40 godzin

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 18:11
Zajrzyjcie do dzisiejszej Rzeczpospolitej, dział "Prawo" :))


PRAWO CO DNIA
PRAWO OŚWIATOWE Rozliczanie 40-godzinnego tygodnia pracy jest bezprawne

W ewidencji tylko lekcje


Ewidencjonowanie rzeczywistego czasu pracy nauczyciela nie ma podstaw
prawnych i jest bezcelowe. Rejestruje się tylko tzw. pensum, czyli zajęcia z
uczniami.
Nie ma również podstaw, by rozliczać nauczyciela z tego, co robił każdego
dnia, ani oczekiwać, że całą swoją pracę będzie wykonywał w szkole. Opinie co
do tego są zgodne.
Na ogół pensum jest realizowane przez nauczyciela w szkole.
Inne zajęcia są natomiast wykonywane poza nią, np. udział w spektaklu
teatralnym, dokształcanie się nauczyciela, które ze względu na swój charakter
nie mogą podlegać ewidencjonowaniu godzin pracy - wyjaśnia Piotr
Wojciechowski, zastępca dyrektora Departamentu Prawnego w Głównym
Inspektoracie Pracy.

    • Gość: koma Re: 40 godzin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.04, 18:43
      Oczywiście, że bezprawne! Nauczyciele i dyrektorzy doskonale to wiedzieli, gorzej z mądralami z urzędu - czytać ze zrozumieniem nie potrafią :)
    • Gość: wera Re: 40 godzin IP: 195.136.191.* 20.12.04, 20:12
      Niestety, moja pani dyrektor rozdała nam ostatnio karty pracy na których mamy
      się rozliczać z każdej godziny z tych 40 tygodniowo. Nie wszyscy dyrektorzy
      rozumieją specyfikę tego zawodu, jak widać... Zaznaczam, że nie był to nakaz
      odgórny, ale ona jak zwykle wyszła przed szereg, z nieukrywaną satysfakcją.
      • Gość: myslak wera? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 20:33
        Więc zacytuj pani dyrektor opinię Głównej Inspekcji Pracy ;)
        Z taką łatwością łamie przepisy? Nie boi się, że zawiadomicie PIP?
        • Gość: wera Re: wera? IP: 195.136.191.* 20.12.04, 21:08
          problem w tym, że ona nie przepuści żadnej okazji, żeby nas pognębić. Zarzuty,
          że nauczyciele nie wypracowują tych 40 godzin są po jej myśli. Każdy, kto
          próbuje dyskutować z nią nad bezsensem tych kart pracy zaraz usłyszy, że skoro
          tak dużo pracuje, to nie ma się czego bać i może spokojnie kartę pracy
          wypełnić. Ludzie się zwyczajnie boją a ona ma satysfakcję, a ja myślę o
          odejściu z zawodu. Jestem językowcem, więc o pracę się nie martwię, i nie lubię
          jak mnie ktoś upokarza zarzutami, że nie pracuję tylko się obijam. Niech sobie
          szukają wykwalifikowanych lektorów, ja mam już dość.
          • Gość: mary Re: wera? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.04, 10:51
            wera, nie tragizuj :) Nawpisuj tej swojej pani dyrektor w "kartę pracy" tyle godzinek, żeby musiała martwić się z powodu przekroczenia limitu 40 godzinnego (Karta Nauczyciela). Zapytajcie też, kiedy nadgodziny wam wypłaci - przecież macie wszystko wypisane. A najlepiej prosić o podpis na swojej kopii - musi poswiadczyć, że oddaliście.
            I nie dać się głupim!!
            • Gość: wera Re: wera? IP: 195.136.191.* 21.12.04, 15:44
              tak właśnie uczyniłam, jak mi radzisz, ale to mimo wszystko upokarzające.
              Największe pole do popisu mamy gdy idzie o samokształcenie i doskonalenie
              zawodowe. Studiowanie prasy obcojęzycznej czy też surfowanie po portalach
              oświatowych też się do tej kategorii zalicza? W końcu n-l powinien być zawsze
              na czasie...
      • Gość: ala i as Re: 40 godzin IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 21.12.04, 16:48
        Ewidencja 40 godzin to wymysł sfrustrowanych radnych wymagany od nauczycieli
        przez niekompetentnych, tchórzliwych dyrektorów obawiających się o własne
        stanowisko. Inny pomysł, to rozliczanie z nadliczbówek, których nauczyciel nie
        powinien mieć. Widocznie trzeba będzie dzielić godziny przedmiotu, gdy
        przekroczy się 2 godziny z 4. Najciekawsze jest to, że można uczyć w 3
        szkołach, w tym w jednej na pełnym etacie. Tego nie jest w stanie wydedukować
        móżdżek radnego.
    • Gość: as A wiec zadnych nadgodzin ! IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 26.12.04, 14:07
      A jesli ktos na nadgodziny. Konkretnie 40-27 = 13.Czy to znaczy, ze ma sie
      wobec dyrekcji rozliczyc tylko z tych trzynastu ?
      A ja na gołym etacie 4O-18 = 22 mam sie rozliczyc z dwudziestu dwóch ?

      Czy ten z nadgodzinami ma prócz godzin lekcyjnych rozliczac na papierze jeszcze
      22 ?

      • Gość: wera Re: A wiec zadnych nadgodzin ! IP: 195.136.191.* 27.12.04, 10:51
        Jeśli masz nadgodziny to rozliczasz się z reszty tych godzin, do 40 w sumie,
        np. przy etacie 22 zostaje ci do rozliczenia 18. Całość nie może przekraczać 40
        tygodniowo.
        • grrrrw Re: A wiec zadnych nadgodzin ! 27.12.04, 11:17
          Wychodzi na to, ze nie ma to jak miec nadgodziny. I forsy wiecej i rozliczac
          nie ma czego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja