Gość: herodot
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
16.09.04, 12:30
Coraz wiecej w szkołach przedmiotów egzotycznych, np. Przysposobienie do
życia w rodzinie, regionalizm. Przecież urzędnicy w ministerstwie też muszą
wykazać, że coś robią. Jeśli ktoś ma nadzieję, że nowe przedmioty są
niezbędne niech przeczyta ich programy - gadu, gadu, że dobrze byłoby być
dobrym i jak powinno być w normalnej rodzinie. Jak dzieciak ma rodzinę
nienormalną to mu to nic nie da. Jak ma normalną to jest to zbędne.
W polskich szkołach podstawowych przy jednej godzinie historii w tygodniu
dzieci nie tylko nie wiedzą kim był Napoleon, o drugiej wojnie światowej
wiedzą , że była itp. Mamy już mniej historii niż w szkole amerykańskiej.