rzecznik praw nauczyciela

IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.01.05, 13:48
Nie wiem, czy jest gdzieś przy kuratorium czy ministerstwie taka fukcja. A
uważam,że bardzo by się przydała. Lub inna możliwość bronienia się przed
niesprawiedliwością i innymi działaniami dyrektorów na szkodę nauczycieli. A
może ktoś z odwiedzających forum wie, co można zrobic w ramach walki z
niesprawiedliwością szefa. Inna sprawa, to np. bezsensowne albo nieuczciwe
działania dyrektora na terenie szkoły w ogóle lub przeciwko osobom trzecim.
Za ewentualne podpowiedzi dziękuję.
    • Gość: ....... Re: rzecznik praw nauczyciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:59
      Najlepiej nasłać na takich ludzi dziennikarzy np. z UWAGI. Pilnować się jak
      cholera jasna i zainwestować w dyktafon....
      Oczywiście sprawdzić wcześniej czy są jakieś machloje czy to tylko plotki wśro
      gawiedzi nauczycielskiej.
    • Gość: Zibi kundlizm IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.01.05, 08:13
      Kiedyś kolega powiedział mi, że nauczyciel jest m.in. jak kundel, tzn. panu
      liże rękę a na obcych szczeka. Czy ten brak reakcji (prawie, a i tak jedyna
      odpowiedź jest obarczona podpisem "........") na mój wątek nie jest przypadkiem
      dowodem tej tezy? Hmm...
      • Gość: mary Re: kundlizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 17:23
        A nie pomyslałeś, że sam jestes nie w porządku?? Ordynarnie nazywasz to kundlizmem - nie pomyslałeś, że takiego rzecznika praw nauczyciela po prostu nie ma? Że ludzie nic na ten temat nie mają do powiedzenia?
        Po drugie - jak Ci pomóc w sprawie Twojego dyrka, skoro nie piszesz nawet ogólnie, o jakie zarzuty chodzi? Okradanie? Defraudacja? Mobbing? Gwałt? Głupota? .....
        • Gość: Zibi Re: kundlizm IP: *.lubin.dialog.net.pl 14.01.05, 08:34
          > A nie pomyslałeś, że sam jestes nie w porządku?? Ordynarnie nazywasz to
          kundlizmem -
          *Co, zabolało własne "ja"? Nie chcemy się przyznać, więc nazywamy słowo
          ordynarnym?
          >nie pomyslałeś, że takiego rzecznika praw nauczyciela po prostu nie ma?
          *właśnie tego chciałem się dowiedzieć i dlatego pytam. A tak w ogóle, to pewnie
          chciałaś napisać, że ludzie może tego nie wiedzą a nie, że go nie ma. Bo gdyby
          wiedzieli, że nie ma, to mogliby to napisać.
          > Po drugie - jak Ci pomóc w sprawie Twojego dyrka, skoro nie piszesz nawet
          ogólnie, o jakie zarzuty chodzi? Okradanie? Defraudacja? Mobbing? Gwałt?
          Głupota? ..
          > ...
          *nie zauważyłaś, że nie proszę o pomoc w sprawie dyrka ale o wiadomość nt.
          instytucji, która może pomóc? Ale jak już wyrażasz swoją ciekawość, to napiszę,
          że wiem, że istnieją takie instytucje, jak sąd, prokuratura, policja, więc nie
          może chodzić o defraudację, okradanie i gwałt. Chodzi o swego rodzaju
          niegospodarność, która polega na złym wykorzystaniu "nauczycielskiej mocy",
          złym wykorzystaniu dodatku motywacyjnego (do zdobycia większości przy
          głosowaniu za pozostawieniem dyrektora na stanowisku na kolejne 5 lat i na
          dokuczaniu tym, którzy widzą głupie działania i czasem o tym mówią a nie do
          zmobilizowania ludzi chocby do tego, żeby wpisywali tematy do dziennika - u nas
          dbanie o dziennki zrzucono na wychowawcę, który musi PROSIĆ niektóre "święte
          krowy", żeby mu wpisywały tematy, bo dyrekcja nie reaguje - te dzienniki to
          tylko jeden prosty przykład - książki nie mam zamiaru tu pisać).
Pełna wersja