bazylkai
03.06.05, 10:58
Wczoraj córka powiedziała, że nauczycielka języka polskiego kazała wyjść z
klasy 3uczniom - rozmawiali na lekcji i wstawiła im nieobecność. Wieczorem w
czasie konsultacji w szkole wychowawczyni nic o tym nie wiedziała. Zaznaczam,
że jest to gimnazjum przy liceum.
Osobiście wolę te czasy kiedy uczniom za złe sprawowanie kazano chodzić do
dyrektora.