Gość: BOLINOGA
IP: *.nyc.rr.com
31.08.04, 03:50
Jest skandalem, ze podreczniki sa odplatne w polskich szkolach panstwowych.
Jakaz to darmowa edukacja powszechna jesli rodzice musza czesto wydawac
miesieczna pensje na podreczniki dla swych dzieci. Rodzice placa przeciez za
te podreczniki wysokimi podatkami. Jesli edukacja jest obowiazkiem zgodnie z
prawem panstwa, to panstwo powinno za nia calkowicie placic. Jesli edukacja
jest prawem kazdego Polaka, to panstwo musi ja zapewnic bez wzgledu na status
ekonomiczny.
Ceny podrecznikow sa w Polsce nieproporcjonalnie wysokie biorac pod uwage
koszt i masowosc ich produkcji. Istnieje wiec zasadna obawa, ze rynek
podrecznikow opiera sie na jakichs niejawnych, mafijnych ukladach wydawcow i
rzadzacych. Nie mam dowodow, nie bede wiec budowal teorii konspiracyjnych.
Zdrowy rozsadek, jednak, podpowiada, ze cos tutaj nie gra. Byc moze takie
mafijne powiazania sa na szczeblu kuratoriow lub indywidualnych szkol.
Inicjatywa Ministerstwa jest godna uznania: coz zlego w uzywanych
podrecznikach. Lecz dlaczego z ta inicjatywa Ministerwstwo wychodzi dopiero
teraz?