Uczniowie jak śledzie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 00:19
Zachciało się "darmochy" - no to jest "darmocha".

    • Gość: efka_2 Nic nowego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 00:28
      Szczerze mówiąc 29 czy 32-osobowa klasa to dla mnie nic nowego...
      29 osób w posdtawówce, 32 w bardzo dobrym liceum, 30 grupa studencka na
      najlepszym wydziale b.dobrej uczelni... a mimo to nie czuję się niedouczona.

      Nie przesadzajmy, w takich grupach można się uczyć - choć rzeczywiście, jeśli
      dzieciaki są bystre, nauczyciel z góry stoi na przegranej pozycji... ;>

      • Gość: Iwa Re: Nic nowego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 01:05
        zgadzam sie- klasy liczace ponad 30 osob to nic nowego
        oczywiscie o wiele lepiej pracuje sie z mala grupa, tyle ze to kosztowne
        swego czasu byl chyba nawet pisany przepis, ze w nauczaniu poczatkowym moze byc
        do 25 osob w klasie
        sama chodzilam do szkoly w poczatku lat 80-tych i w klasie bylo nas 28 osob,
        ale tuz za mna szly roczniki z jeszcze wiekszego wyzu i tam bylo po trzydziesci
        pare osob
        juz od 5 klasy bylo nas 36 w porywach do 38 osob i nie bylo problemu,
        dostalismy sie do szkol srednich i zdalismy mature, ktorej prog wynosil 60% a
        nie jak dzis 30%.
        w Japonii w jednej klasie moze sie uczyc nawet 40 uczniow

        gdyby w klasie panowala dysyplina a dzieci nie byly wychowywane bezstresowo,
        tylko sluchaly nauczyciela to i z duza grupa dalby sobie rade
        • Gość: miop Re: Nic nowego... jak zwykle belkot przyglupa z gw IP: 195.136.193.* 28.12.04, 07:51
          jakos nie widac redukcji metrazu gabinetow polskiej biurwokracji
          wrecz przeciwnie kazda biurwa potrzebuje do urzedowania
          przestrzeni palacowych i gabinetu w metrazu przecietnego polskiego mieszkania

          jakos nie widac oszczednosci na urzednikach samorzadowych( prezydenci nie musza
          posylac swoich dzieci do polskich szkol premier tez tego nie robi
          wiec w mysl ideologi lyberalizmu polskiej korytolandii oszczedza sie na
          obywatelach placacych najwieksze podatki posrednie)
          kazda polska biurwa samorzadowa musi zarobic na
          wykup nieruchomosci samorzadowych na wlasnosc
          i o to tylko chodzilo w 1989r w ramach okraglego stolu
          jakprzepompowac pieniadze publiczne do prywatnych kieszeni
          ubeckiej biurwokracji
          • Gość: przuglup A w mojej klasie bylo 56 i dlatego jezdem niedouk IP: *.ri.ri.cox.net 28.12.04, 09:46
          • Gość: Igor_Z Re: Nic nowego... jak zwykle belkot przyglupa z g IP: *.toya.net.pl 28.12.04, 22:25
            akurat premier Belka ma swoją córkę w mojej szkole. Chodzi do III klasy LO.
            Pozdrawiam i liczę że kolejne posty będą poparte faktami
        • Gość: AZ Re: Nic nowego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:42
          O ile dobrze pamiętam to w liceum mieliśmy 42 osoby w klasie. 100% zdało
          maturę. Ponad 30-tka dostała się na wybrane kierunki studiów. Oczywiście w
          podstawówce było mniej ale też ponad 30. Z dyscypliną nie było dużych
          problemów. Może dlatego, że nikt nie ośmielił się pyskować nauczycielce - tego
          nie tolerowali rodzice i w przypadku wezwania "na dywanik" to dzieciak miał
          przechlapane a nie nauczycielka - jak to często dzisiaj bywa.
      • Gość: sz Re: Nic nowego... IP: *.aster.pl 28.12.04, 10:53
        Jak wyżej: 35 osób w podstawówce, 31 osób w liceum, 30 osób w grupie
        studenckiej. Ale z wykształcenia jestem dumny.
    • Gość: sun Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.telprojekt.pl 28.12.04, 00:55
      Ja chodzilem do klasy gdzie bylo 33 uczniow. I wyroslem na ludzi (jak widac
      skoro umiem pisac).
    • Gość: ei bujo źle?im więcej tym lepiej przynajmniej na nie wszys IP: *.zbymar.tarnow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 01:36
      cy to piórniki;-] ale dla celerów z GW to obraza;-] hi hi hi hi
    • Gość: mgr To skandal!!! Ludzie walczcie bo inaczej wcisną IP: *.brodwy01.nm.comcast.net 28.12.04, 05:15
      nam tandetę!!! Tylko chorzy, zachłanni mogli wymyślić takie oszczędności:
      duże klasy albo co gorsze klasy łączone (np. pierwsza i druga razem !!!!)
    • Gość: skromny urzędnik Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 08:12
      Szanowna Pani redaktorek, a postaraj się sfinansować choć część rządań
      nauczycieli, które im się należą z chorej Karty Nauczyciela!
      • Gość: Myslak to se ne wrati ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 08:46
        20 lat temu były trochę inne dzieci.
        Spróbujcie dzisiaj zapanować nad 30-osobową grupą siedmiolatków (wiekszość
        nadpobudliwa)!

        Argumentacja urzędnika, że "braknie na dziury w jezdni" jest porażająca :(
      • Gość: Saadam Re: Do kochanych Urzędników IP: *.chr2.1000lecie.pl 28.12.04, 09:42
        Zazdrościsz - ciekawe czego ?? Jeżeli Ci tak bardzo żal, sam zostań belfrem
        jako urzednik masz na pewno wyższe wykształcenie i żaden problem stanąć przed
        trzydziestoma wychowanymi bezstresowo, kochanymi pociechami - wyciszyć ich,
        przekonać by uczyli sie tego co kochani urzędnicy z MENiS-u wymyślili - życzę
        powodzenia - a tak na marginesie jak tam poranna kawka? Klienci grzecznie
        czekają w kolejce np: wydział komunikacji?
      • Gość: nauczyciel Re: skromny urzednik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 10:24
        jakie to straszne przywileje wynikają z karty - oświeć mnie - może skorzystam...
        a do klasy w ramach oszczędności dorzucić jescze 30 z 30 dadzą sobie radę to i
        60 też ..., do tego kilkoro z lekkim upośledzeniem, i walczyć o
        indywidualizację nauczania...
        • Gość: skromny urzędnik Re: skromny urzednik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 11:37
          Jak zwykle, nauczyciele potrafią tylko "płakać" ale nie powiedzą jak to biegają
          ze szkoły do szkoły bo "ciągną" kilka etatów bo jeszcze im mało. Więc jaka jest
          jakość nauczania nauczyciela, który pracuje w ciągu tygodnia na dwóch teatach i
          myśli tylko by zdążyć między przerwami przedostać się ze szkoły do szkoły?
          Gdzie czas na przygotowanie się do lekcji?
          • Gość: sd Re: skromny urzednik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 12:07
            no jasne ze biegaja dla przyjemnosci po kilku etatach.. co za baran.. :|
            • Gość: skromny urzędnik Re: skromny urzednik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 12:53
              ... nie dla przyjemności tylko dla mamony, bo na pewno nie dla dzieci, a swoją
              drogą widać, jakie są efekty nauczania zabieganych nauczycieli po Twoim
              słownictwie.
        • Gość: skromny urzędnik Re: skromny urzednik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:08
          Oświecenie. Dlaczego nikt nie powie głośno, że ma płacone w wakacje za godziny
          ponadwymiarowe, czy to nie jest przywilej - brać pieniądze za nic? Jak Wam nie
          wstyd, kiedy na około tyle biedy!
          • Gość: nieskromny Re: skromny urzednik IP: *.aster.pl 28.12.04, 13:26
            Skąd masz te informacje? Wydawało mi się, że płaci się tylko za odbyte -
            nauczyciel wypełnia co miesiąc druczek. Jak wypada święto czy cokolwiek -
            godzin się nie uwzględnia.
            • Gość: skromny urzędnik Re: skromny urzednik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 14:03
              Panie nieskromny. Jeżeli wiesz, że nauczyciel wypełnia co miesiąc druczek, to
              powinieneś wiedzieć, że ustalając wynagrodzenie za okres ferii letnich i
              zimowych przyjmuje się średnią liczbę nadgodzin z 10 miesięcy i wypłaca się je
              w miesiące feryjne.
          • Gość: Nieskromny belfer Re: skromny urzednik IP: *.espol.com.pl 28.12.04, 15:10
            Kochany Skromny! Po pierwsze robisz błędy. Ortograficzne! Może lepiej, żebyś
            nie wypowiadał się o przygotowaniu, wykształceniu itp. Zakładam, że ty też,
            jako budżetówka żyjesz za tysiąc sto złotych do ręki miesięcznie? I opłacasz z
            tego mieszkanie, jedzenie, media, kursy zawodowe i sieciówkę na dojazd do
            pracy? No to wiesz, jak to jest pod koniec miesiąca. Ponadwymiarowe w trakcie
            wakacji? Przemilczę... A spróbowałeś być kiedyś uprzejmy na korytarzu dla
            swoich 120 klientów szarpiących się, kopiących (bo ja się tak bawię!),
            krzyczących do siebie i na siebie? I oczywiście wpuściłeś na raz do gabinetu
            trzydziestu z tych klientów? I próbowałeś im przekazać ważne informacje, coby
            umieli potem z nich skorzystać? Jeśli umiesz sobie choc wyobrazić taką
            sytuację - a ja przecież tylko z ich pociechami pracuję - chylę czoła i błagam
            o zamianę. Może będziesz Nadzieją Naszej Oświaty? I może Ty właśnie będziesz
            nadzieją naszej Przyszłosci Narodu? Bo ja już chyba przy 26 czwartoklasistach w
            miarę bezstresowo wychowanych nie mam na to ani motywacji ani siły...
            • Gość: Kazio nikt Ci nie trzyma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 15:35
              jesli nie jestes masochista, a nie mozesz juz wytrzymac, to zmien prace
              odejdziesz, zrobisz dobry uczynek, dzieki Twojemu dobrowolnemu zwolnieniu etatu
              nie beda musieli zredukowac kogos kto nie narzeka
      • Gość: anezram Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:40
        Drogi, skromny urzędniku! Tobie, niestety, nic już nie zaszkodzi! Ortografii
        nie nauczyłeś się w szkole, przyzwoitości pewnie też nie... Znasz "przywileje
        wynikajace z Karty Nauczyciela? A to ciekawe. Jestem nauczycielką, nie mam ulgi
        na przejazdy kolejowe ( w mojej gminie nikt nie ma) i nie narzekam, pracuję na
        kilku posadach, bo nie jestem urzędniczyną, więc na byt swój i swojej rodziny
        muszę naprawdę zapracować, przygotowuję się do lekcji, wysyłam uczniów na
        konkursy i świetnie nam się współpracuje. A chore ustawy w naszym kraju
        są "dziełem" takich nieuków jak ty. Następnym razem zanim się wypowiesz
        publicznie, sięgnij po słownik ortograficzny, bo po prostu wstyd!
    • Gość: taka jedna Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 08:52
      Należłoby raczej wyrzeć nacisk na ministerstwo i na rząd - to oni dzielą
      pieniądze i zadania dla samorządów, przy czym z tym pierwszym idzie mi
      zdecydowanie trudniej...
    • Gość: mijau i dobrze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 08:57
      Ja chodziłem do 34-osobowej klasy i nie miałem problemów z nauczaniem.
      Rozeumiem rodziców, którzy chcieliby mieć mniejsze klasy, ale za to płaci się z
      własnej kieszeni, wszędzie na świecie publiczne szkoły tworzą większe klasy niż
      prywatne. Klasa rozdęta powyżej 25-26 dzieci jest duża, ale nie wymagajmy od
      samorządów utrzymywania klas 16-osobowych bo to już przesadny luksus do
      opłacania z naszych podatków.
      • Gość: margit Re: i dobrze... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 09:29
        w KRAKOWIE W GIMNAZJUM 36 - OSOBOWE KLASY, BO... INACZEJ SZKOŁA DO LIKWIDACJI,
        za duze koszty utrzymania placówki! A co do Karty Nauczyciela, to nie wiem,
        gdzie te miody( owszem, na wsi, zgoda, mieszkania-dodatki itp). Za wychowawstwo
        30 zł brutto. Ten co nie ma wychowawstwa, doskonale wie, że nieco ponad 20 zł na
        rękę to g. i za te pieniądze szkoda poświęcać dodatkowych kilkudziesięciu godzin
        w miesiącu na .. prowadzenie dokumentacji, wypisywanie opinii o dzieciach do
        pedagogów, psychologów, sądów... , pouczać, upominać, kontrolować, przemawiać
        nieustannie do rozsądku, przygotowywać apele, akademie, uroczystości, chodzić(
        wieczorem) do teatru,organizować zabawy i je dozorować ( wieczorem),bronić
        wychowanków, karać, tłumaczyć itd. Nic dziwnego, że kto może, to broni się od
        wychowawstwa rękami i nogami. Natomiast co do finansów, proszę zobczyć jak
        wygląda siedziba Kuratorium i Wydział edukacji UM i kto dostaje nagrody!!!!!!!
        • Gość: nauczyciel ze wsi Re:margit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 10:28
          nie mam mieszkania i ze swojej pensji nie będę go mieć... powiedz, w której
          gmnie dają mieszkania - skuszę się...
      • Gość: plama Re: i dobrze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 10:08
        Z kosztami to bzdura. W naszej wsi zlikwidowano państwową szkołę, bo byla za droga. Rodzice zrobili stowarzyszenie, szkołę przejeli, dzieci jest po 7,9 w klasie - nie są lączone poza WF, pieniędzy starcza, pensje nauczycieli przeciętne, poziom taki, że żadne prestiżowe szkoły sie nie umywają. Aha nie ma karty nauczyciela i rodzice decydują o pracujących nauczycielach. Może to tu jest problem.
        • Gość: j Re: i dobrze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 11:57
          >Aha nie ma karty nauczyciela i rodzice decydują o pracujących
          nauczycielach. Może to tu jest problem.<
          Jak to nie ma "karty nauczyciela"??? To ta szkoła nie działa wg systemu
          polskiego? W takim wypadku dzieci nie mogą dalej się kształcić bo nie mają
          oficjalnych świadectw. Ja jednak przypuszczam że ta szkoła respektuje przepisy
          polskiego prawa oświatowego czyli "kartę nauczyciela". Natomiast ludzie nie
          znają jej i myślą że w tej "karcie" są jakieś super p[rzywileje. A ta "karta
          nauczyciela" jednakowo dobrze mogła by się nazywać "kartą ministra oświaty"
          albo "ustawą o szkolnictwie" itp
          • Gość: Iwa efektywnie przepracowane godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 12:09
            w wielu szkolach prywatnych i społecznych nauczyciele zatrudniani sa nie z
            Karty Nauczyciela a w oparciu o kodeks pracy
            sa szkoly w których nauczyciele są wynagradzania za EFEKTYWNIE PRZEPRACOWANE
            GODZINY, czyli jak jest chory- nie ma pensji, wakacje rowniez bez
            wynagrodzenia, tak prywatne szkoły zatrudniają nauczycieli, ktorzy mają już
            etat w innej szkole. Jest to sposob na 'ciecie kosztow".

            i jeszcze jedno, nie przesadzajmy ze nauczyciel potrzebuje mnostwo czasu na
            przygotowanie sie do lekcji- mlody nauczyciel i owszem, ambitny takze, przed
            hospitacja- rowniez, ale "stara wyga", ktora juz 10 lat temu popadla w rutyne,
            nawet 5 minut na przygotowanie nie potrzebuje, wchodzi do klasy i "z marszu"
            lekcje prowadzi.
            • Gość: skromny urzędnik Re: efektywnie przepracowane godziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:05
              święta prawda!!! I jeszcze jedno gdzie na świaecie płaci się za godziny
              ponadwymiarowe, które się nie odbyły?! /wakacje/
              • Gość: anezram Re: efektywnie przepracowane godziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:53
                Oj, skromy urzedniku, naprawdę ci współczuję... Miałeś okropnych nauczycieli.
                Gdyby mnie nie nauczyli ortografii, też bym ich nie lubiła.
              • Gość: wap Re: efektywnie przepracowane godziny IP: *.elomza.pl / *.elomza.pl 28.12.04, 22:52
                Nie za godziny ponadwymiarowe, ale za urlop w wymiarze 6 tygodni. Jesteś
                niedoinformowany. A skoro jest im tak dobrze, spróbuj Ty. Ciekawe ile
                wytrzymasz?
      • magdusia8 Marceli Proust chodził do 50-cio osobowej klasy. 28.12.04, 12:26
        Gdyby mój syn wyrósł na takiego Prousta ucząc się w takim tłoku, to jestem za.
    • Gość: zWrocka Fajną reformę oświaty podpisał Buzek IP: 195.20.110.* 28.12.04, 09:31
      Ale w TV wystąpił w reklamie i cztery reformy wprowadził...
    • marp100 Re: Gazeto! O co Wam chodzi? 28.12.04, 09:34
      Przecież od dłuższego czasu o to właśnie walczycie - o oszczędności samorządów!
      Poczytajcie sobie artykuły np. red. Olgi Szpunar z Krakowa.
      Razem z solidarnościowej proweniencji (niestety...) radnymi walczy już od ponad
      roku o dogęszczanie szkół.
      Radnym chodzi głównie o 'prywatyzację' majątku gminnego należącego do szkół.
      Dziwnym trafem najwięcej starali się o likwidację szkół w atrakcyjnych budynkach
      i na atrakcyjnych działkach.
      Nawet teraz krakowska redakcja jako kandydata do największego bubla
      politycznego roku zgłosiła BRAK OSZCZĘDNOŚCI w oświacie!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Trochę konsekwencji, Gazeto. W waszej redakcji w Krakowie, 'tryndy' są całkiem inne.


      • marp100 Re: Gazeto! O co Wam chodzi? 28.12.04, 10:12
        Sprostowanie - to było wczoraj. Dzisiaj już oszczędzanie na oświacie PT.
        Redaktorzy Krakowscy wycofali...
    • Gość: Zielicz Przecież "naukowo" udowodniono,że to nie szkodzi! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.04, 09:46
      Prof.Białecki z UW podobno udowodnił na zlecenie Banku Światowego czy OECD, że
      wyniki nauczania nie zależą od liczby uczniów w klasie ;-)!!!
    • Gość: tom Do autora artykułu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.04, 10:15
      Gdzie ty człowieku żyjesz? Klasy ponad 30-osobowe istnieją już całe
      dziesięciolecie! Dodatkowo w szkołach uczniowie uczą się na dwie zmiany - od
      8 nawet do 20! Dotyczy to zarówno podstawówek jak i liceów. Cały czas jednak
      trąbi się, że jest za dużo nauczycieli! Spróbuj przejść na przerwie korytarzem!
      Brakuje nauczycieli by pilnować dzieci na przerwach a sami nauczyciele nie mają
      czasu by iść do toalety lub chwilę odpocząć... Tak przynajmniej jest w dużych
      miastach. Jakie są efekty edukacyjne w 35-osobowych klasach widać gołym okiem!
      • Gość: nauczyciel Re:tom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 10:32
        co Ty? przeczytaj raporty OKE nap w Poznaniu - ani liczebność klas, ani
        pochodzenie rodziców nie mają wpływu na wyniki nauczania, dużo ciekawostek tam
        mozna przeczytać polecam...
        www.oke.poznan.pl/index.php?menu_st_id=9&submit_submenu=1&PHPSESSID=927788a5f2a0e9350606bd1a1879eaa1
    • Gość: oko w chinach dochodzi do 100 uczniow w klasie IP: 220.166.190.* 28.12.04, 10:19
      u nas jeszcze nie jest tak zle ...
      pozd
      • Gość: nauczyciel Re: w chinach dochodzi do 100 uczniow w klasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 10:34
        tylko my o drugą japonię walczyliśmy nie o drugie chiny....
    • Gość: nauczyciel Re:co na to minister???? IP: *.proxy.astra-net.com 28.12.04, 10:26
      Czy minister nie moze wydać zarządzenia, że w klasie ma byc tylko 30 uczniów?
      jak nie, to zlikwidować ministerstwo bo i tak rzadzą gminy!!!!!
      • Gość: Nogownik Re:co na to minister???? IP: *.kryzys.olsztyn.pl 28.12.04, 11:55
        Ministerstwo, poprzez Urzędy Wojewódzkie, sprawuje nadzór pedagogiczny nad
        szkołami (programy nauczania, kontrola wyników w nauce osiąganych przez uczniów,
        ocena pracy nauczyciela). Natomiast samorząd gminny jest organem prowadzącym
        szkołę, czyli zajmuje się organizacją pracy w placówce oświatowej (oczywiście
        mowa o szkołach publicznych). Tak więc decyduje o przyznaniu tej czy innej
        szkole pieniędzy na remont czy modernizację, kontroluje sposób wydatkowania
        pieniędzy przez szkołę, egzekwuje od rodziców konieczność dopełnienia przez ich
        dzieci obowiązku szkolnego i obowiązku nauki.
        Tak kształtuje się podział kompetencji w polskiej oświacie.
    • hanus422 Re: Uczniowie jak śledzie 28.12.04, 10:30
      A może by tak pomyśleć w ten sposób:wydaliśmy na oświatę np.milion,teraz wydamy
      ten sam milion(czyli nie zwiększamy wydatków) dzieci mniej w klasie ,poziom
      większy,lepsze wyposażenie itd.itp.Z niżu demograficznego należałoby się
      cieszyć a nie zamykać szkoły.Ale dla samorządowców i rządowców to chyba za
      wysoki poziom abstrakcji.
    • Gość: Nero Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.au.poznan.pl 28.12.04, 10:39
      A może należy zainteresować się, czy pan Maciej Frankiewicz nie bierze łapówek
      od właścicieli prywatnych szkół w celu zniszczenia bezpłatnej oświaty.
      Przepełnione klasy to tylko przechowalnie małolatów - przestępców - z
      nielicznymi wyjątkami, które nadają się do dalszej obróbki.
      Frankiewicza ktoś wybrał i za to powinien być publicznie zlinczowany.
      Frankiewicz to typ spod ciemnej gwiazdy, w szkole sobie nie radził i teraz
      odgrywa się na oświacie.. Ja bym jego przepędził nago po Smochowicach, a kto
      będzie chciał, niech go zlinczuje....
    • Gość: canossa Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 28.12.04, 10:47
      Mieszkam w Irlandii, ale pierwsza klase podstawowki moj syn przerabial jeszcze
      w Krakowie. Panstwowej. Duza sala gimnastyczna, stolowka, swietlica z
      mozliwoscia odrabiania lekcjii (udostepniona klasa do cichej nauki+opieka),
      mozliwosc pogrania w pilke na sali gimnastycznej. Swietna wychowawczyni, dajaca
      sobie rade z klasa liczaca sobie blisko 30-cioro dzieci. Zielona szkola, kolka
      zainteresowan odplatne (grosze!), basen, klub wycieczkowiczow. Mozliwosc
      wyjazdow na narty, oczywiscie odplatnie, ale praca fachowych nauczycieli w-f
      byla w ramach pensum (wyjazdy w sezonie w ciagu dnia), wiec rodzicow kosztowalo
      to niewiele. Dla porownania - godzina pracy instruktora w gorskiej
      miejscowosci - 50 zl bez podatku.
      Moze to wyjatkowa podstawowka. Ale stojaca przede wszystkim na NAUCZYCIELACH,
      ktorzy za swoj wysilek i nienormowany czas pracy maja smieszne pieniadze.
      Tutaj jest odwrotnie. Nauczyciele dostaja bardzo przyzwoite pieniadze, za prace
      od 9.00 do 15.00. Potem szkola jest zamknieta i nie ma mowy o zadnych zajeciach
      dodatkowych! Sale gimnastyczne sa wylozone wykladzina, nie ma zadnych
      wymyslnych drabinek, a zaden instruktor gry w pilke nie musi miec tytulu
      magistra! Dzieci sa konsekwentnie zajete przez pol dnia, ale potem prosimy je
      zabrac! Matka pracujaca? Jesli dobrze zarabia, to nie ma problemu, wynajmie
      baby-sitter. Przy podstawowej pensji gorzej, wiec dziala tu system pomocy stary
      jak swiat - babcia jest bezcenna!
      Uczniowie przynosza swoje drugie sniadanie, niektorym suchy prowiant musi
      wystarczyc do wieczora, kiedy sie je pierwszy goracy posilek, gdy rodzice juz
      wroca z pracy. Z zajeciami sportowymi tragedia, w-f jako przedmiot nie istnieje
      w podstawowym programie nauczania. Wobec tego szkola moze istniec bez sali
      gimnastycznej, dzieci sobie rzucaja pilka na asfaltowym boisku.
      Dzieci w pierwszej klasie sa bardziej zdyscyplinowane, niz w Polsce. Siedza
      karnie, w jednakowych mundurkach, i sluchaja nauczyciela - tutaj nauczanie
      zintegrowane polega glownie na wykladach nauczyciela, a nie na aktywizowaniu
      ucznia. A grzeczne sa, bo wyslano je do szkoly, gdy skonczyly 5 lat, wiec przez
      dwa lata zerowki nauczyly sie szkolnej dyscypliny. Gdy wspomne mojego 5-latka w
      przedszkolu, z tymi sniadankami, spacerkami, placykiem zabaw (tu nie ma, taniej
      i bezpieczniej) i obiadkiem. No, i pani psycholog czsem zajrzala... Ach, dobrze
      nam tu, ale jak sobie o szkolnictwie pomysle, to lza sie w oku zakreci...
      A prawda lezy gdzies posrodku. Nauczylismy sie przez lata komuny miec wymagania
      w stosunku do szkoly i nie chcemy sie przyznac, ze jest to powyzej mozliwosci
      panstwowej kiesy. A nauczyciel tez czlowiek! Niestety, nie mam rozwiazania
      problemu w rekawie!
      Pozdrawiam wszystkich rodzicow w Polsce!



      • Gość: canossa Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 28.12.04, 10:50
        #0 sztuk w ciasnej klasie to norma w Irlandii
    • Gość: gimnazjalistka Re: Uczniowie jak śledzie IP: 62.233.185.* 28.12.04, 10:56
      chodze do 3 kl gimnazjum. U mnie w klasie jest 28 osób i mamy najliczniejszą
      klase. Nie narzekam. Klasy są duże i mamy jeszcze pare wolnych stolików. A w
      podstawówce chodziłam do klasy liczącej 33 osoby. Było ciasno co prawda, ale
      byliśmy bodajże najliczniejszą i najlepiej uczącą się klasą. 33 osoby były od
      klas od 1-3, potem jak szłam do 4 klasy wszystkie klasy podzielili i ja
      trafiłam potem do klasy która miała 26 uczniów. Tylko te podziały.... mogło ich
      nie być bo poprostu trzeba było zas nowe znajomości poznawać. Tylko faktem jest
      to że było troche luźniej... A szkoła moja była naprawde mała a dużo dzieci do
      niej chodziło bo ta szkoła jest jedną z lepszych podstawówek w mieście...
    • Gość: milka W Bydgoszczy juz dosc dziur w jezdni jest.. IP: *.novartis.com 28.12.04, 11:01
      W Bydgoszczy juz dosc dziur w jezdni jest.. wiec proponuje jednak dolozyc do
      oswiaty
    • Gość: as Re: Uczniowie jak śledzie IP: 217.153.181.* / 217.153.181.* 28.12.04, 11:04
      U nas po 34 ale w kazdej klasie 4-6 osób to uczniowie uchylajacy sie, wiec
      wychodzi mniej.
    • Gość: Gostka Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 11:14
      Przeczytałam artykuł i komentarze, a oto moje refleksje
      1.Jestem jedną z uczących w takiej 30-osobowej klasie i cieszę się,że robię
      to tylko godzinę tygodniowo.To prawdziwy koszmmar!!!
      2.Niektórzy z forumowiczów piszą, że chodzili do takich klas i było wspaniale,a
      nie biorą jednego pod uwagę: obecnej zmiany metod wychowania. Dzieci
      wychowywane, a raczej "hodowane", są przez rodziców bezstresowo - większość z
      uczniów to egoisto -indywidualiści(na zasadzie"mnie, moje . mój" i "dlaczego
      ja"), a niektórzy nadpobudliwi.
      3.Zmianie uległo podejście do szkoły i nauczycieli- uczeń coś "przeskrobie",
      są na to dowody, a rodzic jeszcze broni swojej pociechy , bo kto jest winny?-
      szkoła.
      3.Uczę równiez w klasie 16 osób. Cudownie prowadzi się tam lekcje, mozna
      stosować różne metody pracy itp., a i wyniki są lepsze. A poza tym pomyślcie
      logicznie, dlaczego w szkołach prywatnych są niewlekie klasy, w szkołach
      językowych grupy do 12 osób. Dlaczego ?:))))
      4.Niektórym się wydaje, i to mnie denerwuje najbardziej, że praca nauczyciela
      to same kokosy- mamy w ppkoju nauczycielskim kanapę , lezymy na niej i
      byczymy się, a "kaska" wpływa na konto.I tu się mylicie, Wy wszyscy , którzy
      nigdy nie pracowaliście w szkole.Ja naprawdę codziennie po przyjściu ze
      szkoły wykonuję papierkową pracę wychowawcy czy uczącego , a nie jest tego
      mało.Dodatkowo konferencje, wywiadówki , wycieczki, dyskoteki itp. To jest
      ponad przepisowych 40 h!!!!
      5 itd. moznaby mnożyć jescze tych wątków, a nie ma po co- nic się nie
      zmieni:)))
      • Gość: Krzysiek Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.prenet.pl 28.12.04, 11:40
        I właśnie o to chodzi, aby pokazać, że w państwowej jest źle, a w prywatnej
        dobrze i posłać dziecko do prywatnej. Tylko nie każdy wie, że gdyby nie dotacje
        dla szkół prywatnych z państwowej kasy (takie same, jak dla szkół publicznych),
        tym publicznym byłoby lepiej. I jeszcze chodzi o to, aby powstawały szkoły
        katolickie i wtedy będzie już niebo na ziemi.
      • Gość: Iwka z pustego i Salomon nie naleje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 11:42
        > 3.Uczę równiez w klasie 16 osób. Cudownie prowadzi się tam lekcje, mozna
        > stosować różne metody pracy itp., a i wyniki są lepsze. A poza tym pomyślcie
        > logicznie, dlaczego w szkołach prywatnych są niewlekie klasy, w szkołach
        > językowych grupy do 12 osób. Dlaczego ?:))))

        oczywiscie, że o wiele lepiej pracuje sie w grupie liczacej kilkanascie osob,
        tyle tylko ze w szkolach prywatnych czy jezykowych za taki luksus trzeba słono
        zaplacic,
        gdyby ustanowiono przepis, na podstawie ktorego rodzic moglby doplacac do nauki
        swojego dziecka, gdyby chcial by uczylo sie ono w malo licznej klasie, podniosl
        by sie bunt.
        znow krzyczanoby SEGREGACJA
        nie stac nas POLAKOW na utrzymywanie malo licznych klas, tak samo jak rodzica,
        ktory ma piatke dzieci i jego dochod miesieczny nie przekracza sredniej
        krajowej nie stac na to, by kazdemu dziecku zapewnic wlasny pokoj do nauki,
        inny do spania, co najmniej miesieczne wakacje na jakims obozie a jak cudownie
        w takich warunkach dziecko by sie rozwijalo

        z pustego i Salomon nie naleje
    • Gość: M Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.bphpbk.pl 28.12.04, 11:31
      TEŻ MI NOWOŚĆ KLASA 30 OSOBOWA. JA CAŁĄ PODSTAWÓWKĘ I LICEUM CHODZIŁAM DO KLASY
      GDZIE BYŁO 30 OSÓB I JAKOŚ POTRAFIŁAM SIĘ NAUCZYĆ. RODZICE NA ŻADNE KOREPETYCJE
      NIGDY MNIE NIE MUSILI POSYŁAĆ.
      • Gość: titli Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 12:02
        ja w podstawowce uczylam sie w 27-osobowej klasie, w liceum klasa liczyla juz
        35 uczniow.. dodam, ze mialo to miejsce w jednej z lepszych szkol w krakowie,
        gdzie "upychanie" uczniow w klasach nie jest niczym nowym, bo dyrektor musi
        dostowowac sie do zarzadzen kuratora i zamiast 7 klas od kilku lat jest.. 12 -
        13, po 35 osob.. ja jakos przez to przeszlam, ale za to kosztem nauki jezykow
        (ogromne grupy) i inny przedmiotow.. no i traktowanie czesto grupowe, a
        dzieciaki w podstawowce powinny mmiec jednak mozliwosc uczenia sie w lepszych
        warunkach..
        • Gość: SWK Re: Uczniowie jak śledzie IP: 217.153.143.* 28.12.04, 12:27
          Mam propozycję aby zakończyć te kombatanckie wspominki ze szkoły. Sam
          chodziłem do klas 30 ososbowych w szkole,a le teraz bedąc nauczycielem uważam,
          że zbyt wiele sie zmieniło aby porównywać to co było kiedyś do tego co jest
          teraz. U zcew liceum i jeste wychowawcą 27 osobowej klasy - to stosunkowow
          mało. Nie narzekam v choc uczę też w klasacg po 32 osoby. Z tym luźmi można
          się dogadać więc jakoś idzie,ale chyba nie o to chodzi. Przy obecnych
          programach nauczania i stawianych w związku z tym wymaganiach w takich klasach
          można uczyć, ale nauczyć? To już inny problem. Wyamganai do tyczace tzw. metod
          aktywizujacych, pracyw grupach, indywdualizacji.. itp. Proszę bardzo,a le
          domagam sie warunków do realizowania takich zadań. Dawniej zadanai nauczycieli
          były inne, dzisiaj są inne wiec nie am co porównywać. Moim zdaniem przy
          dzisiejszaych oczekwianaich potymalna jest klasa 17 osobowa w liceum,a w
          nauczaniu początkowym to raczej 12 ( opinia znanje mi nauczycielki na tym
          poziomie z ponad 20 letnim stażem)
          • Gość: Iwa kiedys 60% dzis juz tylko 30% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:16
            dawniej w liceum w klasie liczacej ponad 30 osob, nauczyciel mial tak nauczac,
            by uczen na maturze wykazal, ze przyswoil co najmniej 60% wiedzy zdobytej w
            szkole dzis wystarczy by wykazal sie 30%

            kiedys zgodnie z programem nalezalo przekazac duzo wiecej tresci niz obecnie
            na jezyku polskim w klasach humanistycznych nie przerabia sie polowy tych
            lektur i tekstow zrodlowych, ktore jeszcze kilka lat temu byly w kanonie
            obowiazkowym dla klas niehumanistycznych
            • Gość: myslak Re: kiedys 60% dzis juz tylko 30% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 14:05
              Nie wiesz, o czym piszesz. Przeczytaj listę lektur: są te same + dodatkowe dla
              humanów, a wszystko trzeba zrobić w 2,5 roku!
          • Gość: bielszczanka Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.bielsko.msk.pl 28.12.04, 18:10
            Faktycznie programy nauczania są fatalne i mocno uległy zmianie w stosunku do
            lat, o których tutaj sie wypowiadamy. Program z przyrody klasy piątej mocno
            ociera się o zakres materiału klas ówczesnego liceum. To przerazające. Rozumiem
            poniekąd autorów tego programu i ich naczelny motyw, by jak najbardziej
            rozszerzyć horyzonty w młodych główkach, ale nie rozumiem juz sposobu
            egzekwowania wiadomości i to, że na sprawdzianach wszystkie informacje są tak
            samo ważne, łąćznie z podpisami pod zdjęciami. W IV klasie natomiast
            przerabiali wyjątkowo dokładnie układy pokarmowy i rozrodczy człowieka oraz
            choroby zakaźne, skutki niedoboru poszczególnych witamin. Wiem, wiem - to
            trzeba wiedzieć, ale wystarczyłoby na takim etapie wiedzieć o tym i wiedzieć,
            gdzie tego poszukać, a nie wykazywać sie taka wiedzą na sprawdzianach. Tym
            bardziej, że wielu słów te dzieciaki po prostu jeszcze nie słyszały i kiedy
            tłumaczy im sie nieznane przez nieznane, ucząc sie samodzielnie, po prostu sie
            gubią.
    • ibir1 Re: Uczniowie jak śledzie 28.12.04, 12:18
      Mam pomysł na tych samorządowców, którzy mają takie wspaniałe pomysły. W tych
      urzędach należy zburzyć ściany z cegły lub betonu i zamienić na ścianki ze
      szkła aby było ich widać jak twórczo myślą przez 8 godzin. Może rozjaśnią się
      ich umysły. Wtedy może się okazać, że tych bezmózgowców jest tak naprawdę za
      dużo w tych betonowych komnatach.
      • Gość: AZ Mniej urzędników więcej nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 13:57
        Masz bardzo dobry pomysł . Ale też 30-osobowa klasa to żaden dopust boży - o
        ile nauczyciel jest w stanie zapanować nad klasą.
    • Gość: stare pudło Re: Uczniowie jak śledzie IP: *.kablowka.net 28.12.04, 12:28
      Chodziłam do takich klas w latach 60tych i 70tych i nie widzę w tym nic
      nadzwyczajnego. Przynajmniej mam więcej kolegów i było jakieś środowisko.
      Oczywiście na niektórych zajęciach (języki, fizyka, czy chemia, gdzie są
      doświadczenia) trzeba dzieciaki podzielić na grupy, ale nie widzę dramatu. Ale
      cóż, dzisiejsi rodzice przyzwyczajeni są, że zawsze trzeba krzyczeć, że dziecku
      dzieje się krzywda, a zwłaszcza, jak szkoła jest publiczna, bo rodziców nie
      stać na prywatną, to niepotrzebne poczucie winy próbują stłumić takimi akcjami.
      • Gość: Olka do starego pudła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 12:39
        Przestań wspominać i rozejrzyj się wokół: nowa matura, nowe programy, nowe
        wymagania dotyczą całego zycia. Tobie nie groziło bezrobocie po studiach, nikt
        nie uważał, że MUSISZ znać perfect 2 języki obce i być biegła w obsłudze
        komputera, nie było tez po 15 osób na 1 miejsce na studiach.
        Nie badali tez bez przerwy, czy dorównujesz wiedzą Europie ;)

        Nowe czasy, nowe wymagania, ale w szkole ma być po staremu? 30 uczniów w klasie,
        a rodzice niech swoje wyślą na korki, tak? I "bez segregacji", bo zdolnych nie
        wolno do jednej klasy ....
        Czym głupsze społeczeństwo, tym lepiej :(
    • Gość: alosza Re: Uczniowie jak makrele w puszce IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 28.12.04, 12:53
      No właśnie... siedzę i czytam kolejne mądre;) komentarze internautów. "Ja
      chodziłam do klasy 30 osobowej" itp. itp. i jestem niedouczona. To rzeczywiście
      jest argument, aby nastepne pokolenia były niedouczone ? Klasy winny liczyć max.
      do 12-15 dzieciaków. Wówczas ma sens nauka. Można podejść indywidualnie do
      ucznia. A co do Poznania - to viceprezydent "zawiadujący" oświatą i tworzący
      tak wielkie klasy swoje dzieci posyła do szkoły prywatnej, a sam... nie ma
      wyższego wykształcenia.
      I jest fajnie !

Pełna wersja