Praca magisterska uznana za plagiat

22.06.05, 21:00
Racja. Ciężki debil nie powinien zostawać magistrem.
    • puuchatek Re: Praca magisterska uznana za plagiat 22.06.05, 21:25
      Plagiat plagiatem, jak ktoś jest oszustem, to nim jest i kropka. Mnie natomiast
      fascynują w tej historii dwie sprawy:

      1. Oszust 0 idiota, który kopiował pracę nie tylko powstałą w tym samym mieście,
      ale na tym samym wydziale! To jakby złodziej włamywał się na komisariat policji,
      żeby ukraść krzesła...

      2. Fakt, że gość przepisał pracę DOKTORSKĄ, a dostał zaledwie ocenę DOBRĄ. Jeśli
      ta praca JAKO MAGISTERSKA uznana została za WARTĄ OCENY DOBREJ, TO JAKO
      DOKTORSKA NIE MIAŁA PRAWA SIĘ OBRONIĆ!

      Dobre? Dobre.
      • jarojj Re: Praca magisterska uznana za plagiat 22.06.05, 21:37
        1. Właśnie dlatego napisałem, że to debil.

        2. Może się debil slabo bronił?
      • gorf Re: Praca magisterska uznana za plagiat 23.06.05, 10:35
        ad 2. W artykule nie napisano ze praca zostala oceniona na 4 tylko obroniona, a
        to zasadnicza roznica. poza tym praca miala zaledwie 100 stron, wiec byla pewnie
        wycinkiem pracy doktorskiej, i niektore czesci mogly sie ze soba... hmmm... nie
        kleic? ;)

        Co do tego ze profesorowie nie wiedzieli ze taka praca byla obroniona 2 lata
        wczesniej... mogli nie wiedziec, jezeli zaden nie byl obecny na obronie. Jak
        bronilem swoja prace musialem przedstawic ja w formie elektronicznej zeby byla
        porownana z baza danych uniwerku... to jest jeszcze malo, bo baza taka sie
        dopiero tworzy, ale dobre i to na poczatek.

        Tak przy okazji... zdarzylo mi sie kiedys czytac prace magisterska, ktora byla
        plagiatem wykladu jednego z doktorow... oczywiscie komisja nie miala prawa
        wiedziec co zawieral wyklad bo byla z innej jednostki... ciekawe jest to ze w
        koncu wykladowca napisal ksiazke dotyczaca tematyki wykladu... tyle ze dwa lata
        pozniej niz powstala praca magisterska ;)

        eh... szkoda ze to tylko jedna praca zostala uwalona... na moj gust to okolo 30%
        bronionych prac sie do obrony nie nadaje... a ludzie dostaja 'wymarzone' mgr
        przed nazwiskiem.

        pozdrawiam

        mgr gorf ;)
    • baby1 Jakie studia taki prace magisterskie i doktorskie 22.06.05, 21:32
      Na czym polegała oryginalność pracy doktorskiej, że jako praca magisterska
      została oceniona na dobry? Jak to się stało, że promotor pracy magisterskiej
      nie wiedział, że na tym samym wydziale dwa lata wcześniej ktoś obronił
      dokladnie taką samą pracę doktorską? Co to znaczy, że student "przekazał" pracę
      magisterską. Pracę magisterską pisze się pod kierunkiem promotora, a
      nie "przekazuje". Promotor też powinien ponieść odpowiedzialność.
      • kotek.filemon Re: Jakie studia taki prace magisterskie i doktor 23.06.05, 10:03
        > Na czym polegała oryginalność pracy doktorskiej, że jako praca magisterska
        > została oceniona na dobry? Jak to się stało, że promotor pracy magisterskiej
        > nie wiedział, że na tym samym wydziale dwa lata wcześniej ktoś obronił
        > dokladnie taką samą pracę doktorską?

        Te zagadnienia sprawy fascynują mnie najbardziej. Może ktoś powinien się
        przyjrzeć organizacji procesu dydaktycznego na tym rewelacyjnym zapewne
        wydziale. Koleś przedstawia magisterkę zerżnięta toczka w toczkę z doktoratu
        obronionego W TEJ SAMEJ JEDNOSTCE a szacowne grono profesorskie w liczbie trzech
        z zimną krwią ocenią ją na db. Skąd oni ich wzięli? Z łapanki?
    • prof-antoni promotor , recenzent chałturnicy 22.06.05, 23:44
      praca dr jako mgr na czwórkę???
      • gwendal Re: promotor , recenzent chałturnicy 23.06.05, 15:12
        > praca dr jako mgr na czwórkę???

        Ludzie, zwróćcie uwagę, że praca została _obroniona_ na czwórkę. Ocena pracy i
        ocena obrony (czyli egzaminu magisterskiego) to dwie różne oceny. Zresztą nie
        dziwota, że praca została obroniona tak a nie inaczej, gdyż jeśli została
        "zerżnięta" z doktoratu, to co możemy powiedzieć o wiedzy rzekomego autora?
        Raczej nic pozytywnego. A na obronie pytania mogą dotyczyć czegokolwiek, co jest
        przewidziane programem studiów (owszem, naogół koncentrują się na tematyce
        pracy, ale np. ja byłem odpytywany z lektur i niektórych publikacji zawartych w
        bibliografii)

        Gwendal
    • gwendal Re: promotor , recenzent chałturnicy 24.06.05, 16:53
      Chyba nie zrozumiałaś/eś mojego postu. Proponuję sprawdzić sobie znaczenie słowa
      "rzekomy".

      Gwendal
Pełna wersja