Gość: viki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.10.04, 15:46
witajcie ...jestem nauczycielem w szkole sredniej i moj problem wynika z
głupiej opinii mojego faceta ,ze ja majac 18 godzin nie pracuje jak
powinnam ,ze mam za duzo czasu wolnego....jak mu wytłumaczyc ze tak nie
jest ..a ogrom prac przynoszonych do domu...to co?....kurcze blade...czy
spełniona zawodowa kobieta to ta ktora prqacuje 10 godzin na dobe...czy mnie
nie wolno mowic o stresie???