Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce

04.07.05, 19:44
2/3 tych co idą na psychologię to nie idą tam po to by być psychologami, lecz
po to by wyleczyć siebie z jakichś tam braków i kompleksów. A przecie wiadomo,
że to głupstwo.
A języków to się można nauczyć w inny sposób niż filologia zaraz.
Moda i owczy pęd. Oto klucz do zrozumienia tych statystyk.
    • vigla Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 20:05
      Nic dziwnego, ze psychologia cieszy sie takim powodzeniem. jak się ma na co
      dzień z taką paranoią to chyba pracy dla psychologow nie powinno zabraknąć.
    • aniuskak Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 20:39
      Na psychologie skladaja najczesciej ludzie ktorzy jeszcze nie wiedza co tak
      naprawde chca robic w zyciu. Jesli nie szkoda im tych kolejnych 80zlotych to
      ich sprawa.. Ja zlozylam papiery tylko na 2 kierunkach: adminsitracja i
      etnolingwistyka na UAMie. Teraz czekam i sie niecierliwie...
      • slovas Tylko dwa, ale jakiż kontrast! 04.07.05, 20:49
      • zigzaur biedne te studentki psychologii 04.07.05, 21:42
        Wszystkie studentki psychologii, jakie do tej pory poznałem, były nieszczęśliwe:
        1. albo były brzydkie
        2. albo miały zahamowania w kontaktach z mężczyznami
        3. albo miały kompleksy na tle budowy ciała (patrz punkt 2)
        4. albo wybrały karierę zakonnicy (nie zawsze w korelacji z punktem 1)
        • vinogradoff Moda na latwe kierunki studiow 05.07.05, 10:40
          Bardzo trafna uwaga wiceministra, moda z Zachodu na latwe kierunki, niechec do
          studiowania bardzo trudnych kierunkow politechnicznych. Dlatego tez absolwenci
          politechniki beda poszukiwani , a absolwenci pedagogiki nauczania
          przedszkolnego, stosunkow miedzynarodowych, europeistyki, dziennikarstwa i
          wielu innych beda bezrobotni lub zmuszeni do przekwalifikowania sie. Marny los
          czeka absolwentow Zarzadzania z marketingiem. W dawnych czasach latwe kierunki
          wybierali ci co juz zajmowali bardzo wysokie stanowiska , a dyplom magistra byl
          konieczna do zadoscuczynienia wymogom ustawy.
      • nurrek Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 09:36
        etno-CO?
    • mysteron Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 20:54
      Slovas - fatalne uogólnienia...
      • slovas Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 21:00
        Przekonaj mnie proszę, że jest inaczej.
        • wrzaskd Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 21:21
          To może Ty nas przekonaj, że podane przez Ciebie dane (owe 2/3) są czymś więcej poparte niż tylko własnym widzimisię. Owszem, na psychologię na pewno trafiają popaprańcy, ale czy rzeczywiście jest ich tam więcej niż gdzie indziej?
          • slovas Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 21:27
            Popapraniec psycholog to co innego niż popapraniec np. informatyk. A z tym 2/3
            to w istocie badań żadnych nie przeprowadziłem... Ale już od dwóch conajmniej
            absolwantów psychologii właśnie słyszałem takie właśnie proporcje między tymi co
            idą bo się interesują (bądź nawet mają powołanie), a tymi co idą tam po to aby
            "się odaleźć".
    • op.1 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 21:03
      Seriali się naoglądali i teraz pędzą jak te owce na psychologię.
      • martensia20 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 21:24
        hmmm...sa tez ludzie, ktorzy interesuja sie psychologia od wielu lat i bardzo chca ja studiowac, i tylko takie studia biora pod uwage. Ja jestem tego przykladem.
        • enefer Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 21:34
          hmm..., nie lubię uogólnień, ale faktycznie coś w tym jest. Skończyłem psychologię parę lat temu i niestety muszę przyznać rację, że 2/3 - chociaż zastanawiam się czy nie więcej - osób wybierających ten kierunek to "poszukiwacze". Kończy się to tak, że albo na studiach znajdują to, czego szukali - to ta lepsza wersja, albo nie - wtedy wychodzą przekonani że jakaś teoria jest "prawdą objawioną" i zostają fanatycznymi terapeutami helingerowskimi ;-)
    • artois6 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 21:32
      Nowa mature wprowadza tylko bałagan .Ludzie składają papiery na kilkadziesiąt kierunków i stąd tak ogromne liczby.
      • gigi17 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 19:18
        ja tam składam na jeden kierunek, miałam super wyniki z matury i ide tylko tam
        gdzie chce, nie musze startować bylwe gdzie żeby sie tylko dostać
    • geeeg Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 21:52
      Ja studiuje rolnictwo i pi.....e całą te psychplogie z góry na dół
    • mostek2 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 22:06
      Najgorsze jest to ze rzeczywiscie czesc osob idzie tam nie z "powolania" ale
      kierowana owczym pedem czy jakkolwiek nazwiemy ta tendencje...szkoda...no ale
      coz robic...niedlugo gdzie spluniesz tam psycholog ;-)
      • listek86 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 04.07.05, 22:45
        Tak jak teraz spluwasz, a tam finasista marketingowiec :)
    • uhu_an CEW na UW 04.07.05, 22:18
      to farsa. moim zdaniem wszyscy powinni zdawac egzaminy wstepne. punkt na
      maturze jest nie rowny punktowi z CEW. ten egzamin mial byc w formie i w
      stopniu trudnosci jak matura. niestety, bylo inaczej. Test byl bardzo trudny-
      np. WOS- kto zdawal ten wie-, że to istna 'rzeź niewiniątek'(podam przyklad:
      jaka partia w sejmie zajmuje ostatni sektor po prawej stronie patrząc od fotela
      marszalka. bylo rowniez pytanie o znaczenie gwiazdek na fladze UW). wg mnie
      jest to nierówne traktowanie. ponadto warto tez dodać, iz osobie ktorej matura
      nie powioodla sie ma nikle szanse na studiowanie. a chyba nie oto chodzilo.
      • drwal88 Re: CEW na UW 04.07.05, 22:44
        Mniejszosc Niemiecka, jak sadze.

        a ja ide na prawo, PIS zalatwil mi przyszlosc :D
        • yarecki21 Re: CEW na UW 04.07.05, 22:56
          Jak sam napisales MNIEJSZOSC niemiecka, nawet jesli tam siedzi, choc wydaje mi
          sie ze po lewej jednak to i tak to jest mniejszosc a nie partia. Prawice zajmuje
          LPR. Sam zdawalem nowa mature i sadze ze fakktycznie nie byla trudna, tez
          skladam papiery na prawo wiec do zobaczenia tam w pazdzierniku :]
      • yayoi Re: CEW na UW 05.07.05, 01:35
        Egzaminy an studia bylyniesprawiedliwe, bo wymagaly wiedzy,ktorej nie da sie
        zdobyc w szkole, czyli tej, n aktora bylo stac najbogatszych, a nie nawet tych
        najpracowitszych, ktorzy nie maja kolo domu porzadnej biblioteki. Tak jest duzo
        sprawiedliwiej, tylko ze z ta stara matura sie beznadziejnei porobilo:-(
        Wspolczuje wszystkim, ktorzy musieli zdawac i ja, i egzaminy, bo sadze, ze maja
        duzo trudniej:-(
        • kalina_lewandowska Re: CEW na UW 05.07.05, 02:29
          Bez przesady. Zakres wiedzy potrzebnej na CEW byl, jak rozumiem, tozsamy z nowa
          matura, a niewiele roznil sie od tego, co zdawalam na egzaminach wstepnych w
          zeszlym roku. Naprawde nie trzeba chodzic na kursy, zeby poszerzyc swoja wiedze
          z LO, chociaz to duzo ulatwia. Ale niestety przy tej liczbie godzin nauczania,
          jaka MENiS moze zaoferowac i przy wciaz narastajacym ogromie wiedzy- po prostu
          trzeba uczyc sie samemu. Co jest z reszta dobrym przygotowaniem do studiow...
          Mam stara mature i przyznam, ze tamtem system wydawal mi sie wygodniejszy-
          matura byla nic nie znaczacym szkolnym obyczajem, a na przygotowanie sie do
          wlasciwych egzaminow uczniowie mieli wiecej czasu niz tegoroczni maturzysci.
          Mnie przynioslo to oczekiwany efekt- Nauki Polityczne na UW...
          Ale w sumie to ja wole filozofie i stad tegoroczne CEW:)
        • milla.m Re: CEW na UW 05.07.05, 08:40
          To akurat kto siedzi po prawej stronie w parlamencie to mozna wykombinowac,
          podobnie jak wiele innych odpowiedzi. Studia nie sa dla tych ktorzy sa w stanie
          zakuc wiedze z okreslonych ksiazek, ale dla tych ktorzy potrafia myslec. I to
          nie zalezy od zasobnosci portfela. Znam takich co na 4 kursy chodzili i kupili
          20 kg ksiazek a i tak sie nie dostali. Klasowki wylacznie z tego co bylo na
          lekcji i w zeszycie to byly w szkole podstawowej, a na egzaminie na studia
          dzienne to trzeba wlaczyc myslenia i wykorzystac tzw. wiedze ogolna.
        • czarnooka18 Re: CEW na UW 05.07.05, 13:05
          tak myslisz? a ja zdawałam na Administracje na Politechnice Śląskiej rok temu
          i zdałam - troche samozaparcia , tydzienostrego kucia i zdałam takze nie
          wmawiaj mi że nie mozna samemu ( test był z historii XX wieku i z angieslkiego)
          • zbychusz Re: CEW na UW 19.07.05, 00:33
            Podstawowe nieszczęście to szkoła średnia w obecnym wydaniu programu a w
            wykonaniu pedagogów którym wszystko się dokładnie pomieszało. Etyka z
            moralnością, encyklopedyczna wiedza z chłopskim rozumem. Ta szkoła zamiast
            pomódz odkryć zainteresowania, dziedzinę nauki która wciągnie ucznia bez
            reszty, zamiast podpowiedzieć jak się skutecznie uczyć- staje się
            wyrafinowanym egzekutorem wiedzy przy pomocy testów. I to dopiero będzie pole
            do popisów dla ich twórców. Jak dowiem się, że prawidłowa odpowiedź zleżeć
            będzie od szyku wyrazów w zdaniu - to będzie to. Wtedy odpowiedzi na
            formularzu totolotka sprawdzi komputer i tylko czekać na wypłatę.
            Całe nieszczęście człowieka nie da się zamienić w maszynę i mam nadzieję że
            wreszcie ktoś puknie się w głowę i weźmie to pod uwagę
            A pro po śmiesznych pytań na inteligencję. Krąży ich wiele i głównie padały na
            egzaminach ustnych i na tym często polegał ich smaczek.
    • pawelsmagala Ale do Krakowskiej PWST 04.07.05, 23:16
      ALe do Krakowskiej PWST mozna zdawac na 2 kierunki wydzialu aktorskiego w tym
      roku jest ponad 700 kandydatow na wydzial aktorski
      W warszawie maja tylko jeden kierunek to jest 35 osob na miejsce...
    • nidemus KIERUNEK-STRATA CZASU-JESLI SIE NIE KONCZY Z DOKTO 05.07.05, 01:02
      RATEM....CHYBA ZE MGR I MASE PRAKTYKI TO MOZE JESZCZE COS Z TEGO SIE MA..
      • kobietka_ Re: KIERUNEK-STRATA CZASU-JESLI SIE NIE KONCZY Z 05.07.05, 01:21
        Ja tam jestem zdania, że takie kierunki jak psychologia są w stanie
        zainteresować każdego, tym bardziej w wieku lat nastu, jednak studiowanie ich
        nie ma zbytniego sensu (brak perspektyw). Bez sensu dla mnie jest również
        studiowanie filologii bo chcesz się nauczyć języka, czy informatyki dlatego, że
        jest teraz niezbędna, takie rzeczy to dzisiaj podstawa i myślę, że powinno się
        wybierać jakiś rozsądny kierunek + we wasnym zakresie minimum 2 języki obce w
        stopniu zaawansowanym + informatyka (np. kursy). Jeśli chodzi o wszystkie
        psychologie, filozofie to są to raczej kierunki dla ludzi bogatych albo już
        posiadających jakiś konkretny kierunek i chcących postudiować hobbystycznie.
        • kalina_lewandowska Re: KIERUNEK-STRATA CZASU-JESLI SIE NIE KONCZY Z 05.07.05, 02:21
          Niektorzy sie kieruja bezinteresownym pociagiem do wiedzy...
          • kobietka_ Re: KIERUNEK-STRATA CZASU-JESLI SIE NIE KONCZY Z 05.07.05, 02:39
            Jasne, wlasnie ci, co mogą na to sobie pozwolić. Ci, ktorych nie stać na bycie
            żądnym wiedzy wiecznym studentem, wybierają kierunek z rozsądku, a w innych
            interesujących ich tematach (nazwijmy je nierentownymi) doksztacają się we
            wasnym zakresie.
            • nidemus NO WLASNIE.. 05.07.05, 09:01
              I dlatego musze sie przeksztalcac..za granica..;gdzie niby kazdy potrzebuje
              psychologa;)..ale zeby tutaj psychologiem byc...to tak jak za komuny byc
              dyrektorem..
            • chodorowicz Re: KIERUNEK-STRATA CZASU-JESLI SIE NIE KONCZY Z 05.07.05, 13:12
              mala korekta: napewno chodzilo Ci o obsluge komputera (w zakresie ms windows,
              office, internet...itp.), bo, tu moze Cie rozczaruje, pod pojeciem informatyka
              rozumiana jest troszke inna dziedzina wiedzy --> 3 lata studiow w pelnym
              wymiarze, a najlepiej 5, zadne kursy nie pomoga

              pzdr
        • maval Re: KIERUNEK-STRATA CZASU-JESLI SIE NIE KONCZY Z 05.07.05, 10:22
          Co do języków to zgodzę się częściowo, ale co do informatyki to się badzo
          mylisz, bo przecież na kursach możesz się nauczyć obsługi Exela co jest b.
          intuicyjne, ale administrowania złożonymi sieciami czy programowania w paru
          językach nikt cię na 10 tygodniowym kursie nie nauczy
    • yayoi Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 01:31
      Jak mozna tak mowic? Dlaczego ja, by dostac trojczyne, musze miec co najmniej
      75%, podczas gdy na politechnikach wystarczy 50? I dlaczego moje egzaminy
      koncza sie na 3 probach, a wszystkie dwoje mam i w indeksie, i w sredniej
      stypendialnej? I dlaczego moje stypendium dostaja tylko ci, ktorzy ucza sie
      lepiej od innych, a nie ci, ktorzy uczyli sie i maja 4,0? Studia humanistyczne
      wcale nie sa latwiejsze!
      • psck9 Re: Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 01:40
        Hmmm taaaa, a potem wszyscy studenci nauk humanistycznych pojada grzecznie do
        anglii i beda owoce pakowac. albo tez truskawki sadzic w hiszpanii

        p.
      • losiu4 Re: Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 07:07
        yayoi napisała:

        > Jak mozna tak mowic?

        można, bo zazwyczaj są łatwiejsze.

        > Dlaczego ja, by dostac trojczyne, musze miec co najmniej
        > 75%, podczas gdy na politechnikach wystarczy 50?

        a to juz zależy od stopnia trudnosci egzaminu czy kolokwium :)

        > I dlaczego moje egzaminy
        > koncza sie na 3 probach,

        pewnie dlatego, że tylko niezbyt kumaty człowiek potrzebuje aż 3 prób, by taki
        egzamin zdać. Zapewniam, że gdyby 90% roczników egzaminu po 3 próbach nie
        zdawało, zmieniłyby się zasady ;)

        > a wszystkie dwoje mam i w indeksie, i w sredniej
        > stypendialnej?

        dziwne... moi znajomi tez jak najbardziej mieli pały w indeksach... i do
        średniej sie je liczyło...

        > I dlaczego moje stypendium dostaja tylko ci, ktorzy ucza sie
        > lepiej od innych, a nie ci, ktorzy uczyli sie i maja 4,0? Studia
        > humanistyczne wcale nie sa latwiejsze!

        są, i nie ma sie co obrazać na statystykę :)

        Pozdrawiam

        Losiu
        • yayoi Re: Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 08:49
          Zasad sie nie zmienia... A egzaminy w takim razie wszystkie sa rownie trudne,
          skoro zawsze to 75%...
          I jaka statystyka mowi, ze studia humanistyczne sa latwiejsze?
          Tez pozdrawiam:-)
          • losiu4 Re: Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 10:44
            yayoi napisała:

            > Zasad sie nie zmienia...

            zmienia sie, zmienia :)

            > A egzaminy w takim razie wszystkie sa rownie trudne,
            > skoro zawsze to 75%...

            no wiesz, jesli ma to być taki egzamin jak na śp. WSP Kraków z pewnego
            przedmiotu, to nie napisanie go na 95% punktów to byłby wstyd straszny :) a
            ładnych kilkanaście procent studentów go oblewało :)

            > I jaka statystyka mowi, ze studia humanistyczne sa latwiejsze?

            moich kolegów :) oczywiście nie każde, ale niestety duża ich część tak. Żeby
            nie było: niektóre uczelnie pseudotechniczne czy kształcące w bardziej ścisłych
            kierunkach powinny już dawno zostac rozwiazane z powodu zbyt niskiego poziomu,
            ponizej nawet bardziej ambitnego technikum

            Pozdrawiam

            Losiu
            • yayoi Re: Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 11:34
              Ach, kolegow...
              To moze tez i koledzy Ci powiedzieli, ze studiuje na WSP Krakow...
              • losiu4 Re: Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 17:37
                yayoi napisała:

                > Ach, kolegow...

                ma sie mądrych kolegów to się ich słucha :)

                > To moze tez i koledzy Ci powiedzieli, ze studiuje na WSP Krakow...

                nigdzie tak nie twierdziłem. Mówilismy o kierunkach humanistycznych, więc
                przytoczyłem jeden z przykładów. Znam (znaczy koledzy znają) ich więcej :)

                Pozdrawiam

                Losiu

                PS.: naprawde nie bierz moich wypowiedzi jako generalne deprecjonowanie studiów
                humanistycznych. Sa i tam naprawde trudne kierunki.
      • milla.m Re: Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 08:34
        Hmmm, wprawdzie nie politechnika ale studia ekononiczne... Rowniez ok 75% zeby
        zaliczyc, 2 podejscia do egzaminu, a jak sie nie zaliczy w 2gim terminie to
        trzeba powtarzac caly przedmiot i mozna zapomniec o stypendium, no i stypendium
        uzaleznione od tego ja sie wypadlo no tle innych... Tylko czy to akurat jest
        wyznacznikiem trudnosci studiow? Chyba raczej nie, ja bym sklaniala sie raczej
        ku TRESCI a nie FORMY, i zgadzam sie ze kierunki techniczne sa trudne i wymagaja
        duzo pracy.
        • yayoi Re: Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 08:45
          A humanistyczne to niby czego wymagaja? Pozdrawiam:-)
          • zdruff Re: Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 09:20
            yayoi napisała:

            > A humanistyczne to niby czego wymagaja? Pozdrawiam:-)

            niczego :) pozdrawiam :DD
            • yayoi Re: Studia humanistyczne nie sa latwiejsze!!!!! 05.07.05, 11:31
              To chyba nie wiesz, co to sa studia humanistyczne;-P
    • x_y ilu bylo? 05.07.05, 03:02
      ilu bylo kandyadatow na Akademie Medyczna w Warszawie? wie ktos?
    • backspace2 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 07:40
      I znowu obrodziło nam humanistów, nikomu potem niepotrzebnych prawników,
      psychologów, socjologów, politologów i bibliotekoznawców. Wiedza zdobyta na
      prawie przynajmniej w życiu się może przydać, reszta pójdzie do kosza i
      zostanie zapomniana pół roku po ostatniej sesji. A inżynierów, konstruktorów
      tradycyjnie nie ma, bo na polibude idą ludzie często z przypadku albo z
      najgorszymi ocenami. Trzeba coś zrobić, żeby w szkole atrakcyjniej uczyć
      fizyki, matematyki, chemii - żeby ludzie się tym interesowali zamiast czytać
      wiersze. Wtedy będziemy mieli zdolnych ludzi, silną gospodarkę, gdy będziemy
      mieli własne wynalazki, polskie marki i produkty na miarę Nokii, a nie tylko
      wódkę i kiełbasę. Tymczasem absolwenci polibudy nie są na tyle twórczy, by
      ciężko przyswojoną wiedzę jakoś godnie wykorzystać, pracują w hurtowniach i
      budkach z zapiekankami, a niektórzy - beznadziejnie zresztą - uczą w szkołach
      katując dzieci niezrozumiałymi wzorami. W stanach każde dziecko musi zoperować
      żabę, wybudować na technice działający wulkan albo cos w tym rodzaju. U nas
      nauki techniczne są z nieciekawych i niezrozumiałych książek. Skutkiem tego
      zamiast inżynierów hi-tec mamy pełno filozofów w dredach palących trawkę w
      akademikach. I co mamy do zaoferowania światu? Parę zabytków, kilku poetów,
      Papieża. A FSO, stocznie, Elwro, Diory itp upadają, bo w 40 milionowym
      narodzie nie ma techników z sensownymi pomysłami (porównajmy to z 40 milionową
      Koreą Płd).
      • kill_yourself Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 08:28
        3 sprawy:
        1.studia humanistyczne nie są łatwiejsze od technicznych. Są inne. To tak jakby
        pytać, co jest smaczniejsze: jabłko czy gruszka.
        2. filologie to nie intensywne kursy języka. zdobywa się tam przede wszystkim
        wiedzę z zakresu języko-, litereaturo- i kulturoznawstwa. Samego języka
        studenci filologii uczą się metodami samouków (większość), na warsztatach
        sprawdzają. Nikt im nie dyktuje: "cat" znaczy kot itp. Ci, któzy nie są tego
        świadomi, a wybrali filologię, są zazwyczaj bardzo rozczarowani.
        3. bibliotekoznawstwo np. na UW ma obecnie wiele ciekawych specjalizacji -
        informacja naukowo-techniczna, biznesowa itp. I nie jest to aż tak beznadziejny
        kierunek, jak sie powszechnie uważa.
        • balabanek Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 08:39
          Dodam jeszcze, ze studia informatyczne z prawdziwego zdarzenia to nie kursy
          obslugi oprogramowania typu Windows Office czy cos w tym stylu.
      • amatil Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 10:28
        Muszę się zgodzić. Sposób, w jaki u nas (nie wiem jak gdzie indziej) uczy się fizyki to tragedia. Wygląda na to, że dla autorów podręczników nie jest to nauka przyrodnicza, tylko nauka o liczbach i wzorach. Liceum ukończyłem dawno, ale pamiętam, że sama matematyka wydawała mi się znacznie mniej zmatematyzowana niż fizyka. Nie mówiąc o już o takim drobiazgu, że techniki matematyczne używane w podręczniku do fizyki często o dwa semestry wyprzedzały program z matmy. To samo, choć na szczęście w mniejszym stopniu, dotyczy chemii. W mniejszym stopniu, bo program wymaga robienia doświadczeń, z natury dość efektownych.
        • asd616 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 21:21
          amatil napisał:
          >Wygląda na to, że dla autorów podręczników nie jest to nauka
          >przyrodnicza, tylko nauka o liczbach i wzorach.
          Nie wiem jak się uczyłeś fizyki, ale rozumienie wzorów w fizyce to podstawa - jeśli rozumiesz zjawisko fizyczne to jesteś w stanie napisac wzór z głowy (nie mówie o gigantycznych wzorach). Powinieneś również wiedziec, że NIE MA NA ZIEMI CZŁOWIEKA który rozumiałby w pełni fizykę kwantową - obecny stan wiedzy z tej dziedzi został osiągnięty właśnie dzięki matematyce a nie wyobraźni ludzi :)
        • aneczka61985 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 16.07.05, 10:19
          Ja niestety nie miałam przeprowadzanych doświadczeń na chemii:( Zgadzam sie, że
          w szkołach zazwyczaj sposoby nauki matematyki, fizyki i chemii nie są zbyt
          zachęcające dla ucznia.
    • monika_04 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 08:40
      Jasne,że każdy powinien wybierać studia kierując się zainteresowaniami i
      indywidulnymi zdolnościami co może być jednakże trudne dla piątkowiczów, którzy
      mieli dobre oceny z góry na dół.
      Trzeba też umieć realnie ocenić rynek pracy czego jednak nie uczy się w
      szkołach. Nie sądzę jednak aby studia humanistyczne czy pogardzana tu filozofia
      były bardzo złym wyborem. Nie zawsze trzeba pracować zgodnie z kierunkiem
      studiów. Można je potraktować jako naukę "zdobywania" wiedzy a nie tylko jako 5
      lat "kucia" z zamiarem "przekucia' to na forsę...
      • jmwaw Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 13:43
        Wybrałem to miejsce drzewka na podsumowanie.
        Tak wiec, to moze studia techniczne wcale nie sa trudniejsze od humanistycznych
        tylko szkoly (licea) zle przygotowuja do tego rodzaju dalszej drogi
        ksztalcenia. Matematyka, juz dziesiatki lat mijaja jak nie jest wymagana na
        maturze a polski owszem. Technika bez fizyki to mit, fizyka bez matematyki to
        bajeczki na dobranoc a i panu sedziemu przydaloby sie znac troche na rachunkach
        to potem by mu nie wychodzilo, ze 2x2 to piec albo 4 i pół a sprawa dwa razy
        krazy od sadu rejonowego do okregowego. Raz skarga a raz apelacja. Autentyczne!
    • mychaw Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 08:53
      PRZECIEŻ TO OCZYWISTE DLACZEGO KIERUNKI TECHNICZNE NIE SA OBLEGANE !!!!
      DUŻO GODZIN I CIĘŻKIE STUDIA, A SPOŁECZEŃSTWO UBOŻEJE I STUDENCI MUSZA PRACOWAĆ
      NA TAKIEJ PSYCHOLOGII TO MOŻNA POGODZIĆ PRACĘ Z NAUKĄ, ALE NA ARCHITEKTURZE TO
      JUŻ RACZEJ NIE A DO TEGO POTEM I TAK NIE MA PRACY !!!!!
    • zdruff Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 09:17
      nie wiem, skąd ten szał psychologii...
      • 77qwerty opłaty za egzamin (rekrutacyjne) 05.07.05, 09:53
        egzaminów nie ma a oplaty za egzamin pozostały
        Jesli wprawadza sie e-egzaminy to przynajmniej
        jej wysokosc powinna byc zmniejszona (wynosi 80zł)
    • swift073 wazne,zeby nie isc na marketing i zarzadzanie 05.07.05, 10:02
      wazne,zeby nie isc na marketing i zarzadzanie. przez ostatnie 5 lat prywatne i
      panstwowe uczelnie ekonomiczne "wyprodukowaly" setki specjalistow ds.marketingu
      i zarzadzania i w tej chwili na rynku pracy jest taka nadwyzka ludzi tej
      profesji,ze nie maja zadnych szans,by znalezc prace w tym fachu.
      obawiam sie,ze to samo czeka absolwentow psychologii.rynek pracy nie bedzie w
      stanie przyjac takiego "wysypu". ale moze cos sie w koncu zmieni na lepsze,
      czego wszystkim zycze.
      • krutikow Re: wazne,zeby nie isc na marketing i zarzadzanie 05.07.05, 10:28
        Na psychologie od dawna byla masa chetnych, z wielu wyrosli swietni
        specjalisci, ale tez wielu nie pracuje w swoim zawodzie badz sie nie
        sprawdzilo, tak jest teraz i tak bedzie z absolwentami, ktorzy teraz zdaja na
        ten kierunek, Mysle, ze to prawda, iz czesc zdajacych idzie na psychologie, bo
        ma wlasne problemy i mysli, ze je rozwiaze. Tak tez bylo kiedys. Ta sytuacja
        nie rozni sie niczym specjalnym od sytuacji zdajacych i konczacych np.
        filologie, tylko najlepsi pracuja z jezykiem w doslownym znaczeniu tego slowa i
        na pelnych obrotach, pewna czesc nawet jezyka porzadnie nie jest w stanie
        jezyka opanowac podczas studiow, a co dopiero z nim pracowac, zajsc daleko, czy
        przekazac cos innym. Zdawac i studiowac kazdy moze.....ale...... Potem,
        wszystko okaze sie potem. Pozdrawiam.
        • vitmik czy psycholodzy wzbogacaja nasz kraj? 05.07.05, 10:55
          ciekawe jaki procent pkb naszego kraju jest wytwarzany przez psychologów?
          • quasar5 Re: czy psycholodzy wzbogacaja nasz kraj? 05.07.05, 11:48
            Hm... No koszt ich usług pewien jest ;P Ale raczej sądzę, że pozytywne efekty także i ekonomiczne daje pomaganie ludziom z problemami z samym sobą - zdrowy pracownik pracuje wydajniej...

            Tylko czemu podchodzić do tego ekonomicznie? Ekonomia to jedno, a ludzkie zdrowie i szczęście to chyba ważniejsza sprawa :)
      • aneczka61985 Re: wazne,zeby nie isc na marketing i zarzadzanie 16.07.05, 10:27
        Niby narobiło się tych speców od zarządzania mnóstwo, to w takim razie nie
        rozumiem, czemu w ogłoszeniach z ofertmi pracy ciągle poszukują kierowników,
        menadżerów itp???
        • grzechu20 Re: wazne,zeby nie isc na marketing i zarzadzanie 20.07.05, 13:50
          Jest różnica między profesjonalistą z dużym doświadczeniem, a absolwentem z
          zerową praktyką. Jeden dostanie stanowisko kierownicze, a drugi nie - to proste.
          Oczywiście - nadal jest zapotrzebowanie na ludzi po zarządzaniu, ale trzeba
          myśleć bardziej perspektywicznie. Samo zarządzanie już nie wystarcza, trzeba
          szukać innych rozwiązań, innych kierunków. Teraz popularność największą powoli
          zdobywa informatyka i ten trend się po prostu utrzyma na rynku przez dość długi
          czas. Są też uczelnie (przede wszystkim prywatne, któe oferują różne nowoczesne
          formy zarządzania - łączonego z np.: informatyką, czy z psychologią.
          • olgierd84 Re: wazne,zeby nie isc na marketing i zarzadzanie 21.07.05, 01:24
            Dokładnie tak, grzechu20. Informatyka to jest przyszłość, a zarządzanie może
            uratowac tylko łączenie z takimi właśnie przyszłościowymi, popularnymi
            kierunkami. Dlatego tu przewagę mają uczelnie prywatne, które idą z duchem
            czasu i błyskawicznie dostosowują się do wymogów rynku.
    • elfz Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 11:51
      studia nie pomoga gdyz one sa nastawine na zysk i ilosc absolwentow a myslenia
      trzeba sie nauczyc ale pod waronkiem ze bozia dala rozum i zdolnosci czego
      niestety po rektorach wyzszych uczeli nie widac skoro wypuszczja w plener
      idiotow ktore pozniej okupuja fotele w urzedach skarbowych i minsterstwie
    • koopa No to będzie wielu bezrobotnych po studiach 05.07.05, 11:57
    • panie_p0sle Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 12:36
      Ja sie nie dziwie, Polska ma jeden z najmniejszych w Europie wskaznikow
      "psycholog na 1 mieszkanca", tak samo jest z prawnikami. Za kilka lat poziom w
      UE powinien sie wyrownac, szczegolnie jesli w takich krajach jak Polska pojawia
      sie tendencja do pomocy mlodym studentom tych kierunkow (chociazby ostatnia
      ustawa traktujaca o dostepie do zawodow prawniczych). Nietrudno sie domyslic, ze
      to pociaga za soba nowe miejsca pracy... Wiec zadna moda, zaden trend. Moim
      zdaniem - wizjonerstwo.
    • witoldyna Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 12:47
      Jestem ciekawa ile osób skończy psychologię ;-) Jestem na drugim roku i wiele
      osób, które znam już się rozczarowało. Dobrze, że mi się podoba, bo żałowałabym
      tego straconego roku.
    • pasztet204 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 12:51
      1. Wbrew temu co piszą tu obrońcy Uniwersytetów, studia humanistyczne są
      łatwiejsze od studiów na politechnikach.
      2. Sporo się uśmiałem jak przeczytałem, że bibliotekoznastwo ma ciekawe
      kierunki...ciekawe może i są tyklo co po tym robić?

      Poza tym ludzie, którzy wybierają się na najp[opularniejsze kierunki są w 90%
      przypadkowi...
      • jmwaw Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 13:48
        Wydaje mi sie pasztet, ze ulegasz wizji pani bibliotekarki, zwykle zasuszonej
        starej panny wsrod regalow z zakurzonymi, oblozonymi w jednolicie szare
        okladki, zwykle zniszczonymi ksiazkami.
        W Polsce jeszcze sie tego nie docenia, bo brak kasy na srodki techniczne ale w
        swiecie umiejetnosc systematyzowania wiedzy i pozyskiwania jej z morza
        informacji jest wyzej cenione niz ludzie z encyklopedyczna wiedza w glowie.
        • psck9 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 18:19
          CO TY GADASZ????

          a od czego jest google? co? biblotekarstwo w naszych czasach nie ma prawa bytu.
          NIE MA i tyle.

          studia humanistyczne to bardziej hobby niz studia, znam wielu historykow i
          psychologow co truskawki zbieraja w cieplych krajach europy


          p
          • misza1000 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 06.07.05, 02:19
            psck9 napisal "a od czego jest google? co? biblotekarstwo w naszych czasach nie
            ma prawa bytu. NIE MA i tyle."

            Hm, nieco wiecej skromnosci prosze. Jak wg psck9 przeszukac BEZPIECZNIE zasoby
            Internetu tak aby konkurencyjna firma nie dowiedziala sie ze slow kluczowych
            nad czym pracujemy i jak jestesmy zaawansowani? Gdzie w googlu moge znalezc
            pelne teksty milionow artykulow opublikowanych w tysiacach czasopism? Wykupic
            subskrypcje tych wszystkich czasopism jedno po drugim? Wolne zarty...A jak
            psck9 przeszukiwalby teksty patentow? Tylko szybko prosze o odpowiedz a nie po
            5 latach jak sie wreszcie psck9 wygrzebie z pieluszek swojej ignorancji w
            sprawach wyszukiwania informacji...I zeby nie bylo iz bajdurze - siedze po
            godzinach w pracy i szukam w ieeexplore. Oczywiscie mowi to nam cokolwiek?
      • irek.gorczok Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 06.07.05, 00:01
        Skąd taka pewność, że studia humanistyczne są trudniejsze od technicznych?
        Próbowałeś obydwu? Ja chociaż skończyłem technikum zrezygnowałem z polibudy na
        rzecz humanistycznych bo nie byłem sobie w stanie wyobraźić siebie jako np.
        konstruktora. Co to za robota?! Większość czasu spędzać na jakichś pieprzonych
        obliczeniach. To po prostu nie jest interesujące i już, przynajmniej dla sporej
        części osób.

        Po drugie, różnie to z tymi absolwentami polibudy bywa. Nie będę kontynuował bo
        ktoś mógłby się jeszcze obrazić.

        Po trzecie, weź przykład z krajów rozwiniętych. My nie potrzebujemy aż tak
        bardzo inżynierów. My potrzebujemy przede wszystkim kapitału i mądrej polityki,
        która ten kapitał pozwoli inwestować gdzie trzeba. A konstruktorów i patenty
        można kupić w tańszych częściach globu (włącznie z robotnikami)
    • grzechu20 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 13:56
      I znowu GW olewa uczelnie prywatne. Kiedy panowie redaktorzy się w końću nauczą,
      że uczelnie niepaństwowe także kształcą naszą młodzież? Że tu też można zdobyć
      porządne wykształcenie? Że na uczelnie prywatne co roku także skłąda papiery
      tysiące maturzystów? Pusty śmiech... :/
      • rincewindthemage Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 14:47
        Ja sie nie dziwie ani nie bulwersuje tym że GW nie podaje informacji o "oblężeniu" uczelni prywatnych (pewnie dlatego, że takie zjawisko nie istnieje...). Każdy wie, że aby podjąć tam studia wystarczą pieniądze a rzeczą zupełnie nieistotną przy rekrutacji jest wiedza czy umiejetności kandydatów. Może jednak się mylę.. czy w takim razie mógłbyś podać choć 2 takie uczelnie gdzie liczba kan/miejsce przekracza 3 os???
      • losiu4 Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 17:48
        grzechu20 napisał:

        > I znowu GW olewa uczelnie prywatne. Kiedy panowie redaktorzy się w końću
        > nauczą, że uczelnie niepaństwowe także kształcą naszą młodzież?

        wszyscy o tym dobrze wiedza. Kłopot w tym, że ogromna większość z nich
        reprezentuje poziom niższy od w miare porzadnego liceum czy technikum.

        > Że tu też można zdobyć
        > porządne wykształcenie?

        mozna, niemniej jednak bez mała na palcach jednej ręki policzyłbyś takie, na
        których można zdobyć porzadne wykształcenie.

        > Że na uczelnie prywatne co roku także skłąda papiery
        > tysiące maturzystów? Pusty śmiech... :/

        ano pusty śmiech, tyle tylko ze z innego powodu.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • tawananna Re: Studia: nawet 30 kandydatów na miejsce 05.07.05, 14:06
      Kierunki humanistyczne i ścisłe - jedne i drugie bywają łatwe i bywają trudne.
      Kto twierdzi, że studia humanistyczne są takie proste, chyba formułuje swoją
      opinię faktycznie tylko na podstawie sądów swoich kolegów z podrzędnych
      uczelni.

      Polecam postudiowanie filologii obcej (setki słówek na pamięć, ciężka
      gramatyka, o realio-, literaturo- i językoznawstwie już nie wspomnę, większość
      materiału do samodzielnego przerobienia), polskiej (liczba lektur dochodzi do
      setki)... i wielu innych kierunków.

      Studia techniczne mają swoją specyfikę, humanistyczne - swoją. Na
      humanistycznych (z wyjątkiem filologii obcych) w ciągu roku jest luźniej, bo
      nie ma tylu testów, wejściówek itd., ale sesja jest naprawdę ciężka. Liczby
      pozycji do przeczytania - ogromne. Nauka ma zupełnie inny charakter - nie da
      się opanować informacji perfekcyjnie (jak często muszą osoby na kierunkach
      ścisłych), trzeba się orientować w całości - co, wbrew pozorom, takie łatwe nie
      jest.

      Mogłabym pisać jeszcze długo... ale ścisłowcy, poprawiający sobie humor
      mówieniem, na jakich to trudnych studiach są, i tak nie dadzą się przekonać.

      Co do liczby osób wybierających kierunki techniczne - to nie kwestia mody na
      politechnikę. To, niestety, kwestia metod nauczania przedmiotów ścisłych -
      wystarczy posłuchać wypowiedzi na temat znienawidzonych przedmiotów szkolnych -
      z moich obserwacji wynika, że zdecydowanie prowadzi fizyka. A szkoda, bo to
      przecież pasjonująca dziedzina wiedzy, i można ją przedstawić w naprawdę
      interesujący sposób (wydaje mi się, że łatwiej niż matematykę).

      A co do wypowiedzi:

      "Jasne,że każdy powinien wybierać studia kierując się zainteresowaniami i
      indywidulnymi zdolnościami co może być jednakże trudne dla piątkowiczów, którzy
      mieli dobre oceny z góry na dół."

      Miałam właśnie dobre oceny od góry do dołu. I żadnych większych problemów z
      podjęciem decyzji o wyborze studiów.

      Co warte jest piątkowe świadectwo, jeśli dobre oceny miałyby wynikać z
      bezmyślnego wkuwania wszystkiego co popadnie, bez żadnych preferencji i
      pomysłów na przyszłość? Niestety, w polskiej szkole ciągle promuje się osoby,
      które ze wszystkiego są dobre, a z niczego - świetne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja