apostfoor
05.04.06, 09:33
Witam!
Dręczy mie takie pytanie: czy muszę chodzić na rekolekcje. Na religie nie
chodzę, do bierzmowania też nie zamierzam iść. Jestem w II klasie gimnazjum.
Jestem też gospodarzem klasy. To, że nie chodzę na religię nie jest
spowodowane tym, że nie wierzę. Po prostu nie lubię nauczycielki i kłuci mi
się to ponieważ nie rozumiem tego, że oceniają w jakim stopniu ja WIIERZĘ,
itd. No więc z góry zapowiedziałem to nauczycielowi wychowawcy. Wporządku.
Następnie wezwano mnie do gabinetu dyrektorki gdzie była właśnie Ona i
największa piła w szkole: >>Musisz iść!!! Co to znaczy, że Ty nie idziesz?!
To jest obowiązkowe, nie ma możliwości, że nie idziesz! Rekolekcje są zamiast
lekcji! W główce Ci się chyba przewraca...<<. Pozatym musiałem zrobić listę
obecności i po sprawdzeniu jej oddać p. Dyrektor, która zapowiedziała, że
wyciągnie za uszy tych którzy byli nieobecni. Nagany dla uczniów, którzy nie
byli przez te trzy dni w kościele. Nie chodzę. Nie przejmuję się tą naganą,
ale chce wiedzieć. Czy to jest obowiązkowe. Co mają robić uczniowie innego
wyznania, ateiści, itd w czasie tych rekolekci ? Co na to polskie prawo?
POZDR