tiagoo
04.05.12, 13:54
Witam wszystkich,
dojrzałem do decyzji, ze najlepsza inwestycja jest inwestycja w siebie. Mam 29 lat, licencjat z popularnego kierunku humanistycznego czyli jak łatwo zgadnąć z praca kiepsko choc pracuje na etacie za 2k na reke.
Chce jednak wiecej od zycia. Chce sie za siebie zabrac. Szkoda, ze tej głowy nie miałem po maturze. Bede mial 34 lata jak skończę studia więc bez tragedii i to ost dzwonek dla mnie. Ew jakies drugiego stopnia, ale tu po moich 1 stopnia wybór jest wąski. Moze jakies kursy lub podyplomowe.
Co do kosztów jestem w tej dobrej sytuacji, ze mam oszczędności, ktore pokryją nawet najdroższe studia. Na wiecej nie starcza więc tak chce zainwestować. Pytanie tylko na co ?
Myslalem o prawie.
Dzieki za pomoc