Gość: Tata Pawła
IP: *.katowice.msk.pl / *.katowice.msk.pl
07.07.04, 06:42
Paweł i Gaweł w jednym stali domku. Tata Pawła jest nauczycielem w państwowej
szkole, mama lekarką. Tata Gawła jest mechanikiem samochodowym, mama
skończyła podstawówkę i nie pracuje. Tata Pawła często bierze nadgodziny,
mama dyżuruje w szpitalu średnio 8-10/miesiąc. Paweł rzadko spędza czas z
obojgiem rodziców. Tata Gawła pracuje do 17, ale czasem mu się zdarzy
jakaś „fuszka”. Rodzice Pawła mają daewoo, rodzice Gawła starego forda. Tata
Pawła wracając z pracy często widzi tatę Gawła w miejscowym barze. Tatę Pawła
nie stać na taką rozrywkę (tatę Gawła stać – a co, za swoje pije, nie za
cudze). Rodzice Pawła nie palą – uważają, że ich na to nie stać. Rodzice
Gawła pala około 2 paczki dziennie (tylko 3 złote za paczkę, co to za
wydatek, a poza tym zawsze można kupić na sztuki).
Rodzice Pawła posłali go do miejscowego przedszkola. Ale Paweł nie klął, a
poza tym nie znał bajek o mutantach – dzieci pierwszego dnia go opluły, nie
chciały się z nim bawić, zabierały mu zabawki. Paweł się nawet nie skarżył –
ale zauważyła to pani przedszkolanka i niestety stanęła w jego obronie. No i
Paweł został lalusiem i mamicyckiem. Ale tylko niecały miesiąc, bo teraz
chodzi do innego przedszkola.
Paweł i Gaweł spędzają wakacje w kraju. Paweł u babci, Gaweł na podwórku.
Paweł zawsze jeździ z rodzicami na 2 tygodnie w góry albo nad morze. Gaweł
nigdzie nie jeździ, bo kolonie za drogie. Rodzice Pawła zapisali go na
dodatkowy angielski. Rodzice Gawła kupili se „cyfre plus”
Rodzice Pawła zrobią wszystko, aby ich syn poszedł do lepszej szkoły.
Rodzicom Gawła to wisi.
P.S.
Autor tej wypowiedzi w pełni zgadza się z poglądami przedstawionymi w
artykule „Segregacja rasowa”. Dlatego nie ma nic przeciwko temu, aby dzieci
red. Pawła Reszki, red. Adama Leszczyńskiego, dr Barbary Murawskiej i dr
Romana Dolaty chodziły do najgorszej klasy w najgorszej szkole w najgorszej
dzielnicy.