Gość: wkurzona matka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.06.04, 14:02
syn przyszedl dzisiaj ze szkoly (1-wsza gimnazjum) i powiedzial, ze jesli
będzie mial szostke z ktoregokolwiek przedmiotu to wyjdzie mu srednia ocen
tak, ze będzie mógł miec swiadectwo z paskiem. poszedl więc na przerwie do
pana od informatyki (ten przedmiot go pasjonuje i dodatkowo, caly rok,
chodzil na kółko inform.) i zapytal czy będzie mógl poprawić z piątki na
szostke, a pan na to : "tam są drzwi". o co tu chodzi? jak mozna w ten sposob
potraktowac, bądź co bądź dobrego ucznia, ktory cały rok dodatkowo uczęszczal
regularnie na zajęcia pozalekcyjne z tego przedmiotu?
abstrahując już od sposobu potraktowania syna przez nauczyciela (a potem sie
dziwią, jak są traktowani przez uczniow), pytam, co trzeba zrobić jeszcze
zeby miec z przedmiotu szostke, jeslisama pasja nie wystarczy?