Gość: Maturzysta A ja jestem maturzystą... IP: *.gdm.pl / *.gdm.pl 18.11.04, 13:20 ...I nie wezmę ani godziny korepetycji. Pozatym bucom to i korepetycje nie pomogą, a tylko ciągną kasę z kieszeni rodziców zamiast przestać się opierd**ać w szkole i zacząć myśleć samodzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dees Re: Maturalne żniwa IP: *.238.116.194.adsl.inetia.pl 18.11.04, 13:27 Hm, ja zdawalam marure w zeszlym roku i - cóż - chodziłam na korki z matematyki. To mnie mobilizowalo do systematycznej nauki... No i przygotowalo do egzaminow na studia! Ale i tak uwazam ze moje piatki zawdzieczam przedmaturalnym kopnięciom w tyłek ;) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xieni Re: Maturalne żniwa IP: *.wsa.gov.pl 18.11.04, 13:49 ja też uważam, że korepetycje nie są do niczego potrzebne. Trzeba się uczyć solidnie przez cały czas a potem tylko powtórzyć. Nowa matura moim zdaniem jest łatwiejsza niz stara. Sianie paniki służy tylko wypychaniu kieszeni korepetytorom. W większości normalnych krajów korepetycje to rzecz albo nieznana albo zarezerwowana dla najgorszych głabów. W Szwecji nikt nie bierze korków- tam szkoła uczy a nie koropetytorzy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: titt Re: Maturalne żniwa IP: *.botany.gu.se 18.11.04, 14:37 Tak sie sklada, ze ja ucze tych, ktorych zekomo szkola w Szwecji uczyla. I im (choc oczywiscie nie wszystkim) jak najbardziej przydaly by sie korepetycje. Ale to tak na marginesie. O swojej maturze nie powinnam sie wypowiadac bo zdawalam tylko jej polowe (olimpiada + 5 z polskiego) ale wszyscy w mojej klasie przejmowali sie raczej egzaminami na studja, a mature zdawali niejako "przy okazji", "po drodze". Wtedy paranoja korepetycyjna dotyczyla egzaminow wstepnych. Teraz ma ich nie byc wiec sie przeniosla na mature. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maks zajżyjcie na link w treści tej notki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 13:57 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=541&w=17418206 - dopowiem tylko tyle że czas stracony na niektóre przedmioty można by przeznaczyć właśnie na te zdawane na maturce...ale cóż, jest jak jest :( pozdrawiam wszystkich maturzystów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: zajżyjcie na link w treści tej notki IP: *.ig.pwr.wroc.pl 18.11.04, 14:56 Szkoła nie jest chyba zbyt wymagająca, jeżeli piszący "zajżyjcie" maks jest w klasie humanistycznej! Za taką ortografię przed laty w mojej klasie (mat.-fiz.) była obniżona ocena na sprawdzianie z KAŻDEGO przedmiotu. No ale teraz są "prawa ucznia", które nie pozwalają obniżyć np. oceny na sprawdzianie z matematyki za błędy ortograficzne w tekście zadania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maks Re: zajżyjcie na link w treści tej notki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 21:59 faktycznie, błąd, przepraszam ale prosił bym o jakiś komentarz merytoryczny a nie czepianie sie błędów w internecie, zapewniam, że pisze calkiem niezle wypracowania na wysokim poziomie jezyka polskiego jesli ma ta to jakies znaczenie jak ten blad... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 13:59 Ja nie biorę żadnych korków. w przyszłym tygodniu próbne, zobaczymy co umiem. Polecam nauczycielom żeby wzięli się do roboty, a nie uczyli w jakichś agencjach i szkółkach. No i przede wszystkim, żeby dokształcili się o nowej maturze. Bo całe to zamieszanie to przez nich!!! A jak oni twierdzą, że kogoś wyżej to niech oskarzają kogoś wyżej. Ja mam bezpośredni kontakt z nauczycielem w szkole. Niech zaczną nas uczyć, a nie stroić fochy i wygadywać, że nic nie umiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
makary21 a podatek? 18.11.04, 14:26 Cierkawe czemu nauczyciele nie placa od tych godzin podatku. US wez sie do roboty. Wkoncu zarabiaaja pieniazki to chyba tez nalezy placic. Odpowiedz Link Zgłoś
gwendal Re: Maturalne żniwa 18.11.04, 14:54 1) Dla wielu nauczycieli dodatkowa praca to jedyna możliwość pozostania w swoim zawodzie. Pensje nauczycielskie są na tyle niskie, że gdyby stanowiły jedyne źródło utrzymania (razem z pensją współmałżonka, załóżmy że nieco wyższą), to wielu spośród nas poszłoby w diabły z państwowych szkół - kto wtedy by uczył, panie Mądralo? 2) Dokształcanie się w zakresie nowej matury nie jest taką prostą sprawą, jaką się z pozoru wydaje. Aby wziąć udział w kursie dającym uprawnienia egzaminatora należy przepracować w zawodzie 3 lata. Co mają powiedzieć młodzi nauczyciele, stawiający pierwsze kroki w zawodzie, kiedy na ich barki spadnie odpowiedzialność za klasy maturalne? Pozostaje zaznajomienie się z informatorem maturalnym, publikacjami na tenże temat, uczęszczanie na inne, dość teoretyczne kursy i rady starszych kolegów (już po kursie), ale to ciągle niewiele. Dodatkowo, teoria pozostaje teorią dokąd nie zostanie sprawdzona w rzeczywistej sytuacji egzaminacyjnej, a rzeczywistość wygląda tak, że nowa matura, poza nielicznymi przypadkami kilka lat temu (oraz próbną pilotażową na poz. podstawowym w woj. małopolskim, w czerwcu tego roku), nigdy nie była przeprowadzona. Nie ma więc wystarczających danych, które stanowiłyby mocną podstawę do budowania swojej wiedzy na jej temat. Pozostają więc piękne teorie płynące z ust rozmaitych oficjeli, a ile są one warte nikt jeszcze nie wie. Dla nauczycieli nowa matura to taka sama "terra incognita", jak dla uczniów. 3) Jeśli chodzi o oskarżanie "tych z góry", to możemy o tym porozmawiać za kilka lat, kiedy podejmiesz pracę w instytucji o hierarchicznej strukturze - ciekaw jestem, czy sam wtedy będziesz z takim zapałem oskarżał tych, którzy są Twoimi zwierzchnikami, albo namawiał do tego innych. Zresztą, my nauczyciele sygnalizujemy rozmaite problemy kuratoriom i komisjom egzaminacyjnym - jak dotąd raczej niechętnie zaznajamiają się z naszymi zastrzeżeniami. 4) Kiedy nauczyciel mówi uczniom, że niewiele umieją, to nie robi tego z czystej złośliwości, tylko naogół rzeczywiście ich wiedza i umiejętności pozostawiają sporo do życzenia. Jak zwykle, łatwiej dostrzec źdźbło w cudzym oku, niż belkę w swoim własnym. Gwendal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 15:25 Panie mądralo? Ciekawie się robi... Nauczyciele umieją tylko wytykać uczniom ich wady, sami ich mają jeszcze wiecej!!! Ad.2 Mnie bynajmnie polskiego nie uczy nauczycielka z małym stażem, tylko taka co przechodzi w tym roku na emeryturę. I wcale nie powiem, że jest zła! Z resztą zgadzam się. A poza tym co mnie obchodzą problemy nauczycieli? Sam mam ich więcej, min przez nich!!! Wiem, że jest pełno dobrych poczciwych nauczycieli i tacy na szczęście mnie też uczą. W środowisku dziennikarskim nazywa się hienami tych co nie umieją zawodu i go nadużywają, jak to jest u nauczycieli? A jeszcze dodam, że historii uczy mnie kobieta pokroju pani Beger, nic oczywiście nie ujmując pani Beger. A i jeszcze powiedz skąd się biorą te kursy? Przecież za darmo ich nikt nie prowadzi! I według tego artykułu mają mnóstwo klientów, całe szczęście mnie nie uchwycili. A jakość tych kursów? Może ktoś powie jak na nich się wykorzystuje i oszukuje młodzież, często na nich uczą ludzie pokroju cieciów. Dzisiaj najlepszy przykład pracy nauczycieli. Na sprawdzianie nie policzyła mi 7 punktów, fajnie nie?(7 na 20) A bojąc się ośmieszenia w ogóle nam nie dają sprawdzianów do domu! Tak pracują nauczyciele w liceum w centrum Warszawy! Coś jeszcze mam dodać? Pewnie pojawi się teraz mnóstwo opinii, że macie fajnych nauczycieli i tak dalej. Z pewnością macie rację, ale to jest tak, że jedna "nauczycielka" pracuje na całą Waszą opinię, całego Waszego środowiska!!! Wiecie komu dziękować? Odpowiedz Link Zgłoś
gwendal Re: Maturalne żniwa 18.11.04, 17:14 > Panie mądralo? Ciekawie się robi... A jak można Cię traktować, kiedy nie znoszącym sprzeciwu tonem pouczasz nauczycieli na temat tego, co powinni robić? W dodatku nic nie wskazuje na to, abyś przed napisaniem swego tekstu choć chwilę poświęcił na refleksję nad jego treścią. Do tego zdajesz się myśleć, że duża ilość wykrzykników przyda siły Twoim argumentom. > Nauczyciele umieja tylko wytykac uczniom ich wady, sami ich maja jeszcze > wiecej!!! Bądź łaskaw poprzeć to kategoryczne stwierdzenie jakimiś argumentami, bo bez tego pozostanie tylko pozbawionym podstaw uogólnieniem. > A poza tym co mnie obchodzą problemy nauczycieli? Sam mam ich więcej, min przez > nich!!! To kolejny przykład nieuzasadnionego generalizowania. > A jeszcze dodam, że historii uczy mnie kobieta pokroju pani Beger, nic > oczywiście nie ujmując pani Beger. Jest mi szczerze przykro z tego powodu. Czy czujesz się usatysfakcjonowany? > A i jeszcze powiedz skąd się biorą te kursy? Przecież za darmo ich nikt nie > prowadzi! I według tego artykułu mają mnóstwo klientów, całe szczęście mnie nie Biorą się ze zjawiska, które sam nazywam mianem "psychozy korepetycyjnej" - swego rodzaju mody na korepetycje napędzanej przeświadczeniem, że bez korepetycji nie da się zdać matury, czy dostać się na studia. Zjawisko to powstało kilka lat temu, kiedy wyraźnie zaostrzyła się konkurencja wśród potencjalnych studentów; był to głównie wynik wyżu demograficznego z pierwszej połowy lat osiemdziesiątych i rzeczywiście po części dało się ten trend logicznie wyjaśnić - więcej pracy/wiedzy, większe szanse dostania się na wybrany kierunek studiów. Jednakże to zjawisko już dawno zaczęło wymykać się z ram zdrowego rozsądku - obecnie korepetycje biorą nawet dosyć dobrzy uczniowie, i nawet nie przyszli maturzyści, ale również pierwszo- i drugoklasiści. Na to nakładają się dwa dodatkowe zjawiska: pierwsze, które wspomniałem w swoim poprzednim poście, czyli fakt, że nowa matura jest nowym doświadczeniem zarówno dla uczniów, jak i dla nauczycieli - to dodatkowo napędza spiralę strachu. Drugie z tych zjawisk wymieniłeś Ty; napisałeś, iż nie organizuje się tego typu kursów za darmo - prawo rynku mówi, że skoro istnieje popyt, pojawia się i podaż. Jeśli dodać do tego intensywną kampanię reklamową rozmaitych instytucji organizujących tego typu kursy sprawa chyba staje się dosyć zrozumiała. Dla przykładu mogę napisać, że kilka tygodni temu, idąc do pracy tuż po siódmej rano, zostałem tuż przed wejściem do szkoły "zaatakaowany" przez dwoje osobników wciskających ulotki reklamowe wszystkim uczniom wchodzących do naszego liceum (gwoli wyjaśnienia: wyglądam na tyle młodo, że trudno mnie odróżnić od uczniów klas maturalnych) > A jakość tych kursów? Może ktoś powie jak na nich się wykorzystuje i > oszukuje młodzież, często na nich uczą ludzie pokroju cieciów. Nie tylko uczniowie mają negatywne zdanie o tego typu praktykach, my też. > Dzisiaj najlepszy przykład pracy nauczycieli. Na sprawdzianie nie policzyła mi > 7 punktów, fajnie nie?(7 na 20) Nie jesteś czasem za bardzo czepialski? Mnie też się zdarza pomylić przy liczeniu punktów (choć nigdy aż tak bardzo), dlatego oddając sprawdziany proszę uczniów, aby sprawdzili czy gdzieś czegoś nie przeoczyłem. W końcu nauczyciel to też człowiek, tak samo jak uczeń bywa zmęczony, niewyspany i przeziębiony. > A bojąc się ośmieszenia w ogóle nam nie dają sprawdzianów do domu! Sprawdź statut swojej szkoły, bo może to wynikać z zupełnie innych względów. W mojej szkole obowiązuje zarządzenie w myśl którego nie mam prawa oddawać uczniom prac do domu (szczególnie te gorzej napisane mogłyby np. nie trafić przed oczy rodziców), ale mam je obowiązek trzymać w swojej szafce i udostępniać rodzicom na każde żądanie. Uff, to tyle z mojej strony, Gwendal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 23:41 Nauczyciele nie oddają sprawdzianów, bo te stanowią dokumentację i powinny byc do wglądu w szkole. Chore przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorka Re: Maturalne żniwa IP: *.ilabs.pl / *.ilabs.pl 18.11.04, 14:33 Według mnie to sztuczne zamieszanie i powód do tego aby nabić niektórym firmom kabze.Ciekawa jestem dlaczego tzw."korepetytorzy" nie odprowadzają podatku od dawanych przez siebie lekcje.Wszyscy wiemy ile płaci się za korki, a czy skarbókwa wie???Ja sama uczyłam się do matury i efekt był całkiem zadawalający, a napewno nie zadłabym lepiej wydając 600 czy 1000zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Maturalne żniwa IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 18.11.04, 15:00 najwyższa pora aby urząd skarbowy zajął się tymi korepetytorami. A co robią nauczyciele w szkole? Tylko mają żądania płacowe i narzekają. Może co 10-ty jest nauczycielem z powołania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: królik doświadczal Re: Maturalne żniwa IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 15:08 niestety maturę ciężko teraz zdać bez korepetycji. liceum trwa rok krócej, a zakres programu nauczania niewiele się zmniejszył. dlatego nauczyciele realizują tematy tylko powierzchownie wychodząc z założenia, że jak ktoś chce iść na studia, to musi radzić sobie sam. czy na tym miała polegać ta "doskonała" reforma?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maturzystka Re: Maturalne żniwa IP: *.torun.mm.pl 18.11.04, 15:11 Wszystko dlatego, że nic nie jest do końca wiadome z nową maturą. Jednak i tak myślę, że robi się wiele hałasu o nic! Nauczyciele tylko niepotrzebnie straszą i nas dołują! Maturzyści! Pamiętacie egzamin gimnazjalny? Było spoko. Myślę, że jako króliki doświadczalne mamy o wiele więcej przywilejów! Nie sikajcie w gacie, bo wam to zaszkodzi na zdrowiu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek [...] IP: *.ltkalmar.se 18.11.04, 15:33 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 17:04 Mialam okazje poznać system polskiej oświaty od środka. Nauczyciel za mało zarabia i dlatego kiepsko pracuje. Tutaj nie potrzebne jest żedne powołanie a solidne wynagrodzenie za solidną prace. A istnieje coś takiego jak Karta Nauczyciela coś co broni nauczycieli przed zwolnieniem daj możliwosć otrzymania 13-stki możliwosć wczesniejszej emerytury itd. masa przywilejów. Brzmi dobrze ale w praktyce sprowadza wszystkich nauczycieli do tego samego poziomu. prywatnie świetny pedagog matematyk bierze 70 zl za godzine, ma efekty i za to rodzice chcą placić ten sam nauczyciel w szkole za to samo dostaje 20 zł brutto, tyle co jego leniwy kolega. A taką mamy oświate jakie płace w szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: an Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 16:57 Kto wam w ogóle naopowiadał, że na nowej maturze jest mniej materiału. To, że liceum skrócono o rok to wcale nie znaczy, że zmniejszono ilość materiału. Propopnuje też nie tragizować z tą paniką wśród uczniów. U mnie w szkole nie przekracza ona normy jedyna różnica jest taka, że zeszłoroczni maturzyści, którzy podchodzili do matury jak do większego sprawdzianu zaczynali ryć tuż po niej do egzaminów wstępnych. My ryjemy już bo matura to nasz egzamin wstępny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aksjomat Matura to dopiero początek IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.11.04, 17:05 Szczerze powiedziawszy to chociaż troszke ich zahartuje .Ja mature zdawałem w tym roku ,a teraz zaczynam się uczyć do kolokwium z hisotrii instytucji politycznych, to jak kolejna matura z historii :)) . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Maturalne żniwa IP: *.238.66.75.adsl.inetia.pl 18.11.04, 17:28 Czy to nie był prawdziwy (choć ukryty) cel reformy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc99 zapytanie - Maturalne żniwa IP: *.gdynia.mm.pl 18.11.04, 18:18 ludzie oswieccie mnie jak to jest z ta nowa matura/egzaminem wstepnym zarazem - czy to nie tak, ze liczy sie srednia na swiadectwie czy tylko punkty oceny uzyskane na nowej maturze (a moze razem) i czy w niektorych przypadkach nie jest tak, ze nauczyciele 'wymuszaja' korepetycje dla de facto lepszych ocen na swiadectwie a dla siebie maja niezla ekstra pensyjke?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maturzystka brak słow... IP: *.drzewna / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 18:39 Zdaje w tym roku mature. Nie wzielam zadnych dodatkowych korepetycji,chodze tylko na ten co zwykle kurs z angielskiego. Artykuł zawiera źdzbło prawdy, ale jest przesazdzony. Ponad to nowa matura to jedna wielka pomylka. Nic dodac nic ując. Oprocz tego ze JEDEN WIELKI WYSCI SZCZÓROW.ZATRACENIE WLASNEJ INDYWIDUALNOSCI.BEZSENSOWNA WEGETACJA.... Paranoja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Maturalne żniwa IP: *.cust.bezeqint.net 18.11.04, 18:42 Ishka, widze, ze ty tez, ja zreszta tak samo, testowany rocznik, ktory mial miec nowe matury juz wtedy (2002)? Mysmy uczyli sie az do KONCA LISTOPADA do nowej matury, tylko po to, by pozniej w polowie grudnia sie okazala, ze tak naprawde to piszemy stara... Korki? Po co?? Tez specjalnie nie kulam - zylam wtedy cala para - konkursy, wyjazdy weekendowe, przygotowania do prowadzenia obozow letnich, w miedzyczasie dyplomy jezykowe... Ty bylo zycie! I matura na 5!!! Bez kucia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El w 2002 zdawałem nową maturę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 19:12 ... wtedy, kiedy był wybór. No i wybrałem nową, hehe, zawsze wyzwania lubiłem. Poszło jak po maśle, głowy do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maturzystka Re: Maturalne żniwa IP: *.chello.pl 18.11.04, 19:44 MATURA TO BZDURA!!!zgadzam sie z iskcha.ja mature zdawalam w tym roku i dostalam sie na studia bez nawet 1 godziny korkow.ludzie prosze dajcie spokoj z tym szalenstwem i naprawde idzcie na piwo.to wam zrobi o wiele lepiej i jest tansze niz korki :))) Odpowiedz Link Zgłoś
bar_barella Re: Maturalne żniwa 18.11.04, 20:25 Witam!! Wydaje mi się,że większość osób, które do tej pory się wypowiedziały, to ci szczęśliwcy, którzy egzamin dojrzałości mają za sobą. Jestem uczennicą II klasy LO i znam dość dobrze świeże informacje na temat nowej matury. Aby dostać się na studia muszę zdawać przedmioty na poziomie rozszerzonym m.in. chemię. Moja nauczycielka tego przedmiotu otwarcie mówi,że zdanie tego przedmiotu na tym poziomie będzie bardzo trudne. Rozszerzony zakres materiału jest na prawdę obszerny, można powiedzieć,że na poziomie uniwersyteckim oraz to,że przy 3 godzinach fakultetów przez 1,5 roku będzie trudno aby go przerobić. Nie dziwię się,że tegoroczni maturzyści boją się. Pierwszy taki egzamin, jeszcze teraz nie jest wszystko jasne(informacje z OKE i od dyrekcji często są sprzeczne)oraz to,że ten egzamin zadecyduje o tym czy dostaną się na wymarzone studia. Wyczuwa się ogromna presję, wpływa na to brak (ponoć, choć większość uczelni i tak to zrobi) egzaminów wstęponych i wielka niewiadoma. Nie oceniałabym uczniow tak ostro. To, że ktoś bierze zajęcia dodatkowe nie jest oznaką dotychczasowego nieuctwa, tylko strachu. Mimo że matura czeka mnie w przyszłym roku (niektórzy powiadają, że dopiero ale ja wiem, iż mam tylko 18 miesięcy) od lutego zaczynam kurs przygotowawczy, który będę kontynupwać w przyszłym roku. >>> Prawda jest taka: jeśli ktoś chce dostać się na wymarzone studia musi być najlepiej przygotowanym, jak to tylko możliwe, bo inaczej nie ma większych szans(mówię o uniwersytetach i porządnych uczelniach, nie o płatnych, najczęściej nic nie wartych uczelniach zaocznych). A jeśli chodzi o koprepetytorów i firmy prowadzące kursy to, co tu dużo mówić, żerują na młodych ludziach. Wyluzowanie się dzień wcześniej??? Na pewno jest to dobry pomysł, byleby nie za dużo piwa, coby nie zaszkodziło ;). ZA MATURZYSTÓW TRZYMAM KCIUKI I WIERZĘ, ŻE BĘDZIE OK !!! Przepraszam,że się troszeczkę rozpisałam :) ( DLA ŚCISŁOŚCI : Będę chodziła na kursy , gdyż studia będą zupełnie inne niż profil klasy, którą wybrałam.) Odpowiedz Link Zgłoś
eurisko Re: Maturalne żniwa 18.11.04, 20:45 Czy rzeczywiście korepetytorzy i kursy to jedynie żerowanie na uczniach? Jeśli uczniowie są faktycznie tak świetni, inteligentni i doskonale przygotowani, to po co wybierają sie na kursy prowadzone przez - jak rozumiem - osoby o poziomie (zwłaszcza intelektualnym, a zapewne również moralnym - vide żerowanie) znacznie niższym? Mature mam za sobą, w szkole - na szczęście - nie uczę, ale jestem tzw. młodszym pracownikiem naukowym i pewien kontakt z młodzieżą mam - i z tego właśnie kontaktu wynika, iż ogromna większość tej naszej świetnej i inteligentnej młodzieży czyta wyłącznie lektury obowiązkowe (to ci ambitniejsi) lub ich streszczenia, nie potrafi zrozumieć przeciętnego tekstu (humanistycznego) w książce popularnonaukowej, zaś za główne - lub wręcz jedyne - źródło informacji uważa Internet. I oczywiście zachowuje cały czas doskonałe samopoczucie i przekonanie o własnym geniuszu. W związku z czym istniejąca rzeczywiście psychoza maturalna jest dla mnie kompletnie niezrozumiała, przynajmniej jeśli idzie o przedmioty humanistyczne; sądząc z dotychczasowych matur próbnych ogromna większość potrzebnych zdającemu informacji znajduje się w samych tekstach, a cała trudność polega głównie na ich zrozumieniu; co zresztą dla wielu maturzystów stanowi próg nie do przeskoczenia. A poziom zarówno liceum, jak i matury obniżył się, i to bardzo - wystarczy porównać podręczniki sprzed kilku lat i obecne; te ostatnie są oczywiście bardziej atrakcyjne wizualnie, ale konkretnych informacji zawierają znacznie mniej; zresztą i tej coraz mniejszej dawki wielu z maturzystów nie potrafi sobie przyswoić. Jeżeli nowa matura będzie rzyczywiście wyglądała tak, jak jej wersje próbne - myślę, że nie należy obawiać się, iż uczniowie będą mieli kłopoty z jej zdaniem (no, może oprócz tegorocznego, rzeczywiście pechowego przypadku "pionierów"); znacznie bardziej niepokoi mnie sposób przeprowadzenia egzaminu, a zwłaszcza możliwość "przecieków"; w sytuacji, kiedy w całym kraju będzie obowiązywał jeden typ testu, nie wiem, czy będzie nas stać - w sytuacji podobnej do tegorocznych - na powtarzanie matury w całym kraju. No i wreszcie nie dziwię się wcale uczelniom, zwłaszcza tym najlepszym, że nie zgadzają się rekrutować studentów wyłącznie w oparciu o egzaminy, sprawdzające umiejętność rozumienia tekstu, co zasadniczo stanowi umiejętność wymaganą od ucznia podstawówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sentar matura IP: *.chello.pl 18.11.04, 20:32 Ja zdawalem mature w zeszlym roku i sie strasznie opieprzalem przed nia. Tylko sie klika dni do polaka uczylem. Troche wiecej poswiecilem na przygotwanie sie do egzaminu na studia ale duzo sie nie uczylem (jestem na sgh) dalej sie nic nie ucze ale tym razem chyba przesadzilem:)(troche se probilem zaleglosci) wiec generlanie to nie bierzcie korkow i sie nie uczcie za duzo na to przyjdzie (chyba) czas na studiach:) P.S Uczie sie tego co lubicie, ja np kocham historie wiec do matury i do egzaminu malo powtarzalem bo wszytsko juz wczesneij sobie przeczytalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luk Re: matura IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.04, 20:41 po...ebało ich wszystkich... Ecg, po co ta panika, to jest chore... A i tak wszyscy zdadzą, a tylko panikują... Ja się dobrze uczę (średnia 5,43)i nie pójdę w życiu na żadne korki... Idźcie na piwo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga nie dajcie sie zwariować rzekomym "anglistom" IP: *.crowley.pl 18.11.04, 21:36 zwłaszcza "fachowcom" z UK którzy majac marne kwalifikacje nie znajduja u siebie pracy i trwa ich inwazja w Polsce na szkoły jezykowe.Kogo warto poszukać do lekcji z angielskiego: -lektorów po skończonych studiach uniwersyteckich( wiodąca anglistyka UAM Poznań) -szkół językowych gdzie kadra jest egzaminatorami w BC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kati Re: Maturalne żniwa IP: *.idea.pl 18.11.04, 21:39 wiecie co? jak czytam o tym wszystkim to mi się rzygać chce...po co wszyscy robią takie wielkie halo?? wszystkim bez kitu odbija!! kursy, korki...ludzie po co? w mojej szkole sa darmowe fakultety z roznych przedmiotow. takze z polskiego. i wiecie co? nie chodze na nie bo szkoda mi czasu. 2 godziny weekendu wazna rzecz :))i jakos matury probne i sprawdziany ida mi lepiej niz osobom ktore na te fakultety chodza w kazdy piatek. czy nikt juz nie umie sam otworzyc ksiazki, ba wklikac www.google.pl i znalesc cos czego potrzeba? nikt juz nie umie sam sie uczyc?? dla kogo to robicie? dla siebie czy rodzicow?? kto sie umie uczyc i wziasc sie za fraki doskonale poradzi sobie bez pomocy korepetytorow i innych takich i pieniadze ktore by poszly na korki p;rzeznaczy na piwko, ciekawa ksiazke, plyte albo inny cel. ishka pozdrawiam!!wreszcie ktos kto mysli jak trzeba :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: positiva Re: Maturalne żniwa IP: *.studentendorf.de / *.berlikomm.net 18.11.04, 22:06 zgadzam się z kati, maturę już mam za sobą,i wydaje mi się , że zawsze trzeba był0 sie do niej przygotowywać samemu, nic nie wpada do głowy od samego płacenia za korepetycje, jak ktoś nie chce, i tak sie nie nauczy, więc poco ten cały hałas?? czy to nie jest zwykłe nakręcanie koniunktury?? 100 złoty za godzine!!! przecież za takie pieniądzę można kupić naprawde śietwną książkę, chyba nigdy nie pozowliłabym moim rodzicom wydawać na mnie tak grubych pieniędzy... do matury uczyłam się sama, długo i ciężko, ale opłaciło się, zdałam piątkowo- szóstkowo, i na studia dostałam siębez problemu, bez żadnych korepetycji, własną, ciężką pracą :) pozdrawiam, a maturzystą życzę powodzenia, i błagam nie siejcie paniki w całej polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: me Re: Maturalne żniwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 22:19 Gość portalu: Kati napisał(a): >w mojej szkole sa darmowe fakultety z roznych przedmiotow. W mojej też są: 8 godzin na przedmiot;)))) (dodam, że w na cały rok szkolny) >i znalesc cos; i wziasc Gratuluję znajomości ortografii polskiej... Mnie wcale nie śmieszy ani, co więcej, nie dziwi fakt uczęszczania tak dużej ilości osób na korki, poza kilkoma wyjątkami: ludźmi którzy chodzą na korki z przedmiotów humanistycznych i inncych geografii czy biologii: w takim wypadku rzeczywiście wystarczy usiąść przed książkami, ale jeżeli ktoś przez 3 lata uczył się podstawowej matmy, a na maturze chce zdawać rozszeszoną, to to już jest dla mnie zrozumiałe. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
mary666 Re: Maturalne żniwa 18.11.04, 22:10 Jestem co prawda w pierwszej klasie, ale zaczęliśmy już robić matury próbne z polskiego. Cóż, jedyny komentarz to ten, że są po prostu głupie. Inteligencja jest wysoko niewymagana, każda próba własnej interpretacji tekstu, albo nieodczytanie go na poziomie idioty kończy się uwagą o niewypełnieniu klucza. A niemal niemożliwe jest wypłęnienie klucza w całości. Czy nparawdę ta reforma miała zrobić z Polaków naród, który nie umie czytać, myśleć, rozumowąc, łaczyć faktów?No cóż, przynajmniej nauczymy się wypłeniac klucze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belfer Re: Maturalne żniwa IP: *.net 18.11.04, 23:04 Ano tu jest drugi pies pogrzebany: klucz! Idea nowej matury polega m.in. na tym, że te same zadania maturalne wypełniają maturzyści (pozdrawiam i trzymam palec w kałamarzu!) w całej ojczyźnie a potem w/g identycznych wytycznych egzaminatorzy je sprawdzają w/g klucza (też identycznego). Co człowiek napisze, człowiek zinterpretuje, iniemamocni na to, choćby egzaminatorzy szkolili się przez pięciolecie. Kochani maturzyści, nie dajcie się nabrać na możliwość wyboru poziomu egzaminu w czasie jego trwania. Między poziomem podstawowym a poszerzonym jest przepaść, przynajmniej z nauczanej przeze mnie geografii. To naprawdę musi być bardzo dobrze przemyślany i przygotowany wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
ishka KONKLUZJA 19.11.04, 11:55 jednym slowem - niech uczniowie sie postaraja wyciagnac wiecej z lekcji i niech duzo czytaja, literatury jest moc (jesli chodzi o przedmioty na maturze) a nie zwalaja wszystko na nauczycieli i innych - niech nauczyciele beda bardziej ambitni i naucza za te marne panstwowe grosze a jesli chodzi o ortografie - na mojej uczelni (polibuda) kazdy profesor czy inny magister prowadzacy jakies zajecia i "czepiajacy" sie poprawnosci ortograficznej czy interpunkcyjnej w pracach jest wyklinany i powszechnie nielubiany. jakby wybor technicznego kierunku zwalnial z myslenia w innych plaszczyznach niz cyferki. osobiscie tez tepie ruznyh fturnych analfabetuf. a co sadzicie o pomijaniu polskich znakow diakrytycznych w komunikacji elektronicznej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Maturalne żniwa IP: *.daminet.pl 23.11.04, 15:09 Czyste szaleństwo! Jeśli nawet ktoś jest dobrym uczniem i wie że sobie poradzi, a popatrzy w koło, to jedo też ogarnia strach. A może ja nie zdam, bo oni wszyscy chodzą na jakies kursy przygotowujące, biora korki, itp. To jest błedne koło, a inni tylko na tym korzystają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tuśka masakieraaa... IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.11.04, 21:48 ja mam niby zdać maturę w maju... kill me... kto wymyślił ten idiotyczny system oceniania wg MODELU?? całe życie szóstki z polskiego mam, zdiagnozowali u mnie nawet talent literacki, a próbną pewnie położyłam, bo nie trafiłam w MODEL!!!! ministerstwo chce nas zniszczyc?? za dużo Polaków ma maturę i trzeba trochę obniżyć poziom wykształcenia społeczeństwa?? Ps.: niech mi ktoś udowodni, że KATHARSIS to była zła odpowiedź!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Śmiechowicz Re: Maturalne żniwa IP: *.it-net.pl 25.11.04, 13:53 Po cholere Wam matura stragan i marchewkę sprzedawać , tu jej nie trzeba, a jaka nobilitacja, hehehe. Beznadziejna dyskusja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stepowy ALE BZDURA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.04, 17:30 Ale bzdura. Udzielam korepetycji w Krakowie z geografii daje ogloszenia do prasy i wcale nie ma tak duzo chetnych jak z arykulu wynikalo pozdr stepowy@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś