Cos o LO im Kilinskiego ?

23.04.05, 12:48
    • baba67 Re: Cos o LO im Kilinskiego ? 23.04.05, 12:52

      Bardzo prosze o informacje o poziomie ksztalcenia w tej szkole.
      Oferuja tam nietypowy profil w sam raz dla mojego dziecka.
      Zalezy mi jednak na tym,zeby szkola byla naprawde dobra, poniewaz, uczac w
      gimnazjum wiem, jakiego typu uczniom zdarza sie trafic do przecietnych LO, ktore
      ratuja sie jak moga przed rozwiazaniem i przyjmuja nawet slabych uczniow.
      pozdrawiam
      • profis1 Re: Cos o LO im Kilinskiego ? 23.04.05, 14:27
        Nie wiem, w jakim mieście.
        W Warszawie jest to jedno z najgorszych liceów, poszukaj w progach
        punktowych.
        Jeżeli dziecko idzie w tym roku do liceum, to trochę późno
        się interesujesz, wszędzie już były spotkania informacyjne.
        Pozdr.
        • baba67 Re: Cos o LO im Kilinskiego ? 24.04.05, 10:56

          Moje dziecko jest w drugiej klasie i ja przytomnie juz teraz sie martwie:-)
          Dzieki za info, rzeczywiscie chodzi o Warszawe.Kiedys to LO bylo calkiem niezle.
          • profis1 Re: Cos o LO im Kilinskiego ? 24.04.05, 14:26
            Wejdź na stronę
            www.egzaminy.edu.pl/
            W dziale "gimnazjaliści" znajdziesz progi punktowe, które obowiązywały w
            2004 roku (tegoroczne będą znane po naborze, my to teraz wszystko "przerabiamy".

            Warto postudiować rankingi, moim zdaniem nie "olimpijskie", tylko te, które
            oceniają ile osób dostało się na bezpłatne dzienne studia na uczelnie państwowe.
            Polecam gazetowe marcowe wydanie "Perspektyw".

            Na początku lipca będą najświeższe dane statystyczne na stronie:
            warszawa.edu.com.pl/
            po wejściu do systemu po lewej stronie. Nie trzeba mieć loginu.

            pozdr.
            • baba67 Re: Cos o LO im Kilinskiego ? 24.04.05, 16:58

              Dzieki wielkie, na pewno skorzystam :-)
              Pozdrawiam
            • danuta49 Warto studiować różne rankingi, byle rzetelne!!! 24.04.05, 21:51
              >Warto postudiować rankingi, moim zdaniem nie "olimpijskie", tylko te, które
              oceniają ile osób dostało się na bezpłatne dzienne studia na uczelnie
              państwowe.<Każdy rzetelny ranking ( i olimpijski i dostawalności )powie ci coś
              istotnego o szkole.Trzeba go tylko uważnie i szczegółowo przestudiować i to z
              kilku lat(bywają fluktuacje).Ranking powinien tylko być rzetelny - takimi są
              rankingi "Perspektyw" i "Rzeczpospolitej", a taki nie był np.ubiegłoroczny
              pseudoranking "Newsweeka".Twoja szkoła i ty profis jak rozumiem nie umiecie
              pomagać zdolnym w rozwoju ich talentów, dlatego tak negujesz rankingi
              olimpijskie!!!Nie rób ludziom wody z mózgu;-)
              • profis1 Re: Warto studiować różne rankingi, byle rzetelne 25.04.05, 08:32
                Rzeczpospolita opublikowała w tym roku ranking olimpijski, a Perspektywy
                w/g zdawalności na studia dzienne.
                Wszyscy zainteresowani twierdzili, że ten drugi jest bardziej
                miarodajny, świadczy bowiem o poziomie szkoły, a nie pojedynczych geniuszy,
                którzy radzą sobie świetnie nawet w miernej szkole.
                W klasie mojego dziecka (3 gim.) jest kilku olimpijczyków i finalistów
                konkursów, prawdziwych pasjonatów, którzy osiągnęli sukcesy własną pracą, bez
                udziału szkoły.
                Nikogo nie namawiałam do rankingu Newsweeka, zgadzam się, był beznadziejny.
                Jestem daleka od robienia komuś "wody z mózgu". Myślałam, że edukacyjne
                forum odwiedzają osoby o nieco wyższej kulturze wypowiedzi. To tyle.
                Pozdrawiam.
                • danuta49 Żeby radzić trzeba wiedzieć! 25.04.05, 18:03
                  >Rzeczpospolita opublikowała w tym roku ranking olimpijski, a Perspektywy
                  w/g zdawalności na studia dzienne.<
                  ;-) Oba rankingi są wspólnym przedsięwzięciem obu pism.
                  Z rankingu dostawalności widać pracę z przeciętnymi w danej szkole uczniami.Z
                  rankingu olimpijskiego - zajmowanie się i wyszukiwanie tych
                  najwybitniejszych.Zgoda, że, zwłaszcza w gimnazjum, są uczniowie odcnoszący
                  sukcesy bez pomocy szkoły.Tyle, że tacy są wszędzie.Żeby szkoła miała ich
                  więcej niż inne musi sama pomóc swoim zdolnym.I tym się różnią lepsz szkoły od
                  przeciętnych.Tam, gdzie sukcesy z danego przedmiotu (zwłaszcza w liceum!)są
                  powtarzalne stoi za nimi praca jakiegoś zapalonego i najczęściej nietuzinkowego
                  nauczyciela.I tego można się dowiedzieć studiując rankingi olimpijskie z kilku
                  czy więcej ostatnich lat!
        • turkusowo Re: Cos o LO im Kilinskiego ? 04.05.05, 20:05
          profis1 napisała:

          > W Warszawie jest to jedno z najgorszych liceów

          Napiszcie coS wiecej o tej szkole,naprawde taka kiepska?
          • profis1 Re: Cos o LO im Kilinskiego ? 05.05.05, 23:14

            W 2004 roku do szkoły wystarczyło 45 punktów na 200, jest to jeden z
            najgorszych wyników w W-wie, a świadectwo z paskiem miały 2 osoby. Dane te nie
            najlepiej świadczą o poziomie liceum. Jest to tzw. zespół szkół, razem z liceum
            profilowanym, technikum i zasadniczą szkołą zawodową, czyli licealiści
            razem z "dresami". Czy trzeba czegoś więcej? A wielka szkoda, bo to jedyne
            liceum w W-wie ukierunkowane na rzemiosło artystyczne.
            Pozdrawiam.
Pełna wersja