dlaczego do odpowiedzi na środek klasy?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 21:20
Moje dziecko chodzi do piatej klasy podstawówki. Pani od przyrody ma metody
pracy, które mnie drażnią. Wywołuje dzieci do odpowiedzi na środek klasy,
dzieci się dodatkowo stresują, no bo raz ,że nie jest to odpytywanie
zapowiedziane i dwa ,że inne dzieci na błąd nieszczęśnika pod tablicą reagują
gromkim śmiechem. Ostatni pogrom to kilkanascie jedynek i dwójek. Dodam
tylko , ze dzieciaki są zdolne, to klasa złożona z uczniów szkoly muzycznej i
z tego powodu b. obciążone dodatkowymi zajęciami. Z zapowiedzianych
sprawdzianów są b. dobre oceny. Chciałabym wiedziec, jaki dydaktyczny cel
przyświeca takim nauczycielom jak pani od przyrody. Co chcą swoim
postepowaniem osiagnąć? Może ktoś mnie oświeci? Bo mam wielką ochotę narobić
rabanu, a tylko intuicja mi podpowiada ,że nie tak powinna wyglądać szkoła
przyjazna dziecku. Może się mylę?
    • Gość: mary Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.05, 22:10
      A chodziłaś Ty może kiedyś do szkoły?? Odpowiadanie na środku klasy to przecież
      nie jest rewolucyjny pomysł pani od przyrody w szkole Twojego dziecka.
      • Gość: myslak Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 22:35
        Z muzycznej? I nie sa zahartowane w wystąpieniach przed grupą słuchaczy?
        To błogosławić panią od przyrody, że wspomaga wychowanie.
        Współczene dziecko musi umieć występować publicznie, opanowywać tremę, walczyć
        ze stresem.
        Czym prędzej się tego nauczy, tym lepiej. A dzieciom najłatwiej się nauczyć.
      • Gość: kate Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 22:47
        A chodziłam do szkoły; frekwencja na pochodach pierwszomajowych była
        stuprocentowa, na lekcjach historii dowiedziałam się ,ze za Katyń
        odpowiedzialność ponoszą Niemcy, i do odpowiedzi na przyrodzie wychodziliśmy na
        środek- może dlatego wiem co czują dzieci...
        • Gość: Belfer Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.05, 22:56
          Pewnie tabliczka mnożenia też była wschodnia, a alfabet chiński.Żaba miała 5
          nóg, itp.itd.;-)Co to ma do rzeczy?Chcesz swoje dziecko zamienić w mimozę to to
          rób, ale potem nie płacz.Sposoby uczenia mają niewiele wspólnego z treściami.
          • Gość: myslak i na swój obraz i podobieństwo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 23:33
            "... i do odpowiedzi na przyrodzie wychodziliśmy na
            środek-" pisze zdenerwowana mama , wspominając dzieciństwo.....

            Musisz dziecku wszczepiać własne kompleksy i traumy??? Może gdybyś nie straszyła
            i nie marudziła, twoje dziecko nie bałoby odpowiadać przy klasie?
            • Gość: kate Re: i na swój obraz i podobieństwo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 23:59
              O jakich moich kompleksach wszczepianych dziecku Ty opowiadasz? Zupełnie się
              nie rozumiemy. Myślę ,że pomyliłam adresy. Argumenty jakie przytaczacie są nie
              do przyjęcia.Podejrzewam, że solidarnie bronicie swojej koleżanki po fachu.
              Sfrustrowani, żle opłacani,nieczuli...
              • Gość: mary Re: i na swój obraz i podobieństwo.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 00:16
                Kate, nie wiedziałam, że odpowiadanie na środku sali to wymysł zdradzieckich
                komunistów. Może za to rentę kombatancką kiedyś dostaniesz?

                A sfrustrowana to chyba Ty jestes - my dowcipkujemy, a Ty tak tragicznie...
                • Gość: kate Re: i na swój obraz i podobieństwo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 16:23
                  Swiat dookoła się zmienił... to chciałam przekazać. A gdybym chciała
                  podowcipkować to weszłabym na Forum Humorum...
              • Gość: myslak Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 07:03
                Wszyscy odpytujemy na środku. V klasa to najwyższa pora, by przestac się "bawić
                w szkołę" i ja zacząć.
                Zajrzyj do dokumentów, które mówią o umiejętnościach, jakie musi posiąść uczeń.
                Wypowiedź ucznia - ustna, puliczna- to jedna z nich.
              • Gość: Ola Re: i na swój obraz i podobieństwo.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 15:50
                To moze ja Ci odpowiem, bo nie jestem "z fachu". Pewnie ze fajniej jest
                odpowiadac z miejsca. Czlowiek sie czuje mniej zestresowany. Ale w mojej szkole
                wywolanie na srodek to byla normalka, a bardzo nieliczni nauczyciele byli
                tak "nowoczesni" i "rewolucyjni" ze pytali z miejsca. Moze raczej powinnas sie
                cieszyc, ze w Waszej szkole wiekszosc nauczycieli nie wywoluje na srodek, skoro
                pani od przyrody tak sie wyroznia. Moglo byc na odwrot. Mlodsze dzieci moze juz
                bardziej sa uczone samodzielnosci i sciaganie nie jest takie popularne. Ale
                starsze roczniki nie widzialy w sciaganiu nic zlego i robily to namietnie.
                Pytanie na srodku sali bylo dla owczesnych nauczycieli jedynym sposobem na
                zapewnienie sobie pewnosci, ze uczen nie czyta z zeszytu. A poza tym w sumie
                piszacy na forum rodzice maja troche racji w tym, ze predzej czy pozniej trzeba
                sie oswoic z publicznymi wystapieniami. Wybuchy smiechu wsrod uczniow
                sluchajacych odpowiedzi kolegi to chyba zupelnie inny problem. No bo na innych
                lekcjach poza przyroda to niby sie nie smieja???
                • Gość: nauczyciel Re: i na swój obraz i podobieństwo.... IP: 213.199.235.* 23.03.05, 09:33
                  wlasnie tego smiechu dzieci dziecko odpowiadajce na srodku boi sie najbardziej -
                  i to moze spowodowac blokady - najwisze, w zakleznosci od wrazliwosci
                  delikwenta. Moze wiec rada dla rodzicow - uczcie swoje dzieci wyrozumialosci
                  dla pomylek innych, a nie wysmiewania sie z cudzych bledow, wtedy i
                  odpowiadanie na srodku klasy nie bedzie stresujce.
      • hernandez Jesli takie zdolne to za co te paly??Szkola muzycz 19.03.05, 17:08
        na jeszcze nie oznacza ze dziecko jest zdolen a w szczegolnosci pchane tam
        przez mamusie ktorej nie pasuje odpowiadanie na srodku klasy.Pomysl sobie ze
        twoje dziecko bedzie gralo na srodku sali koncertowej i zawali bo byli
        widzowie:)
    • Gość: Ciekawa Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.broker.com.pl 14.03.05, 08:16
      no, szczególnie ten argument o niezapowiedzianym odpytywaniu jest doskonały.
      Eh, a my się potem dziwimy, że dzieci takie roszczeniowe, a to kwestia
      przeambicjonowanych rodziców. Może, żeby zredukować stres należałoby o każdym
      odpytywaniu powiadomić tydzień wcześniej wraz z konkretnymi pytaniami?
    • Gość: ruda Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 13:27
      od kiedy świat światem,
      na każdej lekcji odpytuje się uczniów z materiału poprzedniej lekcji
      właśnie przed tablicą

      w ten sposób
      uczeń jest dobrze słyszany tak przed nauczyciela, jak i przez kolegów
      uczeń ćwiczy dłuższe samodzielne wypowiedzi
      uczeń przygotowuje się do lekcji regularnie

      jedyne, co należy nauczycielce zarzucać,
      to to, że nie potrafi osiągnąć dyscypliny w klasie,
      i że nie umie (nie chce?) przekonać dzieci o wyższości życzliwego koleżeństwa
      nad wyśmiewaniem
      • lilith18 Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 14.03.05, 13:42
        Gość portalu: ruda napisał(a):

        >
        > w ten sposób
        > uczeń jest dobrze słyszany tak przed nauczyciela, jak i przez kolegów


        czyżby to był priorytet?
        To może lepiej się nie ujawniać z takimi poglądami?

        Co jest ważniejsze - komfort ucznia czy słyszalność - uwaga! - przez resztę
        klasy?
        czemu to ma służyć?
        Doedukowaniu uczniów? Akurat.

        Nie rozumiem problwemu.
        Dlaczego uczeń nie może być pytany z ławki?
        Ubędzie mu wiedzy?
        Liczy się to, co mały (i duży) człowiek - wie.
        Liczy się, żeby to przekazał.
        A sposób wykonania nie jest ważny.

        Piszecie o hartowaniu od najmłodszych lat.
        Mocno trąci spartańskim wychowaniem.
        Może rygor od przedszkola?

        Są ludzie i ludzie. Dzieci i dzieci.
        A wszystko podlega pod jedną miarkę.
        Wszyscy, jak jeden mąż, sa odpytywani pod tablicą.
        nie nowośc, że wykluczenie z grupy i bycie pod ostrzałem spojrzeń (śmiechów,
        chichów etc) działa destrukcyjnie.
        Po silniejszych jednostkach to spłynie jak po kaczce.
        A na wrażliwych - zaważy. Mocno zawazy.

        Dlaczego odpowiadanie ma kojarzyć się z koszmarem?
        Co przemawia za tym, żeby konserwatywnie trzymac się zasad sprzed króla
        Ćwieczka zamiast sprawdzić wiedzę w inny sposób?


        • Gość: Kazek Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.p-s-inter.net 21.03.05, 18:32
          Tak i nie.
          Bo widzisz, zgodnie z procedurą Nowej Matury uczeń musi wygłosić - sam jeden, a
          za to przed całą komisją - 15-minutową wypowiedź. Stres ogromny. Ale stres jest
          niestety składnikiem zycia. Bywa niszczący. Ale psychologowie mówią, że jesli
          nauczymy się z nim obcować, to stres zakończony sukcesem bywa też zbawienny. Co
          mnie nie zabije, to mnie wzmocni. A niestety nie da sę nauczyć pokonywania
          stresu w klasie maturalnej. Stopniowo trzeba zaczynac to w szkole podstawowej.
          Ja akurat odpytuję z ŁAwki, bo mam komfort uczenia w niewielkiej szkole. Ale
          generalnie nie widzę w tym nic złego. Chyba, że towarzyszą temu jakieś inne
          nieetyczne zachowania nauczycielki, ale z tej relacji nic takiego nie wynika,
          no, co najwyżej to, że nie potrafi zapobiec wybuchom śmiechu klasy, ale to już
          również uwaga do rodziców, bo wychowuje wspólnie, a dom głównie.
          Przyznam, że dla mnie to burza w szklance wody. Jako nauczyciel nie jestem
          absolutnie sfrustrowany. Ale gdy spotykam się z tego rodzaju problemami
          teoretycznymi, to proszę wybaczyć, frustruję się.
    • Gość: elijah Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 14.03.05, 14:15
      że nie zapowiedziane - to źle
      że się dzieci śmieją - też
      ale powinno się do odpowiedzi na środek, a właściwie do biurka nauczycielki
      podchodzić z jednej prostej przyczyny, jak pyta sie siedzącego na końcu to mówi
      do osób odwróconych do niego, a jak sie kogoś z początku sali pyta, to mówi on
      do tablicy i kiepsko słychać,
      a taką nauczycielkę to powinno się utemperować - powodzenia
      • lilith18 Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 14.03.05, 14:35
        a jaki problem zwolnić pierwszą ławkę przed odpowiedzią? I poprosić delikwenta
        własnie tam?
        Poza tym - prosta i prozaiczna reguła jednego poziomu...
        Pytającego i odpytywanego.
        Strasznie wazna.
        • Gość: Aga Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: 193.0.68.* 14.03.05, 15:33
          Wiesz, nie sądziłam, że coś mnie jeszcze zdziwi. Tobie się udało. Nie chodziłam
          do szkoły w PRLu. Chodziłam do szkoły społecznej. I czymś oczywistym było, że
          odpowiadamy przy tablicy. Wiadomo, że to był stres, ale dzięki temu teraz nie
          boję sie wygłaszać referatów, kiedy słuchają ich poważani przeze mnie
          profesorowie. Jakoś się trzeba nauczyć trudnej sztuki występowania przez
          publicznością i to jest własnie metoda. Jedyny problem, to śmiejąca się klasa -
          kiedy były te czasy, kiedy "pierwsze ławki" podpowiadały nieumiejącemu?
          Nie tragizuj zatem, bo odpwoiedź na środku sali to nic dziwnego.
          • Gość: myslak całkiem serio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 16:31
            1. Klasę trzeba wychować: uczniowie nie moga tak reagowac, gdy ktoś odpowiada. A
            nauczyć szacunku dla kolegów i koleżanek z klasy można tylko wtedy, gdy każdy
            kolejno stanie pod tablicą....
            2. Uczen odpowiadający tyłem do klasy (CZYLI Z ŁAWKI) nie jest słyszany. Wówczas
            jeszcze trudniej zachowac spokój i uwagę innych.
            3. Jeszcze raz pytam: dlaczego uczeń szkoły muzycznej nie umie wystąpić publicznie?
        • wild.coffee Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 18.03.05, 22:42
          > a jaki problem zwolnić pierwszą ławkę przed odpowiedzią? I poprosić delikwenta
          > własnie tam?

          a cała reszta będzie niby spokojnie siedziała i zadanie robiła? <rotfl>

          Ja widzę jedną korzyść - ludzie uczą się słuchać, kiedy ktoś stoi przed nimi i mówi do nich.

          Bo problem w tym, że mnie uczniowie słuchają - z tym nie ma problemu. Natomiast nie potrafią słuchać siebie nawzajem.
          Więc jestem za pytaniem na środku. Więcej - jestem, za tym, że jak koledzy przeszkadzają i ucznia nie słychać - to musi mówić głośniej lub powtórzyć.
          Po jakimś czasie koledzy uczą się, że wypadałoby posłuchać...
    • Gość: iwona Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 18:24
      a mnie już nic nie zdziwi
      powiem więcej, przewidziałam to

      teraz czekam na kolejne zarzuty rodziców
      wiem jakie będą

      już czekam na rodziców, którzy przyjdą z pretensjami, że w trakcie lekcji
      zadania na tablicy rozwiązują uczniowie (nie na ocenę oczywiście)
      ktoś powie - niech do tablicy przychodzą tylko ci, którzy chcą

      ale "ochotnik" też może się pomylić i co wtedy - poniżam ucznia, obraziłam jego
      godność, cała klasa zobaczyła, że nie umie, co gorsze - sam się zgłosił

      więc może niech nie przychodzą do tablicy
      może niech odpowiadają z miejsca
      ale ktoś powie coś źle, ktoś inny nawet nie zaśmieje się, tylko spojrzy nie tak,
      tragedia, a może jeszcze ktoś będzie znał prawidłową odpowieź, straszne, jaki
      stres dla dziecka, które źle odpowiedziało

      uważam, źe lekcje powinny wyglądać zupełnie inaczej
      najlepiej, zeby uczniowie w ogóle się nie odzywali, żeby nie przychodzili do
      tablicy, prac domowych też nie sprawdzajmy
      i może w ogóle nie stawiajmy ocen - jak czuje się uczeń, który dostał najniższą
      w klasie ocenę, spróbujmy to sobie wyobrazić

      i radzę wszystkim - oglądajcie dzieciaki z klasą :)





      • Gość: alli Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 14.03.05, 19:09
        "dzieciaki z klasą"?
        ten chłam?
        nie mam słów po prostu
        • Gość: penelopa Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 20:04
          Nie wiem, jak innych, ale mnie właśnie najbardziej przy odpowiedzi stresowała
          konieczność wyjścia na środek... Jednak zawsze trafiałam na nauczycieli, którzy
          woleli pytać z miejsca lub po prosu zadać pytanie: gdzie wolisz odpowiadać?
          Poza tym, to jakos nigdy nie miałam problemu z referatami itp. Dlaczego więc
          nie uszanować prawa ucznia do wyboru miejsca, z którego będzie odpowiadał?
          • Gość: myslak Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 20:17
            "Dlaczego więc
            nie uszanować prawa ucznia do wyboru miejsca, z którego będzie odpowiadał?"

            Jakoś (na szczęście) wśród licznych praw ucznia - takiego jeszcze nie ma :))))))
            • roman.gawron Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 14.03.05, 20:49
              Gość portalu: myslak napisał(a):

              > "Dlaczego więc nie uszanować prawa ucznia do wyboru miejsca, z którego będzie
              > odpowiadał?"
              > Jakoś (na szczęście) wśród licznych praw ucznia - takiego jeszcze nie
              > ma :))))))

              Jeszcze... Ale już niebawem...
              :-)))
          • wild.coffee Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 18.03.05, 22:47
            > Dlaczego więc
            > nie uszanować prawa ucznia do wyboru miejsca, z którego będzie odpowiadał?

            Bo jak wyjdą ze szkoły to okazuje się, że NIE umieją odpowiadać/ prezentować nic przed innymi - i dlatego potem my, już jako dorośli, nudzimy się na dziesiątkach konferencji, szkoleń, prezentacji bo ludzie nie mają pojęcia jak to robić.
          • Gość: stop Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 22:06
            >Dlaczego więc
            > nie uszanować prawa ucznia do wyboru miejsca, z którego będzie odpowiadał?
            Bo w dorosłym życiu raczej nie będzie miał takiej możliwości wyboru.
            Natomiast reakcja klasy na kłopoty "odpowiadacza" świadczy,że w tej szkole jest
            coś nie tak.
        • Gość: kate Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 20:31
          Dziękuję Ci lilith18 za Twoje słowa. Ty rozumiesz o czym napisałam. Zawsze było
          mi blisko do ludzi wrażliwych, mądrych.Wiem,że są tacy w naszych szkołach, choć
          mało ich ujawniło się w tym wątku.
          Ostatnie Zwierciadło rozmawia z dyrektorką ZSSOgólnokształcących "Bednarska"(90%
          absolwentów dostaje się na renomowane kierunki studiów):
          Z:Co pani sądzi o rywalizacji miedzy uczniami,którą tak hołubi i podsyca
          tradycyjna szkoła?
          D:Uważam, że rywalizacja jest niedobra, bo uczy wrogości.Niedobra zarówno dla
          dzieci, które odnoszą sukces, bo one się utwierdzają w swojej wyższości, jak i
          dla tych, które sukcesu nie odnoszą, bo wytwarza się w nich przekonanie o braku
          własnej wartosci.My staramy się, jak mozemy,unikac rywalizacji.Nie ma u nas
          tego,co jest zmorą szkół, czyli wywoływania do odpowiedzi bez zapowiedzi."

          A ja chciałabym ,zeby moje dziecko mogło odpowiadać z ławki- bo mimo, że chodzi
          do szkoły muzycznej- to jest niesmiałe i ma tylko 11 lat. Ja je rozumiem i nie
          jestem ani chorobliwie ambitna, ani "roszczeniowa".
          • Gość: myslak Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 21:27
            Bywałem gościnnie na zajęciach na Bednarskiej.
            W małej klasie jest garstka uczniów. Gawędzą na lekcji. Każdy ma czas się
            wypowiedzieć. I to niejeden raz.

            W normalnej, 30-osobowej klasie- ucznia odpytuje się raz-dwa razy w semestrze.
            Reszta ocen jest za prace pisemne. Uważam to za jedną z większych wad
            współczesnej, coraz bardziej "zapchanej" szkoły. Oświatowa "oszczędność" :(

            Na Bednarskiej masz za to obowiązek zbierania "bednarów", co pewnie uznałabyś za
            uciążliwe ;)
            Nieśmiałe dziecko zmuszane do pracy społecznej na rzecz innych...
          • Gość: Koliber I w I SLO są ćpuny i bandziory z "elyty" też! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.03.05, 23:19
            "Ostatnie Zwierciadło rozmawia z dyrektorką
            ZSSOgólnokształcących "Bednarska"(90%
            absolwentów dostaje się na renomowane kierunki studiów):
            >Z:Co pani sądzi o rywalizacji miedzy uczniami,którą tak hołubi i podsyca
            tradycyjna szkoła?
            D:Uważam, że rywalizacja jest niedobra, bo uczy wrogości.Niedobra zarówno dla
            dzieci, które odnoszą sukces, bo one się utwierdzają w swojej wyższości, jak i
            dla tych, które sukcesu nie odnoszą, bo wytwarza się w nich przekonanie o braku
            własnej wartosci.My staramy się, jak mozemy,unikac rywalizacji.Nie ma u nas
            tego,co jest zmorą szkół, czyli wywoływania do odpowiedzi bez zapowiedzi.<
            Gdyby wierzyć w to,co ludzie i instytucje mówią o sobie w ramach
            autopromocji ...;-)W zeszłym roku młody Czarzasty(ten) z kolegą z Bednarskiej
            ciężko pobili chłopaka z innej szkoły.Proces w toku!A przymusowe badania
            uczniów na stoswanie narkotyków(obecnie głośne!) dowodzi, że już inaczej sobie
            z tą plagą nie dają rady.
          • Gość: Ola Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 15:59
            Fajnie.Wlasnie sie dowiedzielismy, ze jestesmy niewrazliwi i niemadrzy, bo sie
            nie zgadzamy z Kate. Albo zgadzamy tylko czasciowo.
      • Gość: kate Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 20:45
        Wiesz , gdybyś zaczęła swoją wypowiedż od końcowej porady, zaoszczędziłabys mi
        czasu na czytanie całej Twojej wypowiedzi- wszystko byłoby jasne.
        • Gość: Cezar Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.acn.waw.pl 14.03.05, 21:55
          Autorko pierwszego postu! Czytając Twe posty mam wrażenie iż Roman Giertych
          jest wśród nas. PRL był zły poczynając od żłobków i szkół? Pretensje do
          nauczycieli "że dziecko sie stresuje niezapowiedzianym pytaniem". A jak ma
          wygladać forma sprawdzania wiedzy na lekcjach? Dziecko w wieku 11 lat nie widzi
          jeszcze sensu nauki. Woli pogadać z kolegami, kolezankami, pograć w piłkę itd.
          Jak można je zmusić do nauki inaczej niż stałym sprawdzaniem wiedzy poprzez
          odpytywanie? Odpytywanie na srodku sali archaicznym sposobem? przecież to
          właśnie uczy wypowiedzi, uodparniaj ludzi przed wystapieniami przed grupą.
          Teraz jest to klasa, ale kiedys może to być grono profesorów. Trzeba tego uczyc
          od jak najwcześniejszych lat szkolnych. Śmieją się z odpowiedzi? Pamietam
          doskonale jak wyglądała biologia w moim gimnazjum. Nasza nauczycielka budziła
          grozę. Na jej lekcjach nie wolno sie było śmiać, a podczas odpowiedzi słyszało
          się tylko osobę odpowiadającą. Ale jak trafiały się osoby które się nie
          nauczyły a próbowały coś powiedzieć to bywały zabawne sytuacje. Nidgy nie
          zapomne dzikiego smiechu jaki wybuchł po odpowiedzi mojej kolezanki która na
          pytanie "Jak dochodzi do zapłodnienia?" odpowiedziała ż śmiertelnie poważna
          miną że poprzez ogrzanie... Ja byłem nieśmiałym uczniem. Miałem kłopoty z
          samodzielnymi wypowiedziami, ale moja polonistka z podstawówki dostrrzegła to i
          odpowiadałem prawie co lekcję. Obecnie wystąpienia publiczne to nie jest dla
          mnie coś strasznego tylko przyjemnośc. Zamierzam w życiu zostać w przyszłości
          politykiem, obecnie jestem uczniem równie dobrego jak nie lepszego liceum im
          Stanisława Staszica(110% uczniów dostaje się na studia). Pozdrawiam i zastanów
          się bo krzywdzisz swoje dziecko krytykujac nauczycieli. Jaki autorytet będą
          teraz mieli? Jak będą mieli wychować dzieci posyłane do szkół? Kiedy wszystkie
          te dzieci będą ich miały za nic , rodzice w razie czego na skargę pójdą?
          • Gość: bigM Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 02:46
            Troche Cie wypunktuje, ale sam sie o to prosiles...

            1. Kto powiedzial, ze szkola ma wychowywac dziecko, przeciez to jakas bzdura. Od
            tego sa rodzice, a nie 30 osobowa klasa z trzema narkomanami piecioma pijakami i
            chlopakiem z ostatniej lawki, ktory ma wyrok za pobicie. Moze w Twoim
            renomowanym liceum gdzie 110% (cholera, skad Wy bierzecie te 10% extra?)
            absolwentow dostaje sie na studia tego nie ma, ale w publicznej podstawowce (nie
            wiem jak gimnazjum, bo cale szczescie ominela mnie reforma szkolnictwa) nie jest
            zbyt ciekawie. Szkola ma uczyc (co najwyzej ukulturalnic troche, chociaz z tym
            tez kiepsko), a rodzice wychowac.

            2. Skonczylem prywatne LO, gorsze niz Twoje, bo u mnie tylko 100% absolwentow
            dostalo sie na studia :P ale jedyna lekcja na ktorej odpowiadalem przy tablicy
            to byla fizyka. Fakt, faktem nauczyciel byl akademicki i starej daty, wiec
            podchodzil do nas jak do studentow i jego lekcje odbywaly sie na troche innych
            zasadach. Ale np. na jezyku polskim w 16 osobowej klasie miazdzaca wiekszosc
            dyskutowala na kazdej lekcje na zaproponowany temat i jakos nie trzeba bylo
            nikogo wyciagac na srodek klasy. Z lawki mozna odpowiadac rownie dobrze i rownie
            madrze. A wyciaganie 10 latka pod tablice tlumaczac to przystosowaniem do
            wystapien publicznych dla mnie jest czysta abstrakcja - pierwszy raz kiedy
            naprawde cos od takiej umiejetnosci bedzie zalezec to matura ustna, chociaz ta
            nowa to tez paranoja. Na starej kiedy trzeba bylo udzielic dluzszej i skladnej
            wypowiedzi ustnej na 3 nie zawsze proste pytania faktycznie wymagalo sie oprocz
            wiedzy umiejetnosci mowienia, ale teraz, kiedy opowiada sie o wczesniej
            przygotowanym temacie - kazdy moze nauczyc sie odszczekac kilka zdan i
            odpowiadanie w stresie w wieku 10 czy 11 lat pod tablica w niczym mu nie pomoze.

            Pozdr.
            • Gość: Cezar Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.acn.waw.pl 21.03.05, 23:20
              Spoko. Masz racji trochę ale i ja takową posiadam. Otóż gdy klasa liczy osób 16
              można nie pytać tylko każdego zmusić do rozmowy czy udziału w dyskusji. Ale w
              większych klasach to praktycznie niemożliwe. A co do dzieci 10 letnich. czemu
              nie miały by chodzić do tablicy odpowiadać? Przecież gdy umie to bez różnicy
              gdzie odpowie. Ale zresztą. Niech sobie odpowiada gdzie chce, tylko nie mówmy
              że nie powinno się pytać. bo to co? Biedne, zestresowane dziecko. Kidyś nie
              było wszystkich takich wymyślnych teorii i niktomu nie przeszkadzało to. a skąd
              bierzemy te 10% extra? Niektórzy absolwenci idą na kilka kierunków. A co do
              wychowania. Przedwojenna szkoła stawiała wysokie wymagania i przez to
              wychowywała swoich uczniów. Obecnie jednak rodzice są tak roszczeniowi, że się
              nie da postawić żadnych wymagań. Bo dziecko ma dysfunkcje jakąś srakąś (kiedyś
              wszyscy umieli pisać ortograficznie, choć niektórzy mieli dysortografię itd., a
              obecnie ok.30% ma takie papiery), bo jest wrażliwe niezmiernie, bo ono ma
              ciężko bo szkoła muzyczna i bla bla bla. Paranoja według mnie. Ukróćmy władzę
              rodziców w szkole to może coś osiągniemy. Pozdrawiam
      • lilith18 Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 14.03.05, 21:49
        Gość portalu: iwona napisał(a):

        >
        > już czekam na rodziców, którzy przyjdą z pretensjami, że w trakcie lekcji
        > zadania na tablicy rozwiązują uczniowie (nie na ocenę oczywiście)
        > ktoś powie - niech do tablicy przychodzą tylko ci, którzy chcą
        >
        > ale "ochotnik" też może się pomylić i co wtedy - poniżam ucznia, obraziłam
        jego
        > godność, cała klasa zobaczyła, że nie umie, co gorsze - sam się zgłosił.
        Czyżbyś chciała wyrabiać kult geniuszy i ludzi nieomylnych?
        Na popełniony błąd trzeba zaregować.
        Mądrze zareagować.
        Może poniżasz uczniowską godnośc, bo reagujesz niewłaściwie?
        Zdaje się, że nie o to chodzi w tym wątku.

        > więc może niech nie przychodzą do tablicy
        > może niech odpowiadają z miejsca
        > ale ktoś powie coś źle, ktoś inny nawet nie zaśmieje się, tylko spojrzy nie
        tak
        > ,
        > tragedia, a może jeszcze ktoś będzie znał prawidłową odpowieź, straszne, jaki
        > stres dla dziecka, które źle odpowiedziało.
        Nie demonizuj, bo to smieszne.
        Może w ogóle zlikwidować szkołę, bo jest stresogenna?

        > uważam, źe lekcje powinny wyglądać zupełnie inaczej
        > najlepiej, zeby uczniowie w ogóle się nie odzywali, żeby nie przychodzili do
        > tablicy, prac domowych też nie sprawdzajmy
        > i może w ogóle nie stawiajmy ocen - jak czuje się uczeń, który dostał
        najniższą
        > w klasie ocenę, spróbujmy to sobie wyobrazić

        Niesprawiedliwe oceny i kulejący system oceniania to inna bajka.
        I niewiele ma wspólnego z odpowiadaniem na środku klasy.
        >
        • basia961 Re: Kate! 16.03.05, 10:59
          Kate, chyba źle wybrałaś dziecku szkołę! W szkole muzycznej występy przed
          publicznością są chyba normalne! Reszta klasy się śmieje - A sądziłaś że w
          szkole w której liczy się "występ" będzie inaczej? Popatrz na rodziców tych
          dzieci - moje najlepiej zaśpiewało, zagrało a tamten, hahaha, fałszywa nuta mu
          wyszła!
          Dzieci są takie jak rodzice.
          A odpowiedzi przy tablicy były, są i będą.
          • lilith18 Re: Kate! 16.03.05, 11:07
            Dlaczego dziecko trafia do muzcznej, a nie do normalnej - w tym przypadku - SP?
            Znakomita większośc dlatego, że chce grać na instrumencie, rozwijać słuch,
            umiejętności etc - jasne powody.
            Talent + wrazliwość to częsta mieszanka.
            Jedno ma wykluczać drugie?
            Sugerujesz, że miernikiem szkoły muzycznej jest odpornośc psychiczna?
            A może talent, zainteresowania i chęci?

            Kto ma być górą?
            Dziecko powinno być przeniesione, bo koledzy dokuczają?
            Przecież to nie rozwiązuje problemu.
            Przecież to klasyczna ucieczka.

            Zgadzam sie, że występy w SM są sprawą normalną.
            Ale nie każde dziecko ma naturalną możliwość pokonywania tremy i barier
            psychicznych.
            I co zrobić z tymi słbaszymi?
            Odrzucić? Zmienić szkołę?
            Czy może próbować coś zmienić, przyzwyczaić, oswoić?
            • Gość: Aga Re: Kate! IP: 193.0.68.* 16.03.05, 17:07
              > Sugerujesz, że miernikiem szkoły muzycznej jest odpornośc psychiczna?
              > A może talent, zainteresowania i chęci?

              Tak, uważam, że do szkoły muzycznej potrzebny jest i talent, i odpornośc
              psychiczna. Jeśli dziecko za bardzo przeżywa każdy występ, to dobrym muzykiem
              nie będzie.
            • basia961 Re: Kate! 17.03.05, 07:18
              Lilith, szkoła muzyczna kształci przyszłych muzyków, w zawód muzyka wpisane są
              występy publiczne, występy publiczne to pokonywanie tremy i barier psychicznych.
              Co zrobić z dziećmi słabszymi psychicznie - nauczyć występów przed
              publicznością, z tą publicznością oswoić. I temu służą odpowiedzi przy tablicy,
              jak zresztą w każdej szkole. A złe, złośliwe zachowanie reszty klasy? Nie wierzę
              że dotyczy to tylko tej jednej uczennicy. A jeśli odpowiada ktoś inny, ona jedna
              się nie śmieje? Córka mojej siostry chodziła do szkoły muzycznej, tyle
              złośliwości ile słyszałam na szkolnych występach nie słyszałam nigdzie. Rodzice
              mieli niesamowitą przyjemność w poniżaniu nie swoich dzieci, głośno i dosadnie.
              Dlaczego dzieciaki mają robić inaczej? Wychowywać trzeba tych rodziców a nie
              nauczycielkę, ona dobrze robi.
              A talent rozwijać można po lekcjach w zwykłej szkole, w ognisku muzycznym.Tytaj
              właśnie rozwija się talenty a nie przygotowuje przyszłych filharmonistów.
              A tak swoją drogą - dzieci zawsze odpowiadały przy tablicy, występowały na
              akademiach, zawsze były mniej lub bardziej śmiałe czy zalęknione, i nikt nie
              robił z tego problemu. Teraz jesteśmy, rodzice, nadopiekuńczy, robimy tym wielką
              krzywdę dziecku, ono musi nauczyć się funkcjonować w normalnym świecie a nie być
              cały czas pod kloszem.
    • Gość: barnaba Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.lodz.msk.pl / *.devs.futuro.pl 18.03.05, 14:58
      Twoje dziecko musi nauczyć się radzić z tremą i stresem w szkole. W dorosłym
      życiu nikt go po główce głaskać nie będzie, a na psychoterapię nie będzie
      czasu.

      Jeśli się nie nauczy, już w liceum, albo na studiach przeżyje szok.
    • Gość: raf Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.isinfo.pl 18.03.05, 14:58
      "Dodam tylko , ze dzieciaki są zdolne, to klasa złożona z uczniów szkoly
      muzycznej i z tego powodu b. obciążone dodatkowymi zajęciami."
      Nikt im nie kazał iśc do takiej szkoły. Wiadomo przeciez, że oprócz normalnych
      zajęć są np. zajęcia z muzyki.
      Może czas pomysleć o szkole bez dodatkowych zajęć.
      • minerwamcg Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 18.03.05, 15:44
        Wiesz, rozumując tak jak Ty można powiedzieć, że w ogóle nikt im nie kazał iść
        do dobrej szkoły o wysokim poziomie i że może warto pomyśleć o byle jakiej
        szkółce. Tymczasem dzieciak ma prawo rozwijać zdolności, jeśli je ma. Ale
        unikanie publicznych występów mu w tym nie pomoże na pewno. To co, może żeby
        nie stresować dziecka, lepiej przesłuchiwać jego grę pojedynczo w
        dźwiękoszczelnej sali, żeby przypadkiem ktoś stojący pod drzwiami sie nie
        śmiał? Nie, nie liczy się tylko talent i chęć do grania. Liczy się także chęć
        bycia słuchanym, chęć dzielenia się z innymi pięknem muzyki i swoimi
        umiejętnościami.
        • Gość: raf Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.isinfo.pl 18.03.05, 15:51
          Tłumaczenie, że w szkole oprocz nauki jest tyle dodatkowych zajęć jest
          smieszne. Posyłając dziecko do szkoly muzycznej rodzic chyba zdaje sobię
          sprawę, że wymagania i ilośc godzin jest troche większa niż w szkole nazwijny
          to zwykłej. I żeby było jasne nie mam nic przeciwko występom na forum klasy
          oraz przeciw szkolom o wysokim poziomie.
    • aasiek Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 18.03.05, 15:48
      Bardzo mnie zdziwiło, że można robić z odpytywania taki problem... Przecież to
      smieszne. Chyba, ze pani nauczycielka to jakas wredna małpa, bo i takie
      niestety się zdarzają, ale w takim wypadku to już raczej nie kwestia
      odpowiadania na środku klasy, a czegoś zupełnie innego.
      Zarówno w podstawówce, jak i w liceum nie lubiłam odpowiadać, z jakiegokolwiek
      miejsca. W sumie odpowiadanie z ławki było jeszcze gorsze, bo wiązało się
      zawsze z przekrzykiwaniem reszty dzieciaków (które w takich chwilach chciały
      wykazać się pomocą i podpowiadały głośniej niż ja mówiłam ;)).
      • pauli7 Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 18.03.05, 16:31
        co za idiotyczny problem!!! zaleznie od nauczyciela - ale czesto sie
        odpowiadalo na srodku klasy... wcale nie uwazam, ze to komunistyczny wymysl, bo
        chociaz podstawowke komunistyczna zaliczalam, to liceum juz normalne, do tego
        spoleczne, gdzie nauczyciele mieli bardzo fajne podejscie do uczniow
        moim zdaniem to swietna metoda na nauczenie sie wystepowania przed ludzmi -
        lepiej zaczynac wystapienia od takich przed znana nam grupa niz byc od razu
        rzuconym (jako dorosly) na gleboka wode w postaci np jakiejs konferencji
        a uczniowie jak sie maja smiac z odpowiadajacego kolegi to i tak beda!!
        niezaleznie od tego, gdzie delikwent stoi!

        Pauli
    • Gość: vcbcxvb Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.03.05, 17:42
      mialam taka nauczycielke i bardzo dobrze (teraz) ja wspominam. byla postrachem
      szkoly, ale nauczyla nas wiecej, niz jakikolwiek nauczyciel potem.
      Podobnie z polskim w liceum - kosa straszna, odpowiedzi na srodku klasy trwaly
      i 15 minut, stres, mialam wrazenie, ze mi sie nogi trzesa;) ale byla to
      najlepsza nauczycielka w szkole, nikt mi nie przekazal tyle wiedzy, co ona.
      • akasha22 Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 18.03.05, 18:19
        hihi ja sobie przypominam "zaklinanie" w myslach zeby tylko mnie nie wybrala
        kiedy slyszalam slynne "do odpowiedzi przy tablicy prosze numer..."zgroza:DD
        wychodzilam z plonacymi,czerwonymi uszami ale dawalam rade.najszybciej bylo jak
        nic sie nie umialo-wtedy jedynka od razu-no chyba ze psor byl z tych
        milosiernych i wyciagal na srodek zeby chociaz mierniaka dac.
        a tak na temat-mysle ze w dzisiejszym swiecie nauczyc dziecko odpornosci
        psychicznej jak najszybciej to jedyne wyjscie.inaczej za 10 lat wymieknie
        totalnie i dopiero bedziesz miec klopot.
        • lilith18 Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 18.03.05, 20:27
          > hihi ja sobie przypominam "zaklinanie" w myslach zeby tylko mnie nie wybrala
          > kiedy slyszalam slynne "do odpowiedzi przy tablicy prosze numer..."zgroza:DD
          > wychodzilam z plonacymi,czerwonymi uszami ale dawalam rade...

          Takie miłe te wspomnienia?

          Przecież to urąga wszelkim zasadom.
          Idealny przykład ilustrujący pojęcie "nauczyciel-sadysta".
          Jaki w tym cel?

          A może Ty i inni zwolennicy lubicie skok adrenalinki przy odpowiedzi?

          poza tym - opdowiedzi na środku w LO a SP to zupełnie inna sprawa.
          • akasha22 Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 18.03.05, 22:39
            wiesz co -zalamala mnie twoja odpowiedz.wspolczuje potencjalnemu dziecku i jego
            nauczycielom.
            no wiec wyobraz sobie ze tak,fajne wspomnienia pomimo calej tej "grozy"jaka sie
            wtedy czulo.tak samo jak grupowe ucieczki z lekcji,pierwsza szostka z
            matmy,klasowe wycieczki ect.liceum skonczylam niedawno i smieje sie pod nosem z
            tych strachow .na tym polega zycie-nie wazne ile masz lat.a ty izoluj sie od
            zycia,ludzi,chron siebie czy swoje dziecko przed wszystkim co wedlug
            ciebie "sadystyczne""niemile"czy nie pasujace do twoich standardow.sorry ale
            twoj dzieciak wczesniej czy pozniej trafi do psychologa.w najlepszym razie.a
            tak bedzie slimakiem na ktorego huknie pani w urzedzie a on sie poplacze i
            ucieknie do mamuni.jezu jak ja nie cierpie takich toksycznych rodzicow.ja sie
            wychowalam w rodzinie jako jedynaczka,zawsze rozpieszczana i wychuchana przez
            wszelkie babcie,dziadziow,ciocie z Ameryki i oczywiscie rodzicow.i dlatego wiem
            jakie to niebezpieczne takie uzalanie sie nad dzieckiem.do cholery odpowiedz
            przy tablicy to chyba nie koniec swiata???dzieci sie smieja bo z natury sa
            okrutne ale na tym polega cala rzecz-trzeba umiec wyrobic sobie SAMEMU relacje
            wsrod rowiesnikow.pozatym 11latek to juz nie taki dzidzius.
            nie badz smieszna-moze i liceum to nie to samo ale ja juz w podstawowce
            odpowiadalam prrzy tablicy,owszem bylo niemilo na poczatku ale mozna przezyc.i
            na pewno nikomu by nie przyszlo do glowy interweniowac z tego powodu u
            nauczycieli.osmieszasz sie.
    • Gość: ms Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 18.03.05, 21:23
      przeczytałam cały wątek i wiesz co, Kate?

      twoje argumenty są dla mnie śmieszne.

      po pierwsze: nauczyciel ma prawo odpytywać i robić kartkówki - o zgrozo -
      niezapowiedziane! i to w dodatku z 3 ostatnich tematów! i guzik go obchodzą
      dodatkowe zajęcia, uczeń ma obowiązek się nauczyć. Jeśli nie, to w ciągu
      iluśtam dni [chyba 2tyg] ma prawo poprawić ocenę. Odpowiedź i kartkówki
      zapowiedziane [czy inne formy sprawdzania wiedzy] mogą zawierać więcej niż trzy
      ostatnie tematy.

      i bardzo dobrze, że tak jest, wiedza jest sprawdzana na bieżąco.

      po drugie: odpowiadanie przy tablicy - no nie mów mi, że z takiej matmy np.
      miałoby to być w ławce? Ale ok, jesteśmy przy przyrodzie. Nie widzę problemu,
      absolutnie. Przede wszystkim mniejsza możliwość podpowiadania. Uwierzysz, że
      moja biologiczka wprawdzie pozwala na odpowiadanie z ławki, ale każe pozamykać
      wszystkim wokół odpowiadającego zeszyty, książki i ćwiczenia? Przecież to
      straszne, ja się mogę zestresować ;) Nie wiem jak u twojego dziecka w szkole to
      się odbywa, u mnie natomiast odpytywanie jest zawsze na począku lekcji i służy
      również innym uczniom, jako przypomnienie ostatnich tematów. Rozsądne
      rozwiązanie.

      Jedyne, do czego mogłabyć się przyczepić, to ew. reakcja nauczycielki na
      śmiechy w klasie.

      pozdrawiam

      ms
      gimnazjalistka zadowolona z odpowiadania przy tablicy
      • Gość: Cezar Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.acn.waw.pl 18.03.05, 21:50
        Czymś co się pamięta przez lata. Wspomina się i "opowiada wnukom" to właśnie
        różne numery z odpowiadaniem przy tablicy. Jakieś niedosłyszane podpowiedzi i
        błędnie powtórzone, czy całkowicie przekręcone... Poezja życia szkolnego. Ja
        uwielbiam odpowiedzi przy tablicy tak zwane. To jest to.
        • Gość: Agataku Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 23:58
          wiem coś o tym - wspomnienia z mojego liceum właśnie tak wyglądają, to ich
          urok, szał lat szkolnych... nostalgia
          a wracając do rzeczy - najgorsze są właśnie takie nadgorliwe mamuśki, nie
          wiadomo, co z nimi robić, ograniczają nauczycieli jak mogą, bo przecież to jest
          ICH DZIECKO
    • Gość: paula Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.05, 00:04
      chodzę do klasy maturalnej i zmojego punktu widzenia moge powiedziec ze nie
      zgadzam sie z autorką postu. patrzy ona na nauczycielkę przez pryzmat
      upokorzenia swojego dziecka i nie jest obiektywna. moje zdanie jest takie:
      osobiscie znam kilka osób które od podstawówki uczęszczają na różnego typu
      zajecia , również do szkoły muzycznej, i prawda jest taka, że wielki talent
      zdarza sie raz na kilkadziesiąt tysięcy takich dzieci najczesciej nie są one
      bezposrednio zwiazane z muzyką w przyszłości, natomiast jest im potzrebna
      nauka_aby zdac maturę, aby mieć zawód, także aby dostac sie na studia muzyczne
      potrzebna jest matura...także nie rozumiem tego, że matka oczekuje, że od jej
      dziecka bedzie wymagało sie mniej, bo chodzi do szkoły muzycznej- nauczyciele
      doskonale zdają sobie sprawę, ze dzieci te bedą potzrebowały gruntownego
      wyksztrałcenia, nie tylko muzycznego.A do tego potzrebna jest niestety
      SYSTEMATYCZNA nauka, mogę cos o tym powiedziec, ponieważ to jej brak tak mi
      teraz bardzo doskwiera, mimo ze przez całe liceum mialam z przedmiotów
      maturalnych czwórki, uczyłam sie jednak z tak zwanego ,,doskoku"
      czyli przed klasówką i nie jest to dobra metoda na uzyskanie duzej, gruntownej
      wiedzy.
      Ajesli chodzi o metody, to prawda jest taka, że z liceum najbardziej pamieta
      sie nauczycieli, którzy są sórowi i to oni włąsnie mają najlepsze wyniki, a
      metoda jaką obierze dany nauczyciel to jush tylko jego sprawa. I prosze na siłe
      nie chronić dziecka przed doswiadczeniem zyciowym, kazdy musi sie zmagac w
      zyciu z problemami różnej wielkości. Powiem tylko ze oswaja nie sie z
      wystąpieniami publicznymi i opanowywanie stresu przyda sie mu w przyszlości-np
      na maturze ustnej, którą teraz zdaje sie prtzed komisją. Niech pani nie robie
      krzywdy dziecku chroniac go nadmiernie.
    • mallina Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 19.03.05, 01:49
      nie rozumiem o co Ci chodzi..
      jak ja chodzilam do szkoly to rzadko kiedy odpytywanie bylo zapowiedziane i
      czesto odbywalo sie na srodku klasy
      nauczycielka przede wszystkim powinna spowodowac, aby dzieci sie nie wysmiewaly
      z tych ktore w danym momencie sa pytane
    • brutt Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 19.03.05, 03:29
      To chyba normalne ze dziecko powinno sie nauczyc jak sie zachowac i
      odpowiedziec publicznie w gronie swoich rowiesnikow. A do tego w szkole
      muzycznej powinno potrafic wystapic przed grupa.
      A poza tym kazdy to w szkole przechodzil i umiejetnosc radzenia sobie w
      sytuacjach gdy sie jest wywolanym do odpowiedzi rowniez jest czescia nauki.
    • Gość: Ludwik Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 11:31
      Z przykroscia czyta sie wypowiedzi mlodych, ktorzy tak zaciekle bronia
      stanowiska pani nauczycielki.
      Starsi sa niereformowalni i nie warto sie nad nimi rozwodzic.
      Wasza pani nauczycielka jest po prostu nieudolnym pedagogiem.
      Pewnie narzeka,ze malo zarabia.Jedank nie wie, ze z takimi kwalifikacjami
      stracilaby szybko prace w rozwinietym, cywilizowanym kraju.
      Wiekszosc nie rozumie w czym jest problem.
      Napada na Kate znajac jedynie wzorce z wlasnego, polskiego grajdola.
      Edukacja w takim stylu produkuje chamskie elity (wystarczy posluchac przesluchan
      komisji d/s Orlenu, czy dyskusji z udzialem polskich profesorow i politykow).
      Polska ma 33000 profesorow.Jak przeklada sie ich wiedza na rozwoj Polski
      kazdy wie.

      • Gość: Tawananna* Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.05, 13:20
        Ludwiku, jestem młodą osobą, ale naprawdę nie rozumiem, jaką traumą miałoby być
        odpowiadanie przy tablicy. Śmieszy mnie całe to "wychowanie bezstresowe" - bo
        choć wiele postulatów jest trafnych, to jednak sporo w tym przesady. Czy
        doznałam urazu psychicznego przez to, że w podstawówce dostawałam oceny, a nie
        buźki czy słoneczka albo oceny opisowe? Przez to, że odpowiadałam przy tablicy
        czy biurku nauczyciela? Przez to, że patrzyła na mnie cała klasa?

        Moja nauczycielka biologii z 8 klasy przy odpytywaniu zadawała bodaj 3 pytania,
        a klasa - 2. Najczęściej jak najłatwiejsze, żeby delikwenta ew. nie pogrążać.;)
        Czy to pozytywna metoda czy negatywna?

        Na matematyce w liceum regularnie chodziliśmy do tablicy. Były też kartkówki i
        sprawdzanie zadań domowych. Odpytywania nie brakowało też na innych zajęciach.
        Przy czym zdecydowanie wolałam (i większość klasy podobnie) odpowiadanie przed
        klasą, a nie z ławki - ze względu na podpowiadanie, na które - z różną
        słusznością - zwracała uwagę nauczycielka.

        Podobała mi się metoda odpowiadania przy biurku nauczyciela, ale - na siedząco
        (dosuwano krzesło). Wielu osobom łatwiej było się skoncentrować, uspokoić.

        A referaty? Wygłaszane - straszne! - przed całą klasą? Teraz będą prezentacje
        maturalne - umiejętność radzenia sobie ze stresem wystąpienia publicznego
        będzie jak najbardziej pożądana. A dla uczniów szkoły muzycznej - tym bardziej.

        I co mam dzięki temu wszystkiemu? Nie przeraża mnie wypowiedź przed pełną salą
        czy zabranie głosu na zajęciach. Nie mam problemu z formułowaniem wypowiedzi
        ustnych. Wolę nawet egzaminy ustne od pisemnych - co jest zbawienne, bo na moim
        kierunku studiów ustne przeważają zdecydowanie.

        I oczywiście nie napiszę, że to wszystko to zasługa odpowiadania przed całą
        klasą i nauczycielem, przy tablicy - ale był to jeden z istotnych czynników, bo
        bez sytuacji stresowych radzenia sobie ze stresem nauczyć się po prostu nie da.

        P.S. Absolutnie zgadzam się z przedmówcami co do tego, że nauczycielka powinna
        zareagować na śmiech dzieci podczas odpowiedzi ich kolegi.
    • q_vw Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 19.03.05, 14:30
      Kate, jak to sobie wyobrażasz ? Problemem jest odpytywanie "przy tablicy" ? Problemem jest odpytywanie "niezapowiedziane" ? Problemem jest najwyraźniej wszystko, co powduje, że twoje dziecko sie stresuje... potem efekt jest taki, że mamy do czynienia z emocjonalnymi kalekami nie radzącymi sobie z zyciem, z najbanalniejszymi sprawami i problemami. Dziecko mozna zagłaskac na śmierć, ale czy warto ? jak dla mnie problemem jest reakcja klasy, wyśmiewanie się jest naganne, to powinno byc zarzutem, ale nie to, że nauczyciel odpytuje przed klasa przy tablicy. Ponadto stara zasada jest taka, że 3 ostatnie lekcje powinno sie znac na bieżąco, czyli prawo nauczyciela do kartk ówek i odpytywania bez zapowiedzi, to dyscyplinuje i uczy samodyscypliny oraz organizacji, ułatwia też dzieciom naukę. Nie jestem nauczycielem w szkole, mam do czynienia ze studentami i to jest czarna rozpacz, ci młodzi ludzie po szkole mają cholerny problem, postawe roszczeniową typu "ale ja tej książki nie mam, nie mogę znaleźć" oraz inne kwiatki, czy przychodzenie z rodzicami by ułożyc plan zajęć na początku roku akademickiego... Chowanie pod kloszem daje takie właśnie efekty. Kate, wiesz jaki jest komentarz kadry akademickiej ? Ano taki, że nikt nie jest niańką i nie ma obowiązku studiowania... Kate, jesteś uciążliwym rodzicem mającym blade pojęcie o szkole, sorry, ale taka jest prawda, zapomniał wół jak cielęciem był... Zamin narobisz rabanu usiądź, wypij herbatę i przypomnij sobie swoją edukację, potem idź do nauczycielki i zacznij od śmiechu uczniów wobec odpowiedzi ich kolegi czy koleżanki, bo to jest jedynym problemem. Aha, zdolne dzieci nie sa gromnione jedynkami i dójkami, nie ma nauczycieli killerów, zwykle wina lezy gdzie indziej, najcześciej właśnie po stronie rodziców, samych uczniów czy ich wizji "bezstresowej" szkoły. Moja żona to obserwuje, jak do gimnazjum przychodzą dzieci z podstawówek, to rozpacz, takiego zdziecinnienia od lat nie było, w pierwszej klasie gimnazjum te dzieci uczy sie uczyć...
      • Gość: myslak oj, prawda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 16:05
        Popadamy w błędne koło:
        Chcemy mieć młodzież zaradną, samodzielną, dojrzałą, a wychowujemy wtórnie
        zinfantylniałe (lub nigdy nie dojrzałe)zagłaskane ciućmoki :(

        Z roku na rok przychodza do liceum dzieci coraz bardziej niesamodzielne,
        nastawione na to, że świat się nimi MUSI zająć.
        Podac plan lekcji, wytłumaczyć zadanie po zajęciach (w czasie zajęć wysyłało
        pilne smsy), powtórzyć 100 razy, kiedy jest wycieczka...(bo jakoś się nie
        skupiło;).

        • amused.to.death Re: oj, prawda... 20.03.05, 00:00
          oj prawda, prawda....

          Jakiś czas temu byłam świadkiem jak matka przyszła do szkoły językowej porozmawiać w sprawie córki...
          I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że córka miała 24 lata.
    • Gość: Wioletta Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 17:17
      ja nie wiem co za problem to nie jest przedszkole tylko piąta klasa szkoły
      podstawowej.trzeba sie uczyć z lekcji na lekcje i już!
    • Gość: Richelieu* problem ma Kate, a nie jej dziecko IP: *.zyg.brewet.pl 19.03.05, 17:27
      ponieważ większość zostało już trafnie zauważone dodam tylko, że jeśli czytuje
      się Zwierciadło, czasopismo dla pretensjonalnych dziewuszek, i na jego
      podstawie wyrabia sobie opinię o nauczaniu... Matką jesteś czy siuśmajtką?
      Zamiast przygotować dziecko do występów publicznych w domu, swoją nerwicą i
      chuchaniem na nie kształcisz przyszłego długotrwale bezrobotnego, a jeśli już
      zdobędzie pracę to nigdy nie zawalczy o wyższe stanowisko. Podoba Ci się
      bezstresowe wychowanie w stylu amentykańskim? Więc przygotuj się na to, że
      Twoje dziecko za naście lat wytoczy Ci proces za zmarnowanie startu w dorosłe
      życie, jeśli w ogóle będzie stanie usta otworzyć. To już jest patologia, choć
      Ty w swoim świętym przekonaniu nadal twierdzisz, że to ta wstrętna baba od
      przyrody jest do kitu.

      Usiądźcie z partnerem, z innymi dziećmi w domu i pozwól dziecku opowiedzieć
      przed Wami ostatnią lekcję. Nie strofuj dzieci by były absolutnie cicho,
      najlepiej włącz telewizor czy radio. Wtedy dziecko będzie musiało przełamać się
      i pomimo czynników zakłócających ładnie mówić. Kiedyś obrzydliwy zwyczaj
      nakazywał uczenie się dzieciom wierszyków i prezentowanie ich tabunom ciotek.
      Złe? Ale jakie praktyczne. Nie chroń dziecka przed rówieśnikami. 11-latek to
      już pannica czy kawaler, sklepy orsay czy pimke mają specjalne kolekcje dla..
      młodych kobietek w wieku 11 lat właśnie. Dla mnei to jest obrzydliwe, ta
      lolitowatość, ale co w przypadku, gdy większość klasy jest takimi lolitkami?
      Może Twoje dziecko strasznie odstaje w tak zwanym rozwoju społecznym. Okrutne
      to, ale jeśli dzieci widzą, że Twoje dziecko czerwieni się na wzmiankę o
      całusie, a ma prawo, bo myśmy w jego wieku się czerwienili, to koledzy nie będą
      śmiali się z Twojego dziecka bo źle odpowiada, ale tak ogólnie, na zapas, że na
      środku jest ta nieżyciowa. Może to nie jest gromki śmiech, ale taki zduszony,
      jede i drugi, który wybucha po każdej nieprawidłowej odpowiedzi. Twoje dziecko
      wie, że jest wyśmiewane za "wrażliwość", pewnie rezygnuje z wyjść na podwórko,
      bo każesz się jej uczyć lub samo chce, i stara się pokazaćim wszystkim, że
      jednak jest nauczone, a oni nie, bo "balowali", i nie jest w stanie znieść tej
      presji. Nic nie napisałaś o kolegach właśnie. Nic o tym na co pozwalasz swojemu
      dziecku i jak ono stoi z tym na tle kolegów. Dorosły różnice przemilczy, nawet
      nie zauważy, a dzieci cóż..
      To jeśli różne jest na tym tle, bo zwykle wrażliwość przyczynia się do
      zahamowania normalnych kontaktów z rówieśnikami i pójścia drogą marzeń, muzyki,
      książek.

      Szkoła przyjazna dziecku. Powtórzę. Jakiemu dziecku? 11-latek jest już dużym
      człowieczkiem, za rok będzie chodził do gimnazjum, miejsca rozkwitu
      największego młodzieńczego buntu, gdzi w ruch pójdą używki, wulgaryzmy i
      nazywanie rodziców "starymi". Jak widzisz swoje dziecko w takim towarzystwie,
      kiedy amiast przygotować je do kontaktu z ludźmi różnego formatu utwierdzasz je
      w przekonaniu, że jego wrażliwość to skarb i że wszyscy są źli tylko nie ono.
      Wrażliwość jest skarbem, ale nie nadwrażliwość czy przewrażliwienie.

      Pomyśl o maturze i wystąpieniu przed komisją. Pomyśl o ustnych egzaminach na
      studiach. Pomyśl wreszcie o rozmowach kwalifikacyjnych w pracy, gdzie nie
      sposób otrzymać jej będą zastraszoną myszą.
    • Gość: agata Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.localdomain / *.nuim.ie 19.03.05, 17:57
      masz 100 procentowa racje,ja tez uwazam ze na forum klasy nie powinno byc
      odpowiedzi,jesli pani chce odpytywac to prosze bardzo ale ,niech wezmie krzeslo
      postawi przy biurku i niech to bedzie rozmowa,ja pamietam jak kazali stawac w
      lawce ,boze co za metody,te odpytywanie to jest paranoja,stresuja dzieci,i te
      wszystkie jolopy ktore ciebie obrazily to mi az wstyd,ze tacy ludzie chodza po
      ziemi,to ze dziecko stoi na srodku klasy to ludzie opanujcie sie bo nawet
      smiale dziecko jest zestresowane
      ta nasza edukacja,daleko jej do zachodu;-(

      • roman.gawron Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 19.03.05, 18:06
        Gość portalu: agata napisał(a):

        > ta nasza edukacja,daleko jej do zachodu;-(

        Jeśli przeżyjesz swoje życie, chcąc być Zachodem, to kto przeżyje swoje życie,
        chcąc być tobą?
        • marineczka Re: odpowiedź na środku klasy?! Jestem PRZECIW 19.03.05, 20:22
          Jestem przerażona poglądami większości osób tu piszących! Odpowiedzi przy
          tablicy to przeżytek!!! Zupełnie nie rozumiem, dlaczego tak zaciekle tego
          bronicie! W imię czego? Waszym zdaniem, poprzez odpowiedzi przy tablicy
          nabędzie umięjętności niezbędnych do wygłaszania dłuższej wypowiedzi na forum
          np.klasy? Dlaczego pomijamy tu uczniów wrażliwych, którym odpowiedź na forum
          klasy zupełnie nie odpowiada? Czemu właściwie służy szkoła? Staje się coraz
          częśćiej miejscem do którego chodzi się z przymusu. Kim jest teraz nauczyciel?
          Jeśli ma on być osobą stresującą połowę czy większość klasy i jednocześnie
          stawia dużo ocen niedostatecznych, to , moim zdaniem, należy zastanowić się,
          czy jego miejsce w szkole nie jest przypadkowe. I czy to nie jego należałoby
          zwolnić.
          Zupełnie czym innym jest odpowiedź przed klasą - która nie zawsze musi być
          idealnie przygotowana, uczeń jest wywoływany do tablicy kiedy tego się nie
          spodziewa. Czym innym jest natomiast występ na scenie, który jest przygotowany,
          zaplanowany itp. To są różne rodzaje stresu. Nie każdy stres działa negatywnie.
          Dyskusję tę można toczyć w nieskończoność. Dziwi mnie tylko, że polska szkoła
          wciąż tkwi, jak wynika z wypowiedzi Forumowiczów, w dalekiej "przeszłośći" i co
          najgorsze nie widzi tego żadna ze stron i żadna ze stron nie stara się tego
          zmienić. Oby nowe pokolenia nauczycieli nie były już takie!
          Traktujmy uczniów jak LUDZI!
          Na koniec tylko zasłyszane już dawno zdanie od pewnej nauczycielki (kobiety z
          klasą! dodam, że nie w Polsce): lepiej mniej nauczyć, niż zniszczyć osobowość
          młodego człowieka.
          Pozdrawiam - refleksji życząc
          • r.richelieu Re: odpowiedź na środku klasy?! Jestem PRZECIW 19.03.05, 22:29
            właśnie, a przewrażliwione dziecko z napadami paniki w stanach stresowych to
            dopiero zepsuta osobowość. Zamiast już teraz pójść z dzieckiem do psychologa,
            samemu starać się ośmielić dziecko, wpaja się mu, żew ma być takie, całą winę
            zrzucając na nauczyciela.
            Nauczyciel może potraktować go specjalnie, jeśli klasa na to pozwoli, ale
            będzie to tylko chwilowym zrobieniem dobrze. Jeśli matka sama nie potrafi
            ośmielić dziecka, to powinien zająć się tym wychowawca. A patrzeć trzeba
            daleko, a nie tylko na semestr czy dwa.

            Wydaje się, że osoby popierające Kate to osoby bardzo młode, których
            zapatrywania są równie idealistyczne co nierealne. Bo co wyrośnie z dziecka,
            którego przewrażliwieniem nikt się nie zajął albo że własna matka ma w nosie
            relacje koleżeńskie twierdząc, że nauczyciel jest zły, koledzy są źli, cały
            świat jest zły. Kogo wychowa?
            Że zaś młodość ma swoje prawa w idealizmie, należy więc przymrużyć oko na te
            opinie. Bo są one jakby licealisty, który żadnego poważnego egzaminu ustnego w
            życiu nie zdawał, bo nawet taką maturę ma przed sobą.
      • Gość: selena Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.03.05, 20:18
        typowa odpowiedz typowej walnietej neurotyczki.napisz lepiej na jakich prochach
        jedziesz bo przeciez zycie to jest dopiero stresujace,odpowiedz przy tablicy to
        zaledwie przedsmak horroru:DDD
        • Gość: lilith18 Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 20:24
          typowa odpowiedź merytoryczna i na poziomie.
          gratuluję.
          • Gość: selena Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.03.05, 23:26
            twoje problemy sa smieszne i wydumane.oczekiwalas chyba zbiorowego uzalania sie
            nad soba i "dzidziusiem" i sie nie doczekalas.sorry.wake up.
    • czarna_jagodka Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 20.03.05, 12:16
      Ale ludzie sobie potrafią wynależć problemy. Tylko pozazdrościć, że większych
      nie mają.

      Ostatnio coraz więcej narzeka się na młodzież i dzieci.... że są coraz gorsze,
      bezczelniejsze, brutalniejsze, itp. Tyle że głównymi sprawcami tego są rodzice,
      którzy stosują metody żle pojętego "wychowania bezstresowego". Najlepiej usunąć
      z drogi dziecka wszelkie kłopoty i przeciwności i pozwolić na wszystko. Tyle że
      chyba nie zastanawiają się co wyrośnie z takiego kogoś: albo przestępca albo
      jakas kompletna niedojda zyciowa.
    • Gość: zdzicha Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.aster.pl 20.03.05, 13:57
      uczy się ?
      to czego się boi ?
    • Gość: eva21 Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.05, 14:04
      Według mnie jedynym rzeczywistym problemem jest atmosfera panująca w klasie,
      daleka od przyjaznej. Nad tą grupą uczniów powinien popracować szkolny pedagog
      lub psycholog. Dzieci najwyraźniej są niekoleżeńskie, zarozumiałe i wbrew temu
      co sugeruje kate - mało wrażliwe. Takie pępki świata zgromadzone w jednym
      miejscu, przekonane o tym, że są "lepsi". Rodzice, wychowawca, pedagog szkolny
      muszą zgodnie popracować nad zmianą postaw dzieci. I przyjąć zasadę, że nie
      kpimy z innych ludzi. Dzieci to słyszą i przyjmują za normę. Okazywanie pomocy
      słabszym nie jest modne wśród obecnych 11-latków, gdzieś przegapiliśmy wszyscy
      moment, w którym naturalna wrażliwość dzieci została zamieniona w cwaniactwo i
      kult siły, popularności. Brrr - ale tak niestety jest. Kiedy w mojej klasie
      jedna z uczennic była odrzucona przez większość kolegów, próbowałam znaleźć
      wsparcie u rodziców, ale usłyszałam "Pani wybaczy, ale to nie moja sprawa, to
      nie moje dziecko ma problemy". Krótkowzroczne okrucieństwo.
    • mmaupa Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? 20.03.05, 14:43
      A ja sie zgadzam z kate i lilith. bo przeciez w nauce nie chodzi o upokorzenie.
      do niezapowiedzianego sprawdzania wiedzy sa kartkowki, wtedy jak ktos nie umie,
      to sie musi wstydzic tylko przed nauczycielem. w szkole muzycznej wystepuje sie
      przed publicznoscia prezentujac utwor uprzednio wycwiczony, co to ma do rzeczy
      z niezapowiedzianym, upokarzajacym "wystepem" na srodku klasy na przyrodzie?
      jesli chce sie ksztalcic umiejetnosci krasomowcze, to lepiej kazac dzieciakowi
      przygotowac prezentacje na dany temat. wtedy jesli klasa sie smieje, to dlatego
      ze prezentujacy powiedzal dowcip, a nie dlatego ze pomylil pantofelka ze
      sloniem.

      porozmawiaj z nauczycielka, kate, niech zmieni skostniale metody nauczania!
      • Gość: ja Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 22:28
        aha, uważasz odpowiadanie przy tablicy za coś upakarzającego? no to gratuluję
        inteligencji.
        dorośnij, zanim się wypowiesz następny raz
    • q_vw Ludzie !!! 20.03.05, 16:27
      Jak ja czytam wpisy popierające Kate i Lilith to sie zastanawiam, w czym rzecz ?! Mam wrażenie, że przyjęliście za oczywistość, że wychowujemy bezstresowo... a to błąd. czy naprawdę stresem i okrucieństwem jest odpowiadanie przed klasą, przy tablicy, obok nauczyciela ? Czy powinniśmy ograniczyc się wyłącznie do kartkówek i klasówek ? Otóż NIE !!! Przecież odpowiedź ustna to głównie sprawdzenie toku rozumowania ucznia, jego artykułowania zagadnienia... Jak inaczej nauczyciel się tego dowie ?! Problemem tej klasy, co już tu zauważono, jest najwyraźniej przerośnięte ego zarówno uczniów jak i rodziców. Kate, Twoje dziecko będzie miało prawdziwe problemy jak pójdzie do gimnazjum, może do liceum czy wreszcie na studiach... jak to sobie wyobrażacie ?! Generalnie, zaczynam się zastanawiac, czy naprawdę wiecie, że działacie w złej sprawie... Popatrzcie, najlepsze szkoły, zwłaszcza te prywatne, za plus poczytują sobie, że nauka odbywa się tradycyjnymi metodami (przy zachowaniu najnowocześniejszych środków), tymczasem Wy patrzycie na przykłady, które nawet na Zachodzie są właśnie wycofywane, bo więcej z tego szkody niż pożytku... Więcej umiaru, mniej parasola ochronnego...
      • Gość: Monopolowy Re: Ludzie !!! IP: *.chello.pl 20.03.05, 17:07
        A dlaczego będzie miało trudniej? może mamunia planuje do końca życia trzymać
        je pod kloszem, żeby przypadkiem ktoś go broń Boże nie zdenerwował
    • Gość: miszkamyki Re: dlaczego do odpowiedzi na środek klasy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 17:29
      >Bo mam wielką ochotę narobić rabanu,

      no i tu jest pies pogrzebany: mamuśka szuka byle pretekstu by rozladowac swoje chore frustracje
      proponuje jeszcze napisac do jakiejs poczytnej gazety (fakt, SE?) albo zainteresowac program typu "Uwaga" jak to pani od przyrody gnebi twojego maluszka :/
Pełna wersja