Jeszcze o segregacji klasowej...

IP: *.chello.pl 06.07.04, 17:54
Segregacja? Nie zauważyłam, a szkoda bo jej istnienie dałoby więcej pożytku
niż szkody.
Moje dziecko skończyło podstawówkę z bardzo wysoką średnią, test po klasie VI
napisało na maxa.
Zna nieźle angielski i niemiecki ( potwierdzają to stosowne certyfikaty).
Chcieliśmy, aby syn chodził do przyzwoitego gimnazjum BLISKO DOMU. Nie z
menelami, nie z elementem. Niestety, w naszej okolicy nie ma takiej
możliwości. Segregacja, dzięki której syn nie wracałby do domu pobity,
okradziony, lekcje byłyby lekcjami a koledzy wywodzili się z podobnych domów,
jest fikcją. Znajoma nauczycielka opowiadała o 3 pobliskich szkołach horrory.
Syn najprawdopodobniej dostałby sie na Twardą czy Batorego, ale to wiązałoby
się z wycieczkami na drugi koniec miasta.
Co mi zostało? Ano, szkoła niepubliczna, niedaleko domu, jedna z lepszych w
Warszawie. Był egzamin, syn go zdał i za jego edukację muszę płacić podwójnie
( raz z niemałych podatków, dwa na konto fundacji prowadzącej szkołę).
Czy to przyzwoite? Czy uczciwe? Nie. I dlatego jestem ZA segregacją, za
izolacją, za tworzeniem szkół dla chcących się uczyć. Precz z egalitaryzmem i
chwytliwymi hasełkami o równych szansach.
    • Gość: ojciec Re: Jeszcze o segregacji klasowej... IP: *.c.net.pl 06.07.04, 20:05
      Całkowicie popieram Pani stanowisko. Rojenia psychologów i socjologów o
      zniesieniu tzw. segregacji w polskich szkołach (czy w ogóle życiu) to utopia.
      Usługa edukacyjna, podobnie jak usługa medyczna czy rzemieślnicza ma, poza swą
      specyfiką, także wymiar materialny, za lepszą jej jakość trzeba po prostu
      dodatkowo zapłacić, np. za dodatkowe lekcje czy kursy języka obcego.
      Dla dzieci zdolnych, ale przede wszystkim chcących się uczyć, lecz pochodzących
      z rodzin niezamożnych powinien być system stypendialny, który umożliwiałby im
      zdobycie wykształcenia.
      Pomaganie na siłę młodzieży, która nie chce się uczyć, to zazwyczaj wyrzucanie
      publicznych pieniędzy w błoto. Przepychanie z klasy do klasy to działanie
      demotywujące i demoralizujące młodych ludzi, często kształtujące i utrwalające
      ich postawy roszczeniowe. Na pewno niepedagogiczne jest działanie wg zasady :
      jesteś biedny, więc z tego tytułu będziesz miał określone przywileje (np.
      lepsze oceny), godne aprobaty są działania oparte na zasadzie: jesteś biedny,
      ale ucząc się (tzn. mając pozytywny stosunek do nauki, a nie osiągając jakąś
      konkretną średnią ocen), masz szansę zmienić swe życie.
      • Gość: Matka Re: Jeszcze o segregacji klasowej... IP: *.chello.pl 06.07.04, 20:42
        Tak, tylko niech łaskawie pojmą to władze oświatowe i .....dziennikarze. Ich
        działania mające na celu obronę dzieci z ubogich rodzin są szkodliwe
        społecznie. Niech będzie system stypendialny, niech będą klasy wyrównawcze albo
        jakakolwiek inna forma pomocy zdolnym a niezamożnym, ale niech nikt nie wsadza
        na siłę do jednej klasy dzieci z różnych bajek.
    • Gość: jacek_wawa tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: 217.11.142.* 07.07.04, 01:03
      tzw "element", "dresiarze" i wszyscy Ci inni rozniosą Wasz nieegalitarny system
      w proch i pył. Ludzie ktorzy z zasady sa odrzuceni potem szaleją na ulicach i
      moga kiedys nap... Twojego syna bejsbolem. Niewazne czy bedzie jechal mercem,
      BMW czy Polonezem czy zamknie sie za zakratowanym osiedlem. Sory, czego
      oczywiscie nie zycze.

      Nie sadzisz chyba ze ci wypchnieci poza nawias spokojnie pogodza sie ze swoim
      losem? Oni doskonale wiedza ze sa juz tymi gorszymi. Jesli w bojce ginie
      licealista natychmiast urzadzane sa "czarne marsze" itp. bo
      byl "zdolny/ladny/uczynny/mily*" [niepotrzebne skreslic] a zginał. Jesli w
      bojce ginie chlopak z zawodowki mozna byc pewien ze nikt za nim nie
      urzadzi "czarnego marszu". W koncu wiadomo co on tam robil itp? taka jest
      drobna róznica.

      Ludzie sa tymi kim mowimy ze sa. Nie mam pretensji do tego, ze chcesz synowi
      zapewnic jak najlepsze warunki edukacji. Nie naklaniam, aby natychmiast poslac
      go do zawodówki. Tylko staram sie patrzec globalnie na sprawe segregacji. Z
      tego tzw elementu na pewno sensownym systemem edukacji da sie wyrwac z dołu
      kilka osób.

      Po prostu my wszyscy tworzymy patologie, ktora predzej czy pozniej nas
      dopadnie. Chocby tak, ze oni potem wybieraja Leppera, Giertych itp. palantów.
      Najgorsze jest ze te patologie tworza nauczyciele bo tak jest im wygodnie
      jebniętymi perdołami w stylu "ty Kowalski to nie nadajesz sie do liceum tylko
      do łopaty" itp. i rodzice tych "gorszych" takimi samymi tekstami.
      • Gość: amy Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.04, 08:52
        A może po prostu zmienić prawo i dzieci, które łamią prawo do nauki innym
        dzieciom byłyby po prostu karane. W wielu państwach dzieci zagrażające innym są
        wyrzucane ze szkół, a rodzice ponoszą konsekwencje - najczęściiej finansowe - i
        nie można mówić, że np. u nas jest bezrobocie, jak ktoś nie pracuje i nie
        zajmuje się dziećmi to niech mu państwo zleci roboty publiczne - ile jest
        brudnych ulic, parków itp. Segregacja dzieci ma wiele ujemnych skutków - dzieci
        w szkołach publicznych są często w klasach bez liderów (tych, którzy ciągną
        poziom) efekt jest taki, że wszyscy osiągają mniej niż mogą. Za dwa lata stanę
        też przed problemem z młodszym synem - jakie gimnazjum wybrać ? Nie ukrywam, że
        problem jest większy niz przy podstawówce i liceum. Reforma oświaty zrobiła
        wiele krzywdy dzieciom. Widac to jak na dłoni: pracuję w gimnazjum - dwie
        najlepsze klasy w tym roku (wyniki w nauce i wyniki testów) to te , które
        chodziły do naszej szkoły od pierwszej klasy szkoły podstawowej - [pozostałe
        klasy zostały daleko w tyle. Może Rosjanie mieli rację, że dziesięciolatka to
        namądrzejsze rozwiązanie?
        • Gość: socjolog Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: *.chello.pl 08.07.04, 10:23
          Wiadomo - siedmiolatek pochodzący z niezamoznej rodziny zagrozi naszym
          wychuchanym, wypieszczonym maleństwom. Bo jak wiadomo od stuleci, ci którzy
          mają pieniądze, są dobrzy i moralni (szczególnie małe dzieci), a ci, którzy ich
          nie mają są bandytami. I po co z takimi własne dziecko do szkoły posyłać?
          Jeszcze mój dziubuś z synem bezrobotnego się zaprzyjaźni i co będzie?
          A serio - sto razy wolałbym posłać moje dziecko do klasy z dziećmi biednymi,
          niż z dzieckiem takiej Matki, która uważa swoje potomstwo za lepsze, tylko
          dlatego, ze jest zamozniejsze. Trzeba też pamietać, ze dzieci z elitarnych
          szkół nie stykają się w życiu z wieloma problemami społecznymi (np. sądzą, że
          wszyscy mają pieniądze, a największym nieszczęściem jest brak dobrego sprzętu
          narciarskiego). Nie sądzę, aby z dziecka takich rodziców wyróśli dobrzy ludzie.
          Może zdolni, moze robiący karierę - ale dobrzy - nie!
          • Gość: Inna mama Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: *.chello.pl 08.07.04, 10:27
            Ciekawe, Matko, ze trzy najbliżesze szkoły zapełnia sam element. Chyba dla
            ciebie każdy, kto nie ma dwóch certyfikatów to element. A dlaczegoż to dwoje
            dziecko nie mogło dojeżdżać? Mnóstwo wspaniałych, młodych ludzi dojeżdża. Ale
            synecek byłby się zmęczył, co? Jak nic ci nie odpowiada, bo w jednych menele, w
            drugich za daleko, to bardzo słusznie, ze będziesz płacić. I bardzo się cieszę,
            że tak rozpuszczony bachor nie pójdzie do szkoły publicznej razem z dobrze
            wychowanymi - choć bez certyfikatów - dziećmi przyzwoitych rodziców.
            • Gość: magda Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: *.chello.pl 08.07.04, 10:30
              Matka oprócz tego, ze jest nadeta bufonką, nie umie czytać ze zrozumieniem.
              Chodzi tu przecież nie o młodzież, tylko małe dzieci -pierwszoklasistów, którzy
              od razu na starcie ią do gorszych klas. Propagowanie segregacji w zależnosci od
              pieniędzy dla małych dzieci jest wyjątkową obrzydliwoscią. Radzę lekturę Janka
              Muzykanta i zastanowienie się nad sobą.
            • Gość: Matka Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: *.chello.pl 08.07.04, 12:44
              Płacę bo nie chcę, aby mojemu dziecku stała się krzywda. Czas mojego dziecka
              jest cenny i nie chce, aby syn wytracał go na dojazdy. Zrozumiano?
              A Ty posyłaj swoje dzieci z menelami, z elementem, z chamstwem- mozesz liczyć
              się z tym, że zostaną napadnięte, okradzione, może któryś chłopaczek zgwałci Ci
              córeczkę, albo pochlasta jej buźkę brzytwą, bo nie chciała oddać kieszonkowego.
              A Twój synus będzie pobierał nauke z półgłówkami,więc na ich tle będzie
              błyszczał. Tylko na teście po VI klasie ( lub gimnazjum) będzie miał 30%
              punktów. Ale to Twój wybór.
              • Gość: age Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: *.icpnet.pl 08.07.04, 14:03
                Mamusia nie wie jeszcze o tym, że najwięcej napadów na młodych ludzi w dużych
                miastach zdarza się na ulicy, w sąsiedztwie elitarnych ogólniaków. Menele
                wiedzą, gdzie iść po forsę. A najbardziej spektakularny przypadek miał miejsce w
                jednym z najlepszych prywatnych liceów w Poznaniu - chłopak został porwany i
                bestialsko potraktowany przez kolegów z klasy w celu wymuszenia okupu. Radzę od
                razu wynająć dla dziubdziusia prywatnego ochroniarza, bo poza szkołą to jest
                ble. A taki ochroniarz to przywiezie, dowiezie, dopilnuje...
                • Gość: Matka Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: *.chello.pl 08.07.04, 14:47
                  Twoje rady mam w d...e. Dokładnie. Jeśli chcesz wysyłaj swoje dziecko z
                  menelami do jednej klasy, jeśli chcesz, aby po zakończeniu jakiego etapu
                  edukacji miało pustke w głowie - Twoja sprawa. My mamy inne preferencje i
                  dlatego nie chcemy , żeby nasze dziecko miało cokolwiek wspólnego z menelami,
                  chuliganami i marginesem- a takich nie brakuje. Uważam, że segregacja jest
                  rzeczą potrzebną- niech syn Franka spod budki z piwem chodzi do jednej klasy z
                  synem Zdzisia spod celi- wspólne sprawy, wspólny język, wspólne zainteresowania-
                  co komu ukraść, kogo pobić.
                  Jestem przeciwna egalitaryzmowi i równaniu w dół- a jeśli Ci to nie
                  przeszkadza, jeśli wyznajesz zasadę, że wszystkie dzieci są nasze - tym lepiej.
                  Powodzenia.
                  • Gość: age Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: *.icpnet.pl 08.07.04, 15:17
                    Gość portalu: Matka napisał(a):
                    > Twoje rady mam w d...e.
                    Słoma z butów wyszła?

                    > Jeśli chcesz wysyłaj swoje dziecko z ...
                    Droga Pani, moje dziecko właśnie dostało się do najbardziej oblężonej klasy w
                    bardzo dobrym liceum w dużym mieście - dolny limit przyjęć: 163 punkty. Syn
                    dostał się jako laureat konkursu: 200 punktów.

                    > Uważam, że segregacja jest rzeczą potrzebną...
                    Segregacja to była w USA - rasowa. Pani proponuje segregację ze względu na
                    dochody rodziców. Myślę, że obowiązek dostarczenia do szkoły zeznania podatowego
                    razem ze świadectwem z poprzedniej szkoły by Panią zadowolił.

                    > Jestem przeciwna egalitaryzmowi i równaniu w dół...
                    Ja też. Ale nie na proponowanych przez Panią zasadach. Jestem za selekcją,
                    której podstawą są osiągnięcia uczniów, a nie dochody i osiągnięcia życiowe ich
                    rodziców. Stan konta nie zawsze świadczy o wysokiej kulturze osobistej.
                    • Gość: uczennica Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: *.chello.pl 08.07.04, 19:28
                      Myslę, ze Matka ma na myśli moje gimnazjum - na Raszyńskiej. Jesli tak - to b.
                      smieszne. Tam dopiero jest element> Jestem w II klasie - 1/3 osób ćpa (bo ma za
                      co), reszta pije. Ze szkoły strach wyjść - co tydziń kogoś obrabiają.
                    • Gość: nelka Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: *.chello.pl 08.07.04, 19:29
                      Bardzo dobrze, ze ludzie tacy jak Matka wysyają dzieci do innych szkół niż my -
                      przyzwoici ludzie. Ostatecznie, jeśli uwaza się wszystkich biedniejszych za
                      chamów to poziom domu musi być b. niski. To jest dopiero element, z ktrym nie
                      chcę, by moje dziecko miało do czynienia.
                  • Gość: Ana Re: tylko nie miej potem pretensji jesli... IP: 195.150.115.* 08.07.04, 20:25
                    Matko.... jesli Twój wspaniały synuś prezentuje sobą taki poziom jak Ty to musi
                    być niezłym chamidłem.
      • Gość: Belfer A tak dresiarze dostaną worek treningowy od małego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.04, 20:08
        zeby się wprawiali.Tym workiem będą dzieci zdolniejsze i ambitniejsze - i te
        biedne i te nieco zamożniejsze!Czy o to chodzi???????????????????
        • Gość: marta Re: A tak dresiarze dostaną worek treningowy od m IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.07.04, 09:35
          Syn uczył się w gimnazjum publicznym, jest bardzo dobrym uczniem,i nigdy nikt z
          kolegów nie ciągnął go w dół a jeśli próbował to byli to koledzy z tak zwanych
          dobrych domów, których na wszystko stać. Dziwne ale nikt mu w szkole nie
          dokuczał, nie nazywał kujonem bo nim nie był a kolegów miał z różnych
          środowisk. Sama go podziwiam , widzę że kiedy trzeba potrafi powiedzieć kolegom
          stanowcze "nie". Dlatego uważam że najważniejszy jest silny charakter i nie
          uleganie wpływom grupy. Takie osoby są cenione i lubiane.
    • tak_zwany Re: Jeszcze o segregacji klasowej... 09.07.04, 21:15
      Nie wiem, czy zauważyliście, ale to oczywista prowokacja. Szczególnie
      w "dolnych" postach tego tematu.
Pełna wersja