Maturalne żniwa

17.11.04, 20:59
poszaleli wszyscy ;) ja mature zdawalam 3 lata temu czyli prawie wczoraj i
nie wzielam ani godziny dodatkowych lekcji. czego sie nie dowiedzialam w
szkole sama potrafilam doczytac i na pewno nie zajelo mi to wiecej czasu niz
tzw. "korki", wyszlo tez taniej a efekt piatkowy ;). nie rozumiem tej paniki,
to sztuczne naciaganie rodzicow jeszcze rozdmuchiwane przez prase.
maturzysci, idzcie na piwo ;D
    • Gość: sw Re: Maturalne żniwa IP: *.net.autocom.pl 17.11.04, 22:01
      Zgadzam się. Korki to nadzieja leniwych, by sobie potem nie mogli zarzucić, że nic nie robili. Nie są potzebne. No i nic tak nie pomaga jak piwo dzień przed.
      • Gość: kasia Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 22:10
        a ja troche z drugiej strony - jestem mlodą nauczycielką angielskiego, pracuję
        drugi rok. w tym roku dostałam klasę maturalną, która nawet nie skończyla
        podręcznika na poziomie elementary w trakcie dwóch lat. Mam jeszcze kilka
        miesięcy, żeby coś z nimi zrobić, ale wiem doskonale że cztery godziny
        angielskiego (więcej się nie da załatwić) w szkole to trochę mało. Więc cieszę
        się, że uczniom się chce coś robić poza szkołą.
        Fakt, ja do matury też nie brałam żadnych korepetycji - ale mimo wszystko, to
        była stara matura, której reguły były znane od wieków - obecni zdający są
        traktowani jak króliki doświadczalne.
        I powiem tak: też mam niezłego pietra przed majem. Może nawet większego niż
        niektórzy moi uczniowie.........
        P.S. Czego by nie mówić, przed maturą piwo jest OBOWIAZKOWE!! :))
        • Gość: Sarenka Re: Maturalne żniwa IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 17.11.04, 23:48
          > a ja troche z drugiej strony - jestem mlodą nauczycielką angielskiego,
          pracuję
          > drugi rok. w tym roku dostałam klasę maturalną, która nawet nie skończyla
          > podręcznika na poziomie elementary w trakcie dwóch lat

          Ktos dal tylka...

          > obecni zdający są
          > traktowani jak króliki doświadczalne.
          A mi tak mowiono.. (Nowa Matura 2002)... Myslalem, ze moj rocznik bedzie jedyny
          w swoim rodzaju, a tu taka zaskoczka :(

          > P.S. Czego by nie mówić, przed maturą piwo jest OBOWIAZKOWE!! :))

          Ino nie za duzo, bo potem koslawe literki na pracy wychodza.. No i w kratki nie
          mozna trafic :)
          • Gość: Jarek Re: Maturalne żniwa IP: *.dyn.optonline.net 18.11.04, 04:24
            Tez zdawalem nowa mature w 2002. Korkow nie bralem zadnych a ustna to byl
            banal. Teraz przynajmniej sa jakiekolwiek materialy. Pamietam, ze w 2002 moja
            ulubiona lektura byly wytyczne MENiS. Na dodatek prawie do marca nie wiadomo
            bylo co w koncu trzeba bedzie zdawac i na jakim poziomie.

            Mimo wszystko nie bylo zle ;) A pomoglo wlasnie piwko ;)
            • Gość: hegemon [...] IP: *.u.mcnet.pl 18.11.04, 13:38
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Picek Re: Maturalne żniwa IP: *.it / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 14:02
              Qrde cos nie widze zebym zdal mature w takim razie bo piwa nie pije... A
              korki?? Chodze na dodatkowa szkole angielskiego ale to raczej z faktu ze
              zamierzam zdawac FCE niz o mature. Ludzie (mówie do tych w moim wieku;
              maturzystów) wyluzujcie się!!
        • srull Re: Maturalne żniwa 18.11.04, 00:23
          Fajna, mila i sympatyczna wypowiedz belferki. A ja swoja mature zdawalem hmmm..
          16 lat temu, o rety, to ten czas tak szybko plynie? Wczoraj dzieciak z
          trzesacymi sie dlonmi i sciagami w skarpecie (slowo daje) a dzis dorosly facet,
          TRAGEDIA!
          P.S: Kasiu, bedzie OK., glowa do gory. A co do piwa, nie polecam jednak;)
          • Gość: kasia Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 17:35
            oto wyniki matury probnej przeprowadzonej w mojej grupce:.... 1x4, 1x3, 1x2,
            7x1.............. well........ optymistycznie to nie nastraja, aczkolwiek musze
            powiedziec ze widze postepy - od wrzesnia... :)) wiem ze jakos to bedzie,
            dzieki za slowa wsparcia:))
            • srull Re: Maturalne żniwa 18.11.04, 21:28
              (Do siebie - hmmm...wypadaloby odpowiedziec). (glosno) Dziewczyno, tu sie nie
              ma czym przejmowac, podejrzewam, ze Twoi uczniowie dopiero sie rozpedzaja
              przed decydujacym starciem z Hydra, zwana matura. Macham Ci radosnie z Gdyni
              i trzymaj czapke z rana, bo wiatr dzis taki, ze glowy urywa. Musi byc
              dobrze:)
              • Gość: kasia Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 15:46
                hej :))
                za 2 tygodnie drugi test probny, zobaczymy, jak im wtedy pojdzie :))
                jeszcze raz dzieki za dobre slowa i pozdrawiam z zabrza :))

                jakos to bedzie....... musi....... :))
                • Gość: Kasia - uczennica Re: Maturalne żniwa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.11.04, 20:15
                  To dobrze że mają Ciebie. I dobrze że tacy nauczyciele ktorym się coś chce
                  istnieją. Ja jestem też tegoroczną maturzystką. Ja jestem wprost zachwycona
                  nasza nauczycielką od angielskiego. Zaczęślismy jako grupa mniej zaawansowana
                  od elementary (grupa zaawansowana od pre-intermediate) teraz w 3 klasie obie
                  grupy sa na intermediate (w 1 kls 3h w 2 3h w 3 4h angielskiego), i jakby nie
                  patrzeć metytorycznie i jakościowo nasza jest wyżej. Kobiecie się po prostu
                  chce, nie zwala wszystkich niepowodzen na nas (raz nie poszła nam kartkowka,
                  były głownie 2 i 3) owszem miała trochę pretensji do nas, ale także się nas
                  zapytala czy to ona nam coś źle wytłumaczyła, coś było niejasnego,
                  niewyjaśnionego przed kartkówką. Moim zdaniem to się chwali. Wymaga od nas i
                  wymaga tyle samo od siebie, moze czasami nawet więcej.
                  Zorganizowala dla nas kółko przygotowyjące do rozszerzonej matury. Chodzą na
                  nie osoby z mojej gruby jak i z tej drugiej i czasami są wielce zdziwieni tym
                  co ona mówi, bo miło iż na swoich lekcjach przerabiali owy temat, to ich
                  anglistka nawet o tym nie wspomniała (chodzi o gramatyke)
                  Się rozpisałam, trochę nierebnie, ale Tobie życzę byś była taką samą fajna i
                  dobrą nauczycielką
            • Gość: Maja Re: Maturalne żniwa IP: 217.153.6.* 26.11.04, 08:53
              Pani Kasiu! Czegoś tu nie rozumiem.Jak młodzież na poziomie Elementary w
              IIIkl.może w ogóle myślec o zdawaniu matury z j.angielskiego.Rozumiem ,że te
              dzieci nie uczyły się angielskiego w podst. i gimnazjum ale np.miały
              j.niemiecki i chyba ten język powinny wybrać na maturze(w liceum są przecież
              dwa obowiazkowe, zresztą już w gimnazjum też, więc chociaż jeden z nich powinny
              umieć lepiej).Żeby Pani nie wiem jak sie starała to nie wiem, czy uda sie pani
              przygotować ich do egzaminu.Życze tego Pani i dzieciakom z całego serca.
              A teraz z innej beczki:Córka mojej koleżanki jest w Ikl. liceum.na początku
              roku zdała testy z ang i niem (oba b.dobrze)ale w regul. szkoły jest zapisane
              ze uczeń nie moze chodzić do 2 grup zaaawansowanych (brawo szkoła?!);Dziewczyna
              wybrała anielski zaawansowany i wylądowała w grupie podst.na niemieckim(po 6
              latach nauki w podst. i gimn);Ksiązkę ma tę samą co w I kl.gimn(oczywiście
              ćwiczenia zrobione,nie bedzie kupowała nowych ćwiczeń, żeby je znowu
              wypełniać);Siedzi na lekcji i przysypia.Totalna strata 3 lat. Pani to widzi i
              nie może nic zrobić (daje jej jakieś ksera z innych ksiażek)bo takie są
              przepisy.I tak wyglada nauka jezyków obcych w naszym szkolnictwie.Niestety kto
              chce płynnie gadać musi chodzić na kursy i wyjechać zagranicę.
        • Gość: ela Re: Maturalne żniwa IP: 217.153.241.* 10.12.04, 09:28
          Szkoda,że nie jest pani nauczycielem mojej córki. Córka jest uczennicą I kl. LO
          (ponoć b.dobrego w Gdyni) rok temu zdała FCE na B z czego była bardzo dumna.
          Teraz duma już jej przeszła ponieważ pani od angielskiego oprócz tego że jej nie
          Lubi (lub dokładniej nie cierpi) to na każdym kroku stara się jej udowodnić, że
          czegoś nie umie a jak to jej sie nie udaje to obniża ocenę za wymowę, albo za
          cokolwiek.Córka jest jedyną osobą z FCE w klasie. Proszę mi powiedzieć czy jako
          rodzic już powinnam zareagować czy lepiej trochę poczekać. Jak słucham opowieści
          córki i jej znajomych to mnie coś trafia,ale córka mówi ,że pani nie jest w
          stanie za dużo jej zrobić bo ona po prostu jest dobra. Rozumiem,że jest dobra z
          angielskiego, ale nie wiem ile można psychicznie wytrzymać. Wiem również,że
          wizyta rodzica u pani (która zajmuje w szkole b.wyskie stanowisko)nie zawsze
          polepszy sytuację ucznia.
      • Gość: stett Re: Maturalne żniwa IP: *.szaf.anax.pl / 195.136.80.* 18.11.04, 11:19
        Taaak piwo dzien przed i tuz po obowiazkowe :) a tak swoja droga brechtam z tych
        korkowiczow.
      • Gość: pol Re: Maturalne żniwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 23:43
        A ja jestem przerażona podejściem nauczycieli uczących w klasach maturalnych.
        Ciągle tylko słyszę, aby uczniowie zdawali maturę tylko na poziomie podstawowym
        bo na rozszerzonym nie mają szans. I najlepiej tylko z jednego wybranego
        przedmiotu.Mało tego znam przypadki, gdzie zastraszani są uczniowie, że nie
        mogą podchodzić do matury na poziomie rozszerzonym.
    • Gość: Alef Re: Maturalne żniwa IP: *.chello.pl 17.11.04, 23:00
      A jak było z dostaniem się na studia (gdzie, ilu kandydató na 1 miejsce, itp)?
      System się zmienił, teraz nie będzie egzaminów wstępnych w lipcu i o to głównie
      chodzi.
      • Gość: hirvi Re: Maturalne żniwa IP: *.range217-42.btcentralplus.com 18.11.04, 15:51
        mature zdawalam w 99, nie wzielam ani pol dodatkowej lekcji. Zdalam ze srednia
        5.0 i dostalam sie na socjologie na UJ (bylo 13 kandydatow na 1 miejsce). I za
        Chiny Ludowe nie moglam pojac paniki w jaka wpadali ludzie w moim LO. Niektorzy
        mieli po 2-3 dodatkowe lekcje dziennie! mam takie wrazenie ze ci co chadzaja na
        takie lekcje, po cichu licza na cud: ze wystarczy wydac iles tam set zlotych na
        lekcje i wiedza sama wejdzie do glowy...
        ps a pifko i owszem, pomoglo bardzo :)
    • Gość: Uciekajcie z tąd Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 23:40
      Tutaj człowiek do niczego nie dojdzie. Namęczycie sie na studiach porobicie dwa
      kierunki, niektórzy profesorowie będą was gnoić i po to żeby z dwoma językami i
      praktyką po studiach mieć pracę za 1500 zł w najlepszym wypadku.
      • srull Re: Maturalne żniwa 18.11.04, 00:27
        Wybacz, Twoj nick "uciekajacy z tad" swiadczy tylko o tym, ze za malo sie
        uczyles. Trzeba bylo wiecej czasu poswiecic nad ortografia:P a nie kwekac
        pozniej nad niemoznoscia otrzymania dobrze platnej posady. Amen.
    • Gość: stiven MEN powiesić za jaja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 23:40
    • Gość: Buehehehe Maturalna komercha IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 17.11.04, 23:46
      Ehh.. Coza naiwni ludzie.. Zdalem nowa mature w 2002 roku... Nie biorac zadnych
      korepetycji itp. I nieprawda jest, ze "w 30sto osobowej klasie nie opanuuje
      materialu"... No chyba, ze d*** a nie nauczyciel i checi do naóki ;P brak. Ma
      klasa miala 33 osoby. Nowa mature zdawaly 4 osoby. Wszyscy zdalismy i dosalismy
      sie na uczelnie (ATR Bydgoszcz, Polibudy Warszawa i Gdansk ora AGH Krakow). I
      zadnych korkow nie trzeba bylo. A nie uwazam sie za osobe specjalnie
      uzdolniona - ot, zwykly uczen.
      A za kase wydawana na korki lepiej isc na piwo czy zaprenumerowac se jaka
      sensowna gazete.. Chodz z tego, co czyta, to starczy na oba :)
      • Gość: Sarenka Re: Maturalna komercha IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 17.11.04, 23:49
        To pisalem Ja, Sarenka ;P Cos mi podpis nie wyszedl.
        • srull Re: Maturalna komercha 18.11.04, 00:31
          Sarenka, widze, ze same tu magYstry. Ludzie, skorzystajcie w koncu z wiedzy
          jaka ze szkol wyniesliscie i przestance takie koszmarne byki sadzic "naóki",
          brr..
          • srull Re: Maturalna komercha 18.11.04, 00:35
            Nie zauwazylem slowka "chodż", tez perelka:)
            • Gość: Sarenka Re: Maturalna komercha IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 18.11.04, 09:18
              Hehe... Przeczytaj jeszcze raz posta i pomysl, czy to aby przypadkiem nie bylo
              celowe :
              • srull Re: Maturalna komercha 18.11.04, 21:42
                Niech i bede upierdliwy ale "poznal bys", tez pisac sie winno w inny sposob.
                Nikt nie jest swiety i bledy popelniac mozna, lecz nie wmawiaj mi, ze i ten
                jest celowy. Pozdrawiam.
    • Gość: Stara gwardia Nieuki i panikaze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 00:37
      Buahaha chyba im odbilo a co by bylo jakby musieli zdawac stara mature :P
      przeciez ta nowa to smiech na sali 3 razy mniej materialu i o wszystkim wiedza
      juz na poczatku roku ROTFL

      Chyba naprawde spoleczenstwo nam co raz bardziej glupieje ale niema co sie
      dziwic skoro w sejmie sa leppery,giertychy i cala reszta oszolomow a`la
      maciarewicz a najlepiej sprzedajacymi sie gazetami sa brukowce zaczynam sie bac
      o przyszlosc tego narodu

      Skonczylem 6 lat temu standardowe liceum z klasa 40 osobowa i zdalem mature bez
      zadnego problemu nieuczac sie wogole w 4 klasie mialem roczne wakacje :)
      • Gość: xyz Re: Nieuki i panikaze IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.04, 03:49
        Gość portalu: Stara gwardia napisał(a):

        > Buahaha chyba im odbilo a co by bylo jakby musieli zdawac stara mature :P
        > przeciez ta nowa to smiech na sali 3 razy mniej materialu i o wszystkim wiedza
        > juz na poczatku roku ROTFL
        >
        > Chyba naprawde spoleczenstwo nam co raz bardziej glupieje ale niema co sie
        > dziwic skoro w sejmie sa leppery,giertychy i cala reszta oszolomow a`la
        > maciarewicz a najlepiej sprzedajacymi sie gazetami sa brukowce zaczynam sie bac
        > o przyszlosc tego narodu
        >
        > Skonczylem 6 lat temu standardowe liceum z klasa 40 osobowa i zdalem mature bez
        > zadnego problemu nieuczac sie wogole w 4 klasie mialem roczne wakacje :)


        Zes sie bracie nie uczyl, to widac.
        Zwykle NIE z czasownikami piszemy rozlacznie.
        (Pamietasz: Piwa niema - to napis na poziomie bufetowej.)
      • Gość: chris panikaRZe to nie tatuaze drogi gwardzisto IP: *.com 18.11.04, 23:32
    • Gość: debilki prlu matura startem w zyciu? IP: *.client.comcast.net 18.11.04, 00:45
      ten komunistyczny przezytek jest kompletnie nieprzydadny do niczego i wszyscy to
      wiedza. polska to kraj idiotow, nie mam zadnych zludzen.
      • Gość: xyz Re: matura startem w zyciu? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.04, 04:01
        Gość portalu: debilki prlu napisał(a):

        > ten komunistyczny przezytek jest kompletnie nieprzydadny do niczego i wszyscy t
        > o
        > wiedza. polska to kraj idiotow, nie mam zadnych zludzen.


        Bycie idiota nie jest przestepstwem.
        Szwejk np, takim byl. Czasami to nawet lepiej.
        Gorzej jak ktos popelnia gupstwa, a szczegolnie swinstwa (zwlaszcza innym).

        Kazda grupa ma swoje inicjacje; nad Wisla jedna z nich jest matura (sprswdzian
        dojrzalosci).
    • Gość: Esmeralda matura 30 lat temu IP: *.onlink.net 18.11.04, 01:23
      wybaczcie moi drodzy ale naprawde nie rozumiem tej ogolnonarodowej histerii.
      Mature zdawalam 30 lat temu.Owszem byla nerwowka, owszem przezycie bylo wielkie
      ale bez przesadyzmu prosze panstwa bez przesadyzmu :)))) Mature zdawalo 98%
      mlodziezy , na studia dostawali sie najlepsi i nikt nie naciagal naszych i tak
      biednych rodzicow na korepetycje. Byly one zarezerwowane dla wybitnych tlumokow
      a nie dla wszystkich ciurkiem .Ambicja naszych belfrow bylo zeby wszyscy zdali
      mature jak najlepiej bo to bylo miara ich przygotowania zawodowego. Teraz
      nauczyciele kijem gruchy obijaja a przed matura proponuja korepetycje i
      podsycaja strach ,tworzac wizje grozy. Zenada, zenada, zenada.
      • Gość: xyz Re: matura 30 lat temu IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.04, 04:06
        Gość portalu: Esmeralda napisał(a):

        > wybaczcie moi drodzy ale naprawde nie rozumiem tej ogolnonarodowej histerii.
        > Mature zdawalam 30 lat temu.Owszem byla nerwowka, owszem przezycie bylo wielkie
        >
        > ale bez przesadyzmu prosze panstwa bez przesadyzmu :)))) Mature zdawalo 98%
        > mlodziezy , na studia dostawali sie najlepsi i nikt nie naciagal naszych i tak
        > biednych rodzicow na korepetycje. Byly one zarezerwowane dla wybitnych tlumokow
        >
        > a nie dla wszystkich ciurkiem .Ambicja naszych belfrow bylo zeby wszyscy zdali
        >
        > mature jak najlepiej bo to bylo miara ich przygotowania zawodowego. Teraz
        > nauczyciele kijem gruchy obijaja a przed matura proponuja korepetycje i
        > podsycaja strach ,tworzac wizje grozy. Zenada, zenada, zenada.

        Psze Pani nie lapie: co jest tu zenada (i to tzrykrotna)?

        Pani wie czlowiek nie boi sie przeszlosci, bo ja poznal, obawia sie przyszlosci,
        ona sie czai, najgorzej radzi sobie z terazniejszoscia.

        Za 30 lat, ktos napisze podobnie jak Pani.
        I nic z tego nie wynika. Nie widze tu zenady.
        (Chyba, ze nie matura, a chec szczera...)
    • Gość: Rich Re: Maturalne żniwa IP: *.acn.waw.pl 18.11.04, 01:29
      Moze mialas "ciotke lub wujka" w komisji maturalnej? :-)
    • Gość: Grzesiek Roman Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 01:37
      A teraz wyjaśnijmy sobie parę spraw:
      a) nie wiem, o którym gdańskim "renomowanym" liceum jest mowa, ale 25 złotych za godzinę (angielskiego, matmy, fizyki) brał w Trójmieście student, a nie nauczyciel "renomowanego" liceum; 35 złotych także nie zadowala nauczycieli "renowanych" szkół. Cena matmy u nauczycieli III LO Gdańsk czy Gdynia lub V LO Gdańsk zaczyna się przy 70 złotych za 1,5 h zegarowej (czyli niecałe 50 za godzinę), angielski (za godzinę zegarową) od 40 (młodzi nauczyciele) do 65 (wyjadacze po kursie OKE).
      b) "Małgorzata Niebrzydowska, pedagog w gimnazjum nr 34 w Gdańsku" - cóż to za autorytet? Dowiesz się na www.zso5.gda.pl/gim34/pedagog.htm . Nie dość, że G34 to część zespołu szkół w Nowym Porcie (dzielnica Gdańska, która nie ma wiele wspólnego "renomowanymi" liceami), gdzie problemem jest raczej samo zdanie matury, a nie jej wynik; to pani N. nie jest znana w, nie oszukujmy się, niewielkim dość, "renomowano"-pedagogicznym środowisku trójmiejskim.
      Sam mam maturkę w tym roku, chodzę do jednego z "renomowanych" liceów, siedzę w tej chwili nad pracą (dlatego, że lubię nocny tryb życia), ale olewam kursy. Nikt za ciebie samego się nie nauczy...
      • jam33 Re: Maturalne żniwa 18.11.04, 01:46
        proponuję nie dać się zwariować..To dla wszystkich wielka niewiadoma.To debiut.
        Szkół, uczelni, uczniów, nauczycieli. Następni będą się uczyć na ich
        błędach.Oni nie mają takiej możliwości-muszą się nauczyć na swoich. Mój syn
        będzie zdawał maturę w tym roku szkolnym i ja nie obawiam się czy ją zda.
        Obawiam się zamieszania i chaosu organizacyjnego po maturze-kiedy zacznie się
        cyrk z rekrutacją na studia (dobry Boże chroń nas).Pozdrawiam tych, którzy się
        uczą. I tych, którzy teraz piją piwo. Życie zweryfikuje Wasze wybory, a nie są
        one ani proste ani jednoznaczne. Najstraszniejsze nieuki licealne stawały się
        gwiazdami na studiach i skończyli je ze średnią 5, choć w swoich liceach rok w
        rok zdawały egzaminy komisyjne z niejednego przedmiotu.A nieraz prymusi
        dostawali po nosie i okazywało się, że nie ma ich na listach przyjętych na
        wymarzone studia...Wszystkim życzę powodzenia:)
    • Gość: Seweryn www.histeriaczyhistora.prv.pl IP: *.uni / *.rz.uni-frankfurt.de 18.11.04, 01:43
      Dowiedz sie wiecej...
    • Gość: yntelygent pie******* wyscig szczurow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 01:44
      tak sie trzeba teraz lansowac, uczestnictwo w wyscigu wymaga poswiecen,
      przypuszczam, ze jeszcze jedna grupa zarobi extrahajs na tych oszolomach -
      dilerzy amfetaminy: czekajcie na zniwa.
      nihilizm rulez!!!
      • Gość: xyz Re: pie******* wyscig szczurow IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.04, 03:58
        Gość portalu: yntelygent napisał(a):

        > tak sie trzeba teraz lansowac, uczestnictwo w wyscigu wymaga poswiecen,
        > przypuszczam, ze jeszcze jedna grupa zarobi extrahajs na tych oszolomach -
        > dilerzy amfetaminy: czekajcie na zniwa.
        > nihilizm rulez!!!

        Trudnio Ci nie przyznac racji.
        Jak przeczytalem, ze z polskiego, to bedzie sie oceniac prezentacje: usmiech,
        ubior, itp.
        A wiec forme. Tresc zatem mniej.
        Gebe jak mawial Gombrowicz (podobno nie zyje, Szopen zdaje sie tez).
    • Gość: Kolega Re: Maturalne żniwa IP: *.autocom.pl 18.11.04, 01:48
      Czy nie można wprowadzić w klasie maturalnej tylko takich zajęć z których będzie
      się zdawało maturę!!!??? Przecież to jest idealny wybór!!! Sam tak miałem i
      uczyłem się tylko tych przedmiotów któe było mi potrzebna na egzamin!!!
      • Gość: xyz Re: Maturalne żniwa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.11.04, 03:54
        Gość portalu: Kolega napisał(a):

        > Czy nie można wprowadzić w klasie maturalnej tylko takich zajęć z których będzi
        > e
        > się zdawało maturę!!!??? Przecież to jest idealny wybór!!! Sam tak miałem i
        > uczyłem się tylko tych przedmiotów któe było mi potrzebna na egzamin!!!


        Mozna by zawezic sprawe tylko do pytan, ktore beda na maturze.
        I je przerabia. Nawet kilka razy.
        Na jaka cholere sie uczyc, wiekszosc mozna znalezc na internecie.
    • Gość: loghos Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 02:18
      W pewnej mierze masz rację, ishka :) Pamiętaj jednak, że paranoję napędza nie
      sam fakt zdawania matury, tylko zmiana systemu. To nie matura tylko niewiadoma
      jest demonem :) Ja zdawałem maturę jeszcze 5 lat przed Tobą i wiedziałem, że z
      grubsza polega na tym samym, co matura mojej mamuśki, to wyłączyło we mnie
      większą część stresu. Maturzyści w tym roku szkolnym stoją przed inauguracją,
      więc nie tylko oni, a nawet sami twórcy systemu nie wiedzą, co z tego wyniknie.
      A niemiłe jest uczucie, że jest się królikiem doświadczalnym :) Pzdr
    • Gość: gosia Re: Maturalne żniwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 07:39
      moja córka była rocznikiem,który mógł z wyboru zdawać nową maturę w 1 lo w
      Gdańsku oblali bardzo dobrych uczniów więc wcale się nie dziwię ,że jest taka
      panika.Szkoda,że za te pomysły płaci tylko młodzież
      • Gość: olla Re: Maturalne żniwa IP: 212.106.158.* 18.11.04, 15:55
        bo czy stara matura tym sie nie rozni czasem od nowej, ze w starej trzeba było
        duzo zakuc na pamiec a w nowej jest mniej materiału ale za to trzeba wiecej
        myslec? moze dlatego ci"najlepsi' zakuwacze oblali?:(
    • Gość: hrabina Z-ska Re: Maturalne żniwa IP: *.client.comcast.net 18.11.04, 07:50
      za wszystkich maturzystow trzymam kciuki,oby sie wam powiodlo.
      I nie dajcie sie zwariowac.
      Fajna wypwiedz belferki od angielskiego. Angielski to byl zawsze moj ulubiony
      przedmiot i mialam dodatkowe lekcje dla przyjemnosci. Jedyna przyjemnosc ktora
      sie solidnie oprocentowala w zyciiu.:):)
    • Gość: Faramir Re: Maturalne żniwa IP: *.net064.rasu.q5net.at 18.11.04, 08:27
      Bo teraz dzieciaki zamiast czytac ksiazki ogladaja telewizje, sluchaja
      oglupiajacej muzyki, itp. Ja zdawalem 10 lat temu bez ani jednej lekcji
      korepetycji. Efekt: 2x6 i 1x5. A nigdy specjalnie sie nie uczylem. Trzeba po
      prostu umiec myslec a takze umiec wyrazic to co sie mysli. Szkoly niestety ucza
      tylko wkuwania.
      • Gość: Ja sam Re: Maturalne żniwa IP: *.net.autocom.pl 18.11.04, 19:34
        sześć dwój i pięć jedynek??? BRAWOOOO!!! hehehe... żartuję oczywiśćie, moim
        zdaniem czasy się trochę zmieniły i nie można porównywąć obecnej matury z tą
        którą się zdawało 10 lat temu :], odnośnie tego co się teaz dzieje uważam że to
        co robi OKE i Sz.P. ( ironia) Łybacka to jakieś jedno wielkie nieporozumienie,
        dorośli na wysokich stołkach bawią się edukacją, za co płacą młodzi ( często
        inteligentni, a czesem nawet mający dużą wiedzę) ludzie. Ja będę zdawał maturę
        za rok (o ilę dożyję, albo ktoś taki jak pani Łybacka wyskoczy z jakąś
        niespodzianką i okaże się że będę pisał maturę za tydzień ;] :P) Odnośnie tej
        telewizji i muzyki to nie do końca się zgadzam, bo np. więcej nauczyłem się
        oglądając Discovery niż siedząc na historii i patrząc jak SZ.P. PRofesor
        wymyśla co raz to lepsze metody, aby udawać, że czegoś uczy... co do muzyki, to
        pewnie też Farmir uzna, że ta którą słucham jest ogłupiająca, ale to dzięki
        niej zacząłem grać na gitarze i pianinie, więc może też ma jakieś pozywtywne
        oddziaływanie...? Co do umiejętności myślenia i wyrażania to się zgadzam, a
        zwłaszcza z tym, że szkoły uczą tylko wkuwania, sam jestem tego światkiem przez
        srednio 8 godzin dziennie, i powiem tylko tyle, że skutkiem takiego trybu
        edukacji w moim przypadku jest ogromne zniechęcenie, poczucie stratu czasu na
        lekcjach, nie wiem jak ( i czy w ogóle zdam maturę) kiedyś myślałem , że jestem
        w miarę zdolnym i inteligentnym człowiekiem, prawda jest taka, że obecnie mało
        się uczę, a najgorsze dla mnie jest to, że nie mogę się uczyć tego czego chcę i
        z czym chciałbym wiązać swoją przyszłość, bo "program tego nie obejmuje, a ja
        powinnienem się teraz uczyć tego co jest na lekcjach ( chociaż wiem, że jest mi
        to potrzebne tylko do uzyskania dobrej oceny). Można powiedzieć, że teraz w
        ogóle ucze się dla ocen lub zdania tej ( nie wiadomo w końcu jakiej) matury, a
        nie dla siebie . Pozdrawiam wszystkich uczniów, którzy cierpią z powodu "złego
        systemu" który zgotowało nas najukochańsze OKE.
    • Gość: M Re: Maturalne żniwa IP: *.elk.mm.pl 18.11.04, 08:28
      Uczę polskiego ,jestem egzaminatorem nowej matury i wielką przeciwniczką
      korepetycji(wyjątek-choroba i konieczność nadrobienia braków).Tego,czego żąda
      się od uczniów na nowej maturze naprawdę można nauczyć się na lekcjach.Jeśli
      uczeń pisze w roku około 8-9 nowych wypracowań maturalnych (ocenionych
      kryterialnie,czyli punkty i procenty),ma średnio raz w miesiącu test z czytania
      ze zrozumieniem,zna i przeczyta lektury z listy zamieszczonej
      w "Informatorze...." i jest całkiem nawet przeciętnym,ale inteligentnym uczniem
      PO PROSTU ZDA!Nowa matura to schemat,a schematu prawie każdego wyuczyć trzeba.
      Problem zaczyna się,gdy jest uczony "po staremu",stąd wyniki pilotaży w całej
      Polsce z języka polskiego są zatrważające.Drugim problemem jest też
      to,że "padło" szkolnictwo zawodowe i część tej młodzieży trafiła do LO lub LO
      profilowanych(bo Łybacka omamiła wizją,że matura się każdemu należy).Ta
      młodzież z pewnością nowej matury nie zda(po pilotażach są już szkoły,gdzie
      nową maturę z polskiego oblało 100% młodzieży,tak,tak,trudno w to
      uwierzyć!).Dobre,renomowane licea będą tylko miały problem,ile procent otrzyma
      ich absolwent,w wielu to pytanie będzie brzmiało: czy w ogóle przekroczy
      30%.Pozdrawiam maturzystów i życzę powodzenia,zarówno na pilotażach,jak i na
      właściwej maturze.
      • Gość: malmariebe Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 17:03
        Przyznaję rację, u mnie w liceum profilowanym na 35 uczniów ośmiu przekroczyło
        wymarzony limit 30%, co prawda byli też tacy, którzy się do tego ideału
        zbliżyli, ale obawiam się, że w maju sytuacja może się powtórzyć..
        Czarno to jednak widzę, choć przyznaję - egzamin jest do przejścia dla uczniów
        inteligentnych.
    • Gość: Iwona Re: Maturalne żniwa IP: *.okocim.com.pl 18.11.04, 08:58
      Jestem ciekawa co fiskus na te korepetycje nauczycieli. Okazuje się, że
      nauczyciele to szara strefa, która nie odprowadza kasy do budżetu.
    • Gość: Adam Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 09:47
      Jeśli uczeń potrzebuje korepetycji, to niech nauczyciele zwolnia go z obowiązku
      uczęszczania na lekcje, bo to dla niego tylko strata czasu! - Gdy
      zaproponowałem to nauczycielce mojej córki, gdy ta przekonywała nas, że ona nie
      jest w stanie przygotowac klasy do matury, ta przestraszyła się: Jakby tak
      wszyscy zrobili, to ja bym straciła pracę! - I słusznie! nie mozna z naszych
      podatków utrzymywac stada nauczycieli, którzy nie potrafia w czasie lekcji
      przygotowac ucznia do matury, a potem wysyłają go na korepetycje. Oddajcie nam
      nasze podatki, które idą na pensje nauczycieli, a my sami wybierzemy
      nauczyciela, który przygotuje ucznia do matury!
      • Gość: WK Re: Maturalne żniwa IP: *.ig.pwr.wroc.pl 18.11.04, 11:54
        Szanowni Rodzice maturzystów,
        Nauczyciele w szkole na pewno mogą przygotować Wasze dzieci do matury - w końcu
        to są ci sami nauczyciele, którym płacicie za korepetycje! Wystarczy, jeżeli
        będą mogli egzekwować na lekcjach wymagania wobec uczniów, m.in. stawiając
        oceny niedostateczne za brak postępów w nauce, nie obawiając się ataków z
        Waszej strony (skargi do dyrekcji szkoły, donosy do kuratorium, telefony z
        wyzwiskami itd.). W mojej opinii to właśnie rodzice hołdujący bezstresowemu
        wychowaniu swoich dzieci i tępiący wymagających nauczycieli ponoszą główną winę
        za słabe wyniki nauczania szkoły, której sami związali ręce.
        [P.S. nie jestem nauczycielem w szkole]
        • Gość: e Re: Maturalne żniwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 12:13
          popieram w 100%
          Poza tym jeszcze jedna uwaga, ile zarabia nauczyciel????????????
          800zł przecietna kasa na mc
          wiec jak jeszcze mieliby odprowadzac podatek od korkow, to hmmmm....
          to ciezki zawod, 30 uczniow na klase, kilka klas, kilkadziesiat godzin pracy
          tygodniowo (z kółkami i dodatkamowymi zajeciami nieodplatnymi wlacznie)
          klasa 30 osobowa, rozwydrzona smarkateria,bezstresowo wychowywana przez
          nowobogackich rodzicow (zarabiajacych min.1500zł)
          nauczycielom groza, pyskuja, mecza psychicznie, a dyrektor na to nic nie mozna
          zrobic, poniewaz tatus, mamusia kupili szkole komputer, ksiazeczki do biblioteki
          ech
          szkoda gadac
          ps. nie jestem nauczycielem, rodzicem, dyrektorem szkoly itp
          ani korepetytorem, jestem ksiegarzem, ktory jezdzi na kiermasze do szkol i to
          widzi
          • Gość: yntelygent Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 16:26
            taaa, pracownicy ksiegarni moga cos o tym "pedzie do wiedzy" powiedziec,
            młodziez generalnie nie czyta ksiazek w ogole, a lektury kupuje tylko z
            opracowaniem, albo samo opracowanie bo po co sie meczyc. nie dziwie sie ze nie
            radza sobie z czytaniem ze zrozumieniem. jak mozna sie uwazac za inteligentnego
            czlowieka nie czytajac ksiazek?!
    • tequilka1 Re: Maturalne żniwa 18.11.04, 11:16
      Ja również jestem nauczycielką angielskiego, tyle, ze w gimnazjum. Prawda o
      maturze z angielskiego na poziomie podstawowym jest taka, ze moje przecietna
      gimnazjalna klasa zdalaby ja calkiem niezle. Nie wspomne juz o tym, ze
      polonisci z gimnazjum twierdza, ze egz. gimnazjalny jest trudniejszy od matury!
      Kazdy moze sie w szkole dobrze przygotowac do egzaminow jesli tylko tego chce.
      No chyba, ze nauczyciel jest rzeczywiscie do niczego. A jednoczesnie 'korki' sa
      tylko wymowka i usprawiedliwieniem, zeby pozniej nie bylo, ze nic sie nie
      zrobilo.
      Irytuje mnie nowa matura i ta cala panika. Uczcie sie dzieciaki, a nie
      histeryzujcie!
      Tak czy inaczej pozdrawiam wszystkich maturzystow i zycze powodzenia... w
      przygotowaniach.
      • Gość: age Re: Maturalne żniwa IP: *.icpnet.pl 18.11.04, 11:37
        Zgadzam się z oceną stopnia trudności matury z angielskiego - poziom podstawowy
        to poziom gimnazjalny. Problem niestety w tym, że w wielu szkołach średnich
        nadal uczy się słówek i gramatyki, a na maturze wymagana jest umiejętność
        słuchania, czytania, pisania i mówienia. Do takiej matury liceum nie
        przygotowuje. Do liceów reforma edukacji jeszcze nie dotarła, także do wielu
        tzw. renomowanych.
        • Gość: j Re: Maturalne żniwa IP: *.ds.univ.gda.pl 18.11.04, 12:20
          Gość portalu: age napisał(a):

          Problem niestety w tym, że w wielu szkołach średnich
          > nadal uczy się słówek i gramatyki, a na maturze wymagana jest umiejętność
          > słuchania, czytania, pisania i mówienia. Do takiej matury liceum nie
          > przygotowuje.

          Nauczam angielskiego. Nie masz racji. Nie oddzielisz umiejetnosci pisania,
          czytania zwlaszcza od nauki "slowek i gramatyki" tak wyklinanych przez wielu.
          Jak chcesz zrozumiec sens wypowiedzi nie znajac skladni i leksyki??? Na czuja?
          Inna kwestia jest to, ze umiejetnosc sluchania i mowienia wymaga jeszcze
          dodatkowych umiejetnosci ale nie oznacza to, ze "slowka i gramatyka" sa zbedne.
          Tak naprawde chodzi o to, ze po prostu latwiej sie jest "uczyc" jakimis
          pseudometodami komunikatywnymi, ktore sa tylko sciema wciskana przez szkoly
          jezykowe, zeby dobrze brzmialo i nowoczesnie, niz po prostu odsiedziec swoje na
          tylku starajac sie cos wbic sobie do lba.
          A jesli chodzi o goraczke przedmaturalna to jej nie rozumiem. Zdanie poziomu
          podstawowego nie powinno byc problemem dla sredniointeligentnego ucznia.
          Zdecydowanie za duzo szumu sie wokol tego robi.
          • Gość: age Re: Maturalne żniwa IP: *.icpnet.pl 18.11.04, 13:31
            Gość portalu: j napisał(a):
            > Nauczam angielskiego. Nie masz racji. Nie oddzielisz umiejetnosci pisania,
            > czytania zwlaszcza od nauki "slowek i gramatyki" tak wyklinanych przez wielu.

            Bla, bla, bla. Chodziło mi o to, że uczy się przede wszystkim słówek i
            gramatyki, a umiejętności językowe są mocno zaniedbane. Nie twierdzę, że
            wszędzie tak jest. Osobiście znam wspaniałych nauczycieli języka angielskiego w
            liceum, znam też takich, którzy zdecydowanie powinni poszukać sobie innego
            zajęcia. To właśnie ta druga grupa zajmuje się przede wszystkim nauczaniem
            słówek i klepaniem ćwiczeń gramatycznych z podręcznika. Metoda
            gramatyczno-tłumaczeniowa trzyma się w liceach całkiem nieźle. Nie pochwalam
            formatu nowej matury z języków, która jest bardziej komunikacyjna niż egzaminy
            Cambridge. Nie chodziło mi o to, że słówka i gramatyka są zbędne. Chodzi mi o
            to, że nie powinno się na nie przeznaczać 90% czasu w trakcie nauki szkolnej, a
            spotkałam się z takimi praktykami i zapewniam Cię, że nie są one rzadkością.
            Uczeń takiego nauczyciela jest na maturze praktycznie bez szans.

            > Tak naprawde chodzi o to, ze po prostu latwiej sie jest "uczyc" jakimis
            > pseudometodami komunikatywnymi, ktore sa tylko sciema wciskana przez szkoly
            > jezykowe, zeby dobrze brzmialo i nowoczesnie

            Nie masz racji. Dobra szkoła językowa nie pozwoli sobie na coś takiego. Tak było
            dobrych parę lat temu, kiedy na angielski "wypadało" chodzić. W tej chwili duża
            część klientów tych szkół to młodzi ludzie, którzy żądają konkretów i chcą
            zrobić certyfikat w rozsądnym czasie.

            > A jesli chodzi o goraczke przedmaturalna to jej nie rozumiem. Zdanie poziomu
            > podstawowego nie powinno byc problemem dla sredniointeligentnego ucznia.

            To prawda. Ale po co komu matura z języka na poziomie podstawowym? Obowiązkowa
            jest, ale nie pozmoże dostać się na studia, jeżeli język jest wymagany. A często
            jest, nie tylko na filologię.
          • Gość: yntelygent Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 16:36
            bzdura!!! zywy jezyk, rozmowa, sluchanie i mowienie to jest najwazniejsze,
            nigdy w zyciu nie uczylem sie gramatyki, nie wkowalem slowek a na maturze
            dostalem 6. testy, sprawdziany, opowiadania i inne g**na zawszepisalem na czuja
            i mialem swietne oceny, no ale moze jestem jakims ewenementem?
    • Gość: matka maturzystki Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 12:35
      Ludzie nie dajcie się ogłupic. Moja corka juz zdawała nową maturę. Nie wzięła
      nigdy ani jednej godziny korepetycji a zdała super. Nauczyciele chcą dorobic
      korepetycjami zamiast uczyć i wykorzystują okazję, Nowej Matury nie trzeba
      bać. ,Pamiętacie ile było z nową maturą zamieszania?,maturzyści do konca nie
      wiedzieli co ich czeka , Nowa matura jest bardziej sprawiedliwa niz stara.
      Uwerzcie w siebie a nie słuchajcie, tych którzy wywołują w okreslonym celu
      panikę. Moja córka gdyby jeszcze raz miała wybierać między nową a stara maturą
      z pewnością wybrałaby nową.Jest o niebo lepsza.
      • Gość: matka maturzysty Re: Maturalne żniwa IP: 212.182.26.* 18.11.04, 14:13
        Mam syna w maturalnej klasie i boję się o jego wynik maturalny ale dlatego, że
        się nie uczy. Mam starsze córki, skończyły bardzo dobre studia i dostały się
        bez korepetycji. Wniosek jak się chce to można się samemu nauczyć. Jedna rada
        jak ktoś nie umie się sam uczyć może zapomnić o studiach, chyba że też będzie
        chodził na korepetycje.
    • Gość: już studentka Re: Maturalne żniwa IP: *.ar.wroc.pl 18.11.04, 12:45
      Ja mature zdawałam 3 lata temu i może ktoś powie, że wtedy to było coś zupełnie
      innego ale nam nie potrzeba było korepetycji, kursów, prezencji, i podobnych
      wymysłów wystarczyło tylko jak ktoś sumiennie sie uczył w szkole średniej a
      potem to przypomniał. Uważam, że i teraz to by wystarczyło gdybyście tylko nie
      dali się wszyscy zwarjować, przez ludzi chcących zarobić na was biedni
      maturzyści. Dlatego moa rada posiedżcie sami nad książkami i wyluzujcie matura
      do studjów to pestka.
    • Gość: Tagatha Re: Maturalne żniwa IP: 134.102.198.* 18.11.04, 13:07
      Mature zdawalam rok temu. bylo banalnie prosto. tak jakos wyszlo, ze zdawalam
      tylko dwa egzaminy (certyfikat + 5 z pisemnego polaka). z nauka nie
      przesadzalam, na korki nie chodzilam, chociaz uczylam sie prywatnie jezyka,
      ktory w mojej szkole zdawaly tylko trzy osoby i nie oferowano nam fakultetow.
      rozumiem tegorocznych maturzystow. jestem na pierwszym semestrze kierunku,
      ktory dopiero co powstal i nasza 70osobowa grupa czuje sie jak swinki
      doswiadczalne, tym bardziej, ze sama "gora" maci i nie za bardzo wie, o co tu
      chodzi. to tak na marginesie.
      wspolczuje dzieciakom;)
Pełna wersja