Dodaj do ulubionych

Nauka dziennikarstwa w "Gazecie Wyborczej"

IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 02.08.02, 21:18
Bardzo żałuję, ze takie "akcje" organizowane są tylko w
Warszawie. A co z tymi spoza stolicy? :-(
Obserwuj wątek
    • Gość: IZABELA Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.gorzow.mm.pl 03.08.02, 21:05
      Szkoda że taką możliwość mają tylko osoby bardzo młode i bez
      zobowiązań wobec rodziny.Sama bardzo chętnie zgłosiłabym się na
      wszystkie testy.Może pomyślicie o możliwości zrobienia wakatu
      tzw. wolnego strzelca w Waszej gazecie?Wtedy napewno się
      zgłoszę.Pozdrawiam Was Izabela
    • Gość: zwierz Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.wisniox.bogus / 192.168.0.* 04.08.02, 14:12
      dla mnie bomba, ale mam kilka uwag.
      1. jak większość, dlaczego tylko Warszawa? dla osób, które
      mieszkają na prowincji same koszty są nie do przeskoczenia,
      chyba że liczycie na młodzież z bogatych rodzin (10 miesięcy w
      Warszawie to spory wydatek).
      2. co, jeśli ktoś (tak jak np. ja) ma już okresloną
      specjalizację i niekoniecznie interesuje go praca w dziale
      stołecznym (osobiscie jestem latynoamerykanistą).
      3. kwestia języka. wprawdzie znam angielski, ale nie jest to
      zadowalający poziom i cały czas go szkolę. czy to od razu
      oznacz dyskfalifikację?
      4. czy ta propozycja dotyczy tylko studentów? czy np.
      absolwentów także?

      to tyle, pewnie o czymś zapomniałem ale nic to
      zwierz23@wp.pl
      • Gość: Michnikowa Re: Nie warto! IP: *.supermedia.pl / *.cza.warszawa.supermedia.pl 05.08.02, 23:19
        Gość portalu: Michnik napisał(a):

        > Ludzie, robiłem kiedyś w tej firmie i wierzcie mi - nie warto!
        > Wycisną Was jak gąbki, będziecie mieć najwyżej "satysfakcję".

        Zgadzam się całkowicie! Też tam pracowałam i sama zrezygnowałam.
        Znam kolesia, który od lat próbuje awansować a i tak nie ma
        szans, bo tylko garstka się tam liczy a reszta to zwykli
        wyrobnicy. Ludzie, szkoda czasu!
      • Gość: Jurgen Re: Nie warto! IP: *.gdansk.nask.pl 03.09.02, 09:20
        Heh - widać że młodzi jesteście i zaślepieni przez chęć
        zrobienia kariery dziennikarskiej. A ja w Gazecie pracowałem i
        oto garść dziennikarskich faktów: praca jest ciężka, zwłaszcza,
        że trzeba sobie radzić samemu - starsi koledzy nie pomogą komuś,
        kto jest dobry i może zająć ich miejsce. Mniej więcej po pół
        roku człowiek uodparnia się na wszelkiego rodzaju ludzkie
        nieszczęscia - kolejne panie opowiadające o bijacym mężu wysyła
        się na drzewo. Alkoholu jest dużo - i w pracy i po. Satysfakcja
        żadna, bo 90 proc. dziennikarstwa to dłubanie tekstów o dziurach
        w jezdni i zalanych piwnicach. Pieniądze żadne, bo GW płaci
        symbolicznie, zwłaszcza za staż, a szanse na etat niemal żadne
        (obecnie polityka firmy polega raczej na redukcjach).
        Uważam, że naciąganie ludzi na taką harówkę, bez zapewnienia im
        dobrej pensji to zwykłe naciągactwo, a nie droga do kariery. Po
        prostu bardziej się opłaca dopuścić do gazety młodych i
        naiwnych, którzy bedą pracować dla satysfakcji płynącej z
        zobaczenia własnego nazwiska na łamach. Może to dobre dla
        studentów, ale potem przychodzi czas, że chciałoby się mieć
        jakieś minimum socjalne - ZUS, ubezpieczenie zdrowotne, prawo do
        urlopu po którym nie okaże się, że na nasze miejsce przyszedł
        juz ktoś nowy. I dlatego właśnie ja się z GW pożegnałem. I nie
        żałuję.
    • Gość: Asia M Re: Nauka dziennikarstwa w IP: 213.17.190.* 05.08.02, 09:15
      Uważam, to za naprawde niesamowitą pomoc dla młodych osób,
      którzy chca w przyszłosci zostać dziennikarzami, gdyz ukończenie
      studiów dziennikarskich nie da tak dużej wiedzy praktycznej ,
      jak samo ptrzebywanie w redakcji czemu dopiero teraz taki pomysł
      a nie np. 3 lata temu kiedy to ja zaczynałam studiowac jako
      dziennikarstwo, a teraz pracuje w innym zawodzie mimo ukonczenia
      studiów dziennikarskich , dlatego zachecam wszystkich i zycze
      powodzenia w podbijaniu słowem świata;-)) pozdrawiammm!!!!!
    • Gość: Kasia Dlaczego dyplom magistra? IP: *.pai.pl 05.08.02, 10:30
      Uważam akcję gazety za świetną inicjatywę skierowaną do młodych
      ludzi. Chyba jednak nie do zbyt młodych, ponieważ jednym z
      warunków jest dyplom magistra. Ten wymóg dyskwalifikuje wielu
      zdolnych i ambitnych studentów. Ja jestem studentką 4. roku
      dziennikarstwa UW, a plan zajęć na tym roku spokojnie pozwoliłby
      mi nawet na 8-9 godz. codzienną obecność w redakcji Gazety.
      Powinniście coś z tym zrobić, inaczej zacznę żałować że nie
      urodziłam się dwa lata wcześniej
        • Gość: Sarin Być może nie tylko dla MAGISTRÓW IP: *.man.lodz.pl / *.bg.am.lodz.pl 28.08.02, 13:18
          Gość portalu: Pini napisał(a):

          > Przepraszam, skad wiadomo, ze dotyczy to osob po mgr?

          Było na papierze, w któryms z poniedziałkowych wydań. Czytaj
          uważniej, przyszły dziennikarzu.
          Na papierze było, w necie nie ma. Zresztą co z tego, że
          napisali? Może im się odwidzi to kryterium. Większoć firm
          stosuje tą taktykę: "Poszukujemy młodych do 27rż, z biegłą
          znajomoscią czterech języków, z conajmniej 5-letnim
          doswiadczeniem na stanowisku kierowniczym" - a potem biorą
          żóltodzioba zaraz po studiach czy babkę koło czterdziestki. I
          jest dobrze. Nie ma co tak skrupulatnie sugerować się trescią
          ogłoszeń, wiem z doswiadczenia moich znajomych.
    • Gość: Bartek Pozwólcie studentom IP: *.pai.pl 05.08.02, 11:01
      Ja też jestem studentem czwartego roku i chcę wziąć udział w
      akcji Wyborczej. Też będę miał mało zajęć, poza tym mogę chodzić
      z wieczorowymi, po godzinie 17. Panie redaktorze Rawicz, w
      imieniu wszystkich starszych studentów, my też chcemy wziąć w
      tym udział.
            • Gość: Monika Bzdura! IP: *.cps.pl 15.08.02, 14:23
              Pozwol, ze zacytuje "14 i 15 września odbędą się pierwsze testy,
              online - z wiedzy ogólnej i z angielskiego; będziecie je robić u
              siebie, w domu, kawiarence czy na uczelni, o szczegółach
              zawiadomimy Was mailem.". Zaznaczam, ze przez testy online
              mozna "przejsc" na uczelni. Jaki absolwent ma jeszcze dostep do
              uczelnianych komputerow? Chyba tylko ten, ktory zostaje
              pracownikiem naukowym. Pozdrawiam i radze czytac uwaznie...
              slowo po slowie!
              • Gość: Sarin PRZYJMĄ STUDENTÓW, głowę daję IP: *.man.lodz.pl / *.bg.am.lodz.pl 28.08.02, 14:12
                Gość portalu: Monika napisał(a):

                > Pozwol, ze zacytuje "14 i 15 września odbędą się
                pierwsze testy,
                > online - z wiedzy ogólnej i z angielskiego; będziecie
                je robić u
                > siebie, w domu, kawiarence czy na uczelni, o
                szczegółach
                > zawiadomimy Was mailem."

                Ha! A widzicie? Na UCZELNI! Nie tacy oni wybredni,
                jakimi się w ogłoszeniu podali. Nie ma co tak
                skrupulatnie sugerować się trescią ogłoszeń. Znam
                pewnego dziennikarza w Wyborczej, który zaczął tam
                działać w połowie trzeciego roku studiów. Do tej pory
                studiów nie skończył, a pracuje nadal i nikt od niego
                dyplomu nie wymaga. Zajmuje się poważnymi sprawami,
                m.in. rozbuchał aferę w łódzkim pogotowiu. Często bywa
                redaktorem wydania.
                Nie sugeruję, że GW nałapie studentów i pozwoli im
                zlewać uczelnię, ale mam przeczucie, że nie pogardzi
                studentami, którzy mają łeb na karku, dryg do pisania,
                trochę czasu i...dyplom w bliskiej perspektywie.
                Odsyłam też do mojej odpowiedzi na list Pini
                (28.08.2002)
                Co wy na to?
      • Gość: Jurgen Garść Faktów IP: *.gdansk.nask.pl 03.09.02, 09:22
        Heh - widać że młodzi jesteście i zaślepieni przez chęć
        zrobienia kariery dziennikarskiej. A ja w Gazecie pracowałem i
        oto garść dziennikarskich faktów: praca jest ciężka, zwłaszcza,
        że trzeba sobie radzić samemu - starsi koledzy nie pomogą komuś,
        kto jest dobry i może zająć ich miejsce. Mniej więcej po pół
        roku człowiek uodparnia się na wszelkiego rodzaju ludzkie
        nieszczęscia - kolejne panie opowiadające o bijacym mężu wysyła
        się na drzewo. Alkoholu jest dużo - i w pracy i po. Satysfakcja
        żadna, bo 90 proc. dziennikarstwa to dłubanie tekstów o dziurach
        w jezdni i zalanych piwnicach. Pieniądze żadne, bo GW płaci
        symbolicznie, zwłaszcza za staż, a szanse na etat niemal żadne
        (obecnie polityka firmy polega raczej na redukcjach).
        Uważam, że naciąganie ludzi na taką harówkę, bez zapewnienia im
        dobrej pensji to zwykłe naciągactwo, a nie droga do kariery. Po
        prostu bardziej się opłaca dopuścić do gazety młodych i
        naiwnych, którzy bedą pracować dla satysfakcji płynącej z
        zobaczenia własnego nazwiska na łamach. Może to dobre dla
        studentów, ale potem przychodzi czas, że chciałoby się mieć
        jakieś minimum socjalne - ZUS, ubezpieczenie zdrowotne, prawo do
        urlopu po którym nie okaże się, że na nasze miejsce przyszedł
        juz ktoś nowy. I dlatego właśnie ja się z GW pożegnałem. I nie
        żałuję.
    • Gość: Nam nie dane Re: Nauka dziennikarstwa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.08.02, 12:17
      Fajnie, że składacie taką propozycję. Tylko do kogo ona jest
      kierowana? Dlaczego kiedy młodzi ludzie są na praktykach w
      Waszej gazecie, wykorzystuje się ich przez dwa tygodnie, albo
      miesiąc, a potem daje się kopa w dupę. Dlaczego przez okres
      praktyk mówi się, że ktoś jest świetnym dziennikarzem i obiecuje
      mu się "złote góry", a potem nawet się go nie poznaje na ulicy.
      Dwa lata temu skończyłyśmy dziennikarstwo z wyróżnieniem.
      Odbyłyśmy liczne praktyki w "GW" i innych wspaniałych pismach
      (np. "Wprost"). Jednak do dziś nie możemy znaleźć ŻADNEJ pracy.
    • sombre Re: Nauka dziennikarstwa w 'Gazecie Wyborczej' 05.08.02, 19:44
      Dać tu Polakom szansę, a zaraz zaczną biadolić i marudzić. A to to się nie
      podoba, a to tamto. Dla mnie ta propozycja to bomba i jeśli tylko będą mnie
      chcieli, to na skrzydłach miłości do Gazety i pisania przylecę do Wawy, by
      wziąć w tym udział! A mieszkać mogę choćby i pod mostem Poniatowskiego :) Albo
      w ogóle z redakcji nie wychodzić :) Studenci, nie narzekajcie, bo tym sposobem
      ja też mógłbym płakać, że nie urodziłem się parę lat wcześniej i nie załapałem
      na "szybkie kariery". Wyraźnie jest to oferta dla ludzi w pełni dyspozycyjnych
      i gotowych CAŁKOWICIE się temu poświęcić. Organizowanie tego w ośrodkach
      regionalnych ewidentnie jest sprzeczne z ideą akcji - uczyć tylko kilkanaście
      osób pod okiem najlepszych piór Gazety. Nie chcę nikogo urazić, ale te pióra
      pracują raczej w Wawie, prawda? Nie wiem, czy podołam wymaganiom, ale spróbuję,
      bo to oferta jakby dla mnie szyta :)
    • Gość: Paweł D. Re: Nauka dziennikarstwa w IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 22:25
      Nauka praktycznego dziennikarstwa! Rewelacyjny pomysł, choć z
      góry czuję się przekreślony. I to bez możliwości obrony. No bo
      ten wszędobylski ANGIELSKI. Jestem po Germanistyce, uwielbiam
      pisać i wolałbym ten językowy "egzamin" w wersji do wyboru. Czy
      to aż tak trudne do przyjęcia, że czasami "dobre pióro" czuje
      się na co dzień pewniej w innym języku, niż angielskim? Czy
      naprawdę musi być ten ENGLISH? Redakcjo, litości!!!
    • Gość: Asia Ten pociag odjedzie ze mna IP: *.ipartners.pl 06.08.02, 14:11
      Dajcie mi tylko szanse. We wrzesniu odezwe sie ponownie i niech
      mnie kule bija jesli nie spotkamy sie na praktykach. Podobno
      stypendium juz na mnie czeka... a ja na nie, hm...
      Bardzo dobry pomysl; generalnie musze tylko poszukac jakiejs
      malo stresujacej i pracochlonnej chalturki (z czegos trzeba zyc
      - jak to dobrze ze na Starowce jest tylu Japonczykow, sprzedam
      kilka obrazkow i jakos to bedzie). Jestem taka naladowana
      pozytywnie. Do zobaczenia.
      • Gość: simplus wiecej optymizmu niz pesymizmu IP: *.pl 06.08.02, 17:00
        zdecydowanie wiecej. tylko ciekawe skad? praktyk jest
        kilkanascie, zalozmy ze 19, i to jest malo. osoby z innych miast
        buszujace w tym miejscu portalu wlasciwie juz moga sobie
        przesurfowac gdzie indziej, bo potrzebny jest staz w stolecznej.

        Poza tym acja mocno traci ideologia - dbamy o, rozumiemy ze,
        pomagamy wiec i tak dalej, dalej az do momentu gdy mozemy mowic
        o wylawianiu na prawde zdolnych. bo z pewnoscia takich znajda,
        czy dadza im awansowac? to juz inna sprawa.

        Co do samej akcji, zawsze warto pytac czemu sluzy? Bo zapaleni
        i zdolni w zasadzie dobijaja sie pewnie na co dzien do drzwi
        Wyborczej. Ale marketing polega na tym aby sprzedawac. Ze
        zwyklej wiec relacji: piszesz dobrze, po latach pracujesz w
        gazecie robi sie Show: "Jaka to uczynna i pomocna jest nasza
        czwarta wladza". Tyle, ze nie dla kogoś z Pułtuska i nie dla
        kogoś na studiach - angielski powinni wszyscy znac. Nie
        pasujecie? To sie dopasujcie. Takie jest w koncu myslenie
        redakcji. I dlaczego mialoby byc inne?

        ps: marzeniem moim jest drugi taki moloch jak wyborcza, byloby
        ciekawiej na tym zmonopolizowanym dobrocia rynku.byloby tez
        wiecej stazy.
        • Gość: ankka no.... w końcu ktos myśli tak jak ja IP: *.proton.net.pl 02.09.02, 16:00
          Cieszę sie że są jeszcze ludzie którzy patrzą na to wszysko tak
          jak ja( jak dobrze że nie jestem sama ... buuu)POpieram krytykę
          Warszawki no i odrobinę angileskiego. prezcież i tak na początek
          każdy będzie musiał napisac takst dotyczący np. wypadku
          drodgowego albo konferencji biskupów... no i co co mi wtedy ten
          mój znakomity angileski.Jestem z Wrocławia i niestety nie
          przeprowadzę się do Warszawy... czyli jeszcze jedno miejsce
          wolne.POzdrawiam!
      • Gość: sombre Simplus... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 06.08.02, 18:46
        ...wszystko okej, ale powiedz mi proszę, dlaczego osoby z innych miast nie
        nadają się na staż w Stołecznej? Bo miasta nie znają? A jesteś pewien, że
        tubylcy znają idealnie wszelkie instytucje Wwy i tak dalej? Miasta można szybko
        się nauczyć. Chyba, że masz inny argument. Chętnie poczytam.

        pzdr.
        sombre
        • Gość: simplus Re: Simplus... IP: *.pl 06.08.02, 19:50
          jakby ci to powiedziec. kazdy ma szanse. na przyklad murzyn moze
          zostac papiezem. ale szanse na ta posade ma mniejsze niz jego
          bialy kolega. co nie znaczy, ze - jak mowi obiegowa opinia -
          nastepnym papiezem nie bedzie wlasnie czarny: to kwestia jego
          zdolnosci i umiejetnosci znalezienia sie w sytuacji.

          mysle, ze lepiej w warszawie znajda sie warszawiacy. z prostych
          powodów, czy powiedziec ci jakich? znaja numery autobusow. i nic
          wiecej.

          zamiarem organizatorow, moze byc oczywiscie
          wylowienie "talentow krajowych" - jednak osoby z prowincji
          szanse maja mniejsze. sami o tym wiedza, poczytaj.

          ale nic nie jest przesadzone, moze najlepiej w wielkim miescie
          znajduja sie wlasnie obywatele malych wsi? bo sa skupieni na tym
          co maja zrobic i nic ich nie rozprasza? w koncu Warhol pochodzil
          z Medzialiborcow, inne przyklady na razie nie przychodza mi do
          glowy.

          pozdrawiam
          simplus.
          • Gość: Radio Re: Simplus... IP: *.wielkopole.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 12:01
            Gość portalu: simplus napisał(a):

            > jakby ci to powiedziec. kazdy ma szanse. na przyklad murzyn
            moze
            > zostac papiezem. ale szanse na ta posade ma mniejsze niz jego
            > bialy kolega. co nie znaczy, ze - jak mowi obiegowa opinia -
            > nastepnym papiezem nie bedzie wlasnie czarny: to kwestia jego
            > zdolnosci i umiejetnosci znalezienia sie w sytuacji.
            >
            > mysle, ze lepiej w warszawie znajda sie warszawiacy. z
            prostych
            > powodów, czy powiedziec ci jakich? znaja numery autobusow. i
            nic
            > wiecej.
            >
            jak by Ci to powiedzieć - się chłopcze nie znasz - Warszawa się
            na autobusach ani nie zaczyna, ani nie kończy - dorośniesz to
            pogadamy

            > zamiarem organizatorow, moze byc oczywiscie
            > wylowienie "talentow krajowych" - jednak osoby z prowincji
            > szanse maja mniejsze. sami o tym wiedza, poczytaj.
            >
            > ale nic nie jest przesadzone, moze najlepiej w wielkim
            miescie
            > znajduja sie wlasnie obywatele malych wsi? bo sa skupieni na
            tym
            > co maja zrobic i nic ich nie rozprasza? w koncu Warhol
            pochodzil
            > z Medzialiborcow
            tak się chłopcze składa, że z "Medzilaborców", jak się ślicznie
            wyrażasz, to pochodziła rodzina tego Pana

            , inne przyklady na razie nie przychodza mi do
            > glowy.
            >
            szkoda
            > pozdrawiam
            > simplus.
            pozdrawiam

      • Gość: Mała MOJE TRZY GROSZE IP: *.pai.pl 07.08.02, 09:48
        Czy ktoś z Gazety to w ogóle czyta? Co z naszymi pytaniami?
        Czy mogę wziąć w tym udział skoro jeszcze nie mam tytułu
        magistra, (ale już nie długo)? Czy mam zadzwonić do pana red.
        Rawicza?
        Sam pomysł testów on-line uważam za chybiony, choć może
        innego wyjścia nie ma. Bo kto zagwarantuje, że wszyscy napiszą
        je samodzielnie, a nie z pomocą zanjomych etc. Oczywiście osoby,
        które zrobią je z czyjąś pomocą odpadną podczas testów na
        miejscu w GW, ale co ztymi którzy nie przejdą do tego etapu, bo
        wiedzę mają trochę mniejszą niż 5 osób razem wziętych.
        Sprawiedliwość objawia się na świecie tylko w jeden sposób -
        wszyscy umrzemy, ale i tak niektórzy w bardziej uprzywilejowany
        sposób!
        • Gość: Pini Re: MOJE TRZY GROSZE IP: *.wave.net.pl 09.08.02, 17:21
          Moim zdaniem wszystko zależy od tzw. uczciwości własnej (dot.
          samodzielnego skreślania odpowiedzi na testach rekrutacyjnych).
          Może naiwnie, jednak uważam, że prędzej czy później wiedza, czy
          raczej jej brak szybko ujrzą światło dzienne.
          pozdrawiam
    • Gość: Edzka Re: Nauka dziennikarstwa w IP: 213.25.182.* 07.08.02, 13:32
      uważam że jest to rewelacyjna sprawa. Mam tylko takie małe
      pytanie dlaczego znowu nasza stolica? w innych miastach też są
      lokalne redakcje gazety. Wiem ile kosztuje miesięczne utrzymanie
      w Warszawie i wątpię aby ktoś z "prowincji" dał radę. Warszawo
      pomyśl także o reszcie kraju bo nie jesteś sama.
    • Gość: Paweł Re: Nauka dziennikarstwa w IP: 217.97.149.* 08.08.02, 14:01
      TRZEBA MIEĆ MAGISTRA! A co z ludźmi, którzy jeszcze studiują a
      mają praktykę w codziennej pracy dziennikarskiej (ponad 3 lata),
      w redakcji POLSKIEGO RADIA. Szkoda, że szansa jest tylko w
      Warszawie.Ale cóż? Wasz wybór droga Gazeto! (w tej sytuacji
      wybór nieco okrojony). Życzę powodzenia!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka