poloniści buntują się

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.05, 11:01


Pamiętacie starą piosenkę Kofty?
"nerwica w granicach normy".....;)

Od września nam uśredniają, bo odejdą klasy maturalne. W kwietniu -mimo to-
mamy "w ramach etatu" wypracować po kilkadziesiąt godzin więcej- u nas także w
soboty.

Co dziwne(i co podkreslili "buntownicy" krakowscy) , owa sprawiedliwośc i
ofiarność dotyczy tylko polonistów i językowców.....
Polonistów, którzy przez cały rok są obciążeni bardziej niż np. koledzy od
w-f, bo sprawdzają nocami prace.
Matur pisemnych w maju też pilnujemy.

A w ramach poczucia odpowiedzialności za los ucznia mamy poprowadzić dodatkowe
lekcje dla chętnych w ferie - to najnowsza propozycja dyrekcji. To, że od
wrzesnia mamy konsultacje do ustnych (poza planem lekcji i przydziałem) , już
spowszedniało , stało się normą.

Ile godzin DYDAKTYCZNYCH mamy jeszcze dodatkowo wyrobić w ramach "misji i
nawiedzenia"????
Ile w końcu ma godzin to najbardziej na świecie rozciągliwe 40 godzin etatu,
za który płacą nam tak samo, jak innym przdmiotowcom???

Pierwsze dwa tygodnie lipca i ostanie 2 tygodnie sierpnia mamy być "do
dyspozycji", więc argument o najdłuższych wakacjach tez odpada ;)
    • Gość: beki Re: poloniści buntują się IP: *.aster.pl 23.01.05, 14:52
      Mysle ,że najwyższy czas aby wszyscy nauczyciele krzykneli jednym głosem i
      zazadali własciwego traktowania i wynagradzania. Zawsze sie w stosunku do
      nauczyciela używa argumentów "moralnych " Co sądzicie o akcji odmówienia
      sprawdzania wszystkich egzaminów( po podstawówce, gimnazjum i liceum) za takie
      grosze jak proponuja? To skandal.Byłam ostatnoi na doszkalaniu na egzaminatora,
      prowadzacy kompletnie nieprzygotowani(zapewnw im za to zapłacono) , nam zabrano
      sobote -czas strcony . Moze wreszcie w tym kraju gdzie tylko widzi sie
      rozwiazania siłowe , odmowimy pracy i co wy nauczyciele na to.Ktos moze
      powiedziec nie musisz byc nauczycielem ale ja chce,lubie to co robir i mam
      liczne przykłady ze robe to dobrze tylko chce za moja dobrze wykonywana prace
      byc godziwie wynagracana a nie pobierac jałmuzny.Pozdrawiam
    • Gość: Monika Re: poloniści buntują się IP: *.toya.net.pl 23.01.05, 15:18
      Zgadzam się, ale jak to zrobić. Załozyc jakies inne związki,ponieważ
      Solidarnośc, a tym bardziej ZNP mają nauczycieli gdzieś.Bardziej dbaja o swoje
      polityczne interesy.
      • Gość: myslak Re: poloniści buntują się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 15:43
        Zapłata za sprawdzanie prac pisemnych to inna sprawa. Chcesz- sprawdzasz, nie
        chcesz- odmawiasz.
        To inna umowa, dodatkowo płatna. O tym bym nie dyskutował, bo to indywidualna
        decyzja każdego.

        Natomiast podpisuję się pod protestem dotyczącym bezpłatnego egzaminowania na
        maturach ustnych.
        Mnie wychodzi dodatkowo, po południu, 60 godzin odpytywania :(
        Wszystko w ramach "powołania", które w tym momencie zdycha ;)
        • Gość: M Re: poloniści buntują się IP: *.elk.mm.pl 23.01.05, 18:21
          U mnie,jak widziałam w grafiku,wygląda to tak:siedzę na maturach 4 dni(od rana
          do wieczora),ale za to w te dni nie mam lekcji w klasach młodszych,tylko że nie
          wiem,jak wtedy zdążę z materiałem.Czekają mnie jeszcze 4 dni w innym LO,też od
          rana do wieczora.Pomijając zwykłe fizyczne i psychiczne zmęczenie,martwi
          mnie ,że młodszym klasom przepadnie w sumie sporo lekcji polskiego,wiem też,że
          nie będę wtedy w stanie także sprawdzać ich prac pisemnychitp.Czy nasi światli
          reformatorzy to uwzględnili,czy "jakoś to będzie"? Aż boję się okresu matur,bo
          z pewnością nie będzie to "jak zwykle",a tak tłumaczy się CKE.Pozdrawiam.
          • Gość: Majka Re: poloniści buntują się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.05, 18:33
            No widzisz... a u nas w ramach dbałości o młodsze klasy grafik matur (jak u
            myslaka) to tylko popołudnia (po 7 lekcji) i soboty. Pytamy 10 dni - u siebie
            albo w innym LO. Przez dwa tygodnie będę pracowac od 8 rano do -co najmniej-
            20.00.
            W grafiku naiwnie obliczono pół godziny na maturzystę. Jesli mają prawo mówić do
            20 minut, jeszcze przygotowują sprzęt do prezentacji, a my potem wypisujemy
            protokół - to może to potrwać dłużej :(

            O sprawdzaniu prac młodszym nie ma mowy w takim układzie. Po tylu godzinach
            pracy nikt nie da rady czytac w skupieniu.

            Jesli w maju zostanę powołana do sprawdzania matur pisemnych (soboty i
            niedziele) - odmówię. Nie mogę przez półtora miesiąca nie robić prac pisemnych
            swoim uczniom. A nie byłoby kiedy sprawdzać :(
            • Gość: M Re: poloniści buntują się IP: *.elk.mm.pl 23.01.05, 18:56
              O,szczerze współczuję! A czy będziecie w stanie,po 7 godzinie lekcyjnej,po
              pracy przecież!,słuchać i oceniać maturzystów? U nas miano wątpliwości,stąd
              maksymalna eksploatacja n-li przez 4 dni.Myslę też,że pół godziny na ucznia to
              wariant optymistyczny.A słów o powołaniu przed maturami nasłuchamy
              się,oj,nasłuchamy... Waham się także,czy sprawdzać majowe matury,bo to kilka
              weekendów...Ciekawa jestem,co zrobi CKE,gdy wielu egzaminatorów odmówi
              sprawdzania,a z tego co słyszę "u siebie",całkiem sporo osób ma zamiar nie
              sprawdzać.
              • Gość: beki Re: poloniści buntują się IP: *.aster.pl 23.01.05, 19:30
                I własnie o to chodzi. Niech wszyscy odmówia i moze ktos wreszcie dostrzeze,że
                to co kaza robic nauczycielowi za tak marne pieniadze jest skandaliczne. Jak
                kolejarz wyjdzie na tory czy chłop na droge dostaje zaraz to czego chce a
                nauczyciel ma moralny obowiazek...byc ponizanym i wyzyskiwanym . kazdy z nas to
                robi dla dobra młodziezy, ale my tez mamy rodziny i to nasze zdrowie. Moze
                warto jednak odmowic sprawdzania i wtedy dobra mina CKE nie bedzie juz taka
                dobra>pozdrawiam
                • Gość: myslak tego jeszcze nie było :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:14
                  Czy ustna matura z języka polskiego zostanie w tym roku odwołana? Domaga się
                  tego wielu krakowskich polonistów. W sobotę poparli ich uczeni z Polskiej
                  Akademii Umiejętności i Inicjatywy Małopolskiej im. Władysława Łokietka.

                  0-->Wszyscy mówią zgodnie, że nowa formuła egzaminu zachęca do oszustw i
                  korupcji. Od tego roku na maturze ustnej uczniowie nie będą już odpowiadać na
                  pytania z literatury czy gramatyki. Zamiast tego przed egzaminacyjną komisją
                  mają zaprezentować pracę, którą przygotowywali przez kilka miesięcy. Tymczasem
                  coraz głośniej mówi się o handlu maturalnymi prezentacjami. Za pieniądze
                  przygotowują je specjalistyczne firmy, studenci, a nawet nauczyciele. Handel
                  kwitnie głównie w internecie. Ceny wahają się od 100 do 400 złotych.

                  Nauczycieli poparli uczeni z Polskiej Akademii Umiejętności. W sobotę wydali
                  oświadczenie, w którym apelują do Ministerstwa Edukacji o "gruntowne zmiany w
                  trybie przygotowania egzaminu maturalnego, które uchronią uczniów od ponoszenia
                  konsekwencji nowych błędów". - Nowa matura ma otwierać drzwi na wyższe uczelnie,
                  sprawa robi się więc poważna. Jeżeli z prawnego punktu widzenia możliwe jest
                  wycofanie się z ustnej matury z języka polskiego jeszcze w tym roku, to należy
                  to uczynić jak najszybciej - zaznacza prof. Andrzej Białas, prezes PAU.

                  Takiego zdania są też naukowcy stowarzyszeni w Inicjatywie Małopolskiej im.
                  Króla Władysława Łokietka (znane z walki z plagiatami prac naukowych). -
                  Mieliśmy sprawdzoną formułę egzaminu ustnego z języka polskiego. Zastąpiono go
                  procedurą, która nie sprawdza niczego. Co więcej, zachęca do nieuczciwości.
                  Trzeba głęboko rozważyć, czy nie należałoby się z tego wycofać jeszcze w tym
                  roku - mówi Andrzej Waśko z Inicjatywy.
        • Gość: kotbehemot Re: poloniści buntują się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 13:17
          Stary, w jakim świecie żyjesz? Który nauczyciel stażysta albo koontraktowy może
          sobie pozwolić na odmowę sprawdzania tych prac lub wykonania jakiegokolwiek
          innego polecenia dyrekcji. Prwada jest taka, że jak chcesz się utrzymać w pracy
          to zaiwaniasz i robisz wszystko w podskokach i z uśmiechem na buzi. "Biedronka"
          przy tym to małe piwo.
          Pozdrawiam
          kotbehemot
    • Gość: fiszka Re: poloniści buntują się IP: *.tele2.pl 25.01.05, 17:04
      A matura pisemna? Podoba wam się? Genialne schematy oceniania, fantastycznie
      sformułowane pytania... Mówię o próbnych, ale czy na prawdziwej będzie lepiej?
      Protestują poloniści z Białegostoku, może waarto ich poprzeć?
      • Gość: M Re: poloniści buntują się IP: *.elk.mm.pl 25.01.05, 20:45
        Nie znam polonisty,któremu podobałaby się pisemna matura z polskiego,chociaż
        podoba mi się idea zewnętrznego oceniania.Jednak CKE nie przyjmuje żadnych uwag
        na temat matury,a zgłaszają je naprawdę kompetentni poloniści z uczelni (jeżeli
        CKE ich ignoruje,to nie wierzę,że wysłucha polonistów z
        Białegostoku!).Niestety,doświad czalny rocznik 1986 będzie musiał przetestować
        tę maturę,po oblaniu naprawdę wielu (co przy takiej maturze jest nieuniknione)
        może za rok coś zmienią.Pozostaje mieć nadzieję,że modele na właściwej maturze
        będą lepsze niż na próbnej.Tylko....czyją matką jest nadzieja?
    • Gość: aniap Re: poloniści buntują się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 21:47
      Dziś byłam na miniszkoleniu, w którym uczestniczyła pani z OKE. Powiedziała, że
      mają tylu egzaminatorów polskiego, że możemy się wypchać, jeśli coś nam się nie
      podoba ( oczywiście ujęła to inaczej ). Matury ustne nie jej problem, niech się
      martwi organ prowadzący. Za sprawdzanie nie wiadomo, ile dostaniemy, ale mamy
      jeszcze pieczątki sobie wyrobić na własny koszt. Odechciewa mi się wszystkiego :
      (
      • Gość: Elka Re: poloniści buntują się IP: 80.51.182.* 27.01.05, 01:07
        Powinniśmy protestowaać i jeśli nawet przepracujemy te nadgodziny, to podoba mi
        się pomysł wystąpienia do sądu. Jak w Biedronce nie płacą im za nadgodziny, to
        upominają się o to w sądzie i wygrywają! My powinnismy postąpić tak samo! Dosyć
        tego! Najgorsze, że jesteśmy roproszeni i trudno nam się skonsolidować, ale
        przecież nie wszystko starcone!
        Ludzie z OKE są cyniczni, wszelkie wątpliwości i pytania o pieniądze ucinają
        krótko, ale wcale nie jest prawdą, że mają tak dużo egzaminatorów z polskiego. W
        Lublinie poloniści odmówią sprawdzania. Ludzie są wkurzeni! Nikt z OKE jasno nie
        stawia sprawy jak mamy pracować i za ile, myślę wiec, że jeśli nie będziemy
        protestować, zapłacą nam marne grosze na otarcie łez!
    • Gość: Mąż_nauczycielki Re: poloniści buntują się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 10:08
      Gość portalu: Ola II napisał(a):

      > (...)
      > Ile godzin DYDAKTYCZNYCH mamy jeszcze dodatkowo wyrobić w ramach "misji i
      > nawiedzenia"????

      Zawsze mówiłem, że nauczyciele to nawiedzony ludek, ale żona mi nie wierzyła.
      Teraz oprócz lekcji ma na głowie samorząd uczniowski, gazetkę, jakieś
      konkursy... i powoli zaczyna się ze mną zgadzać, i stara się sobie przypomnieć,
      dlaczego właściwie została nauczycielką :) Też się zastanawiacie?
      • iwcia75 Re: poloniści buntują się 27.01.05, 11:19
        nauczyciele nie tylko sa nawiedzeni,ale podli wobec siebie, niezgrani, nie
        trzymaja sie razem, jeden drugiego najchetniej by zniszczyl. niestety pisze to
        rowniez nauczycielka (obecnie w 9mies,wiec na zwolnieniu juz- NA SZCZESCIE)
        przepraszam,jesli kogos uraze,ale tak podlych kobiet,jak nauczycielki,to chyba
        w zadnym zawodzie sie nie spotka, jedna by druga najchetniej osmieszyla i
        zniszczyla. z mlodzieza trudno czasami wytrzymac- maja glownie prawa,z ktorych
        korzystaja-ale z gronem pedagogicznym to sie po prostu nie da!
        • Gość: kotbehemot Re: poloniści buntują się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 13:25
          Ja też jestem mężem nauczycielki i widzę jakie stosunki panują w szkołach
          pomiędzy koleżankami nauczycielkami. WIdzę opór w robieniu czegokolwiek przez
          szczęśliwych nauczycieli dyplomowanych i gotowych na wszystko ludzi, którzy
          dopiero o to się ubiegają. Widzę szleństwa pogoni za zaświadczeniami i
          kretynizmy wyprawiane w ramach "wykazyania się". Nie mogę też patrzeć jak moja
          żona "pruje sobie żyły" bo jest koordynatorem szkoły z klasą i jak do niej
          odnoszą się starsze koleżanki. Poza tym nikt ni policzy ile rzeczy musiałem
          przepisać na komputerze dla kmojej żony i ile durnyk kwitów przekserowałem dla
          niej w mojej racy. Wydaje mi się, że zmuszanie nauczycieli do ponoszenia
          kosztów funkcjonowania szkoły (wydruki i kserokopie dla uczniów itp.) pod
          obłudnym płaszczykime starania się o awans to zwykły cynizm i nieliczneie się z
          nauczycielami.
          :0((
          kotbehemot
          • iwcia75 Re: poloniści buntują się 27.01.05, 13:44
            w mojej szkole musialam placic nawet za ksero. uwazam to za szczyt
            bezczelnosci. ale nie to jest najgorsze- najgorsze sa te wszystkowiedzace
            apodyktyczne panie, ktotre sie tylko madruja i wykazuja. jest kilka
            takich,ktore maja "jedynie sluszne podejscie do mlodziezy" i cokolwiek sie
            powie, jakiekolwiek swoje zdanie,to uslyszy sie jedno- "nie masz racji". moja
            vice dyrektorka to jedyna osoba we Wszechswiecie, ktora sobie radzi z dziecmi,
            ponoc tylko jej sie boja. a jedyne, co ja interesuje,to liczby, procenty oraz
            tematy- wpisane czy nie. uwielbia wyczytywac na radzie,kto nie wpisal gdzies
            tam tematu,czyj dziecnnik jest nie taki itp itd. rece opadaja! pracuje 6lat,ale
            juz mam dosyc patrzenia na te klabzdry.
    • Gość: xxl Re: poloniści buntują się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 19:06
      Może mam dzisiaj zły dzień, a może w końcu zrozumiałam, że ta praca jest chyba
      nie dla mnie. Dlaczego mam znosić niegrzecznych uczniów, nie mieć w ogóle czasu
      dla siebie, poświęcać każdą chwilę na przygotowanie do lekcji, sprawdzanie,
      organizowanie konkursów, przygotowywanie maturzystów itp? A na dodatek już
      wkrótce siedzieć w komisji po 12 godzin! Mam już tego dość! Szukam innej pracy!
      • iwcia75 Re: poloniści buntują się 28.01.05, 10:49
        ja tez mam dosc- infantylnych dyrektorek i rozwrzeszczanych dzieci. ale moze
        jeszcze zatesknie.
Pełna wersja