nasan niemiaszki powinni sie angielskiego uczyc. 11.01.12, 06:08 w tym smiesznym Berlinie wszyscy tylko poo turecku i niemiecku Odpowiedz Link Zgłoś
jaca-9057 Re: niemiaszki powinni sie angielskiego uczyc. 11.01.12, 07:19 > w tym smiesznym Berlinie wszyscy tylko poo turecku i niemiecku I tu mógłbyś się zdziwić. Na berlińskim dworcu Andy nie musiałby znać niemieckiego, żeby kupić bilet do ichniego Zalesia. Poradziłby sobie z polskim, ponieważ takie bilety kupuje się w automacie, a tamtejsze automaty, których jest pełno na każdym kroku, obsługują również język polski. Odpowiedz Link Zgłoś
antrop Re: niemiaszki powinni sie angielskiego uczyc. 11.01.12, 07:43 Po nie niemiecku? w Polsce? Tylko w Niemczech! W Polsce nawet zmarszczeniem brwi nie daję znaku że kumam! Tak jak Francuzi. Bierzcie z nich przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: niemiaszki powinni sie angielskiego uczyc. 11.01.12, 11:21 jesli juz tak bardzo chcieli dogadac sie w innym,niz angielski jezyku ,to czemu nie wzieli jeszcze kogos z rosyjskim? przeciez to tez jezyk sasiadow:) Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Nigdy nie mówię w Polsce z Niemcem po niemiecku. 12.01.12, 11:09 Zawsze pytam: " Do you speak english?", chociaż niemiecki znam bardzo dobrze. Po prostu Niemcy muszą wiedzieć, że już nie są w Niemczech. Chociaż z drugiej strony na dużych dworcach z reguły nie ma problemu, żeby pan/pani w kasie mówili po angielsku. Na dworcach przy lotniskach wszyscy mówią po angielsku. Odpowiedz Link Zgłoś
1000kg Na Centralny przyjadą przede wszystkim Rosjanie!!! 11.01.12, 11:28 W Warszawie powinni szybko uczyć się rosyjskiego... przecież tutaj przyjadą Rosjanie! Czesi zagrają natomiast wszystkie swoje mecze we Wrocławiu, a Grecy odjadą szybko do domu po porażkach z nami i z Rosją... Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Wolontariusz?! To znaczy za darmo, tak? 11.01.12, 11:32 Bo kasa musi być dla tych prukw, co ani be ani me w żadnym obcym języku (a i po polsku nie za fajnie ich słuchać). Chory pojebany kraj! Nawet niemiecki brzmi lepiej niż te wszystkie "wziąść", "włanczać", "tera", "ludzią", "rozumię" i inne błędy językowe, w których celuje nasza przaśna elita. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi a ile wzrosną pensje? 11.01.12, 11:44 oczywiście w cywilizowanym kraju osoba pracująca przy obsłudze podróżnych powinna znać języki obce... ale z drugiej strony pewnie trochę trudno znaleźć takie osoby do pracy za 1500 brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
ppo W PKP nie zarabia się 1500 brutto. 11.01.12, 12:43 Chyba, że na pół etatu. W tym właśnie problem- płaci się niemałe pieniądze ludziom, którzy nie mają minimum kwalifikacji na stanowiska, które zajmują. A młodzi, wykształceni, znający języki nie mogą się do takiej pracy załapać, bo nie mają tam wujka. To jest przypadłość wszystkich państwowych przedsiębiorstw i instytucji: Rodzinna Straż Pożarna, Policja Rodzinna, Polskie Koleje Rodzinne, Urzędy Rodzinne itd. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi Re: W PKP nie zarabia się 1500 brutto. 11.01.12, 18:06 W tym właśnie problem- płaci się niemałe pieniądze ludz > iom, którzy nie mają minimum kwalifikacji na stanowiska, które zajmują. tyle że nie są to stanowiska kasjerki.. które pewnie nawet nie są zatrudnione przez kolej.... Odpowiedz Link Zgłoś
bialy_jednorozec Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 11.01.12, 11:44 Widać w komentarzach jakieś ciągoty mocarstwowe. Historycznie biorąc językami światowymi były łacina, francuski (język dyplomacji i sfer wyższych), potem wszedł angielski (po tym, jak Anglia dokopała Napoleonowi) i niemiecki (język nauki, uzupełniająco do łaciny), częściowo tez włoski. Obecnie dominuje angielski. Esperanto jakoś sie nie przebiło. Ktoś kto chce się porozumiewać w świecie (albo u siebie z obcokrajowcami) powinien znać język światowy inaczej może tylko rękami pomachać. Ktoś kto chce dłużej żyć w obcym kraju powinien też poznać język tego kraju. Pomocna jest też znajomośc paru zwrotów dla turysty. Upieranie się, że znam język obcy ale go nie będę używać, bo to obcokrajowiec powinien znać mój język u mnie świadczy o skrajnej niegościnności. Ale jak nie znam to trudno - mogę się z nim nie dogadać. Tak samo jak niechęć do poznania podstawowych zwrotów języka kraju, gdzie jadę ujawnia butę i głupotę. Angielskim można się dogadać prawie wszędzie w Skandynawii, Danii, Niderlandach, Belgii. Ciekawe np. że Rosjanie wolą mówić u nas po angielsku niz po rosyjsku, może mają kompleksz, których tu na forum wręcz nie widać, za to widać ułańską fantazję. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Zgadzam się z tym, co napisałeś. 12.01.12, 11:23 Chociaż w Belgii znajomośc angielskiego jest powszechna tylko w części flamandzkiej. W Walonii jest jak we Francji, trudno się dogadać w innym języku niz francuski. Odpowiedz Link Zgłoś
sidamo Przeciez byly juz w Warszawie napisy dwujezyczne. 11.01.12, 11:57 Byly juz w Wwie napisy po polsku i rosyjsku i po niemiecku, moze nie trzeba bylo ich demontowac no moze tylko te :Nur für Deutsche lub Eingang nur für Juden verboten. Odpowiedz Link Zgłoś
le_speedy_gonzales Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 11.01.12, 12:04 Jest na to recepta: skonczyc z debilnym i slabej jakosci lektorem we wszystkich obcojezycznych filmach, serialach telewizyjnych itp. Z nikogo to filologa nie zrobi, ale nauczy ludzi zwrotow i wyrazow w jezyku angielskim (bo to anglojezyczne filmy stanowia jednak wiekszosc). W calej Skandynawi taki system jest i trudno znalezc kogos, kto chociaz nie duka po angielsku, kwiecistej mowy moze nie bedzie, ale zrozumie i odpowie pytajacemu. Odpowiedz Link Zgłoś
timbwolf3 Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 12.01.12, 13:14 zdecydowanie tak, na C+ od wielu lat jest dostepna funkcja wyboru miedzy wersja oryginalna z napisami (usuniecie lektora) a lektorem. Nie wierze ze jest to technologia niemozliwa do wprowadzenia dla TVP. Wiele osob nie znosi czytac i nie akceptuje czytania z ekranu podczas filmow, ale dajac opcje wyboru nikt nie bylby poszkodowany. W ten sposob na prawde skutecznie mozna sie nauczyc jezyka, czego przykladem sa kraje skandynawskie Odpowiedz Link Zgłoś
sin26 Powinniśmy się mścić na obcokrajowcach 11.01.12, 12:12 na autostradach w niemczech we włoszech francji nie ma instrukcji po Polsku. Nie mówić o dworcach czy lotniskach. Odpowiedz Link Zgłoś
kofoga Re: Powinniśmy się mścić na obcokrajowcach 11.01.12, 12:50 Za to są w Austrii tabliczki po polsku przy drogach z napisem "trzymać się prawej strony" :) Po czesku też. Co do języka to zawsze milej jak będąc w innym państwie próbuje się chociaż coś wyduka w tamtejszym języku.Tak robiłem w Paryżu, Atenach czy Kopenhadze. Po prostu nauczyłem sie kilkudziesięciu zwrotów i paru możliwych odpowiedzi na pytania i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
jaromirka.4 Re: Powinniśmy się mścić na obcokrajowcach 12.01.12, 13:10 W Niemczech na każdym dworcu możesz sobie kupić bilet w automacie, w którym jest pełna instrukcja w języku polskim. Po angielsku też raczej spokojnie da się porozumieć. Nikt nie wymaga od ciebie mówienia w każdym języku świata, tylko po angielsku.Angielski to jest język, bez którego we współczesnym świecie raczej trudno jest żyć i pracować. Nie sądzę, żeby przyjęli cię do pracy bez znajomości angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
dodeni Czy obcokrajowcy nauczą się podstaw. słów j.polski 11.01.12, 12:44 Gdy wyjeżdża się do obcego kraju wypadałoby się przygotować i podszkolić z języka danego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Głupia opinia. 12.01.12, 11:12 Czy osoby, które wyjeżdżają na wakacje do Grecji, Turcji czy Egiptu, uczą się przed wyjazdem greckiego, tureckiego czy arabskiego? Po to jest lingua franca (aktualnie - angielski), żeby różni obcokrajowcy mogli porozumieć się z tubylcami i między sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
herb46 Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 11.01.12, 13:10 A dlaczego by nie zaproponowac studentom ktorzy sie ucza jez obcych?Taka praktyka i kontakt z obcokrajowcami byla by dla nich mozliwoscia perfekcjonowac jez obcy,byc pomoca dla turystow,wskazac peron ,podac inne informacje,a jednoczesnie zatrudnieni na okres trwania Euro 2012 mogli by zarobic troche grosza.Jeszcze jest troche czasu by studenci przeszli kilka godzin szkolenia by moc byc kompetentnymi informatorami dla turystow ktorzy przyjada odwiedzic nasz kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
autobus7 Ha ha ha 12.01.12, 08:11 U nas w firmie MZA jest kurs językowy na który jakiś czas chodziłem. Zapisało się na niego sporo kierowców ale efekt jest co najwyżej mierny. Większość uznała że to nie dla nich (ale chodzili bo podpisali papiery) i chodzili na sztukę nie ucząc się w ogóle. Przykro było patrzeć jak przemiły lektor po miesiącach nauki pytał gościa o podstawowe sprawy , a ten na niego patrzy jak student na egzaminie...mądrze patrzy. Wielu skorzystało ale większość nawet po kursie nie pomoże nikomu. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Ha ha ha 12.01.12, 16:24 Nie byłoby problemu, gdyby tym Panom zapowiedziano, że po kursie czeka ich egzamin (najlepiej przeprowadzony przez kogoś, kto nie prowadził z nimi zajęć) a jego oblanie oznacza zwolnienie z firmy a przynajmniej utratę premii itp. Ale takie rzeczy to chyba nie w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Nie można wymagać od obcokrajowca, żeby 12.01.12, 11:05 uczył się języka polskiego przez kilka lat tylko po to, żeby był w stanie się dogadać przez krótki pobyt w Polsce. Język angielski to jest współczesna lingua franca i stanowi de facto język porozumiewania się pomiędzy ludźmi z róznych krajów, mówiących w różnych językach. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Można wymagać minimum 12.01.12, 15:36 Rozumiem Francuza, Niemca czy Hiszpana używającego języka angielskiego do porozumiewania się w naszym kraju, ale nie trawię leniwego Angola czy Amerykańca, którym zwyczajnie nie chce się uczyć języków obcych, choćby dla minimalizacji obciachu, jaki tworzą wokół siebie z założenia, bo są to głupie i niewykształcone nacje. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime Niemiecki nie jest językiem międzynarodowym. 12.01.12, 11:15 Poza Europą i Turcją jest w zasadzie zupełnie nieznany. Więc czemu ta pani się dziwi, że nie mogła się dogadać po niemiecku? Angielski musi wystarczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
fourmi Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 12.01.12, 12:15 Sztuczny problem. Niech cudzoziemcy ucza sie podstawowych wzrotow po polsku. Nawet na Wegrzech potrafilem zapytac o bilet. Odpowiedz Link Zgłoś
frozentime A zrozumiałeś odpowiedź? To w gruncie rzeczy 12.01.12, 12:34 jest najważniejsze. Nauczyć się zwrotu - żaden problem, ale na jedno pytanie może paść wiele odpowiedzi. Bez znajomości języka możesz bardzo szybko przepaść. Dlatego ważne jest, aby wszyscy znali język, który w danym okresie czasu jest obowiązującą lingua franca - aktualnie angielski. Odpowiedz Link Zgłoś
politiko1976 Proponuje 12.01.12, 12:41 żeby ministra Nowaka zatrudnić dodatkowo na dworcu hehe Odpowiedz Link Zgłoś
tylkojazz policjant macho 12.01.12, 13:31 usmialam sie. najlepszy jest policjant: "aj dont noł. nie wiem, co ty dziewczyno chcesz". macho, ktory mysli, ze jest wielki. i poblazliwie z panna pogada. a to zwykly nieuk, tyle ze po polsku arogancki. Odpowiedz Link Zgłoś
leslaw28 Re: policjant macho 12.01.12, 14:59 tylkojazz napisała: > usmialam sie. najlepszy jest policjant: "aj dont noł. nie wiem, co ty dziewczyn > o chcesz". macho, ktory mysli, ze jest wielki. i poblazliwie z panna pogada. a > to zwykly nieuk, tyle ze po polsku arogancki. wytlumacz, jak wyglada "polska arogancja"? Odpowiedz Link Zgłoś
tylkojazz Re: policjant macho 12.01.12, 16:08 tłumaczę: policjant ma POMAGAC. ma sie zainteresować. ma wykazać minimum zaangażowania. ten ma to w dupie. ręce zalożone. i poblazliwie- nie jak do obywatelki, a jak do baby petentki- co ty dziewczyno chcesz? dlaczego na ty? jest w polski sposob nieuprzejmy, nieprofesjonalny, olewajacy swoje obowiazki. wszystko na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
aniabajk Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 12.01.12, 13:56 Trudno wymagać by wszyscy konduktorzy stali się nagle poliglotami... Odpowiedz Link Zgłoś
litespeed Re: Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where do 12.01.12, 14:20 malena-76 napisała: > Ale się usmiałam!!!! No :D Niczym ukryta kamera hehe :D Odpowiedz Link Zgłoś
leslaw28 Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 12.01.12, 14:57 proponowalbym szybkie kursy jezyka polskiego,zwlaszcza dla redaktorow GW Odpowiedz Link Zgłoś
zapomorski Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 12.01.12, 15:30 zamiast tracić kasę na kursy, lepiej na każdym dużym polskim dworcu (no w miastach powyżej 100 tys) zatrudnić osobę, czy zmianę osób do jednego okienka, która rzeczywiście zna angielski, a nie "łan tu fri". mogliby sobie studenci dorabiać np. te kursy to strata kasy, starczyłoby z nich na etaty osób dobrze znających angielski. i to wszystko. inne języki niepotrzebne, angielski całkowicie wystarczy Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny W Polsce brakuje dobrych lektorów 12.01.12, 15:41 Jeśli chodzi o angielski to namnożyło się tych szkół, ale w niewielu można spotkać dobrych lektorów, czyli takich, którzy potrafią i chcą nauczyć. Większość uczy schematycznie i bez kontroli efektów, a wielu jest takich, których zatrudnia się, bo znają dany język, ale już nie sprawdza się, czy mają pojęcie o metodyce nauczania. Podobnie jest z instruktorami nauki jazdy na prawko, nie ma kontroli nauczycieli, a narzeka się na kursantów, że nie potrafią jeździć albo mówić w obcych językach. Dlaczego tacy Niemcy czy Szwedzi na przykład nie mają problemu ze znajomością angielskiego? Bo od przedszkola uczą się i to efektywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
troll_bagienny Niech się "bambusy" języka polskiego uczą 12.01.12, 15:33 Jak się płaci pracownikom najniższą krajową, to trudno wymagać znajomości języków obcych, a z drugiej strony, obcokrajowcy są u nas rozpieszczani, lenie mieszkają w naszym kraju po kilka lat i nie robią minimum wysiłku, żeby choć parę zwrotów w naszym języku opanować. To wku...a, bo oznacza brak szacunku do miejscowej ludności kraju, w którym niejeden Anglik, Niemiec, Francuz czy inny taki pracuje i mieszka z całą rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Niech się "bambusy" języka polskiego uczą 12.01.12, 16:32 troll_bagienny napisał: > Jak się płaci pracownikom najniższą krajową, to trudno wymagać znajomości język > ów obcych, Na tym właśnie polega problem. Jak ktoś pracuje np. w firmie informatycznej, a szefostwo uzna, że on i jego koledzy mają się czegoś douczyć i funduje im krus, szkolenie itp., to oczywiste dla obu stron jest to, że nauczenie się, czego trzeba, jest obowiązkiem zawodowym tych pracowników a jego zaniedbanie powoduje w najlepszym razie "podpadnięcie" pracodawcy. A skoro "prosty człowiek" zarabia najniższą krajową, to on "ma prawo" nie douczyć się tego, co jest potrzebne dla funkcjonowania firmy, no bo jest prosty. A przeciez słownictwo potrzebne do np. sprzedaży/kupna biletów na zwykłym kuersie językowym zajmuje co najwyżej kilka lekcji... Odpowiedz Link Zgłoś
wessling Trzeba było jeszcze wziąć jakiegoś 12.01.12, 15:49 francuskojęzycznego pajaca do tej szopki. Wtedy ze zgrozą zobaczylibyśmy ze Polacy nie mówią również po francusku. Z japońskim pewnie tez nie lepiej ! Co za wstyd ! Odpowiedz Link Zgłoś
wiecznygimbos Re: Trzeba było jeszcze wziąć jakiegoś 12.01.12, 16:00 Właśnie. Angielski wystarczy - jeśli ktoś zacznie naciskać na mówienie po niemiecku bądź francusku, to już jego problem, że nie nauczył się obecnego lingua franca. Poza tym tu się mówi po polsku, pretensje do ludzi niepracujących w strategicznych miejscach, że nie mówią w 15 obcych językach, sa śmieszne. W przypadku kolei pracownicy powinni głównie zmienić podejście do pasażera, wtedy da się dogadać nawet na migi. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Obcokrajowiec na Centralnym, czyli - Where does... 12.01.12, 16:53 Ci pasażerowie nie mieli problemu z angielskim, ale z tym, jak wyjść z halu głównego Dworca Centralnego w określonym kierunku. Dlaczego? Bo tak "geniusze" kiedyś zaprojektowali tę stację. W innych dużych polskich miastach dworce też mają 4 a nawet 5 peronów a dojście z nich tam, gdzie się chce, nie jest takie trudne. "Budynek krytykowany jest przez wielu za swą >>forteczność<< i związane z tym wszelkie niedogodności komunikacyjne." pl.wikipedia.org/wiki/Dworzec_Centralny_w_Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
the_rapist Jak dla mnie angielski wystarczy. 12.01.12, 17:05 Czy sie to komus podoba czy nie, angielski jest jest jezykiem najpowszechniej uzywanym na swiecie (od razu prostuje uwagi czepialskich - nie znaczy, ze posluguje sie nim najwieksza liczba ludzi) i kazdy kraj powinien przynajmniej zapewnic minimum komunikacji w tym wlasnie jezyku. Co do np. niemieckiego, francuskiego i rosyjskiego itd.- jesli jakas firma uzna, ze warto zainwestowac w mozliwosc porozumienia sie z potencjalnymi klientami wladajacymi tymi jezykami, dobrze to swiadczy o wlascicielu i moze procentowac w przyszlosci, w koncu po tym calym EURO turysci dalej beda przyjezdzac do Polski. Co do narzekania, ze panstwowe instytucje nie zatrudniaja personelu mowiacego np. wszystkimi jezykami uzywanymi w UE, sluszne jest stwierdzenie o jezyku polskim jako urzedowym w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś