Jak Sawiccy utrzymują szkołę

IP: 218.80.71.* 19.06.04, 06:22
Ta grupa Wielkich Ludzi utrzymujaca przy zyciu szkole, i grupa Judymow
pracujaca od 3 lat za te same nedzne grosze - powinna zostac uhonorowana
najwyzszymi odznaczeniami panstwowymi!
Za patriotyzm i za zaslugi dla Kraju!

Zdaje sobie jednoczesnie sprawe, ze takich ludzi i sytuacji jest wiecej, i
nie tylko w edukacji. Sadze, ze w tragicznie zdezorganizowanej sluzbie
zdrowia moznaby znalezc podobne przypadki ofiarnosci, bezinteresownosci i
poswiecenia w imie wyzszych idealow.

I tragikomiczny jest przy tym wszystkim widok tej calej politycznej swoloczy
zgrupowanej ciasno wokol wszystkich mozliwych koryt i korytek i wyszarpujacej
jak najwiekszy kawalek kazdy dla siebie. Znikajace miliony zlotych, straty
wskutek glupoty i braku kompetencji, wydawanie pieniedzy na bzdety...

I pchanie Kraju w objecia faszyzujacego, populistycznego Leppera.

Nowoczesny Kraj nie moze funkcjonowac prawidlowo opierajac sie wylacznie na
ofiarnosci spoleczenstwa i jego zdolnosciach do samoorganizowania sie i
samopomocy, zeby przezyc!!!

Poza tym, moge przewidziec nastepny ruch ze stronu Urzedu Skarbowego:
podwyzszenie podatku od budynku remontowanego spolecznie(no, bo wzrosnie jego
wartosc!), oraz wzmozone kontrole w stosunku do szkoly i nauczycieli( no, bo
jak ktos moze przezyc z nauczycielskiej pensji bez dodatkowych dochodow nie
majac podwyzki od 3 lat?!!!)


    • Gość: Krociech No, ale to przecież UNIA POLITYKI REALNEJ IP: *.revers.nsm.pl 19.06.04, 06:40
      , a nie Unia Wolności jest za zdecydowaną prywatyzacją szkolnictwa, nieprawdaż, panie Adamie?
      • elfhelm tyle, że to nie jest prywatyzacja 19.06.04, 16:27
        a jedynie uspołecznianie oświaty, co jest korzystne głównie w małych szkołach
        • Gość: Krociech Re: tyle, że to nie jest prywatyzacja IP: *.revers.nsm.pl 20.06.04, 11:19
          Co nie zmienia faktu, że społeczne, obywatelskie, prywatne jest zawsze lepsze od tak zwanego "publicznego", czyli niczyjego. Niestety, jak widać na załączonym obrazku u nas również "samorządowy" często znaczy "niczyj".
          A dlaczegóż uspołecznianie / prywatyzacja nie miałyby być korzystne w DUŻYCH szkołach?
          Czyż społeczna duża szkoła nie jest lepsza od niczyjej dużej szkoły?
          Dlaczego prywatyzacja szkół miałaby być złym rozwiązaniem? Po co W OGÓLE szkołyby miałyby być samorządowe albo państwowe? Z jakimiż to korzyściami wiąże się status szkoły publicznej? Nieusuwalnymi nauczycielami? Zerową rotacją personelu? Totalnym brakiem konkurencji między pedagogami opartej na umięjętnościach i kwalifikacjach? Sztywną siatką prac, która nawet najlepszych premiuje wyłącznie za złożenie właściwych papierów we właściwym czasie, a najgorszych nie tylko nie karze, ale wręcz premiuje "urawniłowką"?
          Dlaczego słyszymy o gwiazdach "dziennikarskich" kasujących 60 tys. zł, a nikt jeszcze nie słyszał o budujących markę szkoły nauczycielach zarabiających choćby 5 tys. na rękę?
          Dlatego, że bez powszechności własności prywatnej i wolnego rynku edukacyjnego nagradzanie najlepszych i karanie najgorszych jest wyjątkiem, a nie regułą.
          Biedni uczniowie? Biedni uczniowie byli i będą zawsze. Ale czy trzeba ich wspierać, fundując im niereformowalne molochy, w których ponoszone koszty nie mają ABSOLUTNIE żadnego związku z efektywnością? Nie prościej byłoby rozregulować rynek edukacyjny, a najbiedniejszym pokryć koszty nauki (rodzice bogatszych odliczyliby je sobie w całości od podatku)?
          • Gość: myslak nauczyciel z 5 tys. ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 13:30
            "Ułatwieniem było to, że nie musieli przestrzegać Karty nauczyciela, bo w
            szkołach niepublicznych ona nie obowiązuje. Nauczyciele nie mają więc dodatków
            finansowych przewidzianych przez Kartę, mogą mieć też więcej godzin na jednym
            etacie niż określa Karta. W szkole Sawickich to 22 godziny tygodniowo, według
            Karty - 18.

            Nie wszyscy nauczyciele zaakceptowali takie warunki. Ci, którzy je przyjęli od
            trzech lat mają niezmienioną pensję, taką samą, jaką mieli w starej szkole.
            Wszystkich nauczycieli jest dziewięciu, w tym czterech na etacie. Pozostali
            pracują na umowę-zlecenie, mają płacone za godziny."

            Przeczytaj uwaznie, co piszą Sawiccy....
            Właściciel szkoły -liczy koszty! Najlepiej zaoszczędzić na nauczycielach.
            Porozmawiaj z nauczycielami ze szkół społecznych: nigdzie nie mają więcej. To,
            co piszesz, obiecywano na początku tworzenia szkół. Hossa szybko się skończyła.
    • Gość: Gość portalu Dobrze jest uczyć bez związków zawodowych IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.06.04, 14:33
      "W przejętej szkole Sawiccy zawarli nowe umowy z nauczycielami. Ułatwieniem było
      to, że nie musieli przestrzegać Karty nauczyciela, bo w szkołach niepublicznych
      ona nie obowiązuje. Nauczyciele nie mają więc dodatków finansowych
      przewidzianych przez Kartę, mogą mieć też więcej godzin na jednym etacie niż
      określa Karta. W szkole Sawickich to 22 godziny tygodniowo, według Karty - 18."

      Czyli po prostu: baba z wozu, koniom lżej, tam gdzie nie ma ZNP, zyskują dzieci,
      rodzice a i nauczycielom przyjemniej chyba uczyć 10-15 dzieci niż 30.
Pełna wersja