Bunt polonistów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 15:12
W całości popieram wszystkie zastrzeżenia moich szanownych koleżanek i
kolegów - TAKA MATURA to KOMPLETNY IDIOTYZM (zarówno dla maturzysty, jak i
jego nauczyciela a zwłaszcza dla egzaminatora). Idea była może i słuszna, ale
ta forma jest chora (zresztą jak prawie cała polska oświata) i wymaga
natychmiastowego leczenia. Oto moja recepta:

PRECZ Z MATURAMI!

STUDIA DLA KAŻDEGO ABSOLWENTA!

NIECH UCZELNIE WERYFIKUJĄ KANDYDATÓW NA PIERWSZYM ROKU STUDIÓW!

JESTEM PRZEKONANY, ŻE TO ROZWIĄZANIE NAPRAWDĘ NAJTAŃSZE (i o dwa-trzy
nieba!!!) LEPSZE, BO PROSTSZE OD GRY POZORÓW NASZYCH CHORYCH REFORMATORÓW z
MENiS i z OKE. { ;D - PRZY OKAZJI WITAM... I O ZDROWIE PAŃSTWA PYTAM...
PSYCHICZNE :/ }
PRZECIEŻ TAK NAPRAWDĘ BYŁOBY ZDROWIEJ DLA KAŻDEGO: SKOŃCZYSZ SZKOŁĘ ŚREDNIĄ
MASZ PRAWO STUDIA ROZPOCZĄĆ.
ALE CZY SIĘ NA NICH UTRZYMASZ? PRÓBUJ, ABSOLWENCIE, PRÓBUJ...
PODOBNO CHCIEĆ TO MÓC, WIĘC KOMU BĘDZIE ZALEŻAŁO TEN WYTRWA...
ALBO KUPI SOBIE TYTUŁ MAGISTRA - JAK TO CORAZ CZĘŚCIEJ BYWA.
TAKI ZNAK NASZYCH CZASÓW...
PRZECIEŻ JACY LUDZIE - TAKIE CZASY, A JAKIE CZASY - TAKI ZNAK! / ;D

Pozdrawiam wszystkich bożonarodzeniowo i noworocznie!

PS:
A co Państwo sądzą o ciekawym pomyśle UTAJNIANIA DANYCH OSOBOWYCH MATURZYSTY
poprzez UJAWNIANIE jego numeru PESEL na arkuszach egzaminacyjnych? Według
mnie PESEL urzędom i innym instytucjom państwowym PRZEDE WSZYSTKIM SŁUŻY DO
IDENTYFIKACJI OBYWATELA i PODATNIKA!
A egzaminator sprawdzający prace z ujawnionymi numerami PESEL oraz mający
tzw. „dobre kontakty” z urzędnikami będzie mógł dotrzeć do każdego
maturzysty –
A TO JEST JUŻ S K A N D A L KOsMICZNYCH ROZMIARÓW.

Mam rację, drodzy Państwo Reformatorzy, nieprawdaż? Zacznijcież wreszcie
stosować logikę i użyjcież nieco wyobraźni. Bardzo was o to proszę. Bardzo!

Sławomir Adam Barański (BiałystOK)
- polonista i zbuntowany egzaminator (z powodu sposobu sobotnio-niedzielnego
doszkalania mnie przez OKE z Łomży)

e-mail: baranski@o2.pl.
    • Gość: maturzystka Re: Bunt polonistów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.04, 15:47
      zgadzam sie z bialostockimi polonistami. jestem w klasie maturalnej i mam
      straszliwe problemy z napisaniem matury z polskiego powyzej 70% a nie uwazalam
      sie za przecietnego ucznia (moze to nie brzmi skromnie no ale taka jest
      prawda). chodze do jednej z lepszych szkol w krakowie do klasy humanistycznej,
      w ktorej na prawde jest duzo zdolnych i inteligentnych ludzi a mature z
      polskiego wszyscy pisza na ok 50/60%. czy to nie daje nikomu nic do myslenia?
      jezeli cke nic nie zmieni to blagam przynajmniej egzaminatorow o wyrozumialosc
      gdy sobie nie trafimy w klucz a praca bedzie naprawde dobra sama w sobie!
      • Gość: dobra z polskiego Re: Bunt polonistów IP: *.chello.pl 08.12.04, 16:06
        Myślę, że nie jesteś aż tak dobra z języka polskiego, jak Ci się wydaje. I nie
        o netykietę tu chodzi. A co do BARAŃSKIEGO - oczywiście ma rację.
    • Gość: age Gratulacje dla białostockich polonistów IP: *.icpnet.pl 08.12.04, 17:11
      Popieram protest i trzymam kciuki za powodzenie walki z urzędnikami z CKE.
      Myślę, że potrzeba więcej hałasu w mediach, może nawet bardziej radykalnych form
      protestu, by cokolwiek zmienić na kilka miesięcy przed prawdziwą maturą.
      Wyrazy najwyższego uznania!!!
      • Gość: myslak popieram! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 17:37
        Porównałem modele odpowiedzi wrocławskie i warszawskie.
        Nie dziwię się polonistom , że protestują - matury próbne przygotowane przez
        W-wę (modele!) są wbrew regułom. Tak zrobiona probna niczego nie sprawdzi,
        prócz wytrzymałości sprawdzających nauczycieli.
        Szkoły i uczniowie zmarnowali czas, a wyniki do niczego sie nie nadają. Nie
        mozna zakladać, że uczeń telepatycznie trafi 25 na 25 mozliwych.
        Żal tylko czasu i harówki :(
        • Gość: M Re: popieram! IP: *.elk.mm.pl 08.12.04, 18:20
          Sprawdzałam wg tych krytykowanych modeli i zgadzam się z protestem.Trzeba
          pomysleć nad zmianą formuły tej matury, jednak W ŻYCIU nie chciałabym,by było
          też po staremu, kiedy to uczniowie ściągali z netu tasiemcowe ściągi gotowych,
          brykowych wypracowań,ble. Modele przygotowane przez W-wę były
          nieprzemyslane,a "puszczenie" błędu w modelu arkusza do czytania ze
          zrozumieniem uważam za skandal.Skandalem jest jednak także,że są niestety
          uczniowie, którzy "nowe" wypracowania widzą po raz pierwszy na maturach
          próbnych (znam takie przypadki,wcale nierzadkie), bo dotychczas byli uczeni "po
          staremu". Protest białostockich polonistów popieram z jeszcze jednego powodu:
          jeżeli mam w maju sprawdzać te prace, to chcę otrzymać taki model do
          sprawdzania,by mogłabym dobrych i twórczych uczniów naprawdę nagrodzić za
          ciekawie napisane prace,ale i nie chciałabym skrzywdzić tych,którzy z polskim
          radzą sobie przeciętnie.Zdaję sobie sprawę,że jako egzaminator będę decydowała
          o przyszłości maturzystów i zwyczajnie nie chcę ich skrzywdzić.Dlatego
          protestować trzeba,bo rocznik 1986 jest rocznikiem eksperymentalnym,a trudno
          pogodzić się z doświadczeniami na ludziach.Pozdrawiam.
    • Gość: praktyk Re: Bunt polonistów IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 08.12.04, 23:58
      Powoli wydostają się na powierzchnię skutki arogancji komisarzy
      egzaminacyjnych -tych z centrali i terenu. Dotychczas pogardzali szkołami i
      osrodkami doskonalenia, teraz bedą na nie przerzucać odpowiedzialność za
      katastrofę maturalną. Wadza ministerialna oczywiście niczego nie przewidywała,
      liczac chyba na cud. Komisje stały się udzielnymi księstwami, gdzie nepotyzm i
      układy zastapiły kompetencje. Miłe złego początki. Nie bronię w najmniejszym
      stopniu szkół, które zajęły się tzw. mierzeniem "jakości" i produkowaniem
      awansów. Teraz ta jakość zmierzyła się sama - na mierny.
    • Gość: zdzis Re: Bunt polonistów IP: *.in.lublin.pl / 217.153.209.* 09.12.04, 08:27
      twórców "radosnej reformy" zatrudnić w przecietnej szkole,i po przepracowaniu
      cyklu kształcenia w szkole podstawowej, gimnazjum i liceum poddac ocenie, tak,
      jak oni zalecają. zobaczymy jak Im warga opadnie.
      pozatym kasę jaką wpakowali na edukatorów, i całe oprzyżądowanie sprawdzianów
      ujawnić i podac do wiadomości, że to co za to wzięli urzędnicy nie dostały
      Polskie dzieci w szkołach .
      z powazaniem emerytowany (na szczęscie) juz nauczyciel.
      • Gość: M Re: Bunt polonistów IP: *.elk.mm.pl 09.12.04, 09:24
        Mądre, mądre słowa.Cały czas twierdzę,że ten, kto wymyślił gimnazja,powinien za
        karę popracować rok (więcej nie wytrzyma) w przeciętnym, rejonowym
        gimnazjum.Potem kolejny rok-posłać do przeciętnego LO,a może jeszcze lepiej-do
        LO profilowanego, "dać" 4 godziny polskiego,kazać odgórnie omówić wszystkie
        teksty,które są wskazane w "Informatorze..." i ....sprawdzić uczniów na
        NM.Niestety punkt widzenia zależy od punktu siedzenia,co w naszej papierowej
        reformie widać jak na dłoni.Przyjęcie perspektywy bardzo dobrego warszawskiego
        LO nie może być jedyna perspektywą patrzenia na licealną młodzież.A u nas:
        reforma sobie,programy sobie, podstawa programowa sobie,podobnie standardy (to
        już zupełnie "radosna twórczość",a co,niech się martwią,jak tego wszystkiego
        nauczyć i kiedy!!!).Pozdrawiam.
        • Gość: ala i as Re: Bunt polonistów IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 09.12.04, 15:30
          Cały problem bierze się z nieprzemyślanej podstawy programowej i bałaganu w
          szkołach wszystkich szczebli. Poradnia nie może wystawić dziecku orzeczenia bez
          zgody rodzicó, nauczyciel klas I-III szkoły podstawowej nie może ucznia
          pozostawić w tej samej klasie bez zgody rodziców-a więc taki uczeń nie mający
          opanowanych podstaw czytania, pisania, liczenia, wysławiania się jest
          przepychany dalej. Sprawdzian po kl VI jest parodią, gdyż wyniki nie
          odpowiadają faktycznym umiejętnościom i wiedzy uczniów. Nauczyciele szkół
          podstawowych nie wiedzą, co jest niezbędne uczniom w gimnazjach. W gimnazjach
          nauczyciele nie wiedzą na co należy położyć nacisk, co powtórzyć, by odciążyć
          nauczyciela liceum. Nie oczekujmy cudów od uczniów, którzy przychodzą do szkół
          średnich z oceną dopuszczającą z jęż. pol. i 22 punktami lub 30.Nauczyciele
          psioczą na siebie, a góra zaciera ręce. Praca w gimnazjum rejonowym nie jest
          karą.
Pełna wersja