Przydałoby się zmienić polskie szkoły...

IP: 193.0.68.* 05.01.05, 18:07
Jestem uczennicą trzeciej klasy gimnazjum. I jestem zniesmaczona tym, jak się
zachowują niektórzy uczniowie. Brak szacunku w stosunku do nauczycieli,
głupie odzywki, przeszkadzanie na lekcji... Idioci. A jeszcze w podstawówce
pan od muzyki za takie sprawki po prostu brał delikwenta na środek klasy i
lał linią w tyłek. Przynosiło to raczej wstyd niz ból, ale jakie świetne
dawało efekty... I tak sobie myślę, że może byłoby dobrze stosowac kary
cielesne w szkołach. W końcu nie tak dawno temu rózga czy dyscyplina była tam
na porządku dziennym. Co o tym myślicie?
    • Gość: fun tak, ale nie da się tego zrobic bez zmiany władz, IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.01.05, 21:38
      więc od tego trzeba zacząć. wytępić w szeregach władz nieuctwo, nieuczciwość,
      tępotę. można zacząć od tego, że do sejmu wpuszczno by człowieka po zdaniu
      egzaminu z logiki.
    • yoosh Re: Przydałoby się zmienić polskie szkoły... 06.01.05, 22:00
      Teraz taki pan od muzyki wylecialby na zbity pysk,bo nie respektuje praw ucznia.
      Szkola jest placówką oświatową sprzedającą uslugi i dba o swoich klientów,co by
      im sie krzywda za duża nie stala. ;)))
    • zojjjka Re: Przydałoby się zmienić polskie szkoły... 07.01.05, 12:56
      Jestem za. Pamiętam, jak w podstawówce dostawało się linią po łapach za gadanie
      na lekcji. Jak ściągałam na klasówce, raz w życiu, to nauczycielka dała mi
      wybór - kara cielesna albo wezwanie rodziców. Dostałam od niej 10 razy paskiem
      i więcej nie ściagałam. Lanie na forum klasy (oczywiście, nie na goły tyłek) ma
      ten walor, że zawstydza, a to pomaga lepiej zapamiętać, czego robić nie wolno.
      I podnosi autorytet nauczyciela.
      • Gość: mary Re: Przydałoby się zmienić polskie szkoły... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.05, 16:56
        zojka, Ty sie człowieku zastanów! Kto ma lać?? Nauczycielka? Niech sobie rodzice biją swoje dzieci - ja nie zamierzamn!
    • Gość: ja Re: Przydałoby się zmienić polskie szkoły... IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 08.01.05, 10:06
      Kary cielesne to wymysł poprzedniej epoki.

      Dyscyplina i spokój na lekcji zależy tylko od nauczyciela. Gdy chodziłem do
      gimnazjum, spokojnie było tylko na jednej lekcji (historii), na
      pozostałych 'uczniowie' robili co chcieli, włącznie z obrażaniem nauczyciela
      (także dyrektora od fizyki). Dlaczego jeden nauczyciel radził sobie z
      gimnazjalistami pozbawionymi elementarnych zasad kultury, a pozostali nie?

      Teraz w liceum 'luźniej' jest tylko na jednej lekcji - chemii. Uczniowie mogą
      pozwolić sobie na ignorowanie nauczycielki, lecz nie na obrażanie. Natomiast na
      pozostałych lekcjach zachowana jest dyscyplina, spokój, cisza. Dlaczego tylko
      jeden nauczyciel pozwala sobie na 'rozwalanie' lekcji?

      Wszystko zależy od nauczyciela. Czy uczniowie go szanują, czy też nie...
      • Gość: mary Re: Przydałoby się zmienić polskie szkoły... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 18:16
        >Kary cielesne to wymysł poprzedniej epoki.

        Czyli jakiej??
        Co za bzdura...
    • maika7 Przydałoby się zmienić polskie szkoły, ale nie TAK 08.01.05, 13:24
      >I tak sobie myślę, że może byłoby dobrze stosowac kary
      cielesne w szkołach.

      Jestem przeciw. Jeśli strach przed wstydem lub bólem lub upokorzeniem ma
      być "narzędziem dyscyplinującym" to to jest jedną wielką pomyłką.

      >W końcu nie tak dawno temu rózga czy dyscyplina była tam
      >na porządku dziennym. Co o tym myślicie?

      W mojej podstawówce matematyk miał zwyczaj uderzać głową ucznia, który nie
      umiał zrobić zadania przy tablicy o tą tablicę. Dorosły mężczyzna i 10-12
      latki. Nie dostałam ani razu, ale moja niechęć, niesmak i brak szacunku dla
      tego pana są we mnie do dzisiaj. Mam nadzieję, że tacy nauczyciele (wychowawcy
      młodzieży) to juz tylko koszmarna przeszłość.
      M.
      • Gość: Belfer Co mamy zamiast??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 18:51
        " Nie dostałam ani razu, ale moja niechęć, niesmak i brak szacunku dla
        tego pana są we mnie do dzisiaj. Mam nadzieję, że tacy nauczyciele (wychowawcy
        młodzieży) to juz tylko koszmarna przeszłość."
        Owszem - dziś to jeden uczeń zmusza drugiego np.do włożenia głowy do sedesu i
        spuszcza wodę(popularny wodnik-szuwarek), a nauczyciel nic z tym nie może
        zrobić!!!
        Niewątpliwie jest lepiej;-)

        • maika7 zamiast czego?? 08.01.05, 19:36
          >Owszem - dziś to jeden uczeń zmusza drugiego np.do włożenia
          >głowy do sedesu i spuszcza wodę(popularny wodnik-szuwarek),
          >a nauczyciel nic z tym nie może zrobić!!!
          >Niewątpliwie jest lepiej;-)

          Nie napisałam, że jest lepiej, bo czasem jest lepiej czasem jest gorzej. Nie o
          tym rozmawiamy. Napisałam, że jestem przeciwna siłowym rozwiązaniom i
          budowaniem w oparciu o nie autorytetu wychowawcy. Bo taki był pomysł
          założycielki wątku i większości moich przedmówców.

          "Wodnik-szuwarek" to zupełnie inny temat - jak mi się wydaje.
          M.
          • Gość: Belfer Myślałem, że jesteś inteligentniejsza;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 20:17
            "Napisałam, że jestem przeciwna siłowym rozwiązaniom i
            budowaniem w oparciu o nie autorytetu wychowawcy. Bo taki był pomysł
            założycielki wątku i większości moich przedmówców."
            A za czym jesteś, ale konkretnie:-)???Rozwiązania siłowe nie są najładniejsze,
            ale czasem są ostatecznością w niektórych sytuacjach!!!Wolę, żeby czasem
            dorosły, mający to i owo do stracenia,ograniczony licznymi przepisami użył
            czasem siły wobec wyjątkowo odpornego na perswazję i agresywnego osobnika, niż
            żeby on, świadomy bezkarności i "średnio" odpowiedzialny, kogoś zabił
            albo "tylko" okaleczył fizycznie czy choćby psychicznie.Tyle!Jeśli masz
            konkretny pomysł na coś zamiast, to go zgłoś!Tylko nie opowiadaj treli moreli o
            trudnym dzieciństwie - pomyśl o losie ofiar!!!
            • maika7 rozczarowanie obustronne - tak bywa ;-) 08.01.05, 21:07
              >A za czym jesteś, ale konkretnie:-)???

              Konkretnie to sobie możemy porozmawiać o konkretnej sytuacji zaistniałej w
              konkretnej klasie na terenie konkretnej szkoły w czasie konkretnej lekcji
              prowadzonej przez konkretnego nauczyciela :-) Wszelkie inne sytuacje są
              uogólnianiem i w tej chwili musi Ci to wystarczyć.

              >Rozwiązania siłowe nie są najładniejsze,

              EUFEMIZM

              >ale czasem są ostatecznością w niektórych sytuacjach!!!

              Wyjątkowo tak, bardzo wyjątkowo i są ostatecznością - o tym nie rozmawiamy
              rozmawiamy o uczniach, którzy okazują cyt. "brak szacunku w stosunku do
              nauczycieli, głupie odzywki, przeszkadzanie na lekcji... Idioci" i ZA
              TO "jeszcze w podstawówce pan od muzyki za takie sprawki po prostu brał
              delikwenta na środek klasy i lał linią w tyłek"
              Mówimy też o tym, że "Lanie na forum klasy (oczywiście, nie na goły tyłek) ma
              ten walor, że zawstydza, a to pomaga lepiej zapamiętać, czego robić nie wolno.
              I podnosi autorytet nauczyciela"
              ROZUMIESZ TO????? LANIE PODNOSI AUTORYTET NAUCZYCIELA - przeciw takim zdaniom
              i takim "mechanizmom budowania autoryretu jestem przeciw. A Ty spychasz rozmowę
              w zupełnie inne rejony. Chcesz dowiedzieć się jakie metody według mnie są
              dopuszczalne na terenie szkoły wobec chuliganów. To inny temat. Załóż nowy
              wątek- pogadamy.

              >Wolę, żeby czasem dorosły, [....] użył czasem siły wobec wyjątkowo odpornego
              na perswazję i agresywnego osobnika, niż żeby on [...] kogoś zabił albo "tylko"
              okaleczył fizycznie czy choćby psychicznie.Tyle!Jeśli masz konkretny pomysł na
              coś zamiast, to go zgłoś!

              W szkole mojej córki chuligańskie wyskoki (pobicia) zgłasza się na policję -
              natychmiast.

              >Tylko nie opowiadaj treli moreli o trudnym dzieciństwie - pomyśl o losie
              ofiar!!!

              Trudnym dzieciństwie uczniów czy nauczycieli? Wyraź się jaśniej (bo wiesz, z
              inteligencją u mnie nie najlepiej ;-)

              M.
              • Gość: Belfer Więcej ambicji!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 22:38
                "W szkole mojej córki chuligańskie wyskoki (pobicia) zgłasza się na policję -
                natychmiast."
                I co dalej z tego wynika;-)?????? Zgłasza się te kolejne pobicia i ...Policja
                też niewiele może (takie przepisy!)chyba, że nieformalnie;-). Wodnik-szuwarek(i
                podobne "zabawy" nie jest pobiciem, a stosowany systematycznie może okaleczyć
                psychicznie (chyba posłużyłem się rymem;-)!)
                Wszędzie tam, gdzie dochodzi do naruszenia praw innych uczniów(prawo do
                spokojnej nauki, prawo do bezpiecznegp(fizycznie i psychicznie (!))pobytu w
                szkole ucznia )szkoła i nauczyciel muszą dysponować skutecznymi(!)narzędziami.
                Dziś przepisy zabezpieczają ucznia przed nauczycielem(zakładając,że ten ostatni
                (w końcu dorosły, wykształcony, związny stosunkiem pracy etc.)jest dla niego
                najgorszym zagrożeniem).Jednocześnie jednak te same przepisy wydają normalnego
                (porządnego) ucznia na łup zdegenerowanych kolegów, pewnych bezkarności i o
                niewielkiej wyobraźni co do skutków swoich zachowań.
                Oczywiście te głosy, z którymi sobie tak polemizujesz (to dość łatwe!) są
                przesadzoną, ale usprawiedliwioną reakcją na szkołę bezprawia zdominowaną przez
                młodocianych zupełnie bezkarnych degeneratów.Jeśli nie można ukarać ucznia
                skutecznie za aplikowanie koledze wodnika-szuwarka, to i o elementarną
                dyscyplinę na lekcji też trudno.I to jest problem, a nie łatwe potępienie
                postulatów chłosty w szkole itp.Odpowiedz jednak na pytanie "Co proponujesz???"
                Tu nie chodzi o nauczycieli, oni sobie poradzą ze swoim(!) bezpieczeństwem!Tu
                chodzi o bezpieczeństwo "noramalnego" ucznia i możliwość ochrony jego praw!
                Zamiast się dowartościowywać łatwą dyskusją ze zwolennikami chłosty w szkole,
                zajmij się p , który oni , niezbyt udolnie, sygnalizują - to trochę
                ambitniejsze!!!!!
                • Gość: Belfer Wyleciało ważne słowo w ostatnim zdaniu! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.05, 22:41
                  Powinno być:"Zamiast się dowartościowywać łatwą dyskusją ze zwolennikami
                  chłosty w szkole, zajmij się problemem , który oni , niezbyt udolnie,
                  sygnalizują - to trochę(!) ambitniejsze!!!!!

                  • maika7 Jestem nieambitna i nieinteligentna - nie gadaj 08.01.05, 23:57
                    ze mną po prostu jak Cię ta rozmowa wkurza.
                    Jestem jeszcze złośliwa, uparta, choleryczka, egoisyczna, idąca na łatwiznę i
                    itd. Możesz pominąć te odkrywcze stwierdzenia w ewentualnych natepnych postach.

                    Belfrze
                    A) moja ambicja jest dla mnie wystarczająca - dla Ciebie taką być nie musi.
                    znajdź sobie ambitniejszego rozmówcę skoro poziom tej rozmowy Ci nie odpowiada.

                    B) "Oczywiście te głosy, z którymi sobie tak polemizujesz (to dość łatwe!) są
                    przesadzoną, ale usprawiedliwioną reakcją na szkołę bezprawia zdominowaną przez
                    młodocianych zupełnie bezkarnych degeneratów"

                    Gdzie uczysz, ze masz takie doswiadczenia? Mam małe doświadczenie - jeśli
                    chodzi o rodzaj i liczbę szkół, o których mogę mieć jakieś zdanie, ale w te,
                    które znam nie są w żadnym wypadku ZDOMINOWANE PRZEZ MŁODOCIANYCH BEZKARNYCH
                    DEGENERATÓW. I sadzę, że większość szkół podstawowych, ponadpodstawowych i
                    średnich w tym kraju jest bardziej podobna, do tych, które ja znam, niż do
                    tych, które znasz Ty.

                    c) Nie wniknęłam co dzieje się dalej po zgłoszeniu policji tych konkretnych
                    przypadków, o których pisałam - ale widocznie było to skuteczne działanie skoro
                    zostało przerwane.

                    D)"I to jest problem, a nie łatwe potępienie postulatów chłosty w szkole itp."

                    Spytaj też o pomysły skutecznych rozwiązań tych, którzy łatwo przytakują "tak
                    chłosta jest lekarstwem na wodnika-szuwarka".

                    F) Zamiast się dowartościowywać łatwą dyskusją ze zwolennikami chłosty w
                    szkole,
                    zajmij się p , który oni , niezbyt udolnie, sygnalizują - to trochę
                    ambitniejsze!!!!!

                    Nie jestem jasnowidzem - problem postawiony w pierwszym poście był jasno
                    sformułowany i dotyczył relacji UCZEŃ-NAUCZYCIEL i na ten temat się
                    wypowiedziałam.

                    TY MÓWISZ O INNYM PROBLEMIE - DUŻO POWAŻNIEJSZYM
                    NIE BĘDĘ O NIM ROZMAWIAĆ W TYM WĄTKU
                    załóż nowy z konkretnym problemem

                    M.
                    • Gość: Belfer To się nazywa unik!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.05, 14:36
    • fan_gazety Re: Przydałoby się zmienić polskie szkoły... 08.01.05, 20:17
      I tak sobie myślę, że może byłoby dobrze stosowac kary
      > cielesne w szkołach. W końcu nie tak dawno temu rózga czy dyscyplina była tam
      > na porządku dziennym. Co o tym myślicie?

      ** Co myślę? Myślę, że podpuszczasz :-)
Pełna wersja