Kredyt studencki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 21:30
mysle ze to niezły pomysł...
teraz bedzie kazdego stac na studia.
    • Gość: Rybinka Re: A co jeśli zaczał studia w wieku np. 30 lat? IP: *.acn.waw.pl 02.10.04, 01:03
      To już raczej ludzie na straty....
    • Gość: Kazelot Re: Kredyt studencki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 13:46
      Kredyt należy zacząć spłacać po upływie 2 lat od zakończenia studiów. Co się
      stanie gdy po 5 letnich studiach zostane na 5 letnich studiach diktorskich.
      Kredyt jest wypłacany przez 6 lat to znaczy, że na 3 roku studiów doktoranckich
      muszę już zacząć spłacać czy dopiero jak je skończe. Z marnego stypendium dla
      doktorantów ciężko będzie spłacić studentom ten kredyt
    • Gość: vixi Re: Kredyt studencki IP: *.tg.akk.net.pl 16.10.04, 15:42
      jak to jest z uczniami studium policealnego czy mogą ubiegać się o kredyt studencki lub o stypendium socjalne?
    • Gość: Lukasz Re: Kredyt studencki IP: 155.158.248.* 19.10.04, 16:12
      Wygląda na toże jeżeli ktoś kończył technikum 5 letnie studiował 5 lat, poszedł
      na studia doktoranckie oraz urodził się przed 1 pażdziernika 1979 roku to
      kredyt mu się nei należy. Ale gdyby urodziła się po 1 października to już
      spełnia warunek rozpoczęcia studiów doktoranckich przed 25 rokiem życia i
      wtedy kredyt mu się należy.
      Czy nie uważacie że to mocno niesprawiedliwe?
      gdyby ten ktoś kończył liceum to wszystko by było w porządku. Myśle że takie
      rozróżnienie to DYSKRYMINACJA!
      • Gość: Pingwin Re: Kredyt studencki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 15:03
        W ustawie jest tylko napisane, ze trzeba rozpoczac studia przed ukonczeniem 25
        roku zycia, wiec nie ma problemu w podanym przez Ciebie przypadku... Problem by
        sie pojawil jak teraz by ta osoba szla na pierwszy rok studiow(mgr). Studia dr-
        kie traktowane sa jako kontynuacja nauki...
    • Gość: zawiedziony Re: Kredyt studencki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 11:03
      kredyty studenckie to lipa, jest to luksus dla bogatych dzieci. Nawet na kredyt
      trzeba miec bogatych znajomych. Wiem, bo rok temu staralem sie o niego w WBK
      SA. Zlozylem papiery w pazdzierniku, czekalem, az do lutego. Kiedy mi go
      wreszcie 'przyznali' powiedziano mi, ze musze zalatwic dwoch poreczycieli.
      Wzialem babcie, no i nikogo wiecej nie mialem, potem sie okazalo, ze babcia juz
      nie ma wieku, zeby mogla zyrowac. No i tak dalej jestem biednym studentem.
      Niestety rodzice nie moga byc poreczycielami, bo z ich dochodow wylicza sie
      tylko czy 'zaslugujecie' na kredyt. Pozdrawiam. P.S. Gdyby mi powiedzieli o
      tych dwoch zyrantach w pazdzierniku nic bym nie mial, ale, ze zrobili to
      dopiero w lutym?? w kilka dni musialem znalezc poreczycieli, a mialem prawie 5
      miesiecy!!
    • Gość: Młoda Re: Kredyt studencki IP: *.pl / 213.155.191.* 30.10.04, 23:37
      Słuchajcie mam pytanie do zorientowanych w temacie: jeżeli jestem obecnie na IV
      roku i gdybym chciała wziąć ten kredyt, to czy jest możliwośc brania go tylko
      przez jeden rok? czy musiałabym przyjmować kase do końca studiów? i czy trzeba
      mówić na co pieniądze są potrzebne itp? Jeżeli chciałabym wziąć kredyt,np. po
      to by miec kase na ślub i wesele czy mogę? czy to ich obchodzi na co się chce
      te pieniądze? dzięki za odpowiedzi, pozdrawiam ;))
      • ts2 Re: Kredyt studencki 31.10.04, 10:19
        można brać kredyt tylko przez rok ale może być tak ,że jak przestaniesz brać
        kredyt to musisz od razu oddać to co dostałaś.nie pytaja na co Ci pieniądze,
        możesz je wydac na co chcesz.piona :)
      • Gość: młody Re: Kredyt studencki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 08:18
        kasa na wesele, to rozumiem, ale ślub na kredyt to zła inwestycja. co za
        partner co bez kasy Cię nie chce.
    • Gość: mm_professional Re: Kredyt studencki IP: 195.205.11.* 11.11.04, 11:39
      A ja się spóźniłem :( Moja sytuacja jeszcze na początku tego roku akademickiego
      wyglądała dobrze, los tak chciał że wszystko się odmieniło i zostałem na
      lodzie... moje studia wiszą na włosku, nie mam pieniędzy na wpłate czesnego,
      wziąłem nogi za pas i do baniku, dowiedziałem się 8 XI 2004 o tym kredycie, we
      wtorek na uczelnie i klapa!!! dziekanat zamkniety do 18 XI 2004. Zaświadczenia
      nie mogłem zdobyć, jednak pomyślałem że pieczątka w legitymacji wystarczy a
      zaświadczenie doniose 18 XI 04. Cóż, byłem wczoraj w PKO BP i zostałęm odesłany
      do domciu z kwitkiem. Pani stanowczo powiedziała że jeżeli nie mam
      zaświadczenia nie dostanę kredytu, opowiedziałem jej że dziekanat jes
      zampkniety i bede mógł dostarczyć zaświadczenie dopiero w czwartek (18 XI
      2004). Urzędniczka kategorycznie stwierdziła że nie ma takiej opcji, że mogę
      pożegnać się i pomarzyć o tym że dostanę kredyt, bo 15 XI wysyłają wszystkie
      wnioski do centrali w Warszawie. Tak więc zostałem na lodzie, życie jeszcze na
      początku tego roku akademickiego wydawało się być cudne, zmieniło się wszystko
      a ja mogę zostac usuniętym z uczeli jeżeli nie wpłace kolejnej raty za
      studia... może ktoś może mi pomóc ?
    • Gość: żaq Re: Kredyt studencki IP: *.acn.waw.pl 12.11.04, 20:57
      Kredyty studenckie są rozpowszechnione w wielu krajach. U nas ten system
      dopiero raczkuje i, mówiąc delikatnie, daleko mu do doskonałości. Kredyty
      powinny być dostępne dla wszystkich, nie tylko najbiedniejszych. Pozwoliłyby
      studentom skupić się na nauce oraz - chociaż niektórzy mogą się z tym nie
      zgodzić - zmotywowałyby może co poniektórych do poświęcenia się nauce, a chyba
      tej motywacji polskiej młodzieży brakuje w ostatnim czasie. Kwota 600 zł
      miesięcznie wydaje się jednak, mówiąc delikatnie, śmieszna.
      Osobna sprawa to kredyty dla doktorantów. Uważam, że kredyt (w wysokości
      pozwalającej na w miarę godne życie) powinien przysługiwać wszystkim
      doktorantom (ze szczególnym uwzględnieniem dziennych), którzy nie otrzymują
      stypendium.
      • Gość: mmm Re: Kredyt studencki IP: *.icpnet.pl 13.11.04, 11:21
        z tymi kredytami to jedna wielka sciema - osoby naprawde potrzebujace nie maja
        szans na taki kredyt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        no bo skad wziac tych poreczycieli, zabezpieczenia itp.?

        o tym nie pisza w zadnej gazecie.

        mojej kolezance zaproponowano podpisanie przez zyranta weksla na 70 tys zl -
        mozecie mi pokazac zyranta, ktory sie na to zgodzi?

        TO NIE SA KREDYTY DLA BIEDNYCH!

        I marzy mi sie ze Gazeta Wyborcza kiedys o tym tez napisze, jak wyglada ten
        kredyt od kuchni, bo najczesciej w tych "informatorach" wszystko wyglada cacy, i
        tylko miedzy slowami przewinie sie informacyjka o zabezpieczeniach, a w duzej
        mierze sprawa o to sie rozbija!
        • Gość: mm_professional Re: Kredyt studencki IP: 195.205.11.* 13.11.04, 23:22
          Biedny w tym kraju nigdy nie miał praw. Po co wprowadzać kredyty skoro tylko
          bogatych studentów będzie stać na spłate. Jaką mam gwarancje że po studiach
          dostanę prace i bede mógł spłacić kredyt?? Wielu moich znajomych po ukończeniu
          studiów i uzyskaniu tytułu magistra siedza w domach!!! I gdyby nie rodzice, ich
          renty [emerytury] to zęby w ściane! Z początku myślałem że tacy ludzie są
          niezaradni, mają tytuł mgr i nie moga znaleźć pracy!!??! [coś tu jest nie tak]
          Teraz wiem że w tym kraju liczą się tylko "plecy". Ja po studiach zostanę
          nauczycielem ale już teraz zastanawiam się czy bedzie dla mnie miejsce skoro
          tylu nauczycieli zwalnia się. Nie wiem jaki zwód będzie najlepszy, i taki który
          zapewni mi podstawowy byt. Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest wyjazd za
          granicę po studiach, tam są większe szanse że coś się znajdzie. Ludzie
          wykształcenie sa tam bardziej doceniani... I po co sie uczyć, trudzić i dawać z
          siebie wszystko na studiach skoro polskie państwo nie potrafi zapewnić miejsc
          pracy? Szkoda nerwów a przede wszystkim pieniędzy rodziców, bo to oni we mnie
          teraz inwestują, ciągle powtarzają że chcą abym miał lepiej w życiu niż oni
          Smutne to wszystko ale prawdziwe... POLska
        • michal_777 Re: Kredyt studencki 16.01.05, 07:56
          Można skorzystać z poręczenia Banku Gospodarstwa Krajowego (Fundusz Pożyczek i
          Kredytów Studenckich)
    • Gość: Marecki Jan Re: Kredyt studencki IP: 213.155.175.* 15.11.04, 13:53
      Osobiście uważam, iż warunki jakie należy spełnić przy udzieleniu kredytu są
      jednak dyskryminujące część studentów. Czyż osoby zaczynające studia po 25 roku
      życia nie mogą godziwie się kształcić? Jestem taką postawą grubo oburzona.
      • Gość: wawa Re: Kredyt studencki IP: *.po.opole.pl / *.po.opole.pl 15.11.04, 15:33
        jeśli po 25 roku życia chcesz godziwie się kształcić to do 25 roku zarób na te
        studia a nie czekaj aż ktoś ci coś da
        co do poręczycieli - przy bardzo niskich dochodach bank może być poręczycielem,
        przeczytaj przepisy bo za dużo musiałabym pisać, w każdej uczelni są aktualne
        przepisy dot.kredytu, są tam podane banki udzielające poręczenia, oczywiście
        wtedy kredyt otrzmuje sie w wysokości 75%
        i co jescze chcecie wiedzieć - bo mam dzień dobroci dla studenta
        • Gość: b Re: Kredyt studencki IP: *.icpnet.pl 15.11.04, 16:04
          taaaaa

          poreczenie BGK? staralam sie o nie i MI ODMOWILI! zarowno w zeszlym roku jak i
          dwa lata temu.

          w zeszlym roku spytalam sie tez w jednym banku jak to jest, czy tylko mi
          odmawiaja? i co sie okazalo: na 6 wnioskow zlozonych z prosba o poreczenie z BGK
          wszystkie otrzymaly odpowiedz odmowna.

          te kredyty zawsze beda niedostepne dla tych, ktorzy pochodza z naprawde biednych
          srodowisk.

          zyrantow znalezc jest niezmiernie ciezko, a takich zarabiajacych ponad 2 tysiace
          juz w ogole. ja nie mam w rrodzinie nikogo takiego. a kazdy boi sie zyrowac. ot co.
          • Gość: wawa Re: Kredyt studencki IP: *.po.opole.pl / *.po.opole.pl 15.11.04, 16:17
            a ja napisałabym do Ministerstwa - niech odpowiedzą dlaczego wyznaczone banki
            nie udzielają poręczeń, papier jest cierpliwy - wszystko zniesie, a
            odpowiedzieć ci muszą
            • Gość: b Re: Kredyt studencki IP: *.icpnet.pl 15.11.04, 16:25
              masz racje, zawsze mozna probowac cos zrobic np. napisac list do ministerstwa.
              ale sam mi chyba przyznasz,ze raczej moglabym sie spodziewac odpowiedzi w stylu:
              "z uwagi na niewystarczajace srodki..." itp. itd.
              albo zmieniliby np. decyzje odnosnie mojej osoby, ale to nie mialoby wplywu na
              to, ze zasadniczo odmawiaja innym.

              Moze ktos skorzysta z Twojej propozycji - niech sie wtedy podzieli z nami
              efektami korespondencji :)

              Ja natomiast odpuscilam sobie na razie kredyt - pracuje i jakos sobie jeszcze
              rade daje.

              pozdrawiam
    • Gość: Student PK Re: Kredyt studencki IP: *.eu.org 04.12.04, 01:24
      Wszyscy wiemy jaka jest sytuacja na rynku pracy i widzimy ilu jest bezrobotnych
      magistrów. Radziłbym się głęboko zastanowić przed podjęciem decyzji o wzięciu
      kredytu studenckiego!!! Kończysz studia z pracą na chybił trafił (chyba, że ma
      się znajomości) i zostaje Ci do spłacenia jakieś 30 tysięcy złotych. To prawda,
      że w ratach (około 300zł miesięcznie), ale dyplom magistra już nie jest wart
      tyle co kiedyś. Teraz bardziej liczą się znajomości niż dyplom i
      umiejętności!!! To niestety smutny fakt, ale prawdziwy.
      • michal_777 Re: Kredyt studencki 18.01.05, 17:28
        Z całym szacunkiem, ale mając takie podejście do życia, do należałoby się
        właściwie od razu... powiesić, bo i tak człowiek kiedyś przecież zejdzie z tego
        świata.
      • michal_777 Re: Kredyt studencki 18.01.05, 17:31
        Liczą się bardziej znajomości niż dyplom i umiejętności? Sam sobie zaprzeczasz:
        jeśli mówisz już o rynku pracy, to przyjrzyj mu się bliżej, bo na nim właśnie
        liczą się umiejętności. Znajomości bez umiejętności się nie liczą, bez dyplomu
        też często nie. Spiskowa teoria dziejów?
    • Gość: Andrzej Umorzenie kredytu studenckiego IP: *.dist.piekary.energoprojekt.i550-fe02.hti.pl 06.01.05, 16:08
      Bank nie umarza kredytu za wyniki w nauce dlaczego ??? przeczytajcie...
      5 lat temu złożyłem podanie na 5 letnie studia mgr inżynierskie na Akademie
      Rolniczą. Po 2 roku złożyłem podanie o kredy studencki, dostałem. Po 3,5 roku
      uczelnia powiadamia, że studia są dwustopniowe i trzeba obronić inż. a potem
      się znów rekrutować na mgr, Wszysko jest OK. Teraz po zakończeniu studiów mgr
      złożyłem podanie do Banku aby umorzył część kredytu bo znalazłem się w gronie
      5% najlepszych absolwentów. Bank na to uorzymy ci ale tylko 20% tej częśc
      kredytu którą pobierałęś będąc na studiach mgr (czyli 1 rok) a za studia inż.
      (3 lata pobierania kredytu) nie umorzymy. Dodam że zaswiadczenie o tym iż się
      znalazłem w gronie 5% najlepszych jest ze studiów mgr i inż. łącznie, a
      Uczelnia nie wystawi takiego zaświadczenia osobno bo nie prowadzi takich
      statystyk. Wkońcu to studia 5 letnia, i koło się zamyka. Rekrutowałem się na 5
      letnie w czasie studiów zrobili 2 stopniowe 4 i 1 letnie a bank znalazł okazję
      aby nie umarzać 20 % od całości.
      Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu z Bankiem i uczelnią.
      • rkpior Re: Umorzenie kredytu studenckiego 07.01.05, 12:06
        Andrzeju - zdaje sie, ze to umorzenie 20% nie jest de facto umorzeniem, tylko
        splata przez Skarb Panstwa (czy jakis wyspecjalizowany fundusz) i musilbys
        raczej z ta instytucja nawiazac wspolprace.

        Moje doswiadczenia z kredytem studenckim sa raczej przyjemne:
        - dostalem kredyt na II roku studiów (400 PLN miesiecznie - uwazam, ze to dobra
        kwota byla. Mialem inne dochody, moglem spokojnie zyc) - poreczyli mi rodzice.
        Bylo to w 1999 w Pekao SA
        - chcialem te forse (albo przynajmniej czesc) odlozyc
        - niestety za duzo wydawalem (takie mam odczucie) i nie udalo mi sie odlozyc na
        po studiach zbyt wiele
        - teraz kredyt splacam (rata okolo 250 PLN miesiecznie przez 8 lat - niezbyt
        duze obciazenie dla mnie) i wszystko ok, a w czasie studiów nie narzekalem
        przynajmniej na brak kasy
        - z calej lekcji wynioslem:
        - kredyt oprocentowany TAK NISKO i w taki sposob odroczony JEST ok po
        warunkiem, ze po studiach znajdziesz prace! Inne kredyty w takim przypadku
        bylyby zabojcze!
        - lepiej wydawac mniej - wiecej zaoszczedzic zaciskajac pasa, czy jakkolwiek to
        nazywajac (to brzmi paradoksalnie, ale przez te studencka rozrzutnosc
        wspomagana kredytem nauczylem sie oszczedzac)
        - zaoszczedzona kase trzymac na lokatach bankowych albo w czyms lepszym od
        lokat (fundusze obligacji albo hybrydowe polecalbym w tym przypadku) - tym
        sposobem jestes w stanie regularnie splacac kredyt ZARABIAJAC na tym tak
        naprawde. Mi sie nie udalo, bo za duzo wydawalem, ale przy niskich wydatkach
        JES TO MOZLIWE
        - jedyna nauczka: dla kredytu zalozylem konto bankowe w Pekao SA - 2 roku 99
        bylo to fajne konto - dawali tanie karty kredytowe, dla studentow prowadzenie
        darmowe, oprocentowanie na ROR dosc dobre. Teraz z tego konta splacam kredyt.
        Niestety konto przestalo byc atrakcyjne - niskie oprocentowanie, drogie w
        utrzymaniu, a ja musze je miec, bo kredytu nie da sie inaczej splacic. No ale
        generalnie nie narzekam na moja przygode z kredytem.
    • Gość: mm Re: Kredyt studencki IP: *.aster.pl 09.01.05, 08:16
      O kredytach studenckich można poczytać też na stronie
      edu.info.pl/strona.php?28
Inne wątki na temat:
Pełna wersja