Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie

13.12.05, 07:21
Jak sie chce to zawsze mozna ograniczyc "dostep"
tak czy siak korporacje bronia sie przed mlodymi.
    • voo Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 07:48
      a ja mam znajomych, którzy zdawali ten egzamin i wiem, że pytania nie były
      trudne i specjalnie wymyslne. A że materiał do zdania jest szeroki - trudno
      zrobuić radcę prawnego specjalistę z jednej dziedziny. Poza tym, czy może być
      prostsza forma egzaminu niż test jednokrotnego wyboru?
      • ich1 Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 09:14
        voo napisał:

        > a ja mam znajomych, którzy zdawali ten egzamin i wiem, że pytania nie były
        > trudne i specjalnie wymyslne. A że materiał do zdania jest szeroki - trudno
        > zrobuić radcę prawnego specjalistę z jednej dziedziny. Poza tym, czy może być
        > prostsza forma egzaminu niż test jednokrotnego wyboru?

        z trzema odpowiedziami, dodajmy.
        Też słyszałem, że było proste, ale niektórzy byli zaskoczeni pytaniami z kks
        czy też kro.
        • 80662270a prokurator powinien się zająć mafią prawników 13.12.05, 09:27
          • jimmyjazz prokurator to też prawnik bt 13.12.05, 11:52
          • mn7 tobą zaś psychiatra 13.12.05, 16:24
        • zezowaty_cyklop Od razu widac kto ukladal testy 13.12.05, 13:51
          Testy tez trzeba umiec ukladac. Wynikami mozna sterowac poprzez dokladanie
          trudnych lub latwych pytan - im szerszy temat tym latwiej takie znalezc.
          W tym przypadku, albo autorzy sa totalnymi amatorami i ukladali testy pierwszy
          raz w zyciu, albo osiagniecie takiej statystyki bylo im z jakiegos powodu na
          reke.
        • cisza_j_spokoj Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 14:57
          > Też słyszałem, że było proste, ale niektórzy byli zaskoczeni pytaniami z kks
          > czy też kro.
          Taaa, a prawo energetyczne? Prawo wodne? A proporcja między wielce istotną
          ustawą o radcach a takim byle czym jak ksh?
        • mn7 Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 16:22
          Jeśli ktoś był zaskoczony pytaniem z kks, to nie ma o czym mówić.
      • ute_ute Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 14.12.05, 00:35
        tak się rozpisują o trudności egzaminów na aplikadję radcowską, że tyle pytań
        itp. ale przecież na aplikacę adwokacką też było 250 pytań, 190 zaliczało i też
        mieli 4 godziny... w ustawie o adwokaturze jest napisane, że zakres pytań
        egazminacyjnych obejmuje 21 dziedzin prawa... z tego co słyszałam trudność była
        podobna
        • jurek7 Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 14.12.05, 11:34
          No dobrze. To teraz wypowiem się ja, czyli osoba która podeszła do egzaminu
          (swoją drogą to było pierwsze podejście) i go zdała (199 punktów). Moim zdaniem
          poziom egzaminu był w sam raz. Mówiąc to biorę pod uwagę mój nakład pracy.
          Wystarczyło żeby przez ostatnie 2 miesiące czytać odpowiednie ustawy ( tak
          średnio pewnie wychodziło do 1-1,5 godziny dziennie, oczywiście im bliżej
          egzaminu tym więcej nauki). Na tydzień przed egzaminem wziąłem wolne i
          oczywiście w tym czasie uczyłem się sporo więcej.

          Poziom mojego przygotowania tak naprawdę nie był jakiś szczególny. Nie
          przypomniałem sobie za bardzo prawa unii europejskiej (licząc na łatwe
          pytania), finansów publicznych ( tutaj trochę zaskoczyła mnie ilość pytań ),
          ustaw samorządowych, prawa wodnego oraz prawa ochrony środowiska ( pytań prawa
          energetycznego nie kojarzę). Ale prawdę mówiąc przecież można było się
          spodziewać wszystkiego. I faktycznie dziwne że ktoś się nie spodziewał KKS,
          skoro w samej ustawie o radcach jest napisane, że egzamin będzie obejmował
          prawo karne skarbowe.

          Zrobiłem sobie zestawienie (być może niepełne) ustaw z których były pytania.

          Konstytucja RP
          Ustawa o samorządzie gminnym
          Ustawa o samorządzie powiatowym
          Ustawa o samorządzie województwa
          Kodeks cywilny ( nie kojarzę pytań z części szczegółowej zobowiązań i ze
          spadków)
          Kodeks rodzinny i opiekuńczy ( około 8-9 pytań)
          Prawo wekslowe (1 pytanie)
          Prawo czekowe (1 pytanie)
          Kodeks postępowania cywilnego
          Kodeks pracy
          Ustawa o związkach zawodowych
          Ustawa o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z
          przyczyn niedotyczących pracowników
          Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej
          Kodeks spółek handlowych (chyba trochę za mało pytań)
          Prawo upadłościowe i naprawcze
          Ustawa o KRS? (nie jestem pewien czy w ogóle coś było)
          Prawo własności przemysłowej? (nie jestem pewien czy w ogóle coś było)
          Prawo autorskie? (nie jestem pewien czy w ogóle coś było)
          Kodeks karny
          Kodeks postępowania karnego
          Kodeks karny skarbowy
          Kodeks wykroczeń
          Kodeks postępowania w sprawach wykroczenia
          Prawo budowlane
          Ustawa o gospodarce nieruchomościami
          Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym
          Prawo wodne (2 pytania)
          Prawo ochrony środowiska (2 pytania)
          Prawo zamówień publicznych
          Kodeks postępowania administracyjnego
          Ordynacja podatkowa
          Prawo o ustroju sądów administracyjnych
          Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
          Ustawa o postępowaniu egzekucyjnym w administracji
          Ustawa o finansach publicznych
          Prawo bankowe
          Prawo celne (może z 1 pytanie)
          Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych (1-2 pytania)
          +coś z ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych
          Ustawa o radcach prawnych + kodeks etyki radcy prawnego (całkiem sporo pytań
          ale przecież można się było spodziewać)
          Prawo o ustroju sądów powszechnych
          +prawo Unii Europejskiej ( około 20 pytań)
          • hydy Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 14.12.05, 12:33
            jurek7 napisał:

            > No dobrze. To teraz wypowiem się ja, czyli osoba która podeszła do egzaminu
            > (swoją drogą to było pierwsze podejście) i go zdała (199 punktów). Moim
            zdaniem
            >
            > poziom egzaminu był w sam raz. Mówiąc to biorę pod uwagę mój nakład pracy.
            > Wystarczyło żeby przez ostatnie 2 miesiące czytać odpowiednie ustawy ( tak
            > średnio pewnie wychodziło do 1-1,5 godziny dziennie, oczywiście im bliżej
            > egzaminu tym więcej nauki). Na tydzień przed egzaminem wziąłem wolne i
            > oczywiście w tym czasie uczyłem się sporo więcej.
            >
            > Poziom mojego przygotowania tak naprawdę nie był jakiś szczególny. Nie
            > przypomniałem sobie za bardzo prawa unii europejskiej (licząc na łatwe
            > pytania), finansów publicznych ( tutaj trochę zaskoczyła mnie ilość pytań ),
            > ustaw samorządowych, prawa wodnego oraz prawa ochrony środowiska ( pytań
            prawa
            > energetycznego nie kojarzę). Ale prawdę mówiąc przecież można było się
            > spodziewać wszystkiego. I faktycznie dziwne że ktoś się nie spodziewał KKS,
            > skoro w samej ustawie o radcach jest napisane, że egzamin będzie obejmował
            > prawo karne skarbowe.

            ja również się dostałem (195 pkt), pomimo że w ogóle nie czytałem (od
            ukończernia studiów 2 lata temu) 70% ustaw z których były pytania

            uczyłem się intensywnie blisko 3 miesiące podstawowych rzeczy: kc, kpc, ksh,
            kpa, kro, kp plus ustawy samorzadowe, k-cja i podstawy instytucji EU;

            karne odpuściłem - w całości, także kks, wykroczenia, finanse, administracyjne
            i całą resztę; co nie znaczy że wszystkie pytania z tego zakresu sprawiły mi
            trudność - oczywiście, miałem w tych tematach znacznie więcej błędów niż w
            pozostałych, ale wcale nie żałuję, że tych rzeczy nie przerobiłem

            moim zdaniem test był do przejścia.

            pzdr. wszystkich, którzy zdawali.
    • anna.magdalena Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 09:38
      PRzecież to był ostatni raz, kiedy pytania układaly korporacje. Więc wyraźnie
      widać ich intencje. radcy bronią się póki mogą. Dziwna natomiast jest postawa
      adwokatów. Bo albo postanowili przyjąć maxymalnie dużą ilość osób, skasować
      5000 tys. za 1 rok od każdego (dotąd aplikacja była bezpłatna) a po pierwszym
      roku zrobić kolokwium i wyrzucić większość, albo nie mieli pojęcia jaki był
      poziom zdających do tej pory, bo nie mialo to dla nich znaczenia.
      I jeszcze jedno: to był examin wstępny, po którym następują jeszcze 3,5 roku
      nauki. Więc jaki będzie poziom examinu końcowego?
      • marta_dmowska Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 09:51

        Aplikacja adwokacka kosztuje 1.500 zł za rok szkolenia (I rok 2.800 zł).
        Pewne fakty, wykreowane w mediach, jednak się przyjęły.
        • borsuk135 Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 10:15
          kto ci to powiedzial i jak to wyliczylas? przeciez to 6x minimalne wynagrodzenie
          • marta_dmowska Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 20:37
            Mój mąż tyle płaci i nic nie słyszał o żadnych podwyżkach
    • nuvolari4 Bo poprzednio "wybrani" znali pytania .... 13.12.05, 09:44
      więc jak może dziwić, że w poprzednich latach wyniki były lepsze, kto "miał
      zdać" to zdał.
    • dejot7 Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 09:50
      Rozbrajający są ci przedstrawiciele samorządu lejący krokodyle łzy nad ciężkim
      losem absolwentów prawa. Festiwal obłudy trwa.
    • kuki81 radcowie wydymali zarowno absolwentow jak i adwoka 13.12.05, 10:04
      tów w tym roku...
    • qwerty8888 Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 11:32
      Ludzie o czym wy mowicie? Radca prawny powinien byc jak Leonardo da Vinci -
      czyli powinien znac sie na wszystkim. Wg mnie przyjmowanie wszystkich jak
      popadnie jest bez sensu. Jedni zdaja z checi zostania rp inni z powolania.
      Ustalenie limitu na 190 z 250 to i tak jak dla mnie za duzo (76%). Na moich
      studiach technicznych zaliczenie dawalo 80%.

      A swoja droga to byly egzaminy a nie rozwiazywanie krzyzowek. Trzeba bylo byc
      przygotowanym a nie liczyc na fuksa ze w tym roku bedzie bardzo latwo (pamietam
      jak w polowie roku chodzily sluchy ze przyjma prawie kazdego kto zglosi sie na
      aplikacje).

      A dlaczego przyjeli tylu adwokatow - no coz wyjasnien moze byc wiele ale mi
      osobiscie najbardziej prawdopodobne wydaje sie to: w koncu dzieci adwokatow
      musialy sie jakos dostac na aplikacje (zeszloroczne egzaminy pokazaly ze z
      wiedza moga byc na bakier)
    • cisza_j_spokoj Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 14:55
      To już jest po prostu skandal! Student 4 roku! Co za kretyn... Dziwnym trafem,
      80% zdało aplikację adwokacką... Dziwne prawda... Dziwne też to, że dzieci
      radców właśnie na adwokacką zdawały... Bardzo dziwne. Poziom na adwokackiej był
      taki, że ludzie idący "na wariata" się dostali (bo takich znam paru) a na
      radcowską, nie dostali się ludzie uczący się TYLKO na ten egzamin przez ostatnie
      pół roku. Adwokaciki zrobili z radcami jeden z bardziej spektakularnych
      przekrętów - i to w "świetle kamer" i z obłudnymi uśmieszkami na twarzach. Swoi
      górą. No, chyba że mi ktoś wytłumaczy dlaczego radca ma widzieć wszystko o
      spółkach prawa wodnego, prawie energetycznym i górniczym, a adwokat powinien
      znać odpowiedź na (oszałamiająco trudne) pytanie o to, czym jest (jaki rodzajem)
      spółka jawna. Oczywiście (niestety) jedynie prawnicy załapią o co mi chodzi, ale
      i tak, to co się stało 10tego to chamstwo. Nie wspominając już o osobnikach
      które z uśmiechem na ustach wychodziły z egazaminu po 45 minutach. Test miał 250
      pytań. Ale przecież jak się ktoś uczył na egzamin systemem: 1A, 2C, 3B, 4A,
      5B... to 45 minut spokojnie wystarczy, czyż nie?
      • mn7 Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 14.12.05, 21:45
        cisza_j_spokoj napisał:

        > To już jest po prostu skandal! Student 4 roku! Co za kretyn... Dziwnym trafem,
        > 80% zdało aplikację adwokacką... Dziwne prawda... Dziwne też to, że dzieci
        > radców właśnie na adwokacką zdawały... Bardzo dziwne.

        Jasne. gdyby zdawali na radcowką, byłoby oburzenie ża mają czelność. Poszli
        niektórzy na adwokacką, też źle...

    • marijob Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 15:33
      a we Wrocławiu dostało się na aplikację radcowską około 150 osób z 220
      zdających... SZOK:-)
    • mn7 Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 16:24
      No i wyszła prawda o tych tłumach świetnie przygotowanych absowentów, którym
      dotąd ktoś jakoby bronił dostępu do wymarzonego zawodu.
      • paragraf222 A poprzednio? 13.12.05, 19:26
        > No i wyszła prawda o tych tłumach świetnie przygotowanych absowentów, którym
        > dotąd ktoś jakoby bronił dostępu do wymarzonego zawodu.

        Niech będzie, ale kto w takim razie zdawał egzamin w poprzednich latach? Jakaś nagła zapaść nastąpiła?
        • mn7 a jak myślisz? 13.12.05, 22:53
          Nagła zapaść? To dlaczego u adwokatów było aż 80% powyżej kreski?
          Po prostu zrobiono egzamin z prawdziwego zdarzenia, obejmujący wszystko to, co
          rzeczywiscie dotyczy radców i okazało się, że ci fantastycznie przygotowani
          kandydaci to mit.
          Adwokaci za to zrobili za łatwy. Pewnie dlatego, żeby się nikt nie przyczepił,
          że blokuja dostęp. A może chcieli zarobić na szkoleniu? Ty pewnie wybierasz to
          drugie wyjaśnienie.

          Więcej powiem - na wzór niemiecki trzeba taki ostry egzamin zrobić na koniec
          studiów - jako zarazem wstępny na jednolitą - państwową aplikację. A potem
          drugi, też ciężki, też państwowy (oczywiście z udziałem praktyków) - na koniec.


          • paragraf222 Re: a jak myślisz? 14.12.05, 00:34
            > Nagła zapaść? To dlaczego u adwokatów było aż 80% powyżej kreski?
            > Po prostu zrobiono egzamin z prawdziwego zdarzenia, obejmujący wszystko to, co
            > rzeczywiscie dotyczy radców i okazało się, że ci fantastycznie przygotowani
            > kandydaci to mit.
            No i bardzo dobrze! Więcej takich egzamonów z prawdziwego zdarzenia bez pytania o loczbę dołków w polu golfowym! trudny, ale równy dla wszystkich.
            > Adwokaci za to zrobili za łatwy. Pewnie dlatego, żeby się nikt nie przyczepił,
            > że blokuja dostęp. A może chcieli zarobić na szkoleniu? Ty pewnie wybierasz to
            > drugie wyjaśnienie.
            Trochę mi wmawiasz opinię której nie wypowiedziałem. To był pierwszy taki egzamin, na podstawie jednej próby nie zamierzam wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Całkiem mozliwe że zarówno adwokaci jak i radcy 'przestrzelili", tyle że w różnych kierunkach.
            > Więcej powiem - na wzór niemiecki trzeba taki ostry egzamin zrobić na koniec
            > studiów - jako zarazem wstępny na jednolitą - państwową aplikację. A potem
            > drugi, też ciężki, też państwowy (oczywiście z udziałem praktyków) - na koniec.
            Tu się zgadzam w 100%. Zawsze mnie krew zalewała kiedy słyszałem że absolwent prawa to kompletnie nic nie umie i dopiero na aplikacji się nauczy. To po co takie studia? Jak słyszałem że absolwent prawa nie wie po której stronie ma stanąć w sądzie to nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać. Absolwenta szkoły muzycznej nie trzeba uczyć czy flet należy ssać czy dmuchać. Jakoś to wie bez aplikacji. (Tylko bez kawałów o absolwentkach - blondynkach!)
            • mn7 Re: a jak myślisz? 14.12.05, 14:21
              paragraf222 napisał:

              > Zawsze mnie krew zalewała kiedy słyszałem że absolwent p
              > rawa to kompletnie nic nie umie i dopiero na aplikacji się nauczy. To po co
              takie studia?

              Ano po to, że studia prawnicze NIE SĄ i nie powinny być studiami ściśle
              zawodowymi. Są to studia - wbrew powszechnemu mniemaniu - poszerzające
              horyzonty, powinny dawac wiedze ogólną, a także NARZĘDZIA (zwłaszcza
              umiejętnośc precyzyjnego myślenia) potrzebne w przyszłej pracy - niekoniecznie
              w zawodach prawniczych. Zawsze tak było i zasze tak będzie, że absolwenci tych
              studiów pracują w najrózniejszych zawodach. Inaczej, niż np. absolwenci
              medycyny, gdzie założenie jest takie, że absolwent ma być lekarzem i
              rzeczywiście - większość jest.
              Studia prawnicze nie są od nauczenia zawodu. Zresztą: jakiego zawodu? Samych
              ściśle praniczych ("tradycyjnych") jest 5 a jeszcze doradca podatkowy,
              komornik, policjant, doradca prawny (cokolwiek by to miało znaczyć) przeróżne
              zawody urzędnicze, dziennikarz - specjalista i tak dalej.
              Słusznie Cię natomiast krew zalewła, jeśli słyszałeś , że "nic" nie umie, bo to
              oczywiście nieprawda.

              > Jak słyszałem że absolwent prawa nie wie po której stronie ma stanąć
              > w sądzie to nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać.

              Na szczęście nie był to typowy absolwent.

              • mn7 zaś w czwartek... 18.12.05, 19:18
                ... były wybrane pytania z egzaminu na adwokacką. Mam nadzieję, że celowo
                wybrano do druku najłatwiejsze, jeśli bowiem cały egzamin tak wyglądał, to był
                groteskowo łatwy.

                • jurek7 Re: zaś w czwartek... 18.12.05, 21:06
                  mn7 napisała:

                  > ... były wybrane pytania z egzaminu na adwokacką. Mam nadzieję, że celowo
                  > wybrano do druku najłatwiejsze, jeśli bowiem cały egzamin tak wyglądał, to był
                  >
                  > groteskowo łatwy.

                  Musiał taki być, skoro zdało 80% kandydatów.
                  • mn7 Re: zaś w czwartek... 18.12.05, 21:38
                    jurek7 napisał:

                    > mn7 napisała:
                    >
                    > > ... były wybrane pytania z egzaminu na adwokacką. Mam nadzieję, że celowo
                    >
                    > > wybrano do druku najłatwiejsze, jeśli bowiem cały egzamin tak wyglądał, t
                    > o był
                    > >
                    > > groteskowo łatwy.
                    >
                    > Musiał taki być, skoro zdało 80% kandydatów.

                    I to mnie dziwi. To znaczy, że tylko 80% Rozumiem, że gdyby był nie wiadomo jak
                    łatwy, zawsze byłaby grupa takich, którzy poszli na niego bez przygotowania i
                    oblali. Ale aż 20% ???

                    >
    • punter I o co ten szum ? 13.12.05, 18:48
      Nie rozumiem głosów oburzenia, że na jedną aplikację dostało się 10% a na drugą
      80%.

      Przecież w końcu był test, obiektywny i bezstronny, a nikt nie zabronił
      kandydatowi przeczytać ustawy prawo energetyczne czy wodne. Kandydaci na
      adwokató też mieli wszyscy równe szanse i w końcu 20% z nich oblało ten
      podobnież super prosty test.

      Czy to jest fair ? Tak - bardziej fair niż to, że dotychczas na ustnym padały
      pytania o liczbę dołków na polu golfowym w Rajszewie albo o to kto i kiedy
      zdobył jako pierwszy Mont Blanc.

      Zresztą proszę szczęśliwych adwokatów in spe o trzeźwe spojrzenie na sprawę -
      na aplikacji są kolokwia a w końcu egzamin adwokacki i idę o zakład, że za trzy
      lata część aplikantów zostanie na nim brutalnie odsiana, bo co jak co ale
      korporacja nie może jednego roku przyjąć 1300 adwokatów :)

    • mental1 Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 19:48
      Poczytajcie, poczytajcie... Ehh szkoda gadać...współczuję tym co się nie dostali.
      prawo.hoga.pl/forum/PokazForumP.asp?Idk=137&Rec=211&Idd=0
      • tomekp787 Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 13.12.05, 22:52
        Nie rozumiem tego całego szumu. Jak zdawałem na aplikację radcowską, najlepszy
        wynik osiągnąłem właśnie na teście wyboru. Najmniej punktów miałem za części,g
        dzie ocena jest subiektywna, tj. za część opisową i ustny, ale się dostałem.
        Obroniłem się dzięki dobremu wynikowi na treście wyboru. Niech więc nie
        lamentują ci co tego chcieli a teraz twierdzą że pytania były za trudne! U mie
        na teście też były trudne i mimo ,że nie wszystkie były z prawa, to byłem dumny
        z tego, że potrafię odpowiedzieć poprawnie na pytania dotyczące kultury przez
        duże K a nie z jakiejś pop kultury. Chcieliśme testów z prawa to je macie.
      • mn7 dzisiejsza Rzeczpospolita 14.12.05, 14:24
        W dzisiejszej Rzeczpospolitej są pytania. Nic nadzwyczajnego - po prostu
        solidny test z wiedzy fachowej - takiej, jaką można wynieśc już ze studiów
        (oczywiście także zagadnienia, które sobie trzeba było samemu doczytać).
        Żadnych rewelacji, co najwyżej można się przyczepić do niektórych pytań, ze
        nieprawidłowo sformułowane.
        Zarzuty o korporacji nadal blokującej dostęp należy między bajki włożyć. Po
        prostu kandydaci byli marni i tyle.
        • jurek7 Re: dzisiejsza Rzeczpospolita 14.12.05, 15:07
          mn7 napisała:

          > W dzisiejszej Rzeczpospolitej są pytania. Nic nadzwyczajnego - po prostu
          > solidny test z wiedzy fachowej - takiej, jaką można wynieśc już ze studiów
          > (oczywiście także zagadnienia, które sobie trzeba było samemu doczytać).
          > Żadnych rewelacji, co najwyżej można się przyczepić do niektórych pytań, ze
          > nieprawidłowo sformułowane.
          > Zarzuty o korporacji nadal blokującej dostęp należy między bajki włożyć. Po
          > prostu kandydaci byli marni i tyle.

          W zasadzie zgadzam się.

          Zresztą z punktu widzenia osoby która się dostała muszę stwierdzić, że świeżo
          upieczeni aplikanci radcowscy są w lepszej sytuacji niż adwokaccy, gdzie
          przyjęto prawie 80%.
          Bo na radcowskiej np. w Warszawie będzie teraz z grubsza tyle osób ile w latach
          poprzednich i nie będzie raczej jakiegoś nacisku na oblewanie aplikantów w
          trakcie aplikacji lub na egzaminie radcowskim. Tymczasem adwokaci muszą przyjąć
          kilkakrotnie więcej aplikantów niż dotychczas i zapewne nie będzie łatwo się
          utrzymać na aplikacji lub zdać egzamin adwokacki.
          • obseerwator Re: dzisiejsza Rzeczpospolita 14.12.05, 16:04
            autorzy ustawy w swym rewolucyjnym zapale zapomnieli o jednej kwestii, skąd
            wziąść teraz patronów dla świeżo upieczonych aplikantów adwokackich?

            "-patrz jacy uczciwi!-uhm, sama okładka, znam uczciwszych"

            Ryszard Ochódzki&Aleksandra Kozel
    • paul_ina Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 14.12.05, 23:03
      Ja nie dostałam się na radcowską, zabrakło mi 2 punktów. Mimo to uważam, że egzamin był prosty. Co było złe? Przyzwyczajenia.

      Planując naukę uwzględniłam ustawy z prawa administracyjnego materialnego. Ale zewsząd dopadły mnie opinie - nie ucz się tego, będzie ksh / ks / kpc do potęgi entej plus drobiazgi z ustawy korporacyjnej i konstytucji. Nie będzie ustaw okołokodeksowych z kp, nie będzie nic z ubezpieczeń i karnego. Wysłuchując takich rzeczy od starszych i bardziej doświadczonych osób rzeczywiście mozna było zwątpić. W rezultacie przerobiłam tylko część zalecanego materiału, za to ksh / kpc / kc / kp mogę recytować w półśnie całą noc.

      Tak myślałam, że się nie dostanę, za dużo strzelałam. Bardzo żałuję, że w tym rzucie nie dostałam się na aplikację. Mam nadzieję, że ministerstwo w przyszłym roku utrzyma wysokie wymagania. Tegorocznym aplikantom adwokackim współczuję, bo większosć z nich będzie pracowało za darmo albo pół darmo, tak jak teraz pracują studenci. Wartość aplikacji adwokackiej jako atutu na rynku pracy znacznie spadnie. Za to jeśli od przyszłych radców nadal będzie się wymagało multi-wiedzy, być może uda się utrzymać wartość tego zawodu.

      Ja będę gotowa zdać w przyszłym roku, teraz wiem jak i czego się uczyć. Pytanie, czy ministerstwo przemyśli sprawę i uszanuje elitarność zawodu radcy prawnego.
      • lucjan_m Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 16.12.05, 13:58
        wlasnie jestem w trakcie rozwiazywania tego testu i chociaz jestem prawie dwa
        lata po studiach nie uwazam zeby pytania byly trudne. niektore sa wrecz
        banalne. oczywiscie nie jest sie w stanie opanowac calej wiedzy ale w koncu
        pulap to 190/250 czyli 1/4 mozna nie wiedziec.
        oczywiscie wspolczuje tym ktorzy sie uczyli i zabraklo im 1 lub 2 punkty -
        zabraklo po prostu szczescia a nie wiedzy.
        pozdrawiam wszystkich ktorzy sie niedostali.glowa do gory. nastepnym razem
        bedzie lepjej!!!
    • 19780727joannawojcik Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 06.03.06, 16:27
      Ja tak nie uważam. Jestem studentką II roku WSAiZ w Rzeszowie - kierunek
      Administracja Wymiaru Sprawiedliwości i Prokuratury, właśnie podczas sesji gdy
      miałam już dość... zrobiłam sobie test na aplikację radcowską i na 250 pytań
      poprawnych miałam 200, więc moim zdaniem nie był, aż taki ciężki. A
      przypominam, że jestem na II roku.
      • paul_ina Re: Za trudne egzaminy na aplikacje radcowskie 06.03.06, 21:35
        Z tego wniosek, że WSAiZ w Rzeszowie kształci przyszłe gwiazdy palestry :))) Jeśli Twój kierunek kończy się uzyskaniem tytułu magistra prawa (jeśli są to studia prawnicze), to piękna przyszłość przed Tobą.
        • molcia23 Czy są gdzieś jeszcze USPDMA? 10.03.06, 13:36
          Czy są gdzieś jeszcze prowadzone uzupełniające studia prawnicze dla magistrów
          administracji, podczas których w 2 lata mozna zrobić magistra prawa?
          Błagam o pomoc!
          Monika
          mnetzel@op.pl
Pełna wersja