konkursomania w szkołach

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.04, 13:52
Jest dopiero październik a już w szkole mojej córki ogłoszono nieskończoną
ilość konkursów ze wszystkich przedmiotów i takich , które do żadnego
przedmiotu nie pasują. A jeszcze będzie konkurs mikołajkowy, szopkowy potem
jajeczno-wielkanocny itd. Dobrze jeśli te konkursy i ich podsumowania
odbywają sie po lekcjach, ale najczęściej jest to w czasie zajęć. Zamiast j.
polskiego konkurs na listek, zamiast historii - konkurs jesienny, itd. itp.
jak dojdą jeszcze konkursy sportowe to można powiedzieć, że 20% lekcji
przepada dzięki różnym imprezk FIESTA, FIESTA
    • madziara_pl Re: konkursomania w szkołach 08.10.04, 14:43
      a co to jest konkurs na listek?
    • yoosh Re: konkursomania w szkołach 08.10.04, 17:09
      Konkursy potrzebne są nauczycielom do wypełniania teczek awansu
      zawodowego.Każdy konkurs przekłada się na co najmniej kilka kartek w
      segregatorze-robi się różne wykresy ,tabelki,mozna dołączyć zdjęcia
      rozradowanej dzieciarni.Nikt nie pyta o zdanie uczniów,o sens zmasowanych
      konkursików,ani jak to się przekłada na realizację programu.Nauczyciel ma być
      twórczy ,aktywny i basta.W teczce nie dokumentuje się,czego nauczył się
      uczeń,lecz co robił nauczyciel.Załosna prawda-efekt wprowadzenia systemu
      awansów dla nauczycieli.Tak burek szczeka jakmu pan każe.
      • Gość: ala ias Re: konkursomania w szkołach IP: *.citysat.com.pl 08.10.04, 17:57
        ...i niestety uczniowie zamiast uczyć się i rozwijać swoje zainteresowania
        wykonują tygodniami albumy, ściągając materiały z internetu, wydają krocie na
        tusz do drukarek, a to co wykonali nie jest tak naprawdę nikomu potrzebne- no
        może tylko awansującemu nauczycielowi.Uczeń czesto nie wie, do czego udział w
        konkursie mu się przyda(ocena ze sprawowania?), jakie nowe umiejętności
        posiądzie, jak to wpłynie na uporządkowanie jego dotychczasowej
        wiedzy.Najczęściej potulnymi uczestniczkami konkursów są dziewczynki. Na nie
        panie nauczycielki zawsze mogą liczyć. Z chłopcami to już gorzej.
        • yoosh Re: konkursomania w szkołach 08.10.04, 18:15
          Przykłady:
          1.Pani ogłasza konkurs na zielnik.Idzie dzieciak z czyms takim do
          szkoły.Pytam: "znasz się na liściach? Odp:nie,wcale.Dziadek zbierał
          liście,babcia wklejała i opisywała".Po kilku dniach:"No i co z tym zielnikiem?
          Odp.Fajnie,szóstkę dostałem,pani zrobiła wystawkę i kilka zielników wysłała na
          konkurs międzyszkolny."
          2.Uczeń chodzi od kilu lat na płatne prywatne lekcje j. obcego.W klasie niski
          poziom,nic sie nie dzieje.Uczeń systematycznie bierze udział w konkursach i
          olimpadach zajmując pierwsze miejsca.Nauczycielka nie przeznacza jemu ani 5
          dodatkowych minut swego cennego czasu.Natomiast systematycznie żąda od ucznia
          dyplomów i zaświadczeń o zdobytych miejscach mówiąc bez żenady,że przyda jej
          się to do teczki.
          • Gość: koma Re: konkursomania w szkołach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 21:09
            ad1) Coś cienkie to dziecko, skoro dziadkowie zbierają za nie liście.
            Krytykujemy nauczycieli, ale krytyka nalezy się rodzicom, że na to pozwalają.
            Zielniki robiliśmy wszyscy od bardzo dawna, to nie jest wymysł awansujacych się
            nauczycieli.
            ad2) A kto każe zgadzać sie na te konkursy? Jeżeli dziecko rzeczywiscie jest
            dobre z tego jezyka, to odmowa nauczycielce mu nie zaszkodzi, a udział nie
            wpłynie na podwyzszenie oceny. Wiecej asertywności!
    • kaz_dra Re: konkursomania w szkołach 08.10.04, 20:44
      Masz rację. Ja też boleję nad tym. Konkursy są potrzebne, aby dzieci uwierzyły
      w swoje możliwości, ale rzeczywiście, odbywają się (myślę o "michałkach")
      czesto w czasie lekcji, zwłaszcza sportowe. Natomiast tzw. olimpiady
      przedmiotowe są bdb, biorą w nich udział dzieci, które chcą i czują się swoim
      i nauczyciela zdaniem dobrze. A przygotowują się poza lekcjami razem z
      nauczycielem. Dziecko nie ma najmniejszego o bowiązku brania udziału w zadnym
      konkursie. Nie może to wpłynąć na nic.
    • Gość: Ewa Re: konkursomania w szkołach IP: 193.0.69.* 28.10.04, 11:03
      W szkole podstawowej do której chodzi mój syn nie ma prawie żadnych konkursów i
      rodzice chcieliby zwiększyć ich ilość. Może ktoś wie, gdzie mogę znaleźć
      informację o konkursach międzyszkolnych, ogólnopolskich i które z nich mają
      znaczenie przy przyjęciu do gimnazjum nierejonowego.
      • Gość: teta Re: konkursomania w szkołach IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 28.10.04, 12:46
        Na Dolnym Śląsku jest "zDolny Ślązaczek" a potem "zDolny Ślązak Gimnazjalista"
        odbywa się - pażdziernik-listopad
      • kaz_dra Re: konkursomania w szkołach 30.10.04, 21:03
        Ewuniu, konkurs interdyscyplinarny. Odpowiada olimpiadom przedmioyowym.
        Miedzynarodowy konk. Mat. "Kangur". Przepraszam , a wychowawca nie może Cię
        uświadomić? Nie mówię juz o dyrektorze.:)
        Jeżeli Twoje dziecko jest bdb z jakigoś przedmiotu, to zapytaj nauczyciela
        uczącego. Powodzenia. :)
    • belfer_junior Re: konkursomania w szkołach 31.10.04, 17:05
      Konkursomania wynika z tego, iż uczniowie - zwłaszcza ostatnich klas - zbierają
      laury, które potem dołączane są do świadectw. Często przeprowadzanie konkursów
      wymuszają sami rodzice, którzy chcą umożliwić dzieciom start w lepszej, ich
      zdaniem, szkole.

      Jest jednak zasada (przykaz od MENIS), by konkursy płatne odbywały się poza
      godzinami lekcji uczniów, np. na kółkach.

Pełna wersja