quark7 12.07.05, 07:52 po co komu historia? mapy.pomocnik.com Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
simon_r Żeby nie uczyć się na swoich błędach... 12.07.05, 10:46 tylko wyciągać wnioski z głupoty popełnionej przez innych.... no ale cóż.. wyciąganie wniosków to nie jest polska specjalnośc Odpowiedz Link Zgłoś
jaslon szerszy problem 12.07.05, 13:29 Rozumiem, że dzieci WAŻNYCH LUDZI zdają na SGH i stąd ten artykuł. Problem jest o wiele szerszy. Jest to pierwszy rocznik, który skończył gimnazjum i zdał nową maturę. Prawda jest taka, że urzędnicy mają ograniczone móżdżki i są w stanie uczyć się JEDYNIE na własnych błędach. Ten rocznik dostał za swoje i nikt mu tego nie odbierze. Urzędnicy z ministerstwa bronią się tym, że: - zrobiono wszystko, aby dać uczniom jak najwięcej punktów (na siłę!!!) - wyniki matur są niepodważalne (jakby w sprzeczności z ww.), ale poziom niektórych sprawdzających kwalifikuje ICH do gimnazjum - na uczelnie kwalifikowano na podstawie b.różnorodnych kryteriów, np. można było zdać fizykę na maturze lub na uczelni, to jest tak samo nieporównywalne ja to historia i geografia, podobnych przykładów b.dużo - w wielu wypadkach komisje egzaminacyjne łamały zasady, ale skrzętnie to ukrywano - wydano wiele świadectw z nieprawdziwymi wynikami (były też świadectwa, na których wyniki się zmazywały!!!!), część uczniów nigdy się może nie dowie, że tak naprawdę miała inne wyniki na maturze :))) - Wszystkie błędy i niedociągnięcia zwalano na nauczycieli i dyrektorów szkół, a urzędnicy z min. to takie święte krowy Ewidentnie wykorzystuje się tu młody wiek i niedoświadczenie maturzystów. Ale to PEŁNOLETNI obywatele. Mama nadzieję, że posypią się sprawy z SĄDACH za łamanie ich PRZAW OBYWATELSKICH!!! Odpowiedz Link Zgłoś
studentka110 Re: szerszy problem 12.07.05, 19:41 Zdawałam na ekonomię na UW. Nie dostałam się, bo wyniki kilerskiego egzaminu z matematyki zostały porównane z wynikami matury. Np. 50 procent z egzaminu znaczyło tyle samo, co 50 procent z matury. W ten oto sposób na dzienną ekonomię dostali się niemalże tylko tegoroczni maturzyści (+ dosłownie kilka na osób ze starszych roczników). Nóż się w kieszeni otwiera. Gdyby matura była na poziomie CEW z matematyki na UW, to prawie nikt by jej nie zdał, więc jak można tak po prostu porównać te wyniki? To jest skandal! Odpowiedz Link Zgłoś
ginlo to prawda, to jest bardzo trudny egzamin 12.07.05, 20:56 o jakim sgh-owcom sie nawet nie snilo. A ten cyrk maja za kare, ze se trzymaja rektora buca Odpowiedz Link Zgłoś
mbarto Re: to prawda, to jest bardzo trudny egzamin 13.07.05, 11:28 co? masz kompleks sgh-u? Odpowiedz Link Zgłoś
nataan Re: a moze wprowadzic wagi dla wynikow z poszcz. 14.07.05, 17:00 Oj chyba nie bardzo wagi sprawdza sie w tym przypadku. A to dlatego, ze oprocz "nowych", mamy jeszczze "starych" maturzystow. A ich egzaminy, z histori lub geografii, roznia sie od egzaminow maturalnych. Wiec, zeby wszystko bylo relatywnie sprawiedliwe, nalezaloby jeszcze obliczyc stosunek wyniku z egzaminu wewnetrznego z matematyki wsrod "starych" maturzystow do sredniej uzyskanej przez Wszystkich, oddzielnie "starych i nowych" maturzystow.... itd.....itd....Jak widac pogubilem sie w tym strasznie... Chodzi mi o to, ze sprawiedliwego naboru w tym roku nie bedzie. Chociaz moze tak: Przyjmujemy wszystkich, korych suma punktow jest wieksza niz 200 (granica moze byc ruchoma w zaleznosci od poziomu wynikow) tak, zeby odrzucic tylko tych, ktorym egzaminy nie poszly kompletnie... A tym, z numerami na liscie rankingowej >1000 a mniejszymi np. od 1500 dac indeks warunkowo. A warunek moze byc np. srednia ocen w najblizszej sesji egzaminacyjnej nie moze byc nizsza niz (np.) 4.0... W ten sposob Ci co naprawde sie wykazali beda studiowac w SGH a Ci, co bardzo chca ale (np.) zdawali trudniejsza historie maja jeszcze szanse zeby sie wykaza. Ludzie zadowoleni, uczelnia trzyma poziom.... Wiem, ze rozwiazanie swoim radykalizmem raczej wyklucza jego wprowadzenie ale taki mam pomysl :) Odpowiedz Link Zgłoś
vigla Re: Nabór do Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie 13.07.05, 12:40 No właśnie. Nawet przy naborach naborach na studia trzeba miec pojecie o wyobrażeniu, ale kto dzisiaj jeszcze takie posiada ? Odpowiedz Link Zgłoś
bared Oto moja propozycja 13.07.05, 16:49 Z geografii zdawało ponad 1295 (70,6% zdających), a z historii 539 osób (29,4% zdających). Można zatem zrobić tak, aby 70,6% osób, które się dostaną na SGH w tym roku stanowili matyrzyści z geografii (a 29,6% maturzyści z historii). Oczywiście dodatkowym problemem jest to, że trzeba wziąć pod uwagę również wyniki z innych predmiotów. Gdyby przedstawione rozwiązanie było złe można skorzystać z wyników egzaminów na SGH z poprzednich lat - wykorzystać stosunek maturzystów z historii i geografii, którzy dostali się na studia. Jednak takie działania sprawiłyby, że wszystko stałoby się o wiele bardziej skomplikowane...(a nowa matura miała to uprościć). Odpowiedz Link Zgłoś
marionm MAM POMYSL 13.07.05, 18:53 Rekrutacja w tym roku to wielki zamet-to wiemy wszyscy. Ja sama jestem kandydatka na SGH, dotyczy mnie rowniez problem swiadectw na UW, gdyz dostalam sie wlasnie na ekonomie. Nie ukrywam, ze gdybym dostala sie i na SGH, zrezygnowalabym z UW. Problemem dla mnie jest jednak historia, ktora zdawalam na maturze. Zastanawialam sie co stanie sie, jezeli SGH zastosuje nowy system liczenia punktow, gdy pomniejszy wynik geografii a zwiekszy historii. Przeciez ci, ktorzy zdawali geografie poczuja sie oszukani! Zaplacili 80 zl (bezzwrotna oplata rekutacyjna) sadzac, ze po swietnie napisanej maturze z geografii dostana sie na SGH. Byc moze sprawdzili, ze ci, ktorzy zdawali historie beda mieli duzo gorsze wyniki, wiec spokojnie, pewni dostania sie, zaplacili za rekrutacje. Gdyby SGH zmienila system liczenia punktow, ich szanse zmniejsza sie. To nie bedzie sprawiedliwe rozwiazanie i niewykluczone, ze rowniez posypia sie zarzuty oraz procesy sadowe!!! Mi przyszlo do glowy inne rozwiazanie. Historie zdawalo 539 kandydatow, geografie 1295. To daje w sumie 1834 osob. Kandydaci z historia stanowia blisko 30% maturzystow, z geografia ok 70%. Ma zostac przyjetych 1000 studentow. Proponuje podzielic liste przyjetych na kandydatow z historia (300 osob przyjetych) i z geografia (700 osob przyjetych) Wiadomo, ze poziom matur z historii i geografii byl diametralnie rozny, dlatego uwazam, ze wszyscy powinni miec mozliwosc konkurencji z jednakowymi szansami. Gografowie konkuruja miedzy soba, a historycy miedzy soba, w sprawiedliwych proporcjach. Odpowiedz Link Zgłoś
zaqaz1 Re: MAM POMYSL 15.07.05, 14:00 niestety Twoja propozycja zawiera jeden dosc zasadniczy błąd. Otóż można założyć, że osobom, które pisały geografie lepiej poszła matematyka lub odwrotnie (choć moim zdaniem historycy, jako typowi humanisci powinni z matmy wypaść gorzej - uwzględniając fakt, ze są to duże grupy osób). W tej sytuacji rozsadfniejsze byloby wazenie glosów, ale to z kolei moze powodowac protesty osób, które pisały egzaminy na sgh-u bo te mogły być trudniejsze. Gdyby były łatwiejsze, znoow protestowali by "maturzyści". Ja osobiście zaskarżyłbym wtedy wyniki z niemieckiego bo w moim odczuciu egzamin na sgh-u byl trudniejszy niz na maturez (dot. podstawowego niemca). Reasumując, uważam, że w tej sytuacji nie ma dobrego rozwiązania. Domyślam się co czują osoby piszące historie i uważam to za niesprawiedliwe, ale coż. Równiedobrze mogłobyć odwrotnie i co wtedy. Byłyby płacze z drugiej strony. O ile wrodzona bystrosć umyslu pozwala mi dobrze wnioskować, w tym roku "historycy" zostaną skrzywdzeni a od przyszłego będzie punktacja ustalona na zasadzie wagi. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nataan Re: MAM POMYSL 15.07.05, 18:47 A jak nie na studia panowie to idziemy do woja... Tam tez jest fajnie... :) chyba... Naucza nas ekonomi: jak tu zrobic, zeby zawsze miec duzy zold, gegafii: "biegiem na tamta gore i k...wa pompowac bo do iraku na front...", historii: "a pan general opowiadal, ze kiedys...", matematyki:"miales k...a kocie tylko trzy serie sztrzelic...", statystyki:"statystycznie jestescie idiotami koty" no i tak dalej.... Moze moj stosunek do sluzby wojskowej jest taki lekki bo ja studiuje i mam "odroczke" :) Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Dojrzałość to odpowiedzialność (nabór do SGH ) 13.07.05, 19:37 Statystyka każe podejrzewać, że pytania/kryteria oceny na egzaminie maturalnym z historii były trudniejsze niż na egzaminie z geografii. Ale: - kto miałby ustalać wagi dla tych egzaminów? - o tym jak będzie wyglądał egzamin maturalny, wiadomo było już od dawna, - ma to akurat znaczenie w kontekście przyjęć na SGH, bo tam wymyślono sobie taki, a nie inny regulamin przyjęć. W związku z tym składanie odpowiedzialności za dysproporcje punktowe z tych egzaminów wyłącznie na osoby przygotowujące maturę jest co najmniej nieporozumieniem. Jeśli już, to odpowiedzialne są władze uczelni, które nie potrafiły przewidzieć takiego prostego zdarzenia, jak niewspółmierność treści pytań z różnych przedmiotów na maturze, czego się uniknąć po prostu nie da. Nawiasem mówiąc, do tej pory też przy egzaminie na SGH należało wybrać jeden z tych przedmiotów, i geografia uchodziła za trudniejszą do zdania, więc też sprawiedliwości nie było. Ale piszę to przede wszystkim w kontekście pierwszych zderzeń z Życiem (przez duże Ż) tegorocznych maturzystów. Niestety, powtórzę truizm, życie nie jest sprawiedliwe, oni sami zapewne dotąd nie zawsze doceniali, że (statystycznie) sami urodzili się zdolniejsi, ich rodzice byli zamożniejsi, mieli bliżej do lepszych szkół etc. A w końcu to oni decydowali, co będą zdawać na maturze, to oni wybierali uczelnię, a teraz chcieliby odwrócić te niekorzystne być może dla siebie wybory, bo zajrzała im w oczy odpowiedzialność za nie. A życząc im wszystkim powodzenia, mam nadzieję, że choć jednego/ną z tych z nich, którzy z powodzeniem ukończy SGH, stać będzie na refleksję i nie będzie wypisywać tu na forum, jak to każdy wszystko zawsze wyłącznie sam zawdzięcza sobie. Odpowiedz Link Zgłoś