Segregacja w szkole zawsze szkodzi!

IP: *.adsl.proxad.net 06.07.04, 22:36
Polska to jakis dziki zachod z XIX xieku. Jak w wielu krajach zachodnich,
absolutnie nie powinno byc prywatnych podstawowek - do poziomu obowiazku
edukacyjengo! Pozniej niech sobie robia co chca, i placa jak chca ale w
podstawowce dzieci powinny byc traktowana jednakowo. CHORY KRAJ! ze az bolI :-
((
    • Gość: User Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 06.07.04, 22:42
      Szanowny Panie redaktorze !!!!
      Ciekawy jestem skąd pan ma te dane bo moim skromnym zdaniem chyba z księżyca.
      Życzył bym Panu tekiej segregacji jaka jest w szkołach publicznych w
      redakcji Gazety Wyborczej. Przypuszczam że był by Pan bardzo z tego faktu
      zadowolony. Ciekawy jestem dlaczego rozmawia Pan na ten temat z byłym
      ministrem oświaty a nie obecnym ?? Chyba jego opinia jako obecnie
      urzedującego był by bardziej na miejscu. Czyżby Gazeta szukała kolejenj
      sensacji ?? Zniżacie sie poziomem do "szmatławców" w stylu Fakt czy Super
      Nowości. Gdzie ta Gazeta Wyborcza z czasów stanu wojennego ?? Taka redakcja
      niestety juz chyba się nie wróci :(:(:(:
      • Gość: Jagnieszka Jedyny sposób: segregacja+izolacja+eliminacja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.04, 03:01
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2165833.html?a=13973717&v=3#opinie

        To nie jest podział na biedniejszych/bogatszych, lecz podział na dzieci,
        łagodnie mówiąc, kulturalne i niekulturalne. Na tych, które chcą się czegoś
        nauczyć i tych, którym nauka zwisa obojętnym kalafiorem. Na tych którzy innym
        chcą pomagać i tych, którzy innych chcą terroryzować. Na tych, którzy biją
        innych, okradają ich, szantażują, palą papierosy, zażywają narkotyki, piją
        alkohol i urządzają burdy w klasach oraz tych, którzy od takich zachowań
        stronią.
        Antek, podobnie jak jak jego rodzina i jego koledzy z domu i ze szkoły, nie
        ciska mięsem, nie bierze prochów, nie kłamie itp. Ja rozumiem, że Panu trudno w
        to uwierzyć (żyje Pan zapewne w innym świecie), ale tak jest. My mieszkamy w
        spokojnym i schludnym osiedlu, odizolowani od chuliganów, blokersów i innej
        współczesnej hołoty. Chamskich proli nie ma również w klasie mojego syna w
        warszawskim Batorym, a z kolei do klas opanowanych przez proli nie chodzą moje
        dzieci, ani dzieci większości moich sąsiadów z osiedla.
        Co zaś podatków się tyczy, to chętnie będę płaciła nawet dwakroć więcej niż
        dziś - na policję i ochroniarzy, na montaż kamer w autobusach oraz na budowę
        nowych więzień, aresztów i domów poprawczych.
        Mam taką samą pogardę dla proli, jak Bill Cosby:
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,2105625.html
        • Gość: PW Re: Jedyny sposób: segregacja+izolacja+eliminacja IP: 195.245.217.* 07.07.04, 08:26
          Zgadzam się z przedmówczynią!
          • Gość: Mania Popieram IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 16:39
            Jestem z Wami!
            Wiem coś o tym, pracowałam kiedyś w podstawówce.
            Segregacja jest potrzebna. Trzeba dać szansę tym, którzy chcą się uczyć.
            Nie wolno na zasadzie urawniłowki ściągać wszystkich do parteru.

            Miałam kiedyś klasę, 23-osobową. 21 osób było ambitnych, myślących o dobrych
            liceach i dalszych studiach. W klasie było jednak dwóch idiotów, którzy tylko
            rozrabiali, a po lekcjach włamywali się do kiosków i samochodów. Ci dwaj
            potrafili skutecznie rozłożyć każdą lekcję. Wszyscy oddychali z ulgą, gdy była
            ładna pogoda i ci dwaj szli na wagary.

            DAJMY SZANSĘ TYM, KTÓRZY CHCĄ SIĘ UCZYĆ!!!!!
        • Gość: ZAGROSKI Skandaliczna wypowiedz!!!!! IP: *.nsm.pl / *.nsm.pl 07.07.04, 08:36
          Segregacja ma oczywiscie gleboki pozytywny sens, ale uzasadnianie jej
          nienawiscia do "proli" to albo prowokacja albo ..., tu cisna mi sie na usta
          bardzo mocne slowa.
          Po raz kolejny zasmieca Pani swoim dorobkiem "intelektualnym" forum Gazety. A
          moze Pani z tego zyje...?
          • Gość: ZZ Re: Skandaliczna wypowiedz!!!!! IP: *.top.net.pl 07.07.04, 08:53
            To nie jest tak, że porządni ludzie nienawidzą proli. To prole czyli inaczej
            kiepscy nienawidzą ludzi wykształconych, przedsiębiorczych i majętnych a
            jednocześnie uczciwych.
            Podam parę przykładów.
            Dziecko moje chodzi do podstawówki, w klasie są dzieci z najróżniejszych
            środowisk. Dzieci normalne płacą za obiady a dzieci proli nie. Dałem dziecku do
            użytkowania stary telefon komórkowy. Tymczasem dzieci proli zaczęły się z niej
            wyśmiewać: "kujonie, masz starą komórkę, nie możesz ściągnąć dzwonków, tapet i
            wygaszaczy przez WAP". Tym czasem, koszt ściagnięcia dzwonka lub tapety jest
            zbliżony do kosztu obiadu w szkole (ok. 3 zł). Oczywiście, dla świętego spokoju
            kupiłem dziecku nową atrakcyjną komórkę. Jeśli dziecko prola stać na nową
            komórkę i ściąganie gadżetów, to niech też płaci za obiady.
            Drugi przykład: Córka kolegi poszła do prywatnego liceum. Cytat z wypowiedzi
            rodzica innego dziecka wobec dyrektora szkoły: "Panie, mój syn ma mieć luz w
            szkole. Ja mam warzywniak, potem on ten warzywniak przejmie. A w szkole ma mieć
            luz".
            • Gość: Gal Re: Skandaliczna wypowiedz!!!!! IP: *.241.113.12.adsl.inetia.pl 07.07.04, 09:39
              Poparcie 100%.
              • Gość: Jagnieszka Re: Skandaliczna wypowiedz!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.04, 11:45
                Powtórzę, jak chłop krowie i ksiądz Magdzie, o co mi chodzi:

                Jestem zdecydownie przeciwna segregacji w sensie biedni-bogaci.
                Jestem zdecydowanie za segregacją podług kryteriów kulturowych (a nawet może
                cywilizacyjnych?).
                Jestem za podziałem dzieci na, łagodnie mówiąc, jako tako kulturalne oraz
                skrajnie niekulturalne. Na tych, które chcą się czegoś nauczyć i tych, którym
                nauka zwisa obojętnym kalafiorem. Na tych którzy innym chcą pomagać i tych,
                którzy innych chcą terroryzować. Na tych, którzy nieustannie przeklinają, palą
                papierosy, piją alkokol, biją innych, okradają ich, szantażują, zażywają
                narkotyki i urządzają burdy w klasach - oraz tych, którzy od takich zachowań
                stronią.
                Tych złych nazywam prolami.
                Dla półdorosłych proli oraz dla ich rodziców-proli mam taką samą pogardę jak
                Bill Cosby:
                serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,2105625.html
                • Gość: ZZ Re: Skandaliczna wypowiedz!!!!! IP: *.top.net.pl 07.07.04, 12:04
                  Ja tylko przedstawiłem fakty.
                  Oczywistym jest, że podział na porządnych ludzi i bydło nie jest wcale
                  równoznaczny z podziałem na biednych i bogatych. Często bywa na odwrót.
                  Także i biedni ludzie nie są wszyscy jednakowi. Można wyróżnić dwie grupy.
                  Pierwsza grupa uważa:
                  Jestem biedny ale nie chcę być biedny a przynajmniej niech moje dzieci nie będą
                  biedne.
                  Druga grupa uważa:
                  Jestem biedny to i inni też mają być biedni.
                • Gość: Mania Zgadzam się IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 16:44
                  Całkowicie się z Tobą zgadzam, Jagnieszko.
          • Gość: druid Sprywatyzowac szkoly i wprowadzic bony edukacyjne! IP: 217.153.97.* 07.07.04, 16:34
            Sytuacja wtedy wyglada natepujaco:
            - Wszystkie szkoly sa prywatne
            - Budzet, ktory teraz idzie odgornie do szkol, szedlby oddolnie poprzez bony
            edukacyjne, ktorymi dowolnie dysponowaliby rodzice.
            - Bon taki, imienny przypisany do konkretnego ucznia moglby byc zrealizowany
            tylko przez placowke edukacyjna (moglby byc bony polroczne, lub roczne aby
            mozna bylo przeniesc dziecko do innej szkoly, jezeli rodzic uzna obecna za
            kiepska)
            - O tym do ktorej placowki szlaby kasa z bonow decydowalilby rodzice, ktorzy
            sami moglibny wybierac takie szkoly, ktore uwazaja za najlepsze.
            - Szkoly musialyby konkurowac miedzy soba, m.in. jakoscia nauczania, jezeli
            chcialby miec uczniow = pieniadze
            - Dobrzy nauczyciele byliby zatrodniani za konkretne pieniadze przez najlepsze
            szkoly
            - Zli nauczyciele wyladowaliby na bruku
            - Zle szkoly bankrutowalby

            Czyli caly system edukacyjny poddany by zostal regulom rynkowym i konkurencji

            Dlaczego taki system nie istnieje - z bardzo oczywistego powodu.
            Wtedy zwiazki zawodowe nauczycieli traca wladze.
            To rodzic i uczen staja w centrum takiego systemu, a nie jak obecnie
            nauczyciele uwikalni w rozne ukady towarzyskie w publicznych szkolach i
            kuratoriach.

          • Gość: Jurek, Hants, UK Re: Skandaliczna wypowiedz!!!!! IP: *.l4.c4.dsl.pol.co.uk 07.07.04, 23:18
            Niestety segregacji nie da się wyrzucić z życia. Można ją nieco przystosowań do
            miejscowych warunków socjalno-kulturowych. Niech no ktoś zaproponuje zniesienie
            segregacji i współzawodnictwa w sporcie lub handlu! Napewno nie poprawiłoby to
            jakosci w tych dziedzinach życia społecznego a zachamowałoby postęp.
          • Gość: Mania Panie Zagroski! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.07.04, 16:41
            Panie Zagroski, co za mocne słowa.
            Trochę kultury, proszę.
            PS.
            Co/Kto to są prole?
            • Gość: Belfer Kto to są prole - braki w edukacji!!!! IP: *.netcafe.waw.pl 13.07.04, 11:54
              Przeczytaj rok 1984 Orwella i bedziesz wiedzieć!!!
        • Gość: Prol tylko kastracja i dekapitacja! IP: *.panafon.gr / 213.249.56.* 07.07.04, 09:12
          jagnieszko, gdzie sie legna takie ograniczone umyslowo kury domowe jak ty? w
          zasciankowie?
          • Gość: Hard Pacnął jak gołąb gónem na parapet IP: 172.27.65.* / *.wonlok.com.pl 07.07.04, 13:51
            Rzeczywiście, to mógł napisać tylko prol.
        • Gość: Paula Re: Jedyny sposób: segregacja+izolacja+eliminacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 14:38
          Nie zgadzam się, że to nie jest segregacja na biednych i bogatych. Obecnie
          dzieci z biedniejszych rodzin nie mają szans zdobyć odpowiedniej edukacji, bo
          trafiają do klas i szkół traktowanych po macoszemu. Pisanie, że bogade
          dzieciaki są idealne mija się z celem. Ja nie pochodzę z bogatej rodziny.
          Jednak dzięki moim osiągnięciom naukowym (jestem laureatką Olimpiady
          Matematycznej na poziomie szkół podstawowych) dostałam się elitarnej
          publicznej szkoły śderniej (w moim mieście - kategoria powyżej 200 tys.
          mieszkańców - żeby nie było żadnych nieporozumień i niedomówień - na szczęście
          nie ma zbyt wielu szkół "płatnych", a te które są cieszą się opinią - kto płaci
          ten zda). Elitanej, czyli opanowanej w większokści przez bogate dzieciaki.
          Przez 4 lata (jestem tegoroczną maturzystką) spotykałam się z czymś zupełnie
          różnym od tego co pani pisze. To młodzież z "dobrych domów", bogatych była
          dyscyplinarnie wyrzucana ze szkoły za posiadanie narkotyków czy przychodzenie
          na lekcje pod wpływem środków odurzających. To bogate dzieciaki osiągały gorsze
          wyniki w nauce i jak to pani napisała - nauka im zwisała, bo rodzice przeciez
          kupią im maturę (nie w tej szkole to w innej).
          I całkiem nie rozumiem dlaczego pani skreśla mnie - osobę nie pijącą, nie
          przeklinającą, nie mającą kontaktów z narkotykami, która skończyła
          rekomendowaną szkołę średnią z wyróźnieniem (bez chodzenia na dodatkowe
          zajęcia - na swój sukces zapracowałam sama) tylko dlatego, że moi rodzice nie
          zarabiają kokosów? Nie jesteśmy bogaci, ale jeśli chodzi o poziom kultury,
          szacunku do drugiego człowkieka - wielu bogaczy nie może się z nami równać.
          Nie można używać uogólnień - takich jakich pani użyła. Wszycy biedniejsi ludzie
          to chamy i alkoholicy? To przypomina prymitywne hasełka w sytlu "Każdy Żyd to
          złodziej" a pani uważa się za osobę wykształconą i inteligentną???
          • Gość: Jagnieszka Re: Jedyny sposób: segregacja+izolacja+eliminacja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.04, 14:58
            Czy Pani chce odnieść się do tego, co JA piszę, czy do tego, co PANI uważa?

            Powtórzę, jak chłop krowie i ksiądz Magdzie, o co mi chodzi:

            Jestem zdecydownie przeciwna segregacji w sensie biedni-bogaci.
            Jestem zdecydowanie za segregacją podług kryteriów kulturowych (a nawet może
            cywilizacyjnych?).
            Jestem za podziałem dzieci na, łagodnie mówiąc, jako tako kulturalne oraz
            skrajnie niekulturalne. Na tych, które chcą się czegoś nauczyć i tych, którym
            nauka zwisa obojętnym kalafiorem. Na tych którzy innym chcą pomagać i tych,
            którzy innych chcą terroryzować. Na tych, którzy nieustannie przeklinają, palą
            papierosy, piją alkokol, biją innych, okradają ich, szantażują, zażywają
            narkotyki i urządzają burdy w klasach - oraz tych, którzy od takich zachowań
            stronią.
            Tych złych nazywam prolami.
            Dla proli mam taką samą pogardę jak Bill Cosby:
            serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,2105625.html
          • Gość: Kaśka Re: Jedyny sposób: segregacja+izolacja+eliminacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 17:17
            Paula zgadzam się z Tobą w 100%. Moja historia jest podobna do Twojej. Ja także
            sama zapracowałam na swój sukces, obecnie jestem na renomowanych studiach. W
            całym moim życiu miałam może osiem godzin prywatnych korepetycji (z czego dwie
            na studiach). Pamiętam w podstawówce i liceum skandaliczne zachowanie dzieci
            bogatych tatusiów. Bogate dzieciaki są maksymalnie rozpieszczone, wiedzą że
            mają kasę, myślą że wszystko im wolno, nikogo nie szanują. To właśnie biedni
            ludzie są bardziej pokorni, pracowici. Oczywiście i w jednej i w drugiej grupie
            są wyjątki. Ja nie uogólniam, po prostu mówię to co zaobserwowałam w różnych
            środowiskach. Segregacja prowadzi do tego że głupi, bezmyślni, samolubni ludzie
            są na wysokich stanowiskach i rządzą tym krajem.Serdecznie
            pozdrawiam "biedaków".
            • Gość: Jarek Re: Jedyny sposób: segregacja+izolacja+eliminacja IP: *.lsanca2.dsl-verizon.net 07.07.04, 19:37
              zgadzam sie Kasiu:

              Segregacja prowadzi do tego że głupi, bezmyślni, samolubni ludzie
              są na wysokich stanowiskach i rządzą tym krajem.Serdecznie
              pozdrawiam "biedaków".

              Dlatego tylko edukacja publiczna a nie prywatna moze stawiac sobie za cel
              polepszenie spoleczenstwa.

              Jarek
          • Gość: Homer J Paula- zapomnialas dodac ze....... IP: 208.247.54.* 07.07.04, 20:56
            ...jestes takze skromna.

            >Nie jesteśmy bogaci, ale jeśli chodzi o poziom kultury,
            >szacunku do drugiego człowkieka - wielu bogaczy nie może się z nami równać
            • Gość: Paula Re: Paula- zapomnialas dodac ze....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.04, 14:27
              Gość portalu: Homer J napisał(a):

              > ...jestes takze skromna.
              >

              W tym świecie, w którym ludzi ocenia się przez statut majątkowy a nie przez to
              jakimi są naprawdę należy znać swoją wartość.

              ps. zresztą nie uogólniam - napisałam wielu, nie wszyscy ;). Na szczęście nie
              wszyscy.
        • Gość: eM Re: Jedyny sposób: segregacja+izolacja+eliminacja IP: *.pbw.org.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 15:36
          W artykule wyraźnie jest mowa o podziale dzieci na bogate i biedne.Nie
          wystarczy umieć czytać, trzeba też czytać ze zrozumieniem.Bogaci rodzice niech
          posyłają swoje dzieci do prywatnych szkół, jeżeli publiczne im nie odpowiadają,
          a dyrektorzy szkół publicznych powinni być ukarani za takie praktyki.
        • Gość: ZAGROSKI lecz sie kobieto puki nie jest za pozno.... IP: *.nsm.pl / *.nsm.pl 07.07.04, 16:16
          1. Jak rozumiemy to Pani zajmie sie ta segregacja na lepszych i gorszych. Bo
          ktos musi to robic. Albo powola sie ministerstwo do tych spraw za pieniadze z
          haraczu zwanego podatki placone rowniez przez tych biedakow.
          2. Bezmyslnosc Pani i pomysly sa juz w swiadomosci uczestnikow forum
          przyslowiowe. Czy nie slyszala Pani o tym, ze wszelkie proby segregacji ludzi
          bez wzgledu na powod prowadza do eskalacji nienawisci ? Jak sie skonczylo
          segregowanie Zydow, Cyganow, Tutsi ? Jak skonczy sie segregowanie
          Palestynczykow? Brak wiedzy i wyobrazni. Ciekawe co Pani powie jak
          ci "wysegregowani" przyjda pod Pani drzwi. Uwaza Pani, ze cale zycie mozna
          mieszkac w ekskluzywnym osiedlu, otaczac sie ochroniarzami, jezdzic pancernym
          samochodem, zbudowac mur na cudzej ziemi? Apeluje o wyobraznie.
          3. I zeby wszystko bylo jasne. Nie jestem "prolem". Posylalem dzieci do
          najlepszych, szkol i wiele razy mielismy problemy ze strony "proli", rowniez
          takie jak te opisywane na tym forum.
        • Gość: MZ Re: Jedyny sposób: segregacja+izolacja+eliminacja IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 07.07.04, 19:23
          Pewnie! Mam kase to wymagam!
      • Gość: krasnoludek Re: u kupca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.04, 15:41
        Szkoła, szkoła, szkoła... Człowiek uczy się sam i od rodziców, a także od
        tych "proli" jak Pani Jagniszeka to określa. Szkoła najczęściej przeszkadza w
        nauce, stopnie to nie jest nauka.

        Chciałbym podziękować dziadkowi, żem do szkół nie chadzał, i ksiąg miałem pod
        dostatkiem w zasięgu dłoni....
    • Gość: Nika Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: 83.238.17.* 06.07.04, 23:05
      Jestem na drugim roku studiów i jeszcze nie spotkałam się z segregacją pod
      względem zamożności, ale uważam, że nie jest to najgorszy pomysł. Zgadzam
      się, że obcowanie z różnymi ludźmi wpływa na lepszy rozwój, ale z
      doświadczenia wiem, że osoby biedniejsze, czy pochodzące z niepełnych lub
      patologicznych rodzin czują się gorsze od innych, co może prowadzić do
      niezdrowych sytuacji. W mojej klasie w podstawówce były różne osoby, każdy
      każdego traktował tak samo, a mimo to osoby biedne czuły się gorsze, stawały
      się agresywne, co prowadziło do częstych kłótni. Wydaje mi się, że rozmowy na
      temat nowych płyt CD czy gier komputerowych, czy nawet zakup batonika w
      sklepiku, powodowały u nich zazdrość. Co więc robić? Nie rozmawiać dla ich
      lepszego samopoczucia? Przecież wiadomo, że to sa częste tematy, tak samo jak
      nowe ubrania w starszym wieku. Nie nosić ich żeby inni nie czuli się gorzej?
      Nigdy nie miałam problemów z pieniędzmi i nie potrafię zrozumieć dokładnie
      mentalności osoby, która ich nie ma. Dlatego uważam, że lepiej żeby soby
      bogatsze trzymały się razem i biedniejsze razem, wtedy łatwiej będzie im się
      porozumieć. Zapytajcie dziecko, którego oboje rodzice nie pracują, z kim woli
      się przyjaźnić, z bogatym czy z biednym. Większość odpowie, że z kimś takim
      jak on, a z tych, którzy powiedzą, ze z bogatym, tylko nieliczni nie będą
      chcieli wyciągać z tego korzyści.
      Wiem, że moja wypowiedź otrzyma wiele negatywnych komentarzy, ale to jest
      moja opinia.
      P.S. Za tych bogatszych nie uważam snobów, którzy na każdym kroku chwalą się
      swoimi pieniędzmi, ale zwykłych ludzi, których stać na zakup nowego ciucha,
      kosmetyku, czy CD od czasu do czasu, dla których normą jest ok. 50-80 zł
      kieszonkowego na miesiąc.
      • Gość: Jarek Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.lsanca2.dsl-verizon.net 07.07.04, 19:43
        pieniadze??? wyznacznikiem przyjazni???
        na glowe upadles?
        Jarek
    • Gość: Belfer Jak ładnie broni intreresu Bednarskiej i innych IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.04, 23:20
      szkół niepublicznych p.minister.Jest z tą szkołą zwiazana - sama tu pracowała i
      córunia też pracuje.Przyjmijcie na Bednarską paru dresów - zobaczymy ile
      wytrzymacie!!!;-)Dzieki tej propagandzie do porzadnej i bezpiecznej nauki maja
      pozostać tylko szkoły niepubliczne takie jak Bednarska z czesnym 1000 zł
      misięcznie + 2000 wpisowego + .......Prawda jak wtedy będzie równo.Bednarska
      chce się po prostu pozbyć konkurencji!
    • Gość: kondorek Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.chomiczowka.waw.pl 06.07.04, 23:26
      Euro - Ty jesteś komunistą!!! Jak chcesz, to mozesz posyłać swoje dzieci gdzie
      chcesz, ale jakim prawem chcesz decydować za mnie, gdzie ja będę posyłał swoje?
      A tak przy okazji, Polska nie jest żadnym Dzikim Zachodem, bardziej republiką
      bananową
      • Gość: o kim mowa Re: a Marsjanie sa z Księżyca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 23:48
        segregacja! alarmowaliśmy! a może w koncu zauważyc że nie wszyscy chcą sie
        uczyć? czy obie panie doktor, które przeprowadzały badania i minister znją
        prawdziwe reali w szkołach? zamykacie sie w swojej warszawie i myślicie że kraj
        sie tylko na tych elitach opiera? bzdura. z chęcią dałabym sie posegregować i
        może nie trafilabym do tak słabej klasy jak do niedawna. i wcale nie chodziłam
        do szkoly wiejskiej. podajcie procent w skali kraju i dopiero mozecie sie
        zaczac martwic!
    • Gość: Gobi Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 03:00
      Pani Dzierzgowska, warto do pani mieszkania dodać rodzinę bezrobotnych. To nie
      podniesie ceny czynszu, a wszyscy skorzystają. Jeśli chodzi o zajęcia moich
      dzieci, to dopki ja za nie płacę, dopóty moje dzieci będą miały maksimum korzyści.
      Niech pani wpłynie na odpowiednie urzędy, żeby dały nieoprocentowane kredyty na
      zakup notebooków dla uczniów, studentów i nauczycieli - tak jak robią Niemcy.
      Niech za 100 złotych miesięcznie dzieci mają przez okres nauki możliwośc
      korzystania z bezprzewodowego internetu w szkole, niech korzystają z witryn
      edukacyjnych.
      • Gość: Pele Re: do kondorka IP: *.uwn.unsw.EDU.AU 07.07.04, 04:53
        Kondorku, jesli Euro jest komunista (Co ma piernik do wiatraka w temacie
        powyzszego artykulu?), to ty jestes kompletnym durniem (przykro mi za epitet,
        ale wydaje mi sie on najtrafniejszy w twym przypadku). Zyjesz w kraju
        idiotyzmow, miedzy innymi w szkolnictwie, i rzucasz gromy w swym ideologicznym
        zaslepieniu na wszystko, co z lewa od twych stwardzialych szarych komorek. To,
        proponuja Jagnieszka, Nika i o kim mowa prowadzi jedynie do powstawania coraz
        wiekszych grup na marginesie spoleczenstwa. Sady powyzszych korespondentek to
        przyglad wyjatkowo waskich horyzontow myslowych, braku empatii oraz egoizmu. W
        krajach troche bogatszych finansowo i umyslowo podobne bzdury nigdy nie zostaly
        zaakceptowane, z wyjatkiem anglosaskich, czego rezultat jest widoczny golym
        okiem i spotyka sie z pogarda coraz liczniejszych rodzicow uczniow, a takze
        nauczycieli z zagranicy ( w Wielkiej Brytanii srednio wytrzymuja 6 miesiecy w
        publicznych szkolach). Segregacja w szkole to nawoz pod zniwo pozniejszej
        przestepczosci i problemow miedzyludzkich. A dzisiejsza Polska to wlasnie bagno,
        z roku na rok coraz wieksze, na ktorym owe problemy zaowocuja. Zamiast
        zachlystywac sie ideologia sprobuj lektury fachowej literatury na ten temat. Co
        do Polski jako formy dawnego Dzikiego Zachodu to jest to uwaga jak najbardziej
        trafna - do tego potrzeba jednak troche dystansu, o ktory bardzo trudno
        mieszkajac nad Wisla. Byc moze kiedys, gdy wydoroslejesz, dane ci bedzie
        pomieszkac z dala od jej brzegow i spojrzec na rzeczywistosc w Polsce z innej
        perspektywy, bez emocji i oczerniania innych. Zycze ci, aby ten moment przyszedl
        jak najszybciej. Skorzystasz ty i twe dzieci w wieku szkolnym.
        • Gość: Prol Zgadzam sie z Pele IP: *.panafon.gr / 213.249.56.* 07.07.04, 09:09
          Zgadzam sie z Tobą Pele. Z takimi poglądami polskie spoleczenstwo demokratyczne
          samo sobie kopie grob. Pewnego dnia ci "prole" jak ich malownioczo nazwano
          zjawia sie w srodku nocy z nozami i kosami nad smacznie spiacymi "lepszymi".
          Ci "lepsi" ktorym akurat sie lepiej powodzi wykazuja sie nie tylko brakiem
          wrazliwosci spolecznej, ale skrajnym egoizmem i ograniczeniem umyslowym. Nie
          potrafia przewidziec skutkow swojej postawy, zachowujac sie jakby byli
          zawieszeni w prozni spolecznej. Nie dostrzegaja, ze spoleczenstwo dziala na
          zasadzie naczyn polaczonych.
          Co za brak pokory i wdziecznosci za powodzenie w zyciu. I gdzie sie podzialy
          wartosci chrzescijanskie podobno kultywowane w tym kraju?
        • Gość: Marcin z Ochoty Precz z segregacją IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.07.04, 09:30
          Mam dwóch synów. Obu poślę do publicznej szkoły podstawowej. Mają wiedzieć, że
          świat to nie tylko dzieci z reklamy w telewizji, ale także dzieci biedniejsze
          od nich. Ja byłem biedny i jakoś wyrosłem na ludzi. Przeczytałem wypowiedz
          niejakiej Jagnieszki i jestem przerażony. Prole??? Co to za określenia? Mój
          ojciec był kolejarzem, mama pracowała w biurze, a potem szyła. Moi dziadkowie
          ze strony ojca byli kolejarzami, ze strony mamy rolnikami spod Szydłowca.
          Jestem więc prolem???? Zapewne ta Jagnieszka jest hrabianką albo księżną. Tylko
          mam nadzieję z innej bajki niż moja.
          Skończyłem studia, pracuję i mieszkam w W-wie na Ochocie - "prolskiej"
          dzielnicy. Śmieszą mnie zakratowane osiedla. MIeszkańcy tych osiedli myślą, że
          jak się oddzielą murem od nędzy to ona zniknie :-))) Właśnie te mury i
          segragacja powodują frustrację młodych ludzi. Zgadzam się z Pele. Mam nadzieję,
          że jest więcej tak myslących ludzi.
          Od roku jeżdżę nocami po osiedlu na rolkach. Wbrew pozorom wcale nie jest
          niebezpiecznie. Ale tego nie widzą ludzie zza zakratownych osiedli.
          • Gość: Gal Kto tu wlasciwie nie chce segregacji? IP: *.241.113.12.adsl.inetia.pl 07.07.04, 09:47
            Widzisz co chcesz widziec... Wyroslem na takim zwyczajnym osiedlu, ale na szczescie w zyciu sie poszczescilo i teraz mieszkam jak to nazywasz na "zakratowanym". Jejku... To niebo a ziemia. Brak lumpiarstwa, brak kradziezy, brak pijakow i innej choloty. I zrobie >wszytko< aby moje dzieci rowniez zyly w taki warunkach jak ja teraz. Jestem zdecydowanie za segregacja.

            Co ciekawe, teraz mi przyszlo do glowy - zauwazam ze segregacji nie chca ludzie mniej zamozni, ci z blokowisk (bez obrazy - to ze sie mieszka na blokowisku to nie oznacza ze sie jest glupim), ci ktorym sie az tak nie poszczescilo, natomiast za segregacja w np. szkolach, sa osoby zamozne, dobrze sytuaowane i najczescie rownie dobrze wyksztalcone. Ot charakterystyczne...
            • Gość: Marcin z Ochoty Re: Kto tu wlasciwie nie chce segregacji? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.07.04, 10:06
              Ja nie mieszkam i nie będę mieszkał na "zakratowanym" osiedlu. Pod moim blokiem
              też nie ma lumpiarstwa. Jak stoją to ich wyganiam. W razie czego mogę liczyc na
              sąsiadów Ty zapewne byś się bał - lepiej zadzwonić po ochronę, nie? Problem
              polega na tym, że dajesz się spychać z normalnością do getta. Pewnego dnia
              będziesz się bał wyjść za brame osiedla - i tak pewnie nie wychodzisz.
              Wyjeżdżasz samochodem do pracy a potem wracasz wieczorem. Zamykasz się w
              domku .... uffff udało się. Nie ma lumpów. :-) Nie bierz tego do siebie, ale
              przeczytaj artykuł w stolecznej GW o ul. Smolnej - gdzie udało się ludziom
              dojść do takiej wspólnoty, że mogli spokojnie zdjąć kraty z okien. Rozumiesz
              różnicę? Tam lumpy nie przychodzą. Nei mają po co. Nie myśl sobie, że nie stac
              mnie na mieszkanie na osiedlu za kratką. Nie wprowadze się tam z zasady, że nie
              będę się chował przed chamstwem, pijakami i brudem. To niech oni się chowają
              przede mną. Odkąd nawaliłem po mordzie facetowi który szczał u mnie pod
              blokiem, tematu nie ma. I nie wyjeżdżaj mi tu z brakiem wykształcenia. Nie
              kończylem Harvardu, jak 3/4 "nowych" warszawiaków, pochodzących z Radomia,
              Pomorza, Siedlec, Śląska. Kończyłem państwową Polibudę. A na Twoim osiedlu
              mieszkają także w większości oni. Zrozum, że segregacja to jak określił Pele -
              nawóz pod przestępczość. To przyznanie się do słabości. Do Twojej słabości.
              • Gość: Gal Re: Kto tu wlasciwie nie chce segregacji? IP: *.241.113.12.adsl.inetia.pl 07.07.04, 10:27
                Ble, ble, ble. Kompleksy potezne - dlaczego uwazasz ze jestem z W-wy? Jestem z Trojmiasta. I jak dobrze mnie znasz - nawet wiesz czego sie boje a czego nie - geniusz jestes! Dla mnie mozesz sobie mieszkac w slamsach i byc z tego zadolwolony - zawsze bedzie mozna komus, jak piszesz - "nawalic po mordzie" - super sprawa i czysta rozrywka. W sumie to nie dziwie sie ze jestes zadowolony z miejsca gdzie mieszkasz... EOT
          • Gość: też tak myślę Re: Precz z segregacją IP: *.it / 62.233.189.* 07.07.04, 14:31
            Nie pochodze z biednej rodziny, moje dzieci żyją na niezłym poziomie, znam
            wartość wyksztalcenia. Uważam tak jak Ty, Marcinie.Nie można podzielić swiata
            na kawałki- jeden dla biednych, drugi dla bogatych. Dzieci od początku muszą
            sobie sdawać sprawę z różnic miżedzy nimi. Biedne mogą zobaczyć, że nie trzeba
            koniecznie żyć w slumsach, bogate- że jednak los bywa okrutny i każdy moze się
            znaleźć po drugiej stronie. Łatwiej wychować dziecko z "menelskiej" (
            przepraszam za słowo)rodziny, dając mu dobry przykład. w przeciwnym razie
            kraty, bramy, mury i ochroniarze będą niezbędni. Ale czy to będzie życie......
            • Gość: i ja tez Re: Precz z segregacją IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.04, 02:43
              Biedne mogą zobaczyć, że nie trzeba
              > koniecznie żyć w slumsach, bogate- że jednak los bywa okrutny i każdy moze się
              > znaleźć po drugiej stronie. Łatwiej wychować dziecko z "menelskiej" (
              > przepraszam za słowo)rodziny, dając mu dobry przykład. w przeciwnym razie
              > kraty, bramy, mury i ochroniarze będą niezbędni. Ale czy to będzie życie....

              Cos mi sie wydaje, ze dla niektorych to caly SENS ich zycia! "Kraty, bramy, mury
              i ochroniarze" - no to sie chyba sami ukarali i to srogo, bo maja nadzieje na
              dozywocie!
        • Gość: Nika Re: do kondorka IP: 83.238.17.* 07.07.04, 13:18
          Nie uważam, żeby moje podejście do sprawy było złe. Szkoła ma nam wpajać
          pozytywne wartości, nie szerzyć patologię. Jak byliśmy w pierwszej, drugiej
          klasie, to jeszcze było dobrze, ale im byliśmy starsi tym bardziej pogłębiały
          się podziały. Ci biedni i gorzej uczący się (bo u mnie akurat status materialny
          był proporcjonalny do wysiłku włożonego w naukę) potrafili tylko pyskować i
          twierdzili, że im się wszystko należy. Odrobiłam zadanie domowe chcieli, żeby
          dać im odpisać bo oni mieli dużo roboty w domu i nie zdążyli zrobić, a w
          rzeczywistoći wysiadywali pod blokiem. Kupiłam chipsy lub batonika, to chcieli
          żeby sie z nimi podzielić, bo ich nie stać. W porządku, raz drugi można, ale
          czy ja jestem instytucja charytatywna? Moi rodzice ciężko zapracowali na
          pieniądze, które mamy, mieli ambicje i chęci. a przy tym potrafili wychować
          mnie na porządnego człowieka. A prawda jest taka, że większość(oczywiście nie
          wszyscy) tych biednych nie ma ochoty nic robić, bo państwo powinno zaspokoić
          ich podstawowe potrzeby. Komunizm wpajał nam, wszyscy powinni mieć po równo i
          teraz mentalność jest taka, że jak ktoś ma więcej, niż ja, obojętnie, czy na to
          ciężko zapracował czy nie, to mnie się też należy. Takie podejście rodzice
          przekazują swoim dzieciom, które, potem odreagowują na innych. Co ciekawe wśród
          moich znajomych, dawnych i obecnych, Ci bogatsi, którzy teoretycznie nie
          musieliby tego robić, szukają pracy dorywczej, takiej jak na przykład
          roznoszenie ulotek, chcą zarobić, żeby nie obciążać rodziców. Natomiat Ci,
          którzy skończyli zawodówki i nie umieją znaleźć pracy w swoim zawodzie nie
          robią nic, tylko narzekają i zazdroszczą tym bardziej zaradnym.
        • Gość: o,to,to Re: do kondorka IP: *.smrw.lodz.pl 10.07.04, 20:43
          to mi się podoba - wąskie horyzyzonty myślowe i,dodam, wychowanie z klapkami na
          oczach - liczę się tylko ja i moja rodzina, tylko dla nas najlepsze szkoły,
          najlepsi przyjaciele i otoczenie, nam się to przecież po prostu należy, nie ma
          innych, a jeżeli są to nic nas nie obchodzą, my to elita a oni to chamy,
          nieroby,a każdy nierób to pijak ( to z Misia)
          A przecież także w tej rodzinie może przyjść na świat dziecko nie dające sobie
          rady w szkole lub po prostu przeciętne i wtedu inna rodzina potraktuje was tak:
          licze się tylko ...
    • Gość: mama jasia Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.acn.pl 07.07.04, 06:00
      A ja właśnie posyłam do takiej szkoły dziecko. Ma 2 razy w tygodniu basen, 2
      razy angielski i 1 raz gimnastykę korekcyjną oraz plastykę. Ten "luksus"
      kosztuje nas 250 zł. Sama jestem nauczycielką, nie jestem bogata. A swoje
      pieniądze mam prawo wydać na to, na co chcę. Nie stać mnie na szkoły prywatne,
      zajęcia indywidualne itp.
    • Gość: gm Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.butch.mm.com.pl 07.07.04, 07:39
      To jakiś abstrakcyjny temat dla pobudzenia dyskusji. Ja nie znam szkół gdzie
      dzieli się na biednych i bogatych - najwyżej na lepiej i gorzej uczących się .
      Poziom inelektualny ucznia nie wynika za statusu materialnego rodziców ale
      wielu innych czynników . O tym warto porozmawiać . Gazeta szuka taniej sensacji.
    • Gość: Matka Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.chello.pl 07.07.04, 08:17
      Nie chcę, aby mojemu dziecku menel włożył głowę do sedesu tylko dlatego, że ma
      zły humor, nie chcę, aby mój syn był bity, poniewierany i okradany przez dzieci
      z marginesu. Chcę zapewnić mu w szkole bezpieczeństwo i maksimum edukacji. Nie
      jestem zainteresowana rozwiązywaniem na lekcjach problemu alkoholizmu w
      rodzinach, patologii i uspakajania rozwydrzonych i niechętnych do nauki uczniów.
      Dlatego segregacja w szkołach jest konieczna!
      Niech w jednych klasach będą dzieci z podobnych środowisk - wtedy znajdą
      wspólny język.
      Ponieważ jednak segregacji nie ma, a jeśli jest to w minimalnym stopniu -
      zmuszona jestem podwójnie płacić za naukę ( i bezpieczeństwo) syna. Raz po
      postaci podatków, dwa czesne w DOBREJ niepublicznej szkole. ( Dobrej, gdyż
      wśród szkół tego rodzaju jest 90% takich, których oferta edukacyjna jest
      mizerna, a jedna patologia zastępuje inną).
      • Gość: Ojciec Kobieto płać dalej :-)_ IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.07.04, 09:38
        Podstawówki są takie, jak rodzice tego pilnuja. Dla Ciebie biedniejsze dzieci
        to menele i złodzieje. Dla mnie to dzieci. Możesz wpływać na to kto i jak uczy
        Twoje dziecko. Ale ty wolisz bulić. Płać więc dalej. Płać za szkołę, zamiast
        porozmawiać z wychowacą i z dyrekcją. Płać za ochronę zamiast dogadać sie z
        sąsiadem by zerknął na Twoje mieszkanie. Tylko nie płacz mi, że cię podwójnie
        opodatkuja. To Twój wybór Ja tez płacę podatki i domagam się za to tego co mi
        się należy. Jak dotąd mi się to udaje. Nie myśł tylko, że jak poślesz dziecko
        do prywatnej szkoły, to nie bedzie ćpać, pić, ani palic papierosów. :-))
        Zapomnij.
        • Gość: Matka Re: Kobieto płać dalej :-)_ IP: *.chello.pl 07.07.04, 13:40
          Dziecko mojej siostry wróciło ze szkoły z wybitym zębem - bo kolega sie nudził.
          Potworna awantura z udziałem wychowawcy i dyrektora skończyła sie tym, że
          WSZYSCY bronili młodocianego bandziora ( bo pochodzi z wielodzietnej rodziny,
          bo ma bezrobotnego tatusia - przepraszam nie bezrobotnego bo czas, w którym nie
          pracuje wykorzystuje na płodzenie kolejnych meneli-, bo bieda, bo
          niedopilnowany). To, że Jaś cieripił g..o kogokolwiek interesowało.
          Córce sąsiadki dziewucha pocięła nowy plecak. Po drace z udziałem wychowawczyni
          i dyrektorki wyznała ze łzami, że ona też by taki chciała, ale tatuś jej nie
          kupi ( bo woli przechlać pieniądze).
          Kolega musiał osobiście interweniować( złoic w ustronnym miejscu skórę 2
          gnojom) bo "dzieci" maltretowały jego syna. Wychowawczyni bała się
          interweniować. Kolega ( po AWF) równo przyłóżył i dopiero paniczny strach przed
          silniejszym spowodował, że gnoje poczuły respekt.

          Chce oszczędzic mojemu dziecku takich przezyć. Ważniejsze są dla mnie jego zęby
          i bezpieczeństwo. I dlatego płacę. A menele niech się tłuką we własnym sosie,
          wzajemnie się okradają, niszczą sobie co chcą, ale normalnych ludzi niech nie
          tykaja.
          P.S. Jak chcesz poślij swoje dziecko do takiej szkoły. Zycze Ci tylko, aby
          wyszło nieuszkodzone i psychicznie i fizycznie.
          P.S. Czy dziecko będzie pić, palić i ćpać zależy od domu i od środowiska.
    • Gość: Polak Błagam - zaczynam się załamywać IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.07.04, 10:12
      Ludzie, proszę jesli ktoś uważa, że segregacja jest złem samym w sobie. Podział
      na równych i równiejszych powoduje wzrost przestępczości, frustracji
      społecznej. Proszę napiszcie że tak myślicie bo się załamuje jak czytam
      wypowiedzi na tmy forum. Nie jestem ani biedny, ani z marginesu. Jestem
      normalny. CZy ktoś rozumie co mowi : Jestem ZA SEGREGACJĄ????
      Proszę napiszcie coś błagam
      • Gość: myslak kolejna demagogiczna bzdura! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 10:32
        I niesmaczne promowanie szkół prywatnych :(
        Ta apoteoza Bednarskiej jest ...ach, czytać hadko :(
        Jak ktoś z menisu może takie rzeczy - to nieetyczne!
      • Gość: Jagnieszka Kochany Polaku, nie załamuj się! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.07.04, 10:39
        Powtórzę, jak chłop krowie i ksiądz Magdzie, o co mi chodzi:

        Jestem zdecydownie przeciwna segregacji w sensie biedni-bogaci.
        Jestem zdecydowanie za segregacją podług kryteriów kulturowych (a nawet może
        cywilizacyjnych?).
        Jestem za podziałem dzieci na, łagodnie mówiąc, jako tako kulturalne oraz
        skrajnie niekulturalne. Na tych, które chcą się czegoś nauczyć i tych, którym
        nauka zwisa obojętnym kalafiorem. Na tych którzy innym chcą pomagać i tych,
        którzy innych chcą terroryzować. Na tych, którzy nieustannie przeklinają, palą
        papierosy, piją alkokol, biją innych, okradają ich, szantażują, zażywają
        narkotyki i urządzają burdy w klasach - oraz tych, którzy od takich zachowań
        stronią.
        Tych złych nazywam prolami.
        Dla proli mam taką samą pogardę jak Bill Cosby:
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34254,2105625.html
        • Gość: ewa Re: Kochany Polaku, nie załamuj się! IP: *.szydlowiec.sdi.tpnet.pl 07.07.04, 10:48
          dla proli - getta, biedne umrą z głodu, no i zostanie rasa bogaczy niby luzi
          inteligentnych i kulturalnych
    • m-p Re: Czy ja czytam "Trybunę Ludu"? 07.07.04, 11:07
      Wczorajszy i dzisiejszy artykuł sprawia wrażenie, że pisały go nawiedzone osoby bez większego doświadczenia pedagogicznego.
      Jest tam tyle oczywistych kłamstw i fałszerstw, że drzewka w niebie z kawału o "Prawdzie" pewnie długo wczoraj i dzisiaj dzwoniło...

      Nie bardzo warto z tym polemizować, tak jak nie warto było komentować zachowania redaktora naczelnego i współwłaściciela GW, towarzysza (przykro mi, ale nie przestał być komunistą - naprawiaczem świata) A.Michnika, gdy właził do ... Millerowi w imię "wyższych", państwowych racji.

      Nie mają racji rodzice angielskich, niemieckich, amerykańskich, niemieckich i... polskich dzieci, gdy chcą, by ich dzieci chodziły do lepszych szkół.
      Rację ma Michnik, Pendel i inni z GW. Pozwólmy im, a oni urządzą nam NOWY, WSPANIAŁY ŚWIAT. Naprawią błędy Pana Boga, który dał jednym więcej inteligencji, innym mniej. Jednych uczynił przyzwoitymi, innych łajdakami.
      Michnik z towarzyszami z redakcji poprawią to po naszemu, po polsku - równając szanse wszystkich w dół...

      Pozwolimy im zrobić nam dobrze?
    • Gość: danka Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.04, 11:31
      Bednarska jest złym przykładem. To szkoła społeczna, z czesnym, z wysokim
      progiem punktowym przy dla kandydatów do niej. A więc z selekcją wstępną - pod
      względem intelektualnym i finansowym. Czy tych kilka miejsc dla "słabszych"
      (wiedza, pochodzenie, dochody itp) nie jest takim uspokojeniem sumienia i
      lekkim działaniem pod publiczkę?

      Problem segregacji to nie kwestia wyboru przez rodziców najlepszych według nich
      warunków nauki dla swego dziecka, ale sytuacje stwarzane przez same szkoły,
      które z góry tworzą getta dla słabszych, bez dania jakichkolwiek szans zachęty
      intelektualnej (np. w miasteczku osobne klasy dla uczniów z okolicznych wsi -
      wytłumaczenie nośne: dojadą tym samym gimbusem, w dużym mieście - dla
      absolwentów z rejonu i tych po konkursie wyników egzaminu i świadectw). To
      także dobór nauczycieli do takich klas (choc to trudniejsze do zbadania).
    • truten.zenobi 50 lat "równości" wystarczy! 07.07.04, 11:34
      Trzeba dbać o równość szans i możliwości a nie o to by wszyscy mieli tak samo!
      Promujecie państwo działania pozorne! Aby zwiększyc poziom edukacji nie należy
      wymuszać mieszania klas i warstw społecznych (aczkolwiek nie można też
      dopuszczać aby takie bariery stawały się normą i podstawą tworzenia klas lub
      przyjmowania do szkoły) ale tworzyc skołę przyjazną dla ucznia (klasy 8- 15
      osobowe, indywidualne podejście, w młodszych klasach lekcje 20-30 min. więcej
      sportu i zabaw ruchowych, obiady i internat dla uboższych itp.) i promować
      uczniów zdolnych i pracowitych!

      co dotej pory zrobiono? Czy są jakieś zauważalne zmiany w poziomie nauczania?
      W dalszym ciągu funkcjonują klasy 30 osobowe, kompetencje nauczycieli się nie
      zmieniły (co można było zaobserować niedawno w TVNie), programy szkolne
      przygotowuja młodych ludzi do bycia bezrobotnym, panuje wszechobecna miernośc,
      równość, nijakość,

      >Nie warto tworzyć systemu kontroli, który nakazywałby wymieszanie dzieci w
      >klasach. Trzeba edukować rodziców, by wiedzieli, że jest lepiej, kiedy dziecko
      >styka się w szkole z różnorodnością. A dodatkowe zajęcia powinny być otwarte
      >także dla biedniejszych, np. do płatnej grupy warto dobrać kilkoro dzieci,
      >których rodzice nie płacą. To nie podnosi ceny zajęć, a wszyscy korzystają.

      Jeśli ta różnorodność to kradzieże, wymuszenia, pobicia, znęcanie się fizyczne
      i psychiczne, alkochol, papierosy czy narkotyki, to ja dziękuję. Dzieci pani
      minister pewnie nie chodziły do takich szkół. Wiem że w klasach 30-40 osobowych
      w szkołach molochach nikt nie jest wstanie zapanować nad grupą uczniów z
      marginesu a dodatkowe ich wprowadzanie do klas o wyższym poziomie napewno źle
      sie skończy dla reszty uczniów!
      Dla czego zasadą funkcjonowania tego p..o kraju jest odbieranie zwykłym
      obywatelom i dawanie "biednym". Przecież wiadomo że jeżeli ja chcę płacić
      mojemu dziecku za dodatkowe lekcje np. angielsiego w grópie 5-8 osobowej to nie
      zgodze się żeby dokoptowac do tej grupy dodatkowo jeszcze 3 osoby (i
      najczęściej nie będa to dzieci z biednych tylko "zaradnych" rodzin). Jeżeli na
      dodatkowych zajęciach będzie takie samo "bagno" jak na zwykłych to nikt nie
      będzie chciał za nie płacić (proste prawa ekonomii pani minister!). Dlaczego
      pani minister uważa za normę okradanie innych? Normą powinno byc aby szkoła w
      ramach swoich zajęć zapewniła jak najwyższy poziom wykształcenia. Jeżeli
      rodzice przez niekompetencje, min. pani minister, muszą posyłać dzieci na
      dodatkowe płatne juz zajęcia to jakim prawem chce pani wymuszać kolejną danine
      dla państwa!
      • Gość: wizytka Re: 50 lat "równości" wystarczy! IP: *.teleton.pl 07.07.04, 12:13
        O szkole i nauczycielach mogłabym wiele - mam dwóch dorastających synów.
        Chłopcy od początku uczą się w szkołach publicznych. Nie skorzystaliśmy z
        niepublicznych, w różnych okresach czasu, z dwóch powodów - braku pieniędzy
        oraz 100% pewności, że te prywatne zapewnią im większe bezpieczeństwo i
        mozliwości. Obecnie po 10 latach doświadczeń ze szkołami publicznymi, gdybym
        miała tą 100% pewność - synowie znaleźli by się w szkołach prywatnych. Każdy z
        nas może zmienić zdanie i dobrze, że jest do tego zdolny, ponieważ to
        oznacza,że potrafi wyciągać wnioski. Nie podoba mi sie ton wypowiedzi
        Jagnieszki, ale przeczytałam co powiedział Bill Cosby. Jestem ciekawa jakie
        wnioski wyciągniecie, kiedy jakiś "dresiarz" napadnie wasze dziecko powracające
        właśnie z wigilijnego spotkania i będzie miał ochotę je zabić tylko dlatego, że
        chłopak nosi długie włosy. Ile razy machniecie ręką i kupicie kolejną parę
        butów, albo kolejny telefon ? Jak wytłumaczycie swojemu maluchowi, aby chował
        kolejną komórkę głęboko w kieszeni, ponieważ tamtą poprzednią mógł ukraść tylko
        kolega z klasy ? Jak ukoicie żal po "stracie" , przez trzy lata zbieranej
        kolekcji ukochanych kart lub przywiezionych przez wujka prawdziwych rękawic
        bramkarskich ? Jak długo będziecie się godzili na to, aby wasz skromny budżet
        domowy był wiecznie obciążany dodatkowymi składkami na Mikołaja, czy wyjazd,
        czy obiady dla dzieci rodziców, których na oczy nie widzieliście, ponieważ ani
        razu (!) nie przyszli na zebranie rodziców ? Ile desperacji wykażecie, aby po
        raz któryś tam wytłumaczyć dziecku, że k..., ch..., pier... to nie przecinki ?
        Że to, iż kolega oglądał film do 1.30 w nocy (był super) nie oznacza, że to
        jest odpowiednia pora i tematyka dla waszego dziecka ? Ja wytrzymuję ! Wierzcie
        mi, to wcale nie jest takie proste. Nikt z nas nie jest w stanie naprawić
        całego świata. Jeżeli ktoś ma mozliwość dokonania wyboru - to go dokonuje. Czyż
        nie o to nam chodziło ?
        • Gość: wizytka Re: 50 lat "równości" wystarczy! IP: *.teleton.pl 07.07.04, 12:39
          W celu krótkiego wyjaśnienia.
          Moja poprzednia wypowiedź odnosiła się do dyskusji na forum, nie zaś do
          artykułu, który wyraźnie mówi o segregacji w podstawowych szkołach publicznych
          (!), której ja nie zauważyłam i której jestem przeciwna.
        • truten.zenobi Re: 50 lat "równości" wystarczy! 07.07.04, 12:40
          u nas chyba znowu sie wzorują na USA, gdzie dzieci ze slumsów wozi się do szkół
          w ekskluzywnych dzielnicach i na odwrót. Tylo jakby zapomniano się spytać o
          efekty, a są one z tego co wiem żadne. Ale nie pierwszy raz ślepo kopiujemy
          nieudane eksperymenty z zachodu (głównie USA!) tylko dla czego robiąto kosztem
          naszych dzieci!
      • truten.zenobi podział uczniów ma sens!!! 07.07.04, 12:32
        >Irena Dzierzgowska, była wiceminister edukacji: - Segregacja w każdej formie
        >jest szkodliwa. Rzadko się zdarza, że ma sens. Podczas pierwszych zajęć z
        >angielskiego można np. zrobić test, który sprawdzi umiejętności uczniów - ale
        >żeby słabszym dać najlepszego nauczyciela, a nie po to, aby przenosić ich
        > do "gorszej" grupy.

        Ale w tej "gorszej" grupie dzięki właściwemu podejściu moga one
        osiągnąć 99,9% swoich mozliwości, a w lepszej klasie mogą szybo przestać
        cokolwiek rozumieć a nakładające się zaległości i brak jakichkolwiek
        pozytywnych efektów może ich skutecznie zniechęcić do pracy.

        Na moim przykładzie:
        Byłem bardzodobry z matematyki i w podstawówce trafiłem do klasy gdzie było
        dużo (około 30%) dzieci z ponadprzeciętnymi uzdolnieniami matematycznymi. Tempo
        Wprowadzania nowych zagadnień powodowało że znaczna część słabszych
        uczniów "odpadła" ale my w zwykłej podstawówce (lata 70!) zachaczyliśmy o
        macierze, liczby urojone, zapis binarny(!) itp.
        W technikum było na odwrót tylo 3 osoby były dobe z matmy więc zajęcia były
        prowadzone na średnim poziomie a myśmy się nudzili, bo dla nas potrzebny był w
        zasadzie poziom akademicki.

        Z dugiej strony słabo sobie radziłem z "językami". A moja zmorą było to iż
        zawsze trafiałem do klasy z "bardzo ambitnym" nauczycielem, który znajdował
        sobie kilku zdolnych i wykonywał z nimi 150% normy, w efekcie czego ja i wielu
        innych szybko przestawaliśmy cokolwiek rozumieć. A podstaw angielskiego
        nauczyłem sie na kursach i korepetycjach a nie w szkole!

        Tak więc bardziej logiczne jest twożenie klas / gróp zajeciowych, o zbliżonym
        poziomie, bo nauczanie w klasach 30 osobowych, uczniów o różnych zdolnościach,
        zaangarzowaniu i kulturze osobistej, jest poprostu fikcją! I albo nauczyciel
        prowadzi zajecia dla garstki zdolniejszych, albo dla wiekszości, albo, co nie
        jest często spotykane, dla tych co odstają, ale i tak wiekszość na tym cierpi i
        ogólny pozim jest niski.
        Poza tym dla uczniów o większej kulturze osobistej nauczyciel może barcziej
        skupić się na merytorycznym przygotowaniu do zajęć, a przy
        uczniach "trudniejszych" wymagane jest lepsze przygotowanie pedagogiczne i
        socjologiczne.
        Jak mówi stare przysłowie "jeśli coś jest do wszystkiego to jest to napewno do
        dupy."
        Tak więc dla mnie jest to kolejny temat zastępczy, bo z tego co wiem to jest
        wiele bardziej ważnych: swobodny dostęp młodzieży szkolnej do narkotyków,
        ogólnie niski poziom nauczania i przygotowania zawodowego, niska sprawnośc i
        kultura fizyczna, brak zajeć pozalekcyjnych itd.
        Ale cóż łatwiej jest zaatakować niewielką grópke lepiej zarabiających niz
        zacząć wojnę z mafią.
    • Gość: NauczycielkA Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.eu.org 07.07.04, 13:22
      Kopiuję to, co napisałam przy poniedziałkowym artykule:

      Jestem nauczycielem matematyki i fizyki od 24 lat.
      Gdy zaczęto mówić o reformie oświaty i jej założeniach, zaczęłam oddychać z
      ulgą. MIAŁA BYĆ SEGREGACJA od gimnazjum. W "starej" podstawówce dzieci 13-letnie
      (6 klasa) zaczynały naukę fizyki, a i program matematyki był o wiele trudniejszy
      i obszerniejszy. Wiele z tych dzieci nie nadążało.
      Niektóre 13-latki potrafią już myśleć abstrakcyjnie, można ich więc uczyć
      podstaw algebry (równania), rozwiązywać problemy fizyczne. A inne dzieci w tym
      wieku i jeszcze długo pozostają na poziomie konkretu. Abstrakcyjne myślenie nie
      dla nich. I właśnie o to walczyła część środowiska nauczycielskiego - jak
      najwcześniej oddzielić te grupy, aby tym "bardziej rozwiniętym" (a nie zdolnym i
      bogatym !) umożliwić szybszy i pełniejszy rozwój. A ci "słabiej rozwinięci"
      trafiliby do szkół- gimnazjów o niższym poziomie. Część nauczycieli w dyskusjach
      szła dalej - w gimnazjach nr 1 nauka trwałaby o rok krócej niż w gimnazjach nr
      2. A zatem istniałaby szansa, aby dzieci "słabiej rozwiniete" dogoniły tych
      "lepiej rozwiniętych" .
      Napisałam na początku, że oddychałam z ulgą na wieści o takiej reformie, bo
      miałam liczne dowody na to, że można dziecko 13 - 14 -letnie nauczyć treści
      matematycznych na poziomie szkoły średniej. I jeśli są warunki ku temu, to
      należy to robić! Szkoda czasu!
      Niestety, reforma przyniosła "wyrównywanie startu życiowego", czyli zaniżenie
      wymagań. Nauczyciele wyżej notowanych liceów biją na alarm: nie są w stanie
      przygotować uczniów do podjęcia studiów wyższych. Za rok włosy z głowy będą rwać
      nauczyciele akademiccy. Młodzież jest słabo przygotowana do studiowania.
      W mojej szkole staramy się zapobiegać takim zjawiskom np. poprzez wielopoziomowe
      nauczanie matematyki. Dzieci nie uczą się w swoich klasach, ale w grupach
      międzyklasowych. Czyli: zdolniejsi ze zdloniejszymi, słabsi (nie myślący
      abstrakcyjnie) ze słabszymi. Rodzice corocznie wypowiadają się w anonimowych
      ankietach na temat tej metody nauczanie i corocznie SĄ ZA! Dziękują, że szkoła
      wprowadza segregację przynajmniej na matematyce.
      Warto wspomnieć, że segregacja nauczania języków obcych istnieje od dawna i
      jakoś nikt nic nie ma przeciw.
      Nie można, bo nie ma sensu uczyć w jednej grupie osoby znające język obcy na
      różnym poziomie.
    • Gość: MZ Re: O co ten wrzask? IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 07.07.04, 14:48
      Mnie stac na to, zeby moje dziecko chodzilo do lepszej klasy i zalezy mi na
      tym. Poniewaz moge zaplacic za dodatkowe zajecia, to czemu szkola ma mojemu
      dziecku tego nie zaoferowac.
      • Gość: tz jak nie wiadomo o co chodzi to .... n/t IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 07.07.04, 15:16
      • Gość: przerazony z kasa, ale bez klasy - polski standard! IP: *.dip.t-dialin.net 08.07.04, 02:27
        Gość portalu: MZ napisał(a):

        > Mnie stac na to, zeby moje dziecko chodzilo do lepszej klasy i zalezy mi na
        > tym. Poniewaz moge zaplacic za dodatkowe zajecia, to czemu szkola ma mojemu
        > dziecku tego nie zaoferowac.

        Tobie dobry czlowieku przydalaby sie jakas szkola, zebys zaczal odrozniac
        publiczne od prywatnego. (To samo dotyczy wiekszosci wypowiedzi - wlos sie jezy!)
        Obawiam sie, ze waszym dzieciom najlepsza szkola nie pomoze. Drobnomieszczanski
        system wartosci, w ktorym wyrastaja jest duzo gorszy od proli i prochow.
        Tworzcie sobie getta dla nadetych bufonow. Zycie i tak to zweryfikuje.
    • Gość: Sceptyk Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.gorzow.mm.pl 07.07.04, 15:40
      Sprawdźcie czy dotyczy to ludzi bogatych za pieniądze publiczne, a zwłaszcza z
      lewicy, która przecież jest za solidaryzmem społecznym
    • Gość: asia Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 17:30
      im wyzsze postawicie mury tym bardziej bedziecie bali sie zza nich wygladac
      zanim inteligentny i super wyksztalcony chloptas wytlumaczy osilkowi ze ze nie
      mozna krasc itd.nie bedzie zyl w naszym wspolnym interesie jest aby tych
      odrzuconych bylo jak najmniej to z pewnosca rola panstwa i samorzadu ale kazdy
      z nas moze troszke w swoim najblizszym otoczeniu zrobic chocby nie pokazywac
      tym dzieciom ze masz je za nic
    • Gość: Belfer Nowy przepis - prole w kazdej szkole(publicznej)! IP: *.netcafe.waw.pl 07.07.04, 20:12
      Wy tu sobie spokojnie dyskutujecie, a tymczasem urzędnicy p.Łybackiej(w pełnej
      zgodzie z tezami GW i p.Dzierzgowskiej) wypichcili przepis, godnie z którym
      kazde gimnazjum(również te przy liceach - Witkacym, Rejtanie, Zmichowskiej itd)
      musi(!) mieć rejon.A to oznacza, że w każdym publicznym gimnazjum będzie teraz
      obowiązkowo kilkunastu rejonowych dresów czy innych bandziorów!Tak się zapewnia
      klientów szkołom niepublicznym - one tych chuliganówprzyjmować nie muszą i
      przynajmniej będą bezpieczniejsze.A pieniędze podatników na ucznia dostaną tyle
      samo co publiczne!
    • Gość: opiniapollpressage UZDOLNIENIA,SPECJALIZACJA I POZIOM EDUKACJI IP: *.sympatico.ca 07.07.04, 21:43
      Szkolnictwo polskie jest fantastyczne w poronaniu ze szkolnictwem zachodu. My
      mamy (lub mielismy) system niemiecko-francuski. Nomenklatura wspaniala. Do tego
      wspaniali nauczyciele. Gorzej bylo ze srodkami techicznymi czyli z pieniedzmi
      na szkolnictwo. Ksztalcenie permanentne i specjalistyczne decyduja o poziomie
      edukacji. Dziecko uczy sie od chwili urodzenia, Jak do piatego roku przyswoi
      sobie w podswiadomosci jakas zalete lub wade, to bedzie tkwilo w nim do konca
      zycia. Prawdziwy jezyk obcy wtenczas sie poznaje. Sporty tez. Na zachodzie jest
      tragicznie ze szkolnictwem. Ksztalcenie filozoficzne z mysleniem abstrakcyjnym
      jest dostepne dla wybranych, a reszta musi sie uczyc instrukcji obslugi maszyn.
      W Polsce mielismy programy ksztalcenia filozoficzne na kazdym poziomie, w tym
      podstawowym. Praktycznie ksztalcilismy narod jako elite. Nie bylo ludzi do
      pracy podstawowej. Teraz bedziemy ksztalcic wyrobnikow z instrukcja obslugi 85%
      do 98% a elity 15% i 2%. Geniusze zawsze sie przebijali w kazdym systemie.
      BONAWENTURA SOLSKI
      • Gość: Pele Re: UZDOLNIENIA,SPECJALIZACJA I POZIOM EDUKACJI IP: *.uwn.unsw.EDU.AU 08.07.04, 04:42
        "Na zachodzie jest
        tragicznie ze szkolnictwem." Piles? Nie pisz. Piszesz? Zacznij myslec logicznie.
        Wiem, ze klimat w Kanadzie dosc kiepski, ale sprzyja ostudzeniu glowy. Sprobuj
        myslenia na wolnym powietrzu.
    • Gość: menel Re: Segregacja w szkole zawsze szkodzi! IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 08.07.04, 10:52
      "Gattaca, szok przyszłości"

      Proli nie stać, niech nie oglądają.
      Bogaci, mogą sobie obejrzeć na DVD.
      Albo ukraść na stadionie za 10 PLN.
      Albo ukraść w internecie za komplentną darmochę.

      "O tempora o more"

      Nie polecam, żadnych książek, bo przez kraty słabo literki widać.
      Poza tym, i tak nie macie czasu.
Pełna wersja