east11
27.06.05, 19:13
tez jetes za tym zeby matma, polski, moze i historia byly obowiazkowe. problemem nie jest stopien
trudnosci tych przedmiotow, tylko tepota nauczycieli, ktorzy nie nie potrafia ich przekazac.
zdawalem mature jeszcze za komuny i musialem brac korepetycje z matmy, bo nauczycielka nie byla
mnie w stanie przed 4 lata nic nauczyc, mialem same, jeszcze wtedy, 3 z dwoma minusami. po pol
roku korepetycji napisalem mature bez sciagania na 4.
a do czego prowadzi rozluznianie rygorow i mozliwosc rezygnowania z tzw. nie lezacych
przedmiotow, to widac najlepiej na zachodzie. tutaj to sie praktykuje od lat (np. niemcy). efekt:
specjalistyczni idioci nie majacy pojecia o niczym co wychodzi poza zakres ich specjalnosci. dlatego
tak trudno znalezc polakowi wspolny jezyk za granica - oni sa po prostu gorzej wyksztalceni, w
sensie ogolnym.