.01.12, 16:51
          i zabojady sraja na wszystko co jest nie francuskie. U nich napisy w muzeach sa tylko po francusku bo sie uwazaja za pepek swiata. Ten ich kurduplowaty prezydencina juz tyle razy sie obcalowywal z A.Merkel,ze chyba nawet debil mogl by juz posluzyc sie lamanym niemieckim....Ale nie - Ser Kozi obstaje przy jezyku zab....
          I taka jest roznica miedzy polskimi supermarketami,a francuskimi,ze w tych pierwszych obsluga stara sie znac angielski,a w tych drugich nie bo nie musza...Czego oni w tych francuskich szkolach ucza w takim razie?
    • monika1299 Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 10.01.12, 23:04
      Byłam w Chinach i kupienie biletu nie stanowiło dla mnie problemu mimo iż nie znam chińskiego, a po angielsku nikt nie mówi. Nie rozumiem jak w Polsce można miec takkei problemy, z drugiej strony w Chinach nie ma tysiąca spółek typu Intercity TLK, Interregio itd.
      • marszalek1980 Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 10.01.12, 23:13
        nie wiem jacy kasjerzy są w Chinach, ale wiem jacy są w Polsce - nie raz i nie dwa byłem świadkiem jak w kasie międzynarodowej np. we Wrocławiu kasjerka wściekała się na kogoś, kto próbował porozumieć się z nią po angielsku. Język jest problemem, ale jeszcze większym niechęc kasjerów i pracowników kolei do pasażerów

        jadąc do np. Węgier nie znam węgierskiego (poza "dzień dobry, dziękuję" czy "uwaga"), ale nie mam problemów kupić biletu, jeśli druga strona chce mi pomóc. W Polsce i Polak ma czasem ciężką sytuację, jak po drugiej stronie trafi na buca
        • ilonka45 Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 11:35
          @marszalek
          Mysle podobnie, problem nie w tym czy Polacy znaja jezyki obce czy nie, tylko w sposobie odnoszenia sie do obcokajowcow, w dwoch przypadkach (na filmie) wystarczyloby z usmiechem powiedzec sorry i poszukac kogos mowiacego w danym jezyku. Chamskie wzruszenie ramionami, agresywne gesty, udawanie, ze sie nie slyszy lub totalne ignorowanie danej osoby jest w Polsce nagminnym problemem a nie poziom znajomosci jezykow obcych.
          • kosmiczny_swir Wystarczyloby zeby bylo kilka kas z obsluga po 12.01.12, 14:04
            Wystarczyloby zeby bylo kilka kas z obsluga po angielsku. I zeby ludzie w tych kasach naprawde mowili po angielsku. Przeciez nie jest tak trudo znalezc te pare osob ktore umie sie dogadac po angielsku. Wystarczy zeby tylko wieksze dworce mialy jedna-dwie takie kasy i juz by bylo inaczej. Plus do tego automaty biletowe i wystarczy. To nie jest wielki problem, nie trzeba uczyc wszystkich kasjerow angielskiego, wystarczy 10% ze znajomoscia angielskiego, to nie jest trudne. Tylko, ktos musi sie za to wziasc i to zrobic.
    • zawra Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 10.01.12, 23:07
      Ktoś tu chyba sobie żartuje, mam w Polsce mówić po niemiecku bo jakiś Niemiec zawitał w Nasze skromne progi, hahaha, tylko że oni mają w d..e że my nie znamy niemieckiego, uważają że jak jesteśmy u nich to powinniśmy się dostosować i znać niemiecki, to samo jest we Francji gdzie obecnie jestem, mają gdzieś Twój polski, masz mówić po francusku, a jesli chodzi o angielski to kompletne dno, mało gdzie się dogadasz, w Polsce szybciej ktoś udzieli pomocy i zrozumie co do niego mówią. Polacy bądźmy bardziej wymagający!!! Przyjeżdżają do Nas, niech się nauczą kilku zwrotów po polsku!!!! Niemieckiego nawet nie chcę słyszeć, jak mnie ktoś na euro zaczepi to mu powiem po niemiecku, żeby mówił po polsku, bo nic nie rozumiem :-) Niech w końcu zrozumieją jak my się czujemy w ich kraju i jak oni Nas traktują, może wtedy będzie więcej toleracji dla słabo znających języki a przemieszczających się po Europie
      • marszalek1980 Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 10.01.12, 23:14
        i właśnie przez takich debili jak ty Polska to wieś...

        ciekawe że np. w Norwegii, Finlandii czy Holandii nikt nie każe mi mówić po ichniejszemu, a od razu większość przechodzi na angielski czy niemiecki
        • zawra Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 10.01.12, 23:25
          uważaj na słownictwo, debilem to możesz nazwać swojego kumpla a kraje jakie wymieniasz od dziesiątków lat uczą angielskiego od przedszkola bo ich ojczyste języki są bardzo trudne, u Nas uczono rosyjskiego, młodzi Polacy znają angielski, choćby w podstawowym stopniu więc pomogą się odnaleźć obcokrajowcom, w filmikach zaczepiano głównie ludzi w średnim wieku, którzy baaaardzo dawno skończyli szkołę i sądzę, że po rosyjsku daliby radę a tu ich zwyczajnie zaskoczono...na kasach międzynarodowowych napewno znają angielski i niech tam wędrują podróżni i będzie święty spokój i porządek
          • benek_z_watykanu Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 17:10
            zawra napisała:

            > a kraje jakie wym
            > ieniasz od dziesiątków lat uczą angielskiego od przedszkola bo ich ojczyste jęz
            > yki są bardzo trudne,


            BZDURY GADASZ BO POWIEM ci ZADRA,ZE NP NORWESKI CZY DUNSKI JEST 100 RAZY LATWIEJSZY OD DURNEGO POLSKIEGO W KTORYM GRAMATYKA JEST NAWET CIEZKA DLA POLAKA. HOLENDERSKI JEST OPARTY W DUZEJ MIERZE NA NIEMIECKIM WIEC JAK SIE ZNA CO PONIEKTORE PLUS ZDZIEBKO TO MOZNA SIE DOGADAC... Polacy niestety sa narodem ktory jest wybitnie oporny na inne - kiedys bylem swiadkiem scenki w berlinskim domu handlowym gdzie grupka Polakow krzyczala na caly glos po polsku pokazujac sprzedawczyni palcem co chca....Az przykro bylo patrzec....
            • zawra Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 17:32
              dobrze już dobrze, nie bulwersuj się tak Caps Lockiem.......też nie mam dobrego zdania o Naszym narodzie ale to dotyczy innej kwestii niż języki obce, popisy złośliwości, kopania dołków i zawiści poznałam na własnej skórze będąc za granicą, więc odpuszczam sobie obronę rodaków, ręce mi opadły

              benek_z_watykanu napisał:

              > BZDURY GADASZ BO POWIEM ci ZADRA,ZE NP NORWESKI CZY DUNSKI JEST 100 RAZY LATWIE
              > JSZY OD DURNEGO POLSKIEGO W KTORYM GRAMATYKA JEST NAWET CIEZKA DLA POLAKA. HOLE
              > NDERSKI JEST OPARTY W DUZEJ MIERZE NA NIEMIECKIM WIEC JAK SIE ZNA CO PONIEKTORE
              > PLUS ZDZIEBKO TO MOZNA SIE DOGADAC... Polacy niestety sa narodem ktory jest wy
              > bitnie oporny na inne - kiedys bylem swiadkiem scenki w berlinskim domu handlow
              > ym gdzie grupka Polakow krzyczala na caly glos po polsku pokazujac sprzedawczyn
              > i palcem co chca....Az przykro bylo patrzec....
            • zawra Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 17:41
              benek_z_watykanu napisał:

              > BZDURY GADASZ BO POWIEM ci ZADRA,ZE NP NORWESKI CZY DUNSKI JEST 100 RAZY LATWIE
              > JSZY OD DURNEGO POLSKIEGO W KTORYM GRAMATYKA JEST NAWET CIEZKA DLA POLAKA. HOLE
              > NDERSKI JEST OPARTY W DUZEJ MIERZE NA NIEMIECKIM WIEC JAK SIE ZNA CO PONIEKTORE
              > PLUS ZDZIEBKO TO MOZNA SIE DOGADAC... Polacy niestety sa narodem ktory jest wy
              > bitnie oporny na inne - kiedys bylem swiadkiem scenki w berlinskim domu handlow
              > ym gdzie grupka Polakow krzyczala na caly glos po polsku pokazujac sprzedawczyn
              > i palcem co chca....Az przykro bylo patrzec....

              zadre to masz w mózgu szanowny benku z watykanu....piszesz, że język polski jest durny...sam jesteś durny, najlepiej idź wycałuj po stopach UK i USA jak tak kochasz ich wspaniały angielski a oni nadal będą drwić w Polaków w swoich filmach i programach telewizyjnych....sprzedajne nasienie jesteś, tyle w temacie
              • benek_z_watykanu Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 21:44
                Gleboko sie mylisz moja droga bo uwazam USA za najwieksze scierwo tego swiata. Sku.rwy.synowate organizacje raitingowe najwiekszego na swiecie bankruta smia udzielac rad i przyznawac plusiki lub minusiki innym krajom!!! Niech sie zajma swoim burdelem na kolkach gdzie 70% ludnosci nie ma prawa sie leczyc bo wladza im tego nie zapewnia. Poprzedni prezydencina umoziliwl talibom napad na WTC i siedzial dla niepoznaki w szkole udajac,ze pilnie slucha dzieci...On nawet szczekania psa by nie zrozumial....
                Jesli chodzi o polski to moze i nie jest durny tylko ciezki i ma kretynskie zasady ale to juz nie jest nasza wina. Kazdy jezyk wzbogaca mimo wszystko i warto co nieco znac ale nie znosze kiedy niektore narody uwazaja,ze ich akurat jest najwazniejszy. Sa na swiecie jezyki ktore maja uprzywilejowana pozycje,sa takie ktore do tej dojda - taka ma niestety angielski,w Europie niemiecki,rosyjski zaczyna z powrotem przybierac na waznosci,a pewnie nadejda takie czasy,ze w szkolach beda uczyc chinskiego....Miejmy,ze nie bedzie to tylko za naszych.Pzdr
          • kosmiczny_swir Norweski jest trudny? 12.01.12, 13:56
            Norweski jest trudny? Pokaz mi trudny jezyk skandynawski (od razu mowie ze dunski nie jest trudny, trudna jest tylko wymowa). Od razu mowie, ze finski nie jest jezykiem skandynawskim.
        • idepozapalki Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 08:23
          No Marszałek, poszalałeś. Wyobraź sobie, że jak pojedziesz do Niemiec to poza głównymi punktami miasta masz małe szanse na dogadanie się z w innym języku niż niemiecki. Lotnisko? Fantastycznie, wszędzie angielski... ale już chwilę za możesz o tym zapomnieć.

          Skandynawia to co innego: tam angielskiego uczą się od dzieciaka, Szwecja ma nawet telewizję po angielsku - i tam dogadasz się faktycznie wszędzie. Od warzywniaka po sklep z alko.

          Nie rozumiem natomiast gazetowego pędu do tego, żeby jeszcze do języków dokładać niemiecki. Po pierwsze: na dworcach nie pracują wysoko wykształceni ludzie (z całym szacunkiem dla nich), nie są to też w wielu przypadkach ludzie najmłodsi. Wymaganie od nich, że nauczą się podstaw dwóch (!) języków to głupota. OK, punkt informacyjny może obsługiwać kilka - na zasadzie kilku osób, studenciaków na wolontariacie czy coś - jeden z angielskim i niemieckim, drugi z angielskim i hiszpańskim, ktoś z francuskim, jakiś włoski. Na tym koniec, bo to te kraje są pełne cholernych ignorantów, którzy nie znają angielskiego i oczekują, że w każdym kraju Europy będzie się mówić w ich języku.

          Taki punkt może doradzić, napisać na kartce co i jak, jaki peron, jaka cena... i wio do kasy!

          Pojedźcie sobie do Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii i postarajcie się pogadać po angielsku poza lotniskami i dworcami a i to z obsługą pasażera pierwszego stopnia - życzę powodzenia.

          Szanujmy się...
      • enfitta Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 12.01.12, 10:38
        > auczą kilku zwrotów po polsku!!!! Niemieckiego nawet nie chcę słyszeć, jak mnie
        > ktoś na euro zaczepi to mu powiem po niemiecku, żeby mówił po polsku, bo nic n
        > ie rozumiem :-)

        Wyjdziesz na totalnego idiotę. Jeśli ci to nie przeszkadza.,..
    • rasmus13 Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 10.01.12, 23:11
      W komentarzach wyjawia sie kompleks niemiecki. Niemcy jak chca sie dogadac w Polsce to i tak rozmawiaja po angielsku. Chyba ze wiedza ze osoba z ktora rozmawiaja zna niemiecki
      • langston pojawia sie wlasnie brak kompleksu niemieckiego 10.01.12, 23:29
        Co ty piperzysz koleś..pojawia sie ale wlasnie brak kompleksu niemieckiego.
        Dlaczegóż to Niemiec myśli ze w obcym kraju gogada sie po niemiecku?
        Angielski ok...powinni znać na dworcu ale niemiecki? co niby za tym ma przemawiać?
        Współczesną "łaciną" czyli jezykiem europejskim jest angielski
    • jaca-9057 Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 10.01.12, 23:14
      Znowu tworzenie sztucznego problemu i leczenie wydumanych kompleksów. Nie wszędzie na świecie można się porozumieć po angielsku. Spróbujcie coś wskórać z chociażby najbardziej oksfordzką angielszczyzną np. na francuskiej prowincji albo w Hiszpanii poza dużymi centrami turystycznymi. Powodzenia życzę. Za cholerę nie dogadacie się w innym narzeczu niż miejscowe.
      Nie trzeba wyważać otwartych drzwi. Podczas mistrzostw 2006 Niemcy pokazali, jak to się robi. Na stacjach, w strefach kibica i w wielu innych miejscach były punkty informacyjne, gdzie wolontariusze (przeważnie studenci i uczniowie, którzy coś kumają w obcej mowie) rozdawali rozkłady jazdy, plany miast, mapki komunikacji miejskiej, informatory o hotelach i gastronomii itp., wydrukowane w wielu językach. Także po polsku można było dostać, przynajmniej w tych miastach, gdzie grała polska drużyna.
      Swoją drogą w Warszawie najbardziej przydatny będzie rosyjski, we Wrocławiu czeski, w Gdańsku hiszpański, a w Poznaniu włoski, a niekoniecznie angielski, jeżeli już rzeczywiście chcielibyśmy być wielkoświatowi.
      • zawra Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 10.01.12, 23:18
        świetny pomysł!!!! popieram
    • langston Czy w Berlinie ktos śmie zapytac po polsku?!! 10.01.12, 23:20
      Czy w Berlinie w informacji ktos śmie zapytac po polsku?!!

      ...angielski to rozmumiem w informacji i kasach powinni znać...ale niemiecki?
      niby dlaczego?

      • pcc6 Re: Czy w Berlinie ktos śmie zapytac po polsku?!! 10.01.12, 23:32
        Dokładnie!
        Moi drodzy byłem w Berlinie i - za przeproszeniem - gó... tam kogo obchodzi, że nie znasz niemieckiego! Próbowałem po angielsku - przecież język niby miedzy narodowy i usłyszałem po angielsku: Jesteś w niemczech mów po niemiecku. Jako, że trochu dukam po niemiecku to sie dogadałem. Niech się języka polskiego z nimi rozmówek uczą!
        • zawra Re: Czy w Berlinie ktos śmie zapytac po polsku?!! 10.01.12, 23:39
          pcc6 napisał:

          > Dokładnie!
          > Moi drodzy byłem w Berlinie i - za przeproszeniem - gó... tam kogo obchodzi, że
          > nie znasz niemieckiego! Próbowałem po angielsku - przecież język niby miedzy n
          > arodowy i usłyszałem po angielsku: Jesteś w niemczech mów po niemiecku. Jako, ż
          > e trochu dukam po niemiecku to sie dogadałem. Niech się języka polskiego z nimi
          > rozmówek uczą!

          Zgadzam się w 100%, takie są realia jak Polacy są za granicą, ale cóż zostałam tu nazwana debilem, przez którego Polska to wieś bo miałam takie zdanie jak Ty. Trzeba szanować swój kraj i język tak jak reszta Europy wymaga tego od Polaków
          • smalltownboy Re: Czy w Berlinie ktos śmie zapytac po polsku?!! 10.01.12, 23:56
            To jakiś zakompleksiony ten marszałek1980. Wyłazi wieś właśnie z niego, bo myśli, że jeśli będzie szprechał czy spikał to zaraz będzie światowy. Inne narody się szanują. Szanują też swoje języki. Byłem we Włoszech, w Hiszpanii i poza lotniskiem nie idzie się dogadać po angielsku. Ludzie nie znają. Ponoć we Francji jest tak samo. Jak naród się szanuje to dba o własny język, a nie wprowadza obce słowa do użytku codziennego.
        • mcasia Re: Czy w Berlinie ktos śmie zapytac po polsku?!! 12.01.12, 08:14
          Jestem na kontrakcie we Frankfurcie, nie znam niemieckiego w zab, pracuje po angielsku, za to moj syn jest w niemieckim przedszkolu :).
          Prawda jest taka, ze tutaj jestes w stanie wszystko zalatwic po angielsku, od lekarzy, apteki (co jest bardziej zrozumiale, bo ci ludzie maja wyzsze wysksztalcenie) poprzez dworce, kasy Frankfurdzkiego MPK, domy towarowe czy wieksze sklepy. Nawet w malym sklepie osiedlowym ktos sie znajdzie mowiacy po angielsku. Tyle, ze w takich sklepikach to raczej mlodsi ludzie mowia po angielsku. Fryzjera i kostmetyczke mowiacego po angielsku tez znajdziesz. Nigdy w zyciu nie uslyszalam "Tu sa Niemcy wiec mow po niemiecku!".

          Nie wiem czy to specyfika Frankfurtu i czy mozna to uogolnic na reszte miast niemieckich...
      • ppo W Berlinie w biletomatach jest polski. 11.01.12, 11:34
        Poza tym pracuje tylu Polaków, że nie ma problemu, zawsze jakiś się znajdzie.
    • bearsden Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 10.01.12, 23:21
      Reportaz dosc stronniczy. W Polsce jezykiem urzedowym jest polski wiec nie oczekujmy ze kazdy pracownik kolei bedzie mowil po niemiecku, hiszpansku czy francusku. Podrozujac po swiecie wiem ze w innych krajach wcale nie jest lepiej. Czy na stacji Berlin Hbf czy Madrit Atocha dogadamy sie po polsku? Nie sadze...Jadac do obcego kraju nalezy nauczyc sie podstawowych zwrotow i na pewno kupimy wlasciwy bilet. Bedac m.in. w Rumunii, Hiszpanii, BiH i nie znajac jezyka nie mialem zadnych problemow z kupieniem biletu. Na Euro oczywiscie wolontariusze mowiacy w narodowym jezyku gosci to dobry pomysl, w koncu to prestizowa impreza. Natomiast normalnie jedna lub 2 kasy w ktorych pani/pan mowi swietna angielszcyzna to stanowczo wystarczy. Dobrym pomyslem jest rowniez podszkolenie konduktorow podstawowych zwrotow w j.angielskim.
    • pl2512 Niech się obcokrajowiec nauczy mówić po polsku! 10.01.12, 23:37
      Ilu konduktorów czy sprzedawców mówi po polsku na Victoria Rail Station w Londynie, lotnisku Orly w Paryżu, Shiphol w Amsterdamie czy na Grand Station w Nowym Jorku?
    • zapomorski Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 10.01.12, 23:43
      bez jaj. rozumiem, że po angielsku, ale dlaczego po niemiecku ? po francusku też ma być ? po hiszpańsku ? rosyjsku ? bo to tak samo ważne, a w zasadzie nieważne języki.a może po japońsku też będzie ?angielski wystarczy całkowicie. po niemiecku to ewentualnie powinno być jedno okienko w Szczecinie ale w Warszawie wystarczy po angielsku
      • agnieszka_krol Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 10.01.12, 23:53
        zapomorski napisał:

        > bez jaj. rozumiem, że po angielsku, ale dlaczego po niemiecku ?

        O z tym sie zgadzam, w moim poprzednim poscie odnioslam sie do j. angielskiego. Chcialabym Pania Laure z niemiec zobaczyc z ''swoim'' niemieckim na dworcu w Londynie lub Paryzu, raczej by jej pokazano a....kuku
    • agnieszka_krol ha ha ha 10.01.12, 23:47
      Jest gdzies w necie taka fajna rispota rysunkowa Sawki. Na polu stoi dwoch delegatow w garniturach z UE z teczka pelnych euro i pytaja sie polskich chlopow w gumiorach, nieogolonych z petem i oczywiscie z polska flaga ..... Do you speak english? Na to odp z polskiej strony... A w ryja ktory chce
      TO JEST WLASNIE POLSKA, NIESTETY
      • langston nie patrz na Polske z pozycji swej wiochy 11.01.12, 00:06
        nie patrz na Polske z pozycji swej wiochy zakompleksiona GWniaro
        • agnieszka_krol Re: nie patrz na Polske z pozycji swej wiochy 11.01.12, 01:58
          I widzisz chlopcze owa rispota Sawki o ktorej wspomnialam opisuje wlasnie taki margines polakow jak ty

          ps a teraz wylacz tv z programem ksiedza rydzyka, pizamka, paciorek i lulu
          • enfitta Re: nie patrz na Polske z pozycji swej wiochy 12.01.12, 10:44
            Riposta jeśli już. Ale znakomita.
    • tirinti Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 11.01.12, 00:02
      Należy wprowadzić angielski jako język urzędowy w UE i nie będzie problemu. W Szwecji zdecydowana większość mieszkańców mówi dobrze po angielsku, a Niemcy i Francuzi zawzieli się na te ich dziwne języki. Dwa lata temu przejeżdżałem przez Francję i w jednym hotelu nikt na recepcji nie znał angielskiego i zupełnie siętym nie przejmowali w sklepikach i barach przy autostradach to samo.
      • smalltownboy Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 00:11
        I co jeszcze? Czemu mam we własnym kraju być zmuszonym do angielskiego? To nasi przodkowie organizowali ruch oporu przeciw rusyfikacji i germanizacji, a teraz byś za darmo przeszedł na obcy język?
        Widocznie Niemcy i Francuzi dbają o swoje korzenie i język.
        • nieludz24 Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 00:23
          Kompleks, kompleks, kompleks...
        • azamat_bagatov Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 00:45
          A ty czemu jesteś smalltownboy, a nie małomiasteczkowychłopak? Za mało krwi przodkowie przelali w ruchu oporu?
          • smalltownboy Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 01:10
            Co ma piernik do wiatraka? Tytułów piosenek się nie tłumaczy, tak jak imion.
        • rzewucki bzdury wypisujesz smalltownboy!!! 11.01.12, 02:19
          smalltownboy napisał:
          > I co jeszcze? Czemu mam we własnym kraju być zmuszonym do angielskiego? To nasi
          > przodkowie organizowali ruch oporu przeciw rusyfikacji i germanizacji, a teraz
          > byś za darmo przeszedł na obcy język?
          > Widocznie Niemcy i Francuzi dbają o swoje korzenie i język.

          wasi przodkowie swietnie wladali jezykami obcymi! egal czy niemieckim, francuskim, rosyjskim czy tez angielskim! dopiero wy po 1945 staliscie sie ciecioami i zasciankowcami!
          • smalltownboy Re: bzdury wypisujesz smalltownboy!!! 11.01.12, 11:49
            Czym innym jest znać jakiś język a czym innym domagać się, by stał się on urzędowym. Skąd ten kompleks niższości? Czy Anglik, Niemiec, Francuz nie znający polskiego jest mniej zaściankowy od Polaka nie znającego angielskiego, niemieckiego czy francuskiego?
            • frozentime Będziesz uczyć się francuskiego kilka lat, jeśli 12.01.12, 12:31
              chcesz wyjechać do Francji na tydzień czy dwa?

              Nie sposób się nauczyć wszystkich języków, dlatego istnieje coś takiego, jak lingua franca. Współcześnie jest to język angielski. Nie oczekuję od obcokrajowców, że przed przyjazdem do Polski będą się parę lat uczyć polskiego, żeby dogadać się informacji dworcowej, kupić bilet itp. Oczekuję, że będą znać angielski, żeby można im bylo pomóc. W Niemczech na głównych dworcach bezproblemowo można kupić bilet, mówiąc po angielsku. Informacja jest też często po niemiecku (język urzędowy) i po angielsku (lingua franca). Tak samo powinno byc u nas na Centranym: informacja po polsku (język urzędowy) i po angielsku (lingua franca).
        • tirinti Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 03:23
          No i zajebiście. Tak się stawiali i teraz zamiast autobhnów mamy dziurawe drogi.
          • smalltownboy Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 12:01
            Słyszałeś takie powiedzenie, że lepszy suchy chleb u siebie na wolności, niż złote góry w niewoli?
            Wolę dziurawe drogi (chociaż to się zmienia) niż autobahny i język niemiecki. Jak tak ci tutaj źle to wyjedź. Zostaw nas. Za kilka lat wrócisz ze zwichrowaną psychiką. Rozmawiałem z Polonią niemiecką, która wyemigrowała do RFN na początku lat 80tych XX wieku po stanie wojennym. Myślisz, że są szczęśliwi, mimo tych autobanhów?
    • zawra ostatni filmik to dowód na to.. 11.01.12, 00:09
      że Polacy radzą sobie całkiem nieźle po angielsku, tragedii nie ma, nie ma co przesadzać
    • indimenticabile Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 11.01.12, 01:38
      Rodacy, zamiast porozmawiac o problemie, rozmawiamy o emocjach i kompleksach. 90% uderza w tony Roty "nie damy by nam Niemiec plul w twarz, nie damy pogrzesc mowy".
      I jak zwykle zamiast rownac w gore (przyklad kraje skandynawskie) tlumaczymy sie, ze w Hiszpanii i na francuskiej prowincji *TEZ* nie mowia, o juz Budapeszcie nie wspominajac.
      Kochani: *UCZMY SIE JEZYKOW* a jezeli kiepsko nam z tym idzie, to *nadrobmy braki sympatia, zyczliwoscia i usmiechem*
      Starajmy sie byc lepsi i mniej defensywni.
      • jaca-9057 Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 01:57
        Uczyć się języków trzeba, ale nie powinniśmy dawać sobie wciskać, że na tle reszty Europy mamy powody do wielkich kompleksów.
        Poza tym nie tylko angielskiego trzeba się uczyć. Angielski to przeżytek. Co bardziej przewidujący obywatele wielkiego świata zaczynają posyłać dzieci na naukę chińskiego. To będzie światowy język numer 1 za kilkadziesąt lat :))))
        • czlowiek.epoki Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 11:47
          bardzo to ekstraordynaryjnie wymysliles. jeszcze tylko trzeba ustalic, ktorego chinskiego, i nie chodzi mi wylacznie o wybor mandarynski/kantonski, ale o dialekty. sami Chinczycy postanowili obejsc problem i ucza sie angielskiego, ale ty posylaj, posylaj :)
    • icc217 Kieszonkowcy zacieraja lapy 11.01.12, 01:54
      kurewki tez ...
    • icc217 Niemiecki, angielski ... 11.01.12, 02:00
      to jezyki poteg swiatowych, dlatego trzeba sie ich uczyc.
      J.polski potrzebny jest nie-Polakom jak dziura w moscie.
      Amen.
    • hrabia_komoruski Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 11.01.12, 02:32
      Hello! Welcome to Warsaw. It's really nice village :)
    • bbb52 Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 11.01.12, 02:57
      ale czym się tu stresować? Na dużych dworcach kolejowych w Paryżu (Nord, L'est, de Lyon), Londynu (Victoria, Caring Cross), Berlina (Zoologishetiergarten), Lizbony, Budapesztu, Wiednia ni w ząb nie idzie (a przynajmniej kilka lat temu nie szło) dogadać się w języku innym niż lokalny. Ba, w Paryżu nawet niezbyt szło dogadać się w nie-natywnym francuskim (i mówię tu nie o swoim marnym władaniu tym językiem, lecz koleżanki na 2 roku filologii romańskiej).

      Wyjątki od powyższego zdarzały się mi w Belgii, Holandii oraz zachodnich rubieżach Niemiec (Kolonia, Dusseldors, Akwizgran, Hannover) - gdzie czasami pracownicy kolei władali angielskim.

      I nie musi to być przeszkodą! Ważne, żeby ludzie podchodzili z życzliwością i wolą pomocy. Czyli, żeby reagowali próbując się domyślić o co turyście chodzi. Skrajnie negatywny sposób "załatwienia sprawy" to olanie turysty, który zadał pytanie w innym języku niż miejscowy i zwrócenie uwagi na kolejną osobę w kolejce ... a tak właśnie działała informacja na kolei w Paryżu i Budapeszcie.
      • jaca-9057 Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 11.01.12, 07:15
        > Berlina (Zoologishetiergarten)
        Nie ma takiego dworca w Berlinie, więc nic dziwnego, że nie można na nim się dogadać w żadnym języku.
    • vonsmroden Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 11.01.12, 03:07
      Bo Polak musi znać angielski, bo to jest international, co rozumiem, ale jeszcze powinien znać
      niemiecki, ruski bo oni się nie będą poniżać do mówienia w Polsce po polsku lub angielsku, no i jescze francuski, bo niedługo 90% tego kraju będzie należało do żab.
      Jesteśmy w €ropie narodem papieru toaletowego, więc traktują nas zgodnie z przeznaczeniem...
    • kubson17 Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 11.01.12, 03:18
      Angielski - bezdyskusyjnie, w każdym miejscu tego typu - ale niemiecki... Jakby nie patrzeć nie po to były trzy powstania i obrona Westerplatte, żeby niemiecki był tu językiem urzędowym. Nawet rodzimi kaszubi nie mają takich roszczeń. W Niemczech też się nie załtawi sprawy mówiąc po polsku. I dlaczego akurat niemiecki? Na euro przyjadą kibice z 14 krajów, na codzień mówiących w dwudziestu paru językach i dla każdego mamy przygotować takie udogodnienia? Sam znam dobrze 4 jezyki, ale uważam takie stawianie sprawy za grubą przesadę i brak szacunku do własnego narodu
    • sowa_46 Zupełnie nie rozumiem po co ten cały cyrk? 11.01.12, 05:55
      Spróbujcie pogadać z Amerykanami w jakimkolwiek innym języku niż angielski, od kilku lat próbują uczyć się hiszpańskiego bo Meksykanie ich zalewają. Uczą się jednak niektórzy urzędnicy, handlowcy, bankowcy oraz młodsze pokolenie w szkołach, nie jest on jednak obowiązkowy, chodzi zwyczajnie o biznes.
      Brytyjczyk też nie potrafi porozumiewać się w innych językach, Francuz również, Niemiec jeszcze gada angielszczyzną.
      Dlaczego Polak jest tak zakompleksiony, przyjeżdżają tu, to niech się gamonie nauczą mówić, dlaczego tylko my mamy być poliglotami?
      Są specjalne biura obsługi dla obcokrajoiwców to niech się tam kierują, widać że jełopy nie potrafią ich nawet znależć, poczekamy, zobaczymy jak nasz kraj pozasrywają szukając toalet.
      • smalltownboy Re: Zupełnie nie rozumiem po co ten cały cyrk? 11.01.12, 12:07
        Dokładnie tak, brawo.
        Niektórzy dla kawałka autostrady czy kilku świstków euro chętnie wyrzekliby się polskiego by wprowadzić np. urzędowy angielski.
        • z2006 Re: Zupełnie nie rozumiem po co ten cały cyrk? 12.01.12, 16:21
          Ludzie, przecież upowszechnianie języka obcego wcale nie oznacza, że wyrrzakmy się polskiego. To jakieś kompleksy z czasów zaborów.
      • joanna_can Re: Zupełnie nie rozumiem po co ten cały cyrk? 12.01.12, 16:33
        W Paryzu na 10 osob 8 osob bedzie mowilo po angielsku, wiec nie zartuj sobie. W Stanach od dziecka ucza hiszpanskiego i to nie od kilku a od kilkudziesieciu lat. W Polsce, ktora odwiedzilam pare lat temu z przyjacielem Kanadyjczykiem - w Warszawie (!) nie bylismy sie w stanie po angielsku porozumiec sie z nikim. Tylko mlodziez troche mowila.
        Nikt od was nie wymaga, zebyscie zostali z dnia na dzien poliglotami, ale ten brak jezykow jest wyjatkowy i zenujacy. Wstyd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja