Segregacja klasowa w polskich szkołach

    • Gość: Wołów Zapomnieliście o segregacji POLITYCZNEJ!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 14:59
      my tez nie mamy lekko
      • Gość: banasik Re: Zapomnieliście o segregacji POLITYCZNEJ!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.04, 22:31
        ty nieprzynudzaj
    • Gość: falafel to nie jest żadna segregacja !!!!!!! IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 03.12.04, 15:00
      to że bogaci nie chcą być razem z biednymi to sprawa stara jak świat. Bo
      przecież bogaci mają prawo bać się biednych którzy mogą im coś ukraść.
      Podział na biednych i bogatych widać wszędzie: na drodze, na osiedlach, w
      sklepie. I także w szkole. Bo dlaczego miałoby byc inaczej? Przecież szkoły nie
      są na księżycu tylko na ziemi a tutaj juz tak jest że bogaci nie chcą byc z
      biednymi i maja do tego święte prawo. I ja sie z tym zgadzam.
      A w praktyce to wygląda tak, że ci bogatsi są lepiej wykształceni (maja kasę na
      doszkalanie, korepetycje itd), a biedni nie. Więc w szkole ci bogatsi nie mogą
      być razem z biednymi bo to zaniża ich poziom poprzez obniżenie programu
      nauczania dostosowywanego do biednych i głupszych po prostu.
      To jest kapitalizm i tak juz musi być. Poza tym ci biedni najczęściej nie płacą
      za komitet rodzicielski, a bogaci płacą czyli bogatym należy sie więcej juz
      choćby z samego tego faktu.

      Pozdrawiam
      bogatych i biednych
      • Gość: JOT Re: to nie jest żadna segregacja !!!!!!! IP: *.amsnet.pl 03.12.04, 22:34
        Twój post "falafel", jest zaprzeczeniem Twojej tezy, że jak biedny to głupi, a
        jak bogaty to mądry, bo Ty może i bogaty, ale na pewno nie mądry. Skąd taka
        pewność, że biedny Cię okradnie? Są ludzie biedni, ale o wielkiej kulturze
        osobistej, czego nie można powiedzieć o Tobie. Biedny, nie znaczy gorszy, ale
        skąd Ty możesz o tym wiedzieć? Przecież "masz prawo bać się biednych". Zatem
        uważaj, czają się tuż za rogiem. Jesteś żałosny!
    • Gość: Ulka Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 03.12.04, 15:03
      No fajnie. Tak się burzycie o segregację w polskiech szkołach, a sami piszecie
      bzdury jak przykładowo cytuję: "Dojeżdżający nie korzystają z zajęć
      dodatkowych, także tych bezpłatnych, bo potem nie mieliby czym wrócić do domu.
      Mają też ograniczony kontakt ze swoimi rówieśnikami z bardziej wykształconych
      środowisk".
      Nie wiem może się wytłumaczycie z tego co znaczy tzw. bardziej wykształcone
      środowisko.
      Po przeczytaniu tego artykułu widzę, że selekcja klasowa odbywa się nie tylko w
      szkołach, ale także można ją zaobserwować w idiotycznych wypowiedziach tych,
      którzy są nią podobno zbulwersowani.

      Oczywiście nie chodzi mi o to, żeby bronić szkół wprowadzających selekcję
      klasową bo to także potempiam, ale ludzie zastanówcie się co piszecie i jak
      piszecie.
    • Gość: Javier Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 03.12.04, 15:05
      Zauważyłem bardzo niepokojącą sytuację. Kuratoria oświaty próbują wyrównywać
      szanse (zarówno edukacyjne jak i rozrywkowe) wyrównując je do NIŻSZEGO POZIOMU.
      Jeśli mają wyrównywać, to niech wyrównują w górę - jakieś zapomogi, stworzenie
      szans biedniejszym dzieciom w ramach szkoły! A nie uchwala się, że FCE nie
      zwalnia z matury z j. angielskiego, bo to przecież zamożniejszych WINA że
      podchodzili w ogóle do tego egzaminu. Ludzie, jak będziecie blokować szanse tym
      którzy je mają, to rzeczywiście wyrównacie poziom edukacji w Polsce - do
      poziomu Kambodży... Zamiast czepiać się zamożnych że mają pieniądze - pomóżcie
      biedniejszym by też mogli się uczyć na poziomie!
      • Gość: jot Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.amsnet.pl 03.12.04, 22:37
        I to jest prawidłowe podejście do sprawy. Bez obrażania kogokolwiek i mądrze.
        Brawo Javier.
    • Gość: eliza Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.gorzow.mm.pl 03.12.04, 15:09
      Ci co sie "plują"przeciw wszelkiej segregacji zapominaja chyba,ze po
      zakonczeniu edukacji na poziomie gimnazjum,zaczyna sie dopiero prawdziwa
      segregacja-juz przy rekrutacji do liceów.Dlaczego nikt o tym nie mowi, nie
      pisze.Niech ktos sprawdzi czyje dzieci ucza sie w renomowanych liceach, z jaka
      srednia z testow tam sie przyjmuje.Rodzice wymuszaja na dyrekcjach szkol
      dzielenie dzieci na bardziej zdolne,lepiej uczace sie/co nie zawsze znaczy
      najbogatsze,wiem,bo znam to z wlasnego doswiadczenia/,bo nikt im nie wmowi,choc
      wielu by chcialo,że nauczyciel w ciagu 45 minut lekcji ma czas na rownanie
      poziomu wiedzy ponad 20 uczniow w klasie.Do "wybranych"klas chodza tez nie
      zawsze dzieci tzw.bogaczy, a glownie tych,ktorych dzieciaki chca sie uczyc na
      przyzwoitym poziomie, a nie maja dostepu do dobrych szkol prywatnych czy
      spolecznych,gdzie za nauke trzeba slono placic/tam chodza dzieci bogaczy/.Jesli
      po skonczeniu gimnazjum dzieciak chce sie dostac do dobrego liceum, to
      sorry,ale z klasy gdzie czesc uczniow na lekcjach tylko bywa, nauka jest "nie
      dla nich", a rodzice robia laske,ze raz w roku pokaza sie w szkole, wiedzy
      wielkiej nie wyniesie,bedzie musial korzystac z odplatnych zajec po szkole, a
      nie wszystkich rodzicow na to stac.W temacie dozywianie tez mozna by
      polemizowac-znam przypadki i jest ich sporo, gdzie opieka spoleczna doplaca do
      obiadow,dzieciak zjada w szkole cienka zupe, ale rodziciele na papierosy-
      codziennie paczka,tanie winko i piwo maja.Kogos,kto na to patrzy z boku, wiele
      sobie odmawia,zeby jego dziecko moglo zjesc normalny obiad, trudno bedzie
      przkonac do "łożenia"na rzecz beztroskich dzieciorobow,albo godzenie sie na
      to,zeby rownac w dół.Zal mi tych dzieci,bo rodzicow nikt sobie nie wybiera, ale
      idealy sobie, a zycie sobie i nikt mi nie wmowi,ze bedzie lepiej.Chyba ze
      panstwo przejmie opieke i da srodki na prawdziwe wyrownywanie szans, a nie
      tylko taka jak obecna pseudo-pomoc.Ale najlatwiej skrytykowac dyrektorow
      szkol,zawstydzic rodzicow co to jeszcze pracuja i na cos-tam jeszcze ich stac,
      zrobic" urawnilowke"-sumienie sie oczysci,ale problem zostaje.Jesli panstwowe
      szkoly maja sie utrzymac i gromadzic w swych murach dzieci zdolne, pracowite i
      chcace cos osiagnac, to musza robic wszystko,zeby takie dzieci
      jakos "przyciagnac" nawet, jesli nie bedzie sie to pewnej grupie spoleczenstwa
      podobalo.A rownosci nie ma i nie bedzie,przestanmy wierzyc w utopie-rownosc
      miala byc w komunie i co z tego wyszlo?
      • Gość: Mama ucznia Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: 81.21.195.* 03.12.04, 15:57
        Mam przerwę w pracy i weszłam na Forum. To ja wpisałam sie jako matka,
        która "zasegregowała" dziecko i posłała go do prywatnej szkoły. I znowy coś mi
        sie robi, jak ktoś pisze, ze tam chodzą dzieci bogaczy. Widać od razu, ze
        stereotypy trzymają się mocno. NIE jestem bogata (ani tym bardziej bogaczem),
        ale mam dziecko w szkole prywatnej (a niebawem jeszcze drugie - bo i młodszy
        syn idzie do tej samej szkoły) Musimy na to z mężem bardzo ciężko pracować i
        rezygnować z bardzo wielu rzeczy. Przez kilka następnych lat nie pojade na
        przykład na wakacje i nie kupię sobie nic ponad to, co niezbedne. Ale wiem, że
        ja skończyłam bardzo słabą podstawówkę na wsi, po tym trafiłam do dobrego
        liceum (ale to było 25 lat temu) i dzieki temu skończyłam studia jako jedyna z
        klasy. Nie mam nic przeciwko temu, aby z moim dzieckiem do klasy chodził ubogi
        czy słabszy w nauce kolega - bo to nie o to chodzi!!!! Ale jak w jego
        poprzednim - państwowym - gimnazjum nauczycielka wychodziła z klasy, bo nie
        potrafiła poradzić sobie z uczniami, dlatego że dyrektorka za karę zrobiła
        klasę największych obiboków i do niej na okrasę dała dwóch czy trzech lepszych,
        bogu ducha winnych chłopaków (zreszta za karę, bo z konkurencyjnej podstawówki,
        to ja rezygnuje. To nie chodzi o to, że chce aby moje dziecko kontaktowało się
        z tylko z "elitą". Ale jako rodzic żądam i wymagam, aby korzystało z lekcji a
        nie oglądało wygłupy podchmielonych smarkaczy, czy uczestniczyło w lekcji na
        poziomie szkoły specjalnej, bo reszcie klasy sie nie chce. Niestety, jeżeli
        dziecko nie wyniesie z domu etosu pracy czy chęci zdobycia wykształcenia na
        przyzwoitym poziomie, to nikt nic z tym nie zrobi. Szkoła tez nic na to nie
        poradzi, bo klasy są 35-osobowe i niewielu nauczycielom sie chce cokolwiek.
        Chociaż Bogu dzięki tacy tez się jeszcze trafiają. Moi znacznie lepiej
        sytuowani znajomi posyłają dzieci do liceów państwowych - potem płacą za
        korepetycje, dodatkowe jezyki. Dobre - powtarzam - dobre prywatne szkoły są dla
        tych rodziców, którzy chcą dać dziecku możliwie najlepsze wykształcenie i
        wychowanie nawet za cenę pewnych wyrzeczeń.
        Pozdrwiam wszystkich i wracam do pracy.
      • Gość: Żubr Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.aster.pl 04.12.04, 00:41
        >>Jesli panstwowe
        >>szkoly maja sie utrzymac i gromadzic w swych murach dzieci zdolne, pracowite i
        >>chcace cos osiagnac, to musza robic wszystko,zeby takie dzieci
        >>jakos "przyciagnac" nawe

        Przepraszam, ale to dziwne założenie. Dlaczego w naszym systemie szkołom państwowym ma
        zależeć na przyciągnęciu ucznia? Przecież dostają środki z budżetu niezależnie od tego jaki
        prezentują poziom; nie mają więc problemu z przetrwaniem. NIe wierzę, że podział jest
        spowodowany chęcią uczenia dzieciaków czegokolwiek, stawiam na chęć zarobku, coś w
        rodzaju zalegalizowanych korepetycji. Znam jednak z drugiej strony przepadki, gdzie dyrekcja
        musi pobierać opłaty za zajęcia pozalekcyjne, bo pieniądze budżetowe nie wystarczają na
        pokrycie koszów działalności szkoły, ale to dotyczy raczej szkół w mniejszych miastach oraz
        wsiach. Tak, czy inaczej, żeby coś drgnęło, to powinno się wytworzyć relację oferent-
        konsument, a więc prywatne szkolnictwo.
    • Gość: makia Ja wolale "sztuczna" segregacje szkoly niz "rzeczy IP: *.wlan.rz.uni-potsdam.de 03.12.04, 15:17
      wista" rowiesnikow. lepiej sie uczyc w gronie osob o podobnej wiedzy, jesc
      wspolnie zupe lub kotleta i razem dojezdzac do szkoly... no ale panowie z
      kuratorium wiedza lepiej...
    • Gość: Borch Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:35
      Ano nie musisz sie martwic. U mnie w szkole to wlasnie dojezdzajacy byli tymi
      zdolniejszymi. Np: Wiekszosc olimpijczykow dojezdzala.
      • Gość: andrzej zczostkowa Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.04, 22:51
        niestety to mnie boli chociaz wpolsce nie mieszkam ponad 25 -lat , wszystkie
        podzialy godza tylko i wylacznie w Polska kulture. najgorzej jest gdy sie z
        dziada t.z. pan zrobi.NA ZACHODZIE JEST ODWROTNIE BOGACI UCIEKAJA nawies,gdzie
        i wktorym kierunku podaza Polskato0 jest moje pytanie , jak widze to juz 1982
        mialem racjie ... PYTANIE :WPOLSCE RZADZA NADAL ROSJANIE
    • Gość: NoName Ein volk, ein reich, ein furher mit inne pierdoly! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:44
      jw. propopnuje jescze dzielic dzieci wedlug 'czystosci krwi' - bedzie
      piknie...:/
    • Gość: Rodzic Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 15:58
      Podziały w szkołach czy przedszkolach to smutna, bardzo smutna ale prawda. Ale
      psiocząc na ten układ nie zapominajmy o tych, którzy jako pierwsi tych
      podziałów dokonali. Mam tu na myśli Kościół, który z sobie właściwym pietyzmem
      wprowadził do szkół religię. Wierzący i ci inni... To był pierwszy podział
      dzieci. Piszę podział, choć tak jak w artykule bardziej przychylam się do słowa
      segregacja. Dawniej chodziliśmy na religię do kościoła i nic nam złego się nie
      działo, nie uczęszczanie na te lekcje było "słodką" tajemnicą i indywidualną
      sprawą tych, co nie chodzili. Dziś segregacja idzie pełną parą. Nie od dziś ani
      nie od wczoraj wiadomo, że przykład idzie "z góry"...
    • Gość: nauczyciel Koniec równania w dół! Promować najlepszych! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 03.12.04, 16:30
      Wykształcenie to inwestycja! Trzeba włożyć aby wyjąć z zyskiem. Skoro kogoś
      stać nie opłaca dodatkowe godziny. A skoro ministerstwo takie mądre to niech
      dołoży trochę do oświaty. Nauczyciele i szkoły z checią i efektywnie je
      wykorzystają. Drugim problemem jest spadający poziom wychowania młodzieży w
      szkole. Chodzą czasem, bo muszą i przeszkadzają innym. Chwasty trzeba
      oddzielać. Nic na siłę, nie chce - nie musi.
      • Gość: dawid nie decyduj, jak wydawac moje pieniadze. IP: 192.5.109.* 03.12.04, 17:06
        niezle mamy kadry w szkolach. to moze jak masz takie zlote recepty na wyrywanie
        chwastow to zaloz sobie prywatna szkole. jedyne co potrafisz to prosic o kase z
        ministerstwa. zapominasz, ze sa to MOJE pieniadze, bo to JA cie utrzymuje
        placac podatki. a wydaje mi sie, ze utrzymuje chwasta...
    • Gość: jadwiga Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 03.12.04, 17:15
      gimnazjum nr14 we Wrocławiu dzieli uczniów na lepszych tzn.zdolniejszych i
      gorszych.Wydzielone są dwie klasy BAT w III klasach(blok aktywności twórczej)
      dla najlepszych uczniów, gdzie 3/4 klasy ma świadectwa z czerwonym paskiem.W
      pozostałych klasach 1-3 osoby mają takie świadectwa.Mają lepszych nauczycieli,
      dostają lepsze oceny (szóstki).Nam mówią,że nie nauczyliśmy się jeszcze na
      6.Klas BAT-owskich nie obowiązuje regulamin szkoły,pozostałych tak. Chodzą
      ubrani jak chcą,np. dziewczyny w mini,w dekoltach, w makijażach, buty glany
      itp.pozostałych się strofuje, obniża się oceny z zachowania, wygania do domu
      aby się przebrać.Gdzie tu sprawiedliwość!!!. A mówi się,że to taka dobra
      szkoła.
    • Gość: krystyna Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 03.12.04, 17:21
      w podstawówce nr63 przy zapisach do I klasy trzeba było podać dochód w
      rodzinie.I tak nastąpił podział na bogatych i mniej bogatych.Zamożniejsi mają
      lepiej opłacany basen,dużo wyjść kulturalnych, wycieczki.Co najgorsze,że te
      dzieci nie lubią innych uczniów,tylko z własnego grona.A wychowawca też jest
      dopasowany do klasy.
      • Gość: Vera Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 18:52
        Kto był na tyle głupi, żeby podać w szkole wysokość swojego dochodu? Czy szkoła
        miała dawać kredyt, czy może pobierała w zastępstwie Urzędu Skarbowego PIT-y? Bo
        innej możliwości nie widzę.
        Wara wszystkim od legalnych dochodów mojej rodziny. Są całkiem przyzwoite, jak
        na polskie warunki, ale ważniejsze chyba jest to, że codziennie czytam mojemu
        dziecku. Gdy syn poszedł do przedszkola, panie od razu zauważyły (po zasobie
        słów), że przykładam sie do jego wychowania. Gdybym była biedna, też
        korzystałabym z dostępnych mi i bezpłatnych metod. Do nich należy np. wspomniane
        już przeze mnie czytanie (książki dla dzieci mozna wypożyczyć za darmo w
        bibliotece), pomoc w odrobieniu lekcji, wspólne spacery i opowiadanie o świecie.
        Jest też sporo audycji edukacyjnych (a TV ma już prawie każdy).
        Oczywiście łatwiej jest narzekać, że nie ma przyszłości i chlać tanie wino. Lub
        szukać winy w segregacji szkolnej.
        Moje zdanie jest takie, że ludzie bardzo biedni też są w stanie wychować swoje
        dzieci na porządnych ludzi. O ile są tylko biedni, a nie patologiczni. Bo to dwa
        różne zagadnienia, choc czasem występują wspólnie.
    • Gość: bezrobotny A JAK WY SKU..ELE SEGREGUJECIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 18:03
      ABSOLWENTÓW, PRACY NIE MA I NA BEZROBOCIE I W NĘDZĘ. A MILER SWEMU SYNOWI
      ZAŁATWIŁ POSADĘ W BRUKSELI I TO JEST RÓWNOŚĆ WY JE..E HUJE
      • Gość: andrzej zczostkowa Re: A JAK WY SKU..ELE SEGREGUJECIE IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.04, 23:03
        NIE MOGE NA TO PATRZEC SPOKOJNIE;A WY CO ROBIcie , ja kiedys walczylem opwolna
        POLSKE Ico mi pozostalo
        ????????

    • Gość: jann Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: 62.206.121.* 03.12.04, 18:25
      za wszelka cene wstrzymac segregacje dzieci, to poczatek nieludzkiego
      rozwarstwienia, tworzenia gett
    • Gość: Zdolny Kuratorium zaleca!!! IP: 213.199.192.* 03.12.04, 18:31
      Kuratorium nie ma pieniędzy, a powinno, z budżetu żeby dofinansować tych
      biednych.Potrafi tylko zalecać żeby szkoła wymusiła by ci bogatsi rodzice
      dofinansowali tych biedniejszych, bo do tego się to sprowadza. Szkoła nie jest
      urzędem skarbowym i się do tego nie nadaje.A ci nieco zamożniejsi swoje podatki
      już zapłacili!
    • Gość: Zdolny Nie rażą ich szkoły prywatne finansowane z budżetu IP: 213.199.192.* 03.12.04, 18:34
      dokładnie tak jak publiczne(tyle samo dostają na jednego ucznia!) pobierające
      dodatkowo czesne 500-1500 zł miesięcznie.Za to razi dostępne dla prawie każdej
      troskliwej rodziny płacenie 50-100 zł na zajęcia pozalekcyjne.Szczyt obłudy i
      hipokryzji!
      • Gość: Guwerner Re: Nie rażą ich szkoły prywatne finansowane z bu IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 03.12.04, 20:08
        Ludożeria przeważnie nie szanuje tego, co otrzymuje za darmo. Rozwydrzony
        motłoch, fakt - biedny, i jego progenitura uniemożliwiają normalną pracę szkół
        publicznych: terroryzują nauczycieli, kolegów, uprawiają "falę"...
        Myślę, iż przyszłość to bon oświatowy, szkoły prywatne i guwernerzy.
        Oswieceniowa idea szkoły publicznej już dawno się wyczerpała, podobnie jak idea
        stołówek zakładowych. Szkoły publiczne to wylęgarnia bandytyzmu, narkomanii i
        kluby spotkaniowe dla przyszłego lumpenproletariatu.
        Szkoły prywatne jeszcze muszą dojrzeć, bo dziś wiele spośród nich schlebia
        jedynie ambicjom nuworyszów, ale przyszłość niewątpliwie należy do nich. Szkoły
        państwowe za niedługo będą zajmowały się tylko papierkową robotą, procedurami i
        urawniłowką, staną się rezerwatami dla debil z własnego wyboru (250 słów).
        Obawiam się, że kiedy wprowadzą wuchowanie seksualne, to będą produkowały
        absolwentów-impotentów i sfrustrowane, bezorgazmowe feministki.
        W tym systemie nic już nie mozna poprawić, on już umarł, a teraz gnije.
        • Gość: Żubr Re: Nie rażą ich szkoły prywatne finansowane z bu IP: *.aster.pl 04.12.04, 01:03
          O pomyśle bonu oświatowego słyszę co najmniej od 10-ciu lat. Niestety nie ma odważnego,
          który by go wprowadził. Dlaczego? Bo by przegrał wybory. Ploretariat od razu skreśla kandytata,
          który mówi coś o wzięciu współodpowiedzialności za siebie i swoje dzieci. No i przecież mamy
          jeszcze święte krowy z ZNP pod wezwaniem Łybackiej, które zablokowały likwidację techników.

          Podobnie została wypaczona idea stypendiów. Słyszy się dookoła o dofinansowywaniu
          dojazdów, butów, ubrań itp. Naukowy charakter stypendium jest zastępowany funkcją socjalną.
          Totalna porażka.

          Ja bym wolał system mieszany: bon oświatowy na poziomie nauczania podstawowego/
          gimnazjum oraz szkóły prywatne + stypendia na etapie od liceum wzwyż.
    • Gość: Zdolny Czy szkoła jest urzędem skarbowym od pobierania IP: 213.199.192.* 03.12.04, 18:36
      podatku wyrównawczego? A taki pogląd wyrażają oświatowe urzędasy i dziennikarze
      GW.
      • Gość: andrzej zczostkowa Re: Czy szkoła jest urzędem skarbowym od pobieran IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.04, 23:09
        napewno tego ne robia ,wierze w obecna POLSKE Chociasz ten posdzial
        jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: no_coz Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 18:45
      A ja do takiej klasy własnie chodziłem. Dzięki temu miałem zawsze na 8:00
      zamiast na popołudnie i co więcej - nasza klasa była najmocniejsza, bo
      wszystkie z tego rocznika dzieci nauczycieli, księgowych, a nawet sekretarza
      PZPR chodziły do tej samej klasy "wieśniaków". Jednak ósma rano była silnym
      argumentem w oczach tych ludzi.
      Rzeczywiście nie było mowy o zajęciach dodatkowych, jak się spóźniło na autobus
      szkolny (taki Star "Osinobus"), to trzeba było samemu wracać autobusem lub na
      piechotę.
      Ale to były inne czasy, gdy wieś nie była tak antyinteligencko nastawiona, a
      miejscowi notable nie mogli zbyt oficjalnie chwalić się swoim majątkiem, a
      symbolem statusu dla nich były zbiory kolorowych puszek po piwie.
      • Gość: na razie chicago ladnie to ujales, dzieki IP: 207.152.116.* 03.12.04, 19:45
        ta segregacja wedlug zamosnosci w szkole wynika z polskiego szpanerstwa i
        dazenia do gromadzenia symboli statusu spolecznego - zabawek i gadzetow -jako
        wykladnika sukcesu - auta, ubioru, butow i tego wszystkiego co glupie magazyny
        i reklamy wmawiaja ludziom - ze jak tego nie posiadasz to jestes gorszy a w
        Polsce jest na to podatny grunt jak cholera co widac i slychac i czuc. Smiesza
        mnie ci wszyscy szpanerzy w Polsce - ale jednoczesnioe jest to smutne ze taka
        pustka w glowie sie liczy i zabawki i peidoly a nie czlowiek. kedys mnie gosciu
        zapytal, gdzie wybyduje dom jak wroce z USA (chcial mi sprzedac ziemie) i jak
        mu pwoiedzialem, ze nie bede budowal zadnego domu, bo bede mieszkal w domu
        tesciow, zdudiw=owanym w latach 80 tych, bo jest duzy - i mi wystarczy - to
        gosciu najpierw zaniemowil a potem mi oswiadczyl, ze :jak nie wybudujesz domu
        po przyjezdie z USA, to...to...to....sie nie bedziesz liczyl".
        hahaha...mysallem ze walne o podloge z zaskoczenia. Sie nie bede liczyl.
        hahaha...no bo walsnie to "liczenie sie" w Polsce sie liczy i nic wiecej -
        kraina pustakow umyslowych i szpanerow sie robi. Zeby pokazac innym.
      • Gość: andrzej zczostkowa Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.04, 22:37
        ibyles deppem
    • Gość: andrzej zczostkowa Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.04, 22:28
      dlatego miedzy innymi opuscilem Polske mieszkam za granica przepraszam , do
      tego mnie zmusila komuna ,morze sylwek celejowski z czostkowa to przeczyta i w
      koncu zrozumie ,jego dzici sa napewno glodne ,ale owczesne 81982 roku bronil i
      sie nimi zachwycali. moje dzieci nie lubia schabowego .mieso maja po dziurki w
      nosie ale to dzielenie spoleczestwa na dwie klasy jest absurdem, ktore istnieje
      tylko W POLSCE. miedzy innymi jest gdy t.z."wiesniaki" DORWIA SIE DO WLADZY:TO W

      LASNIE CI STWARZAJA PODZIAL :TO juz bylo za komuny a teraz to juz nic nowego.
      • Gość: mary Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.04, 14:09
        Co Ty wypisujesz, Andrzej? Jesteś emigrantem, dlatego TAM jestes gorszy. I nic nie pomoże Ci "nielubienie" schabowych przez Twoje dzieci.
    • Gość: Niunia Re: Segregacja klasowa w polskich szkołach IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.12.04, 19:24
      Przecież tak nie można :(
      Wszystkie dzieci powinny być róznouprawnione i nie dzielone, bo będą się czuły
      gorsze :(
      To niesprawiedliwe...
      a Ci bogatsi nie powinni się tak wyróżniac, tylko pomóc biednym :(
    • Gość: NA RAZIE CHICAGO chcialbym przeprosic za wulgaryzmy moje IP: *.158.75.169.Dial1.Chicago1.Level3.net 04.12.04, 22:08
      Rodzina mi zwrocila uwage, ze niepotrzebnie tyle przeklinam w tych wpisach
      tutaj, bo moje argumenty sa wystarczajaco mocne i same w sobie ostre, ze nie
      musze uzywac chamskich wulgaryzmow i jedynie zrazam sobie tym wielu
      czytajacych. Zrobilem sie czerwony na twarzy ze wstydu. Bardzo panstwa
      przepraszam.
      Najwyzsza nagroda uznania nagradzam osoby, ktore mimo "wulgarnej i odrazajace
      FORMY" zwrocily jedynie uwage na rzecz najwazniejsza - czyli TRESC i glowne
      przeslanie czyli sedno czyli esencje czyli co autor mial na mysli - uklony.
      Albo, albo, albo: po prostu ja jestem chamem, tylko ze "przytomniejszym".
      Jedyne usprawiedliwienie jakie mi przychodzi do glowy, to to, ze reaguje
      emocjonalnie na te glupote jawna i butna od lat i zaczynaja mi puszczac nerwy i
      bluzgam jak szewc, kiedy widze ten brak rozumu i psy pawlowa i szczury
      skinnera. Koniec.
      • Gość: na razie chi ach, ta pogarda dla biedniejszego rodaka IP: *.158.186.249.Dial1.Chicago1.Level3.net 11.12.04, 16:15
        straszne to jest - wynika z tych wpisow tutaj, ze Polacy gardza kazdym kto ma
        gorsze buty nawet. Ja gardze glupim prostactwem bez wzgledu na to czy prostak
        ma BMke czy malego fiata. W Polsce istnieje WYWYZSZANIE sie (nieladnie, mowi
        Jezus)ponad innych, pogarda Polaka w garniturze dla Polaka bez garnituru, takie
        prymitywne prostackie spoleczenstwo Polska 21 wieku - kupa szpanerow i
        pozorantow - kazdy strasznie wielki biznesman jest , ale tylko patrzy jakby tu
        na pare zetow rodaka naciagnac - kraj oszustow i cwaniakow - nikomu nie mozna
        wierzyc w Polsce - wlasny brat cie okradnie albo kumpel wieloletni - zadnej
        moralnosci - falszywa moralnosc i poboznosc - po prostu zalamka. Zaklamany,
        falszywy narodek cwaniakow bez skrupulow. Ale sami oczywiscie katolicy
        nienawidzacy kazdej innmej rasy, kazdej innej religii, kazdego innego narodu -
        kraj ch..ow. Jest 10 procent tolerancyjnych, innych Polakow, ale sa zaszcuci
        przez to polskie prostactwo z rozdartaymi ryjami - 90%. Dobrze wiecie o co
        chodzi. Polak Polakowi najwiekszym wrogiem jest - od rana do wieczora - w
        pracy - w sklepie - na przystanku - w knajpie - w szkole - na ulicy. Amen.
        Wlasnie ta prostacka pogarda wynika z tych tutaj wpisow.
Pełna wersja