jak można obrazić ucznia....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 13:25
Napiszcie proszę z jakimi sytuacjami spotykacie się w szkole.
Ja usłyszałam od fizyka teorię,że kobiety nie powinny zdobywać wykształcenia,
bo to strata czasu i pieniędzy.
Dla poparcia swej teorii użył słów- ....taka to się puszcza na klatce
schodowej lub strychu i przychodzi do domu z dzieckiem na ręku. Po co jej
fizyka?
Jakie są wasze doświadczenia? Spotkało was coś "lepszego"?
    • fan_gazety Rad bym wiedzieć, jak się to zakończyło... 16.09.04, 13:32
      Jesteś uczennicą? Byłaś tam wtedy? Zareagował ktoś na te "wynurzenia"?
    • fion_a Re: jak można obrazić ucznia.... 16.09.04, 14:19
      Wiec nasza "polonistka":

      - do kolezanki, ze nadaje sie tylko do seksu, albo do rodzenia dzieci
      - innym razem, do innej : na takie jak ty kiedys sie mowilo kurze mozdzki, teraz mowi sie blondynki
      - chlopak odpowiada pod tablica : wybekaj to z siebie........
      na ogol klasy : ciemne masy, gamonie, tepaki itp..........
      do chopakow:
      - ze na pewno biegaja z kijami baseball'owymi i bija staruszki na ulicach,
      - ze to dziecioroby,
      - wszystkiego sie czepiala, jednego chopaka rodzice mieli sklep, to mu wmawiala, ze sie nie uczy, tylko w tym sklepie pomaga, drugiemu wmawiala,
      ze ma dziecko na utrzymaniu,
      a w ogole to:
      Na jednej lekcji chyba z 20 ndst postawila z odpowiedzi, bo jej sie utwory pomylily, i zamiast z "Przedwiosnia" zaczela z "Granicy" pytac, albo odwrotnie,
      terror wprowadzala straszny, kazdy sie jej bal.
      Oczywiscie tych jej akcji bylo wiecej, jak miala zly humor, to i tak postawila
      15 jedynek, niewazne, czy pytany odpowiedzial, czy nie.
      Kiedys zwolala "zebranie" dla niektorych rodzicow i jej pierwszym pytaniem
      bylo: "Macie srednie, boe nie wiem, jak mam sie zwracac?"- cytuje doslownie, pamietam jak dzis, bo moja Mama (mgr) też byla wezwana.
      A co najsmieszniejsze byla nauczycielem mianowanym, i na tamte czasy (konczylam szkole 4lata temu) byla "nie do ruszenia", oczywiscie wszyscy nauczyciele
      i dyrekcja wiedzieli, jaka jest........

      Na szczescie obecnie w tej szkole juz nie pracuje........
    • janzuszek Re: jak można obrazić ucznia.... 16.09.04, 17:47
      Tępaki, głąby, idioci....wystarczy?
      • Gość: k Re: jak można obrazić ucznia.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.09.04, 23:00
        "ścichnijcie ścierwa" tak mawia nasz fizyk, ale wszak to cytat chyba z
        witkacego, choc nie jestem pewna.
Pełna wersja