Dodaj do ulubionych

Dzieci bezrobotnych - wynocha ze świetlicy

IP: *.client.comcast.net 03.11.04, 01:31
kolejny debilizm polakow. pan urzednik nie widzi jawnej dyskryminacjii? pan
urzednik powinien byc zwolniony. czy polska to kraj nienormalnych?
Obserwuj wątek
    • Gość: artsl Re: Dzieci bezrobotnych - wynocha ze świetlicy IP: 209.139.130.* 03.11.04, 01:42
      Az mi sie lza kreci w oku, po przeczytaniu tego strasznego artykulu!!! Sam
      jestem nauczycielem w biednej Alternative High School w stanie Nowy Jork. W
      naszej szkole nie ma swietlicy ani zadnego programu poza szkolnego. Niemniej
      kazdy z nauczycieli finansowo wspomaga uczniow- pomoce naukowe, ksiazki, bilety
      do muzeum... W skali roku sa to juz tysiace dolarow. I kazdy to robi z wlasnego
      serca.
      Nie wyobrazam sobie, jak dyrektor szkoly moze domagac sie i ograniczac dostep
      do swietlicy, tylko dzieciom rodzicow pracujacych. To jest skandal!!!! Czy Pani
      Dyrektor zapomniala juz o pedagogicznym podejsciu do biedy i nedzy? A moze Pani
      potrzebne jest szkolenie w 'humanizmie'???
      A tak na marginesie- uwazam, ze Pani dyrektor powinna byc zwolniona z pracy!!
      Postawa Pani dyrektor nie jest zgodna z postawa pedagoga!!
      Jezeli Pani Dyrektor ma dzieci, w momencie gdy straci prace, na wlasnej skorze
      przekona sie jak to jest dohbrze dyskryminowac!!! A zreszta, Pania Dyrektor
      powinien zajac sie sad!!
      Dzieki temu artykulowi mam noc z glowy....
      • Gość: lilka skandal IP: *.mn.rr.com 03.11.04, 04:50
        to juz sie w glowie nie miesci, az mi po prostu serce sciska! CO ZA IDIOTYZM
        SEGREGOWAC DZIECI?!!
        Trzeba byc zupelnie pozbawionym uczuc i fantazji, aby taka decyzje podjac. A w
        odp. do J.G. - z naszych podatkow rowniez placone sa uposarzenia w wiekszosci
        nierobow z administracji publicznej, ich samochody, komorki etc, TO JA WYBIERAM
        WSPOMAGAC SZKOLE!
        I bez tekstow, ze to Rodzice sa odpowiedzialni. Oczywiscie, ze sa, ALE MOZE NIE
        KAZDEGO RODZICA STAC NA ZAJECIA POZALEKCYJNE, A SWIETLICA JEST DOSKONALYM
        MIEJSCEM INTEGRACJI I BEZSTRESOWEJ ZABAWY MALUCHOW.Tylko ktos, kto njgdy nie
        byl dzieckiem, nigdy tego nie pojmie.
        Lacze sie w szoku z moim przedmowca, mnie po przeczytaniu tego artykulu rowniez
        trudno bedzie zasnac.
      • Gość: Bogusław Re: Dzieci bezrobotnych - wynocha ze świetlicy IP: *.pila.dialup.inetia.pl 03.11.04, 07:24
        Gość portalu: artsl napisał(a):

        > Az mi sie lza kreci w oku, po przeczytaniu tego strasznego artykulu!!! Sam
        > jestem nauczycielem w biednej Alternative High School w stanie Nowy Jork. W
        > naszej szkole nie ma swietlicy ani zadnego programu poza szkolnego. Niemniej
        > kazdy z nauczycieli finansowo wspomaga uczniow- pomoce naukowe, ksiazki,
        bilety
        >
        > do muzeum... W skali roku sa to juz tysiace dolarow. I kazdy to robi z
        wlasnego
        >
        > serca



        Taka potęga gospodarcza i militarna a opowiadasz,że tam jest taka bieda.
        Wymyślasz chyba bzdury,przypatrz się na kolejki po wizy do kraju mlekiem i
        miodem płynącego.


      • Gość: mk Re: Dzieci bezrobotnych - wynocha ze świetlicy IP: *.p.lodz.pl 03.11.04, 10:20
        Tyle sie pisze o dzieciach, ale nikt nie zwraca uwagi na nauczycieli. Pani
        dyrektor poinformowała, że ma tylko dwa etety dla wychowawców, którzy muszą
        opiekować się ponad setką dzieci. Nikt nie pomyśli o tym jaka to ciężka i
        odpowiedzialna praca. Brakuje pieniędzy na wszystko, ale jeśli świetlica
        faktycznie ma spełniać funkcje wychowacze (a nie być tylko "przechowalnią") to
        nauczyciel-wychowawca musi mieć możliwość zapanowania nad dziećmi,
        przeprowadzenia z nimi ciekawych zajęć i przede wszystkim zapewnienia im
        bezpieczeństwa. A jak osoby oburzone postępkiem pani dyrektor wyobrażają sobie
        aby dwie osoby (najczęściej kobiety) mogły uspokoić ponad 100 dzieci? A gdy
        jedna z nich musi wyjśc do toalety, albo chciałaby zjeść drugie śniadanie?
        Pani dyrektor postępuje słusznie, bo władze (nie wiem dokładnie kto - wojewoda,
        czy marszałek) nie dają dość pieniędzy aby zatrudnić tylu wychowawców ilu
        wynika z liczby dzieci chcących uczęszcz.. do świetlicy.
        Państwu zależy na wychowaniu dzieci i ich edukacji, ale przecież godne
        wychowanie dzieci to OBOWIĄZEK rodziców. A ci często spychają tę powinność na
        nauczycieli-wychowawców pracujących w świetlicy.
        Pozdrawiam. Nauczyciele też mają swoje prawa.
      • Gość: Bogna Re: Dzieci bezrobotnych - wynocha ze świetlicy IP: 217.113.224.* 04.11.04, 14:08
        U nas jest trochę inna rzeczywistość. Ogólny marazm i wysokie bezrobocie.
        Jednocześnie są osoby, które przyzwyczaiły się do państwa opiekuńczego , więc
        nie pójdą pracować za najniższą stawkę, bo im się nie opłaca, lepiej być
        bezrobotnym. Sama jestem po studiach, ale jak nie miałam innej pracy zasuwałam
        fizycznie za marne pieniądze. Jestem nauczycielem i długo pracowałam w
        świetlicy szkolnej. Serce mi się krajało na widok dzieci zaczynających i
        kończących dzień na świetlicy, rzeczywiście niestety były to dzieci rodziców
        bezrobotnych, którzy "nie mieli" dla nich czasu. Wiem, że szukanie pracy
        zajmuje dużo czasu,ale naprawdę nie wszyscy jej szukają.Dlatego byłabym
        ostrożna z wyrzucaniem dyrektorki, może to takie przypadki?Pozdrawiam
    • Gość: szymon Wywalic ta babe z roboty na zbity pysk! IP: 216.46.68.* 03.11.04, 01:51
      Przeciez to sie w glowie nie miesci- sankcjonowanie dyskryminacji i
      segregacji...powiedz 8letniemu dziecku- 'nie mozesz tu wejsc bo Twoi rodzice sa
      tacy a nie inni'...jak tak mozna. Jak nie umiesz babo tak ulozyc rozkladu zajec
      zeby miec wiecej niz 2 nauczycieli w swietlicy to sie zwolnij z roboty, bo sie
      do niej nie nadajesz, a nie wyrzadzaj krzwywdy dzieciom, ktore nie dosc, ze
      maja ciezko w ubogim domu, to jeszcze przez ciebie (celowo z malej litery)
      musza w szkole doznawac upokorzenia..
      • Gość: mk Re: Wywalic ta babe z roboty na zbity pysk! IP: *.p.lodz.pl 03.11.04, 10:30
        Drogi Szymonie!
        To że są dwie panie w świetlicy to nie jest sprawa ułożenia planu przez panią
        dyrektor. Po prostu są pieniądze przyznane "z góry" tylko na dwa etaty. Jeden
        nauczyciel-wychowawca w świetlicy może się opiekować grupą do 25 dzieci. Z tego
        wynika, że świetlica w tej szkole powinna przyjąć "tylko" 50 dzieci. To że jest
        przyjętych więcej to jest DOBRA WOLA p. dyrektor i wychowawców - bo to oni
        ponoszą odpowiedzialność jeśli któremuś z dzieci coś się stanie. Spróbuj
        opiekować się choćby 30 dzieci przez kilka godzin bez przerwy na drugie
        śniadanie, czy wyjście do toalety. Zobaczymy czy podołasz temu zadaniu przez 5
        dni w tygodniu, przez cały rok.
        Dlatego rozumiem postępowanie p. dyrektor, że jakoś musiała ograniczyć liczbę
        dzieci zapisanych do świetlicy. A to jaką metodę wybrała to już inna kwestia.
        Mogła powiedzieć kto pierwszy ten lepszy, albo kto da więcej. Za każdym razem
        znalazłby się ktoś niezadowolony. Popieram p.dyrektor, bo znam przypadki że
        osoby bez pracy przeisiadują całe dnie w domu, nichcąc wychowaywać swoich
        dzieci. To przykre, ale prawdziwe.
        Pozdrawiam
        • Gość: elgut Re: Wywalic ta babe z roboty na zbity pysk! IP: *.zelter.de / 62.157.202.* 03.11.04, 12:57
          Ograniczac i zamykac swietlice, pozniej trzeba bedzie wiezienia otwierac.

          Do MK, twoja argumentacja o dobrej pani dyrektor jest na poziomie slodkiej
          idiotki ktora chce sie komus przypodobac. O przyjeciu do swietlicy i wogule
          decyduja inne argumenty miedzyinnymi pieniadze, a nie czy ktos jest bezrobotny
          czy nie. Jest przeciez konstytucja ktora cos tam glosi o rownouprawnieniu i
          rzecznik praw obywatelskich oraz EU i tam trzeba uderzyc.
          Co mnie bardzo zastanawia znowu ta Lodz, tam chyba najwieksze kanalie mieszkaja.
          • Gość: Lykos Wywalic rząd na zbity pysk! IP: 150.254.85.* 03.11.04, 13:52
            Nie wiem, czy tak jest wszędzie, ale u nas w Poznaniu też tak jest - i nie
            sądzę, że tylko w szkole mojego syna. Na początku roku szkolnego rodzice
            zainteresowani posłaniem dziecka do swietlicy muszą wypełnić druczek o
            zatrudnieniu i potwierdzić go w zakładzie pracy (pieczątka!). Druczek nie
            wygląda na prywatną inicjatywę pani dyrektor, raczej na wytwór Kuratorium albo
            Rady Miasta. A pragmatyka jest taka, bo brakuje pieniędzy.

            A pieniędzy brakuje, bo mamy kolejne rządy dyktatury ciemniaków. To nie panie
            dyrektor są winne ograniczaniu przyjęć do świetlicy. Winny jest rząd, który na
            szkolnictwo przeznacza za mało pieniędzy. Prawdą jest, że pieniędzy w budżecie
            jest zawsze za mało. Ale wiadomo, że gdy brakuje pieniędzy, najłatwiej je
            oszczędzać na pensjach niemundurowej sfery budżetowej, na emeryturach, na
            oświacie, zdrowiu publicznym i kulturze. Komuna ma to przećwiczone od 60 lat,
            ale i rządy tzw. prawicowe również postępowały podobnie.

            Drodzy PT Dyskutanci, nie trzeba mieć pretensji do Bogu ducha winnych
            dyrektorek i nauczycielek, proszę kierować gorzkie żale pod właściwy adres.
        • mabi621 Re: Wywalic ta babe z roboty na zbity pysk! 03.11.04, 17:04
          Popieram w calej rozciaglosci.
          Przy wiejskich szkolach utworzono tzw.swietlice terapeutyczne, wlasnie dla
          takich dzieci z patologicznych czy nawet bezrobotnych rodzin, i wszystko gra.
          Jednakze, kiedy Pani z miasta nie dojedzie, te dzieci przychodza do normalnej
          szkolnej swietlicy wtedy jest "kosmos". 36 uczniow w wieku od 7 do 11 lat w
          jednym pomieszczeniu przez 2 godziny i jeden nauczyciel.A w statucie
          dopuszczalna norma 25.Potem dziwimy sie, ze uczniowie sa jacy sa.
      • Gość: bolo Re: Wywalic ta babe z roboty na zbity pysk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 14:58
        Jak nie umiesz babo tak ulozyc rozkladu zajec
        >
        > zeby miec wiecej niz 2 nauczycieli w swietlicy to sie zwolnij z roboty, bo
        sie
        > do niej nie nadajesz, a nie wyrzadzaj krzwywdy dzieciom,
        Nie wszystko w tej pożałowania historii jest tak do końca jasne. Wiadomo, ze to
        obowiązek rodziców wychowywać dzieci i zapewnić im podstawowe potrzeby, ale
        jest tu jedna sprawa: co zrobić jeśli rodziców na to nie stać , albo pracują 24
        h na dobę..Szkoła powinna w tym zakresie pomóc, ale co może szkoła zrobić
        jeżeli banda urzędasów od szczebla ministra do zwykłego gryzipiórka oszczędzają
        na każdym dziecku i etacie w szkole. Taki dyrektor może się pociąć i nic nie
        zyska. To właśnie przez takie podejście urzędników mamy to co mamy... na szkołę
        może zabraknąć, ale dla urzędnika na premię broń Boże, jak nie ma to zabiera
        się środki szkole, wiem coś na ten temat (mojej szkole z dnia na dzień zabrano
        25.000zł - bo tak wyszło burmistrzowi)
          • Gość: mkopek Re: PO CO PRACUJA? IP: *.ericsson.net 03.11.04, 11:20
            Nie dziwie sie, ze w wyborach ciagle SLD zbiera takie zniwo. Spoleczenstwo
            nasze takie komunistyczne i socjalistyczne, ze niepredko sie to zmieni.
            Nauczyly was te komuchy, ze za was podejmuja decyzje, ze oni wam planuja zycie,
            ze biora na siebie cala odpowiedzialnosc. Jak rodzice nie potrafia sie zajac
            dziecmi to trzeba im prawa rodzicielskie zabrac, a nie swietlice tworzyc. Jak
            ktos pracuje caly dzien, to rozumiem, ze moze oczekiwac, ze za jego pieniadze
            ktos sie zajmie jego dzieckiem. Ale nie mozemy tak robic, ze jak rodzic sobie
            nie radzi to my sie za niego wszystkim zajmiemy, bo wychowamy sobie
            spoleczenstwo nieporadnych nieudacznikow. Trzeba sobie radzic, a nie tylko
            wyciagc reke do panstwa, zeby panstwo dalo. Co za roszczeniowa postawa. Nic
            wlasnej inicjatywy. Moze by tak bezrobotni rodzice sie zorganizowali i zaczeli
            na zmiane przychodzic pomagac paniom w swietlicy jako wolontariusze. Mogliby
            tez zorganiozwac sobie wlasna switlice, tzn miejsce gdzie na zmiane zajmowali
            by sie dziecmi pozostalych rodzicow. Jak bylem w podstawowce (I, II klasa) to
            rodzice na zmiane z sasiadami prowadzali nas do szkoly, bo trzea bylo przejsc
            przez ruchliwa ulice. I wtedy wszyscy byli pracujacy i jakos nie bylo problemu.
            Problem jest tytlko wtedy jak sie nie chce.
            • Gość: Do MKopka Re: PO CO PRACUJA? IP: 217.173.203.* 03.11.04, 11:51
              Nie mieszaj kilku spraw w jednym worku: polityki, postaw życiowych i praw
              dziecka.Chcesz karać rodziców, ktorym brak przedsiębiorczości poprzez ich
              dzieci? A one co Ci zawiniły- chcesz je karać za grzechy ich rodziców ?. Dla
              mnie ten debilny przepis jest bezapelacyjną dyskryminacją i grzechem
              głównym "szanownych" komisji legislacyjnych, które mają obowiązek badać
              zgodność rozporządzeń z konstytucją i innymi ustawami. Nie jest to pierwszy i n
              ie ostatni wybryk temidy. I jeszcze jedno - nie ma odpowiedzialności zbiorowej:
              nie mogą bezrobotni prawdziwi ponosić kary za bezrobotnych ukrytych a już na
              pewno nie mogą odpowiadać za patologie rodziców niewinne dzieci. To one są tu
              najważniejsze i tyle.
              • otwornica Re: PO CO PRACUJA? 03.11.04, 13:44
                Gość portalu: Do MKopka napisał(a):

                > Nie mieszaj kilku spraw w jednym worku: polityki, postaw życiowych i praw
                > dziecka.Chcesz karać rodziców, ktorym brak przedsiębiorczości poprzez ich
                > dzieci? A one co Ci zawiniły- chcesz je karać za grzechy ich rodziców ?. Dla
                > mnie ten debilny przepis jest bezapelacyjną dyskryminacją i grzechem
                > głównym "szanownych" komisji legislacyjnych, które mają obowiązek badać
                > zgodność rozporządzeń z konstytucją i innymi ustawami.

                No jasne. to moze placenie pensji tylko pracujacym tez jest sprzeczna z
                konstytucja dyskryminacja bezrobotnych? bo niby w czym oni gorsi od
                pracujacych, ze pieniedzy nie dostaja?
      • Gość: Ewa Re: Po co świetlica,gdy rodzic/e/ w domu? IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.11.04, 09:18
        Zgadzam sie w calej rozciaglosci.Opieka nad dzieckiem nalezy w glownej mierze do
        rodzicow.Nie przesadzajmy!W ten sposob wszystko mozna nazwac dyskryminacja-np.
        to,ze dzieci rodzicow pracujacych nie dostaja wsparcia z osrodka pomocy
        spolecznej itp.No juz naprawde nie przesadzajmy.Rodzice trzymaja dzieci w
        swietlicy, bo maja je z glowy.Moze trzeba pomyslec o jakichs klubach
        osiedlowych, przy parafiach, ktore wybudowaly ogromne domy parafialne i
        wynajmuja sale szkolom jezykowym itp.To jakas bzdura ten artykul.Gazeta ostatnio
        sie specjalizuje w takich nagonkach.
      • Gość: CCCPolska Kraj Idiotow IP: *.narlington.nj.comcast.net 03.11.04, 06:00
        Jak mozna dzieci wygnac ze swietlicy gdzie moga w szkolnej atmosferze odrobic
        lekcje...a jak matka lub ojciec jest pijakiem i awanturnikiem to jak do cholery
        te dziecko moze spokojnie odrobic lekcje? Tu sie mowi o panstwowych
        pieniadzach ktore tak czesto sa kradzione przez urzednikow. Polacy, wescie sie
        za swoj zasrany kraj bo on smierdzi!!!
            • Gość: mkopek Re: Kraj Idiotow IP: *.ericsson.net 03.11.04, 12:08
              Swietlica nie jest zadnym rozwiazaniem dla takich dzieci. Tym nalezy zajac sie
              systemowo. Jak dzieci beda chodzic na swietlice to wszystkim sie bedzie wydawac
              ze wszystko jest ok. bo swietlica zajmuje sie dziecmi zamiast rodzicow.
              TSwietlica nie jest do tego i nie podola takim zadaniom. Jesli dzeici te nie
              beda mogly chodzic na swietlice trzeba bedzie znalezc inne lepsze rozwiazanie.
              Moze np rodzina zastepcza. Zas swietlica jest tu tylko uspieniem
              czujnosci/sumienia (do wyboru). Panstwo powinno przedw wszystkim pilnowac by
              rodzice wlasciwie zajmowali sie dziecmi, a nie robic to za nich.
        • Gość: M Re: Kraj Idiotow IP: *.eti.pg.gda.pl 03.11.04, 15:47
          A w jakim to niby kraju szkoła zastępuje rodziców?
          Bo w normalnym kraju dzieci z rodzin patologicznych trafiają do rodzin
          zastępczych, a rola państwa sprowadza się do sprawdzania czy rodzice są wstanie
          zapewnić dzieciom tzw "warunki bytowe".
          A kolei świetlica jest dla rodziców którzy pracują i nie mogą o czasie odebrać
          dzieci ze szkoły, a nie po to żeby mamusia mogła w spokoju pochlać.
        • Gość: gniewek Re: SLD i SDPL won! Do roboty a nie do sejmu gamo IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 03.11.04, 08:28
          To nie jest istotne czyj to wymysl. Wladze od ladnych kilku lat sprawuja
          komuchy i to oni odpowiadaja za to, co sie dzieje. Skonczmy juz z oklepana
          przepychanka "to nie my, to poprzednia ekipa rzadzaca"..
          Gdy do firmy przychodzi nowy prezes i zastaje funkcjonujace juz rozporzadzenie
          poprzednika gwarantujace mu comiesieczna wyplate premii w wys. 10000%, to ten
          nowy prezes jest OK? "To nie ja, to ten poprzedni takie pazerny byl.."?? To
          kurcze takie polskie, ze az bolesne.
          Sprawa jest prosta jak Lepper: kto ma wladze, ten bierze odpowiedzialnosc (po
          to w koncu oficjanie ubiegaja sie o wladze partie polityczne.. zeby wziac
          odpowiedzialnosc).
          Wylecz sie ze sposobu myslenia narzucanego nam w TV przez politykow
          (prawicowych i lewicowych.. zeby nie bylo, ze nie jestem obiektywny). Polske z
          BAGNA moze wyciagnac tylko odpowiedzialnosc politykow i urzednikow za
          podejmowane decyzje, badz zaniechania (zeby nie bylo niedomowien -
          odpowiedzialnosc prawna).
          Pozdrowionka
    • Gość: anty-stereotyp Krzywda dzieci IP: 80.51.27.* 03.11.04, 07:15
      Cóż, być może pani dyrektor nie wie co czyni. Więc może ją oświecę.
      Szanowna Pani
      To co Pani robi jest sprzeczne z dotychczasową praktyką, aby obejmować opieką
      dzieci ze środowisk pokrzywdzonych czy nawet patologicznych. Zabiera Pani tym
      dzieciom bezpieczne dla nich miejsce oraz działa Pani na niekorzyść dzieciaków
      bo wpływa na obiniżenie ich samooceny. Takie dziecko zacznie się zastanawiać,
      dlaczego nie może przebywać z innymi dziećmi i do jakich dojdzie wniosków? Że
      jest gorsze od nich. I wtedy się zacznie ta słynna spirala. Proszę się więc nie
      dziwić szanowna Pani, gdy w Pani szkole zwiększy się agresja. To będzie Pani
      wina. Nie wspominam już o tym, że odbiera Pani dzieciakom ich szansę edukacyjną.
      To jest niedopuszczalne.
      Te słowa odnoszą się także do urzędników Ministerstwa Edukacji. Co wy robicie?
      Złe prawo należy zmienić!
      • Gość: mkopek Re: Krzywda dzieci IP: *.ericsson.net 03.11.04, 13:37
        Pozostaje pytanie do jakich celow ma sluzyc swietlica szkolna. Czy zostala ona
        stworzona dla przechowywania dzieci rodzin biednych i patologicznych. Czy jest
        to zadanie dla szkoly. Przeciez idac tym tropem, moge powiedziec: "dlaczego
        dozywianie w szkolach jest organizowane tylko dla najbiedniejszych dzieci, czy
        inne maja gorsze zoladki? Dzieci pewnie tak sobie pomysla, ze za nieco lepsze
        starania ich rodzicow o to, by w domu niczego nie brakowalo, spotyka je kara".
        Przeciez nikt nie ogranicza liczby dzieci dozywianych dlatego, ze chce, ale
        daltego ze nie ma na to pieniedzy. Dostaja to najbardziej potrzebujacy.
        Swietlica szkolna jest stworzona dla tych dzieci, ktorymi nie ma kto sie w domu
        zajac bo oboje rodzice pracuja. Miejsc w swietlicy nie starcza dla wszystkich i
        pani dyrektor musi jakos wybrac te najbardziej potrzebujace swietlicy. Wybiera
        te, ktorymi rzeczywiscie nikt nie moze sie zajac. Czy to wina szkoly, ze
        niepracujacy rodzice nie chca sie zajac swoimi dziecmi? Przeciez moga, maja
        taka mozliwosc w przeciwienstwie do rodzicow pracujacych przez caly dzien. Czy
        mozna odmowic dziecku, po ktore nie ma kto przyjsc, wejscia na swietlice, bo
        nie ma miajsca, a wazniejsze sa dzieci bezrobotnych? Przeciez te dzieci tym
        bardziej beda sie czuly zostawione same sobie, bez opieki, moze nawet porzucone
        i niechciane. Przypominaja mi sie czasy opakowan zastepczych. Przeciez dzieci
        rodzin biednych, patologicznych czy z bezrobotnymi rodzicami na swietlicy
        szkolnej to wlasnie takie opakowanie zastepcze. Tymi dziecmi powinna zajac sie
        opieka spoleczna, a moze nawet sady rodzinne, a nie swietlica. Wam jednak
        odpowiada takie opakowanie zastepcze i udajecie, ze jest wszystko cacy. Szkola
        nie jest od tego zeby rodzicow zastepowac tylko z nimi wspolpracowac. jesli zas
        rodzice nie staja na wysokosci zadania to nie wina szkoly.
    • Gość: weronika Re: Dzieci bezrobotnych - wynocha ze świetlicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 07:31
      można by użyć słów mocnych, jak skandal, oburzające przepisy, nieludzkie,
      odwoływać się do zatraconych wartości /dzieci to skarb każdego kraju!!!/, ale
      to niczego nie zmieni. Potrzebne są działania, nie słowa /a już napewno nie
      takie, których wiele przeczytałam w dyskusji, słowa jadowite, wulgarne,
      dyktowane nienawiścią, żenujący poziom zabierających głos /komentujących w/w
      artykuł/, zniechęca. Jakim językiem rozmawiamy ? Wypowiadam się pierwszy raz i
      zapewne ostatni, bo polemiki z pewnością nie zdołam "unieść".
    • Gość: kat Re: Dzieci bezrobotnych - wynocha ze świetlicy IP: *.zeto.opole.pl / *.zeto.opole.pl 03.11.04, 07:34
      To jest nasza Polska opieka nad dziećmi, matkami i całym biednym ludem.A ci
      którzy zamiast otoczyc opieką wyrzucają to bandyci i właśnie takich nam nie
      potrzeba w szkolnictwie.A przepisy sa z lat 70-tych i tak narzekali na komunę
      ale przepisy zostały.Co do dzisiejszych realiów ni jak sie nia mają.Oj biada
      temu narodowi, bo daje sie rządzic oszołomom i psychopatom.
      • jme1 kompletna bzdura 03.11.04, 08:03
        Pisanie , że świetlica jest dla dzieci rodziców pracujących też mija się z
        prawdą . W moim miescie (40 tyś. mieszkańców, 9 szkół podstawowych) nie ma
        szkoły w której świetlica byłaby czynna od godziny 7 . W szkole do której
        uczeszcza córka ( 700 uczniów) otwierają świetlicę o godzinie 8. I co mam
        zrobić z dzieckiem kiedy oboje z mężem zaczynamy pracę o 7.30 i to w innym
        mieście ? Muszę znależć opiekę i po prostu nie korzystam ze świetlicy w ogóle.
    • Gość: zzz Re: Dzieci bezrobotnych - wynocha ze świetlicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 08:07
      Decyzja dyrektorki oczywiście błędna choć zgodna z prawem niezgodna z jego
      duchem i sensem oświaty. Ale prawdą jest także, że bezrobotne kobiety często
      faktycznie pracują tyle, że na czarno - na targowiskach, przy sprzataniu. Jest
      tez spora grupa kobiet, które po prostu chca mieć spokój od dziecka. Kto nie
      wierzy nich porozmawia z nauczycielkami przedszkoli i szkół podstawoych, które
      maja na co dzień do czynienia z pijanymi mamusiami
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka