myszunia9
13.11.04, 12:33
Hej. Jestem studentką medycyny i bardzo zbulwersowały mnie wczorajsze
wiadomości dotyczące zdawania końcowego egzaminu po stażu.Wydaje mi sie , że
skoro my studenci medycyny mamy zdawać taki egzamin,to dlaczego osoby
kończące inne kierunki i inne uczelnie (państwowe, artystyczne, prywatne,
itd. )nie miały by zdawac takiego egzaminu?Mimo, że studiujemy 6 lat ,
pózniej mamy staż, i jeszcze mamy pracować za 848 zł. miesiecznie--jeżeli
znajdziemy pracę,to czy to nie za wiele?Państwo polskie chce obniżać
bezrobocie, a tu co widzimy.., kolejni absolwenci zasilają szeregi
bezrobotnych, przez jakiś beznadziejny egzamin, który tak prawdę mówiąc ,
wcale nie jest wyznacznikiem naszej wiedzy.Znów młodym ludziom ogranicza sie
swobodne życie i możliwosc lepszego jutra. I jak tu w takim przypadku być
obywatelem tego kraju?Wcale sę nie dziwię że młodzi lekarze wyjeżdżają, sama
chętnie też to zrobię i nawet nie bedę tęsknić za NADWIŚLAŃSKIMI
KRAJOBRAZAMI.